HALA 26/27 · ZAPISY TRWAJĄ

Podsumowanie 7. kolejki – Jesień 2026

AUTOSHIELD 1. Liga: SPARTA LEPSZA OD GALACTICOS W HICIE, ZACIĘTE BOJE NA DOLE TABELI

Siódma kolejka AUTOSHIELD 1. Ligi rozpoczęła się od spotkania ważnego dla rozwoju sytuacji w dolnych rejonach ligowej tabeli. RKS Huwdu zmierzyło się z FCTP w pełnym emocji meczu. Obie ekipy pilnowały wyniku i nie pozwalały, aby rywal odskoczył na większą liczbę bramek, rezultatem czego był bliski końcowy wynik. Do przerwy na tablicy wyników utrzymywał się wynik remisowy, a po przerwie padł tylko jeden, zwycięski cios, którego autorem był Krystian Lewandowski z Huwdu. Gol tego zawodnika dał bardzo cenne 3 punkty RKS do ligowej tabeli i pozwolił wskoczyć na pozycję numer 8. MVP meczu został grający w tym meczu na pozycji bramkarza w Huwdu Adam Krempeć, który do wielu bardzo dobrych interwencji dorzucił jeszcze 1 asystę. Lider Huwdu w tym meczu został wybrany również najlepszym zawodnikiem weekendu w AUTOSHIELD 1. Lidze.

Hitem weekendu przed tą kolejką nazywano starcie Galacticos Lizard King Toruń ze Spartą Carmager Toruń. Spotkanie nie było jednak tak wyrównane, jak można było przypuszczać. Co prawda Galacticos wyszli na prowadzenie w 7. minucie meczu za sprawą wykorzystanego rzutu karnego przez Stanisława Moczyńskiego, ale potem dali sobie wbić 5 bramek z rzędu i do przerwy przegrywali już 1-5. Po przerwie o jedną bramkę lepsi byli Galaktyczni, ale nie osiągnęli nic więcej niż zmniejszenie rozmiaru porażki. Twarzami tak dobrego wyniku byli w Sparcie Patryk Wrześniewski (3 asysty i tytuł MVP spotkania) i Adam Gutkowski (2 gole i asysta), czyli postaci do tej pory pozostające w cieniu największych gwiazd zespołu. Poza tym kolejny świetny występ zaliczył na pozycji obrońcy Adam Czajkowski, który razem z Patrykiem Wrześniewskim trafił do szóstki kolejki. Zwycięstwo drużyny Kamila Lewandowskiego smakuje tym bardziej, że ekipa ta była w tym spotkaniu mocno osłabiona. Zabrakło Andreya Donetsa, Jarosława Zawady czy Adriana Piątkowskiego.

Świetny spektakl w meczu drużyn z dołu tabeli dali Młodzi Emeryci NordGips oraz Pak Technik. 10 bramek i końcowy wynik 5-5 w meczu drużyn, które mają w tym sezonie bardzo duże problemy, są bardzo pozytywnym zaskoczeniem dla bezstronnego widza. Przebieg spotkania dostarczył bardzo dużej dramaturgii. Drużyny raz po raz zmieniały się na prowadzeniu, a żadna z ekip w żadnym momencie nie prowadziła różnicą większą niż 1 bramki. MVP spotkania został zawodników Młodych Emerytów, Mikołaj Kardas, który zanotował 2 gole, 2 asysty i był kluczową postacią dla przebiegu meczu (trafił również do szóstki kolejki). Uwadze nie powinny umknąć również występy Dominika Owsińskiego (1 gol, 2 asysty) i Sebastiana Fido (2 gole) z Młodych Emerytów oraz Sebastiana Lewandowskiego (1 gol, 1 asysta), Marka Wiśniewskiego (2 gole) i Bogdana Sojki (2 asysty) z Paku. Odkładając jednak emocje na bok, końcowy wynik spotkania oznacza dla obu ekip bardziej stratę 2 punktów niż zyskanie 1. Obie drużyny po tej kolejce dalej są na dwóch ostatnich pozycjach w tabeli.

