Podsumowanie 6. kolejki – Jesień 2026
AUTOSHIELD 1. Liga: ZJEDNOCZENI GROMIĄ, PAK Z PIERWSZYMI PUNKTAMI
Szóstą. kolejkę AUTOSHIELD 1. Ligi rozpoczęło spotkanie FCTP z Team WikMont. Dużo lepiej zaprezentowali się zawodnicy Karola Pawlika, którzy pewnie wygrali to spotkanie i przesunęli się na 5. pozycję w tabeli ze stratą tylko 3 punktów do podium. Świetne zawody rozegrał Kacper Mazerski, który strzelił 3 bramki i zanotował 2 asysty. Co ciekawe tytułem MVP spotkania został wybrany inny zawodnik Team WikMont – bramkarz Artur Zając. Taki wybór jasno mówi, że Toruń Północny swoje okazje w tym spotkaniu miał, ale zapędy ofensywne drużyny Jakuba Kwiatkowskiego zostawały skutecznie powstrzymywane przez bramkarza rywali. Artur Zając trafił również do najlepszej szóstki kolejki.
Mało w tej kolejce było wyrównanych pod względem końcowego wyniku spotkań. Do takich nie należało również starcie Sparty Carmager Toruń z Clar System Flotcamp. Drużyna Kamila Lewandowskiego rządziła niepodważalnie na boisku prowadząc po 30 minutach już 5-0. Każdy zawodnik z pola dodał w tym spotkaniu co najmniej 2 oczka do punktacji kanadyjskiej, co nie zdarza się zbyt często. Na uwagę zasługują przede wszystkim występy Adriana Piątkowskiego (3 gole, tytuł MVP i szóstka kolejki), Andreya Donetsa (3 gole i 1 asysta) oraz Szymona Sokoła (1 gol i 3 asysty). Sparta po tym pewnym zwycięstwie ma 12 punktów i zajmuje ostatnie miejsce na ligowym podium. Wartym odnotowania faktem jest to, że zawodnicy Sparty – Andrey Donets i Szymon Sokół wskoczyli po tym meczu na pozycję lidera klasyfikacji indywidualnych sezonu – kolejno strzelców i asystentów. Clar po tej porażce jest siódmy w tabeli, a 4 zdobyte do tej pory punkty nie dają jeszcze bezpiecznego utrzymania.
Drużyna Pak Technik dokonała przełomu i zdobyła pierwszy komplet punktów w lidze w spotkaniu z RKS Huwdu i „wyzerowała” swój dorobek punktowy. Obie drużyny przyszły na spotkanie w dość okrojonych składach. W takich okolicznościach zdecydowanie lepiej poradziła sobie drużyna beniaminka AUTOSHIELD 1. Ligi. Najlepszym zawodnikiem tego ważnego dla losów dolnych rejonów tabeli spotkania był Paweł Muchewicz. Doświadczony zawodnik Pak Technik miał udział przy połowie bramek swojego zespołu, strzelając 2 gole i zaliczając 2 asysty i oprócz gwiazdki za najlepszy występ w meczu trafił również do szóstki weekendu. Poza tym dublety bramek padły łupem również Piotra Sosny i Bartosza Kowalskiego. Dzięki temu zwycięstwo beniaminek ligi wydostał się ze strefy spadkowej, ale to z pewnością nie koniec obrony przed spadkiem. Bezbarwne w tym spotkaniu Huwdu również będzie aktywnie uczestniczyło w walce o utrzymanie.
To był bardzo zły weekend dla Młodych Emerytów Nordgips. Najpierw w zaległym spotkaniu stracili z Galacticos 11 bramek, aby w kolejnym meczu, już bieżącej kolejki, zostać rozgromionym przez FC Zjednoczonych Toruń tracąc jeszcze więcej goli. Mecz bez historii, w którym każdy z zawodników aktualnego wicelidera tabeli mocno wyśrubował swoje statystyki indywidualne. MVP meczu został Daniel Glinkau (2 gole i 4 asysty), który trafił również do szóstki weekendu.
Paradoksalnie najciekawszym i najbardziej emocjonującym spotkaniem weekendu w AUTOSHIELD 1. Lidze było to, w którym padło najmniej bramek. Team UA II spotkał się z Ragazzi w spotkaniu bardzo ważnym dla układu sił w górnej części tabeli. Mistrzowie Torunia z sezonu wiosennego pokazali klasę, strzelili szybko gola i kontrolowali spotkanie, ostatecznie inkasując 3 punkty z bardzo wymagającym rywalem. Bardzo ważną rolę w tym spotkaniu odegrał Serhii Dytiuk, zdobywca pierwszego i trzeciego gola ukraińskiej ekipy. Jego świetny występ został doceniony kartą inFORM. Oprócz tego oczywiście został wybrany najlepszym graczem meczu i otrzymał miejsce w szóstce kolejki z tytułem MVP weekendu. W szóstce kolejki wylądował również jego klubowy kolega, Ivan Lazarevych. Team UA II po tej kolejce utrzymuje 3 punkty przewagi na Zjednoczonymi, którzy mają jednak rozegrany jeden mecz mniej. Jeżeli sytuacja dalej będzie rozwijać się jak do tej pory, mistrzostwo Torunia może rozstrzygnąć się w bezpośrednim spotkaniu między dwoma wspomnianymi zespołami.
Autor: Bartosz Przyłuski
EM3DACH 2. LIGA: GOLDEN SIX POKONUJE LIDERA, EM3DACH MINIMALNIE LEPSZY OD FORMYCY
Kolejkę EM3DACH 2. Ligi rozpoczęło spotkanie Koka Team Kosmowski Transport z SQUADRA AZZURRA. Do wszystkich problemów SQUADRY w tym sezonie doszły w ten weekend jeszcze problemy kadrowe. Grająca „gołą” szóstką ekipa Stanisława Makucha (który również musiał w pełni wspomóc swoją drużynę) nie miała szans z ekipą Koki, której kadra meczowa liczyła około 20 zawodników … Dla drużyny Jarosława Tebecio swoisty przegląd kadr zakończył się pewnym zwycięstwem. W spotkaniu z mniej wymagającym tego dnia rywalem swój talent w pełni pokazał Jerzy Pawłowski – zdobywca 3 bramek i 3 asyst został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu.
FC Devils kontynuuje passę zwycięstw tym razem pokonując przedostatnią po tej kolejce ekipę tabeli – Black Bulls Toruń. Po raz kolejny bardzo dobre spotkanie w swojej drużynie rozegrał Oskar Sadowski, którego dzielnie tym razem wspierali Mateusz Went i Rafał Budrewicz. Ten ostatni został uznany najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania i trafił do szóstki weekendu w EM3DACH 2. Lidze. Wszystkie gole dla Bullsów strzelili bracia Białkowscy. Wydaje się, że FC Devils problemy z początku sezonu ma już za sobą. Teraz drużyna Marcina Glińskiego zajmuje 7. pozycję w tabeli z przewagą 9 punktów nad strefą spadkową i patrzy już raczej tylko w górę tabeli. Black Bulls chcąc uniknąć spadku musi pilnie poszukać pierwszych punktów.
Hit kolejki zdecydowanie nie zawiódł. Formyca Toruń zmierzyła się z EM3DACH w bardzo zaciętym spotkaniu. Drużyna Macieja Gaszkowskiego do przerwy prowadziła różnicą 2 goli, ale po przerwie oddała trochę inicjatywy rywalowi. Ostatecznie spotkanie zakończyło się bardzo „ciasnym” wynikiem. W tym spotkaniu wiodącymi postaciami spadkowicza 1. Ligi byli Krzysztof Skotarek (2 asysty i tytuł MVP spotkania) i Eryk Miłogrodzki (miejsce w szóstce kolejki). W Formycy wyróżnili się Mateusz Kuliński oraz Dominik Abu Nahia – od kilku tygodni to już norma. Zwycięstwo pozwoliło wrócić EM3DACH na pozycję lidera tabeli. Formyca skomplikowała swoją sytuację. Pomimo niezłej ostatnio dyspozycji w tabeli brakuje punktów. Spadek drużynie Patryka Bensa nie grozi, ale o coś więcej będzie bardzo trudno.