Siódmą kolejkę AUTOSHIELD 1. Ligi zamknęło spotkanie zdecydowanie najmniej wyrównane ze wszystkich. Team UA II potwierdził swoją świetną dyspozycję w tym sezonie i pewnie pokonał Clar System Flotcamp. Drużynie Jeremiego Zaremby zabrakło argumentów zwłaszcza w drugiej połowie spotkania i rywalowi udało się uciec na bardzo bezpieczny dystans bramkowy. MVP spotkania wybrano Serhii Dytiuka, autora 1 gola i 2 asyst. Bardzo dobry mecz i poprawienie statystyk indywidualnych były również udziałem Oleha Vilhasha (2 gole, 2 asysty) i Artema Skachkova (2 gole, 1 asysta). Pierwszy i trzeci z wymienionych znaleźli swoje miejsce w szóstce weekendu. Po tym zwycięstwie ukraińska ekipa powiększyła dystans nad Zjednoczonymi do 6 punktów. Co prawda mają oni 2 mecze zaległe, ale margines błędu jest zerowy. Flotcamp musi poszukać punktów w następnych kolejkach, bo rywale z dołu tabeli zaczęli punktować.

Mecz Ragazzi ze Zjednoczonymi Toruń został przełożony na inny termin.

Pauzował Team WikMont.

Autor: Bartosz Przyłuski

EM3DACH 2. LIGA: JORDANKI SENSACYJNIE WYGRYWAJĄ, FC GOLDEN SIX REMISUJE W HICIE Z FC DEVILS

Siódmą. kolejkę EM3DACH rozpoczął mecz, który na papierze gwarantował niesamowite emocje i spotkanie to absolutnie nie zawiodło. FC Golden Six zremisowało 4-4 z FC Devils po niesamowicie intensywnym i energetycznym spotkaniu, w którym padło kilka pięknych bramek. Do przerwy lepsi byli Devils, którzy po dwóch bramkach Pawła Piernika wychodzili w dobrych nastrojach na drugą połowę. W 7 minut nastroje te popsuł jednak Łukasz Boniecki notując hattricka i wyprowadzając Goldenów na prowadzenie. Ten wyczyn został doceniony przez organizatorów ligi miejscem w szóstce kolejki i tytułem MVP weekendu. Devilsi w końcówce odpowiedzieli dwoma trafieniami i gdy już się wydawało, że są bardzo blisko zwycięstwa, dosłownie w ostatnich chwilach spotkania wyrównał Paweł Wardęcki. Wizytówką tego spotkania były dwa hattricki zawodników po dwóch przeciwnych stronach barykady: Łukasza Bonieckiego (MVP spotkania) oraz Pawła Piernika. Remis nie pomógł jednak żadnej drużynie w tabeli. Pierwsza czwórka wyraźnie odskoczyła zarówno Goldenom, jak i Devilsom.

Niedzielę w EM3DACH 2. Lidze rozpoczęliśmy od kanonady strzeleckiej. W meczu Black Bulls Toruń z Redburn Kamlex padło aż 16 bramek, strzelonych, co ciekawe, przez tylko 6 strzelców. Ostatecznie lepszy okazał się Redburn, który zaaplikował rywalowi aż 10 goli. MVP spotkania został kapitan, Marcel Wcisło, autor 4 goli i 1 asysty (kapitan Redburn został również wybrany do szóstki kolejki). Poza nim hattricki notowali również jego drużynowi koledzy, Michał Grzelak i Maciej Ogórek, a także zawodnik rywala, Michał Białkowski. Bullsi zdecydowanie muszą popracować nad grą w obronie. W 7 spotkaniach tego sezonu stracili już 52 bramki.

Zgodnie z przedmeczowymi przewidywaniami Team UA nie miał zbyt wielu argumentów w starciu z Primeautomotive. Drużyna Sebastiana Kaźmierczaka w pełni kontrolowała przebieg spotkania i nie pozwoliła rywalowi na strzelenie nawet jednej bramki. Mieszko Materna tym razem zanotował mniej widowiskowy występ a głównym aktorem tego pojedynku został Jacek Podejko, autor hattricka, MVP spotkania i zawodnik, który trafił do szóstki kolejki. Oprócz Jacka miejsce w szóstce kolejki wywalczył również bramkarz Primeautomotive, Dominik Dunajski, który zanotował w tym spotkaniu czyste konto. W związku z innymi ciekawymi wydarzeniami tej kolejki Primeautomotive po tym weekendzie został liderem EM3DACH 2. Ligi.