To było kolejne trudne popołudnie dla zespołu Jordanki Alfa Finanse Toruń. Ostatnia drużyna tabeli mierzyła się z jednym z kandydatów do ligowego podium – Primeautomotive. Obrońcy drużyny Arkadiusza Supczinskiego nie byli w stanie powstrzymać Mieszko Materny i spółki. Gwiazda Primeautomotive zaliczyła spektakularny występ i poprowadziła ekipę do pewnego zwycięstwa. Niekwestionowany lider klasyfikacji strzelców miał udział w 8 z 9 bramek swojej drużyny (!) Taki występ musiał zakończyć się wyróżnieniem w postaci karty inFORM oraz tytułem gracza kolejki w EM3DACH 2. Lidze. Primeautomotive tym samym wykorzystuje potknięcie PZWANN i wskakuje na pozycję wicelidera tabeli. Przed Jordankami coraz ciemniejsze chmury.
Wygrana FC Golden Six z PZWANN była największą niespodzianką tej kolejki, ale wynikiem w pełni zasłużonym. Zawodnicy Przemysława Sucheckiego wzięli się do roboty już od pierwszego gwizdka i do przerwy prowadzili 5-1. Po przerwie obie drużyny dołożyły po jednej bramce i wynik pod kątem różnicy bramek się nie zmienił. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Kacpra Lemanowicza z Golden Six, którego 2 szybkie bramki na początku meczu pozwoliły na spokojną kontrolę meczu. Zawodnik ten trafił również do najlepszej szóstki weekendu. PZWANN osłabione brakiem Alana Opoki, Mateusza Malinowskiego oraz Jakuba Zbrańca nie zdołało utrzymać pozycji lidera tabeli. Golden Six po cennym zwycięstwie skrócili dystans punktowy do podium.
Kolejkę EM3DACH 2. Ligi zamknął mecz Redburn Kamlex vs Team UA. Pierwszy gol padł bardzo szybko, bo już w 1. minucie a jego autorem był Marcel Wcisło. Redburn nie poszedł jednak za ciosem – cztery następne gole w tym spotkaniu były udziałem ukraińskiej ekipy. Zawodnicy Marcela Wcisło byli w stanie odpowiedzieć jeszcze tylko 1 trafieniem i w końcowym rozrachunku przegrali to spotkanie. Team UA do zwycięstwa poprowadził duet: Tymur Somov (2 gole, 1 asysta, MVP spotkania i miejsce w szóstce kolejki) – Tymur Riabchenko (2 gole, 1 asysta). W zespole Redburn Kamlex na uwagę zasługuje występ kapitana, który strzelił 2 bramki, ale tego wieczoru otrzymał zbyt małą pomoc od swoich klubowych kolegów. Team UA po tym meczu odskoczył od strefy spadkowej już na 10 punktów i może patrzeć w górę, w kierunku podium. Porażka Redburn nie daje im wielkich nadziei w tym sezonie – głównym celem powinno być spokojne utrzymanie w lidze.
Autor: Bartosz Przyłuski
3. Liga: Pierwsze trzęsienia tabeli, ZGK znowu gubi punkty, a Stare Cegły wskakują na podium
FC Golden Six II sprawiło niespodziankę i pokonało Ando FC 7:5, choć jeszcze w 41. minucie to Ando prowadziło i wszystko wskazywało na to, że zgarnie kolejne punkty. Końcówka należała jednak zdecydowanie do Goldenów, którzy w ostatnich minutach odwrócili losy spotkania i uratowali dla siebie zwycięstwo. Filip Piekański dwoił się i troił, kompletując hat-tricka oraz dokładając asystę, ale nawet taki występ nie wystarczył Ando do wywalczenia punktów. Niemniej, Piekański znalazł się w Szóstce Tygodnia. Po stronie Golden Six prawie każdy dołożył swoją cegiełkę do statystyk, a właśnie taki kolektyw pozwolił rezerwom drugoligowca cieszyć się z drugiego zwycięstwa w sezonie. Najjaśniej błyszczał Marcin Chadzyński, który został zawodnikiem spotkania po dwóch golach i asyście, dzięki czemu został wyróżniony miejscem w Top 6 weekendu. Po sześciu kolejkach Ando zajmuje siódme miejsce z siedmioma punktami, a Golden Six II jest ósme z sześcioma oczkami.
Starecegly.com nie zwalniają tempa i tym razem rozprawili się z Emerytami i Rencistami 6:2. Od początku do końca to ekipa Pawła Streicha miała mecz pod kontrolą, choć na początku drugiej połowy zrobiło się na chwilę ciekawiej. Przy stanie 2:0 Bartosz Tybus zdobył bramkę kontaktową i dał Emerytom nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Nadzieja trwała jednak krótko, bo do akcji ponownie wkroczył Piotr Nowicki. Najlepszy strzelec ligi urządził sobie kolejny koncert, skompletował hat-tricka i ostatecznie pogrzebał marzenia rywali o punktach, co oczywiście poskutkowało mianem zawodnika spotkania i miejscem w Szóstce Kolejki, gdzie trafił razem z bramkarzem Starych Cegieł, Arkadiuszem Jastrzębskim. Nowicki ma już na koncie aż 16 ligowych trafień i coraz śmielej może spoglądać w stronę korony króla strzelców. Stare cegły dzięki zwycięstwu wskakują na trzecie miejsce z 13 punktami, wyprzedzając ZGK lepszym bilansem bramkowym, a Emeryci zamykają obecnie czołową szóstkę.
Największe zaskoczenie 6. kolejki? Bez dwóch zdań remis PZWANN 2.0 z ZGK One 3:3. Dla ekipy Kajetana Kozłowskiego to spory sukces, szczególnie że dwukrotnie wychodziła na prowadzenie i za każdym razem potrafiła postawić się zespołowi z czołówki. Już w 6. minucie Brayan Szpejna-Sobczak otworzył wynik, a przy stanie 2:2 Mateusz Malinowski ponownie dał PZWANN prowadzenie, tym razem na 3:2. ZGK ma jednak gorszy okres, a brak kontuzjowanego Dawida Kwiatkowskiego mocno dał się we znaki pod bramką rywala. Motorem napędowym ekipy z Kiełpin był Bartłomiej Dybka, który dwukrotnie pokonał bramkarza PZWANN i został zawodnikiem spotkania. Szczególnej urody było jego trafienie na 3:3. Dybka odpalił z rzutu wolnego i dosłownie ściągnął pajęczynę z bramki. Takie zawody w jego wykonaniu musiały poskutkować miejscem w najlepszej szóstce tygodnia. PZWANN dopisuje cenny punkt, dzięki czemu zajmuje 8 pozycję, a ZGK po raz kolejny gubi oczka i coraz bardziej musi oglądać się za plecy. Trzeba dorzucić fakt, że nie są już na podium za sprawą Starych Cegieł, którym ustępują bilansem bramkowym.
Afrykarium pewnie ograło Relax Toruń 6:2 i dopisało do tabeli kolejne trzy punkty. Relax dwukrotnie łapał kontakt i próbował jeszcze wrócić do gry, ale ostatnie siedem minut należało już zdecydowanie do Delfinów, które dołożyły kolejne trafienia i spokojnie zamknęły spotkanie. Na pierwszy plan wysunął się Kamil Just, który aż cztery razy zmuszał bramkarza Relaxu do wyciągania piłki z siatki. Tytuł zawodnika spotkania powędrował jednak do Jakuba Wiśniewskiego, który był praktycznie wszędzie, a trzy asysty wystarczyły, żeby zgarnąć MVP. Wiśniewski ma już na koncie sześć ostatnich podań i wskoczył na trzecie miejsce w klasyfikacji asystentów. Afrykarium zajmuje obecnie piąte miejsce, ale ma tyle samo punktów co ZGK i Starecegly, więc w środku tabeli robi się naprawdę ciasno. Relax pozostaje natomiast na ostatnim miejscu z zerowym dorobkiem.
Przez długi czas pachniało tutaj największą niespodzianką kolejki. Albatros Codex44 co prawda rozpoczął strzelanie za sprawą Jakuba Grembockiego, ale chwilę później zawodnik wyleciał z boiska z czerwoną kartką i lider musiał radzić sobie w osłabieniu. Zbieranina wykorzystała sytuację i aż do 44. minuty prowadziła 2:1, coraz śmielej myśląc o urwaniu punktów faworytowi. Albatros po raz kolejny pokazał jednak, że mecz trwa 50 minut. W końcówce lider odpalił i w zaledwie sześć minut zadał trzy ciosy, odwracając wynik na 4:2. Zawodnikiem spotkania został Łukasz Ostrowski, który mocno mieszał w środku pola i dorzucił do tego asystę. Albatros pozostaje więc na fotelu lidera, a Zbieranina z pięcioma punktami zajmuje ósme miejsce.
Rangers DriveMustang 5.0 nie zwalnia tempa i tym razem rozbili Nogi Bolą 8:2. Ekipa z dołu tabeli próbowała jeszcze złapać kontakt przy stanie 1:2, ale był to chyba jedyny moment, w którym mogła realnie postraszyć rywala. Później Rangersi przejęli pełną kontrolę i spokojnie dołożyli kolejne trafienia. Dla Nogi Bolą porażka jest szczególnie bolesna, bo spadli na 11. miejsce i znaleźli się w strefie spadkowej. Rangersi mają natomiast już 15 punktów i coraz mocniej naciskają czołówkę, a do liderującego Albatrosa tracą zaledwie jedno oczko. Na wyróżnienie zasługuje Oleksandr Levkov, który dzięki dwóm asystom ma już siedem ostatnich podań i zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji asystentów. MVP spotkania został jednak Karol Wiśniewski, który zaliczył dublet po jednym w golach i asystach. Wiśniewski był bardzo ważną postacią w tym zwycięstwie, dzięki czemu został wybrany Zawodnikiem Tygodnia 3. Ligi.
Autor: Patryk Sutkowski
4. Liga: Kolejka – Ciechocinek poległ, a Start Toruń bohaterem kolejki. FC Decoverde nowym liderem!
FC Decoverde samotnym liderem! Strata punktów Uzdrowiska Ciechocinek sprawiła, że Decoverde objęło samodzielne prowadzenie w tabeli, a swoją nową pozycję przypieczętowało pewnym zwycięstwem nad Gentelmenami Toruń 9:3. Od początku do końca to lider rozdawał karty i nie pozostawił rywalom większych złudzeń. Na wyróżnienie zasłużył Tymon Kamiński, który dołożył gola i asystę, a jego występ został doceniony również miejscem w Szóstce Tygodnia. Decoverde po sześciu kolejkach może więc spojrzeć na tabelę z samego szczytu i jako jedyna ekipa pozostaje niepokonana. Gentelmeni natomiast zatrzymują się tuż za czołową szóstką i będą musieli zacząć regularnie punktować, jeśli chcą szybko wejść do górnej części tabeli.
Wataha Dekam dalej robi swoje i tym razem mocno ogrywa FC Piekło Lampart Lubicz 9:2. Wilki od początku narzuciły swoje warunki, a pierwsze skrzypce po raz kolejny zagrał lider klasyfikacji strzelców Maciej Rutkowski. Napastnik Watahy ponownie skompletował hat-tricka, a do tego dorzucił asystę, czym zapracował również na miejsce w Top 6 tego weekendu. Wraz z nim w elicie znalazł się jego kolega z drużyny, Mariusz Niemirowski. Dzięki kolejnemu zwycięstwu Wataha wskakuje na trzecie miejsce i ma już 15 punktów, tyle samo co Zakola i Uzdrowisko Ciechocinek. Piekło z pewnością nie będzie miło wspominać tego spotkania, bo po porażce zatrzymuje się na 10 punktach i zamyka górną część tabeli. Wataha natomiast coraz mocniej pokazuje, że o podium nie zamierza tylko mówić.
Zacięte meczycho od pierwszej do ostatniej minuty! FC Playkers ostatecznie pokonało Priczi Papriczi 4:3, ale tutaj naprawdę mogło wydarzyć się wszystko. Obie ekipy szły łeb w łeb, a o wyniku zdecydowały dopiero ostatnie minuty, w których Jakub Kocęba odpalił dublet i uratował Playkersom zwycięstwo. Zawodnikiem spotkania po raz kolejny został jednak Damian Bartnik, który nie pierwszy raz w tym sezonie pokazał, że między słupkami potrafi zrobić różnicę. Jego występ został również doceniony miejscem w Szóstce Tygodnia. Playkers dzięki wygranej ma już 12 punktów i wskakuje na piąte miejsce, natomiast Priczi Papriczi nadal zamyka tabelę i wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo. Tu naprawdę niewiele brakowało, żeby role się odwróciły, ale Papryczki na pierwsze 3 oczka muszą jeszcze poczekać.
Zakola Team Golub-Dobrzyń wygrywają z NEUCA 8:3, więc tym razem bukmacher nie zarobił ani grosza na niespodziance. Ekipa Pawła Karpińskiego zrobiła swoje, a pierwsze skrzypce zagrali Filip Modrzejewski i Dariusz Grochocki. Modrzejewski został zawodnikiem spotkania po dwóch golach i trzech asystach, natomiast Grochocki dorzucił hat-tricka oraz dwa ostatnie podania. Panowie zdecydowanie się uzupełniali, a ich liczby robią wrażenie. Grochocki ma już 10 goli i zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców, a do tego z dziewięcioma asystami jest drugi wśród najlepszych podających. Tuż za nim znajduje się Modrzejewski, który również ma na koncie dziewięć asyst. Zakola dzięki świetnemu bilansowi wskakują na drugie miejsce, ale w tej części tabeli jest tak ciasno, że jedno potknięcie może szybko kosztować nawet miejsce na podium. NEUCA ósma z czterema punktami, ale tuż za plecami czają się rywale.
Czy to piękny sen AP Start Toruń?! To nie jest zwykła niespodzianka, to materiał na Oscara. Ostatnia w tabeli Akademia Piłkarska Start Toruń ograła totalnego hegemona Uzdrowisko Ciechocinek 4:2 i dzięki temu wydostała się ze strefy spadkowej. Na boisku nie brakowało emocji, czego najlepszym dowodem są aż cztery żółte kartki, ale największą historię napisał 16-letni Kryspin Boniecki. Młody zawodnik zdobył gola, dorzucił asystę i został wybrany zawodnikiem spotkania, a taki występ musiał zaowocować również miejscem w Szóstce Tygodnia, a nawet mianem Zawodnika Tygodnia 4. Ligi! Obok niego w najlepszej szóstce znalazł się kapitan Startu Paweł Delimata, który po takim meczu z pewnością może być dumny ze swojego zespołu. Po stronie Ciechocinka bardzo mocno dała się we znaki nieobecność Marcina Muchy. Lider stracił punkty w najmniej oczekiwanym momencie, a Start zaliczył zwycięstwo, o którym będzie się jeszcze długo mówiło. Śmiało możemy nazwać te spotkanie jednym z największych zaskoczeń tego sezonu.
Na zakończenie kolejki KS Inflacja zremisowała z Geo Szóstką 5:5 i zdecydowanie nie był to mecz dla ludzi o słabych nerwach. Od początku do końca mieliśmy wymianę ciosów, a żadna z ekip nie zamierzała odpuścić nawet na moment. Po stronie Geo Szóstki pierwsze skrzypce zagrał Mateusz Włodarczyk, który skompletował hat-tricka i został zawodnikiem spotkania. Jego gol w ostatniej minucie był na wagę remisu. Inflacja również miała swojego bohatera. Miłosz Kozicki dołożył dwa gole i dwie asysty, mocno przyczyniając się do zdobycia pierwszego punktu w sezonie. KS Inflacja nadal pozostaje jednak w strefie spadkowej, natomiast Geo Szóstka po dwóch remisach przy wszystkich pozostałych porażkach ma już dwa punkty i dzięki nim utrzymuje się tuż nad kreską. Tutaj naprawdę każdy punkt może być na wagę złota.
Autor: Patryk Sutkowski
5A: Hit weekendu dla Harcerskiej, Dinamo z wymęczonym, ale zwycięstwem
Weekend w Lidze 5A rozpoczął się od tego, czego każdy się spodziewał – wysokiego zwycięstwa Komturii nad Legionem Nieszawka. To zwycięstwo było ważne dla ekipy Piotra Pietruckiego, gdyż pozwoliło im wejść do TOP4. Teraz Komturia musi już tylko wygrać z RKS Show United, aby przypieczętować swoją obecność w grupie mistrzowskiej bez oglądania się na innych. Łatwo jednak nie będzie, gdyż ich kolejni rywale również pokazali się z niezłej strony, ogrywając West Thorn. Ekipa RKS Show United zagrała kolejny piłkarski thriller, pokonując swojego przeciwnika różnicą jednego gola. Największy wpływ na wynik okazał się mieć Szymon Chrościelewski, zdobywca gola i asysty. Tym samym przed ostatnią kolejką rundy zasadniczej szanse na wejście do TOP4 z ostatniego premiowanego miejsca mają aż cztery zespoły.
CPP Nestle Fitness co prawda gry w grupie mistrzowskiej jest już pewne, jednak nadzieje medalowe oddalają im się z każdą kolejka. Po przegranej z ABCREATES Dinamo Podgórz, tydzień później przyszła bolesna porażka z Naprzód Harcerską. Ekipa Mateusza Urbańskiego z każdym weekendem rośnie w siłę. W pokonaniu “Płatków” nie przeszkodziły im kadrowe problemy, które zmusiły kapitana do skorzystania z “jokera”. Grająca bez zmian oraz nominalnego bramkarza Harcerska pokazała siłę, ogrywając przeciwnika aż 9:4, a do szóstki kolejki wysyłając Damiana Orzechowskiego, który zakończył mecz z wynikiem dwóch goli i dwóch asyst, a w szóstce kolejki zasłużył na gwiazdkę, jako jej najlepszy zawodnik.
Mocno musieli namęczyć się gracze ABCREATES Dinamo Podgórz, aby ugrać trzy oczka z Wybitnie Przeciętnymi. Przez długi czas utrzymywał się bezbramkowy remis, a pierwszy gol padł dopiero w 35. minucie. Co ciekawe, nie strzelił go jednak faworyt. To Dinamo Podgórz musiało gonić wynik. I udało im się to. W 44. minucie wyrównał Michał Braszkiewicz, minutę później na prowadzenie lidera tabeli Ligi 5A wyprowadził Bartosz Nagórka. Tym samym Dinamo Podgórz zachowało pozycję lidera, wciąż na swoim koncie ma komplet zwycięstw i pewnym krokiem zmierza do grupy mistrzowskiej – na sam jej szczyt. Co ciekawe, tym razem MVP meczu oraz miejsce w szóstce kolejki powędrowało do gracza przegranej drużyny – Mateusz Kempski przez długi czas trzymał swoją drużynę przy życiu, jednak w końcowym rozrachunku nie był w stanie sprawić, żeby Wybitnie Przeciętni urwali punkty liderowi.
5B: Sensacyjna porażka Cobry, Mieszanka Wybuchowa samodzielnym liderem
Zgodnie z oczekiwaniami Black Bulls Toruń II pewnie ograli KS Skarpę Toruń, potwierdzając wysoką formę, rosnącą z meczu na mecz. Wysoki wynik osiągnęli również gracze Mieszanki Wybuchowej JKB, choć w tym przypadku przed startem spotkania niewielu spodziewało się takiego rezultatu. Zespół Jana Szwabowicza pewnie ograł Sportowe Koniuchy aż 10:0 i obejmując pozycję samodzielnego lidera Ligi 5B. Głównym aktorem na boisku okazał się być Maciej Dudek, który po raz kolejny zapisał na swoim koncie wiele goli. Tym razem jego dorobek to 5 bramek i asysta. Nie może więc dziwić fakt, że znalazł się on w szóstce kolejki. Podobnie jak Maxym Zabitskyi, jedna z głównych postaci wysokiego zwycięstwa Black Bulls nad KS Skarpą.
Sensacyjnie zakończyło się starcie FC OIB Husarii z Cobrą Toruń. Ekipa Filipa Figurskiego po niespodziewanej porażce z Black Bulls miała szybko wrócić do wygrywania, jednak nic z tego nie wyszło. Ekipa Husarii zagrała bardzo dojrzale, powstrzymując ataki faworyzowanego rywala, a z drugiej strony potrafiąc samemu go ukąsić. Co ciekawe, wynik ten stawia znak zapytania przy obecności Cobry w ogóle w TOP4 – prawdopodobnie będą musieli zapunktować w ostatniej serii gier, aby zapewnić sobie tam miejsce. Odnosząc się do FC OIB Husarii, pochwalić za występ należy całą drużynę, ale przede wszystkim Mateusza Chuchrę, który na swoim koncie zapisał gola i dwie asysty. Oznacza to, że maczał palce we wszystkich trafieniach swojej ekipy.
Weekend nie tylko w 5. Lidze, ale w całej Lidze Toruńskiej kończyło wyrównane starcie Instant Solution z Massakrą United. Choć obie ekipy tworzyły sporo sytuacji, to jednak jednym i drugim brakowało jakości pod bramką przeciwnika. Na pierwszego gola warto było jednak czekać, gdyż Kacper Zwierzyński pocelował w same “widły”. Gdy w drugiej połowie Antoni Zgliński podwyższył na 2:0, wydawało się, że już nic złego nie może spotkać Massakry. Zwłaszcza, że na 6 minut przed końcem rywale ukarani zostali dodatkowo czerwoną kartką. Nic bardziej mylnego – wtedy to Instant Solution wzięło się do roboty, strzelając w osłabieniu gola kontaktowego, a następnie wyrównując stan rywalizacji. Gola na 2:2 zabrała im jednak analiza VAR, doszukując się faulu we wcześniejszej fazie akcji. Instant Solution zabrakło już czasu na wyrównanie, a też rywale nie grali już jednego więcej – widać w takiej scenerii zespół Instant Solution czuł się najlepiej. Wyróżnić w tym meczu należy bramkarza Michała Majewskiego – choć jego zespół przegrał, to jednak gwiazdka dla MVP meczu pojawiła się właśnie przy jego nazwisku.
Autor: Jeremi Zaremba



