Najbardziej sensacyjnym wydarzeniem kolejki, i to chyba nie tylko na drugim szczeblu rozgrywkowym, było zwycięstwo ostatniej drużyny tabeli z pierwszą. Jordanki Alfa Finanse Toruń pokonały po znakomitym spotkaniu EM3DACH. Mecz rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami od dwóch bramek Mateusza Jaworskiego. Jordanki potrafiły się podnieść i złapać kontakt w meczu, a od 15. minuty zaczęły dziać się rzeczy, których mało kto by się spodziewał. Jordanki najpierw wyrównały wynik spotkania do przerwy, a pod koniec drugiej połowy zadały kolejne dwa ciosy, na które EM3DACH znalazł tylko jedną odpowiedź. Najlepszymi zawodnikami spotkania po stronie Jordanek byli Stanisław Briegmann (MVP meczu) oraz Mateusz Gwoździański – obaj trafili do szóstki weekendu. Dla EM3DACH hattrick zanotował niezawodny Mateusz Jaworski. Minimalne zwycięstwo drużyny Arkadiusza Supczinskiego jest bardzo cenną zdobyczą – pozwala myśleć jeszcze o walce o utrzymanie i daje olbrzymiego „kopa” mentalnego. Porażka EM3DACH również niesie poważne skutki. Primautomotive i PZWANN zepchnęły ekipę Macieja Gaszkowskiego na 3. miejsce w tabeli.

Zarówno SQUADRA AZZURRA, jak i PZWANN przystąpiły do meczu tej kolejki w wyraźnie okrojonych składach. W takich okolicznościach lepszy okazał się PZWANN, który mógł liczyć na dobrą dyspozycję swojego kapitana, Marcina Niedzielskiego (2 gole, 1 asysta i tytuł MVP spotkania) oraz lidera ofensywy, Alana Opoki (2 gole). SQUADRA spotkanie rozpoczęła w bardzo dobrym stylu, od dwóch bramek swojego najlepszego zawodnika w tym meczu, Damiana Motylewskiego. Swojego prowadzenia jednak nie potrafiła utrzymać do końca, w drugiej połowie wyraźnie osłabła i w końcowym rozrachunku nie zdobyła w tym meczu żadnego punktu. To zwycięstwo było dla PZWANN bardzo cenne. Wobec potknięcia EM3DACH drużyna Marcina Niedzielskiego zajęła pozycję wicelidera tabeli, z 1 punktem straty do Primeautomotive.

Zmagania 7. kolejki EM3DACH 2. Ligi kończyło spotkanie Formyca Toruń vs Koka Team Kosmowski Transport. Pierwsza połowa meczu była bardzo wyrównana, w drugiej wyraźną przewagę uzyskała Koka. Większość bramek w meczu padła dopiero po 40. minucie. Głównymi aktorami widowiska byli zawodnicy Koki – Jerzy Pawłowski oraz Adrian Dąbrowski, którzy zanotowali po dublecie. Wygrana ekipy Jarosława Tebecio pozwala zachować jej bliski kontakt punktowy do podium. Porażka Formycy sprawiła, że teraz zamiast myśleć o wyższych ligowych celach, należy oglądać się w tył jak spisują się Jordanki, które zaczęły pościg za drużynami będącymi tuż nad strefą spadkową.

Autor: Bartosz Przyłuski

3. Liga: Afrykarium na szczycie po triumfie nad Albatrosem, a Stare Cegły remisują z Rangersami. Góra tabeli w totalnym ogniu!

FC Golden Six II idzie za ciosem i notuje drugie zwycięstwo z rzędu, tym razem pokonując Nogi Bolą 7:3. Goldeni przez całe spotkanie kontrolowali przebieg gry, a rywale zdołali odpowiedzieć jedynie trzema trafieniami, które nie wystarczyły, żeby realnie zagrozić zwycięstwu przeciwników. Ostatnie wyniki rezerw drugoligowca napawają optymizmem i dają nadzieję na udaną końcówkę rundy. Bohaterem spotkania został Paweł Pagie, który zaliczył dwa gole i asystę, mocno przyczyniając się do kolejnego kompletu punktów. Dzięki wygranej Golden Six II otwiera dolną część tabeli i może coraz śmielej patrzeć w górę. Nogi Bolą mają natomiast coraz większy problem. Do wydostania się ze strefy spadkowej potrzebują już trzech punktów, a czasu na odrabianie strat nie zostało zbyt wiele.

PZWANN 2.0 nie pozostawiło Relaxowi większych złudzeń i rozbiło rywala aż 9:1. Dzięki zwycięstwu ekipa Kajetana Kozłowskiego odskakuje na trzy punkty od strefy spadkowej, więc przed 8. kolejką może złapać trochę więcej oddechu. Jednym z głównych autorów tego sukcesu był Kristi Brahai, który skompletował hat-tricka i dorzucił dwie asysty. Bardzo dobre zawody rozegrał również Mateusz Szałecki, który zaliczył dublet zarówno w golach, jak i ostatnich podaniach. Po stronie Relaxu trudno natomiast doszukiwać się pozytywów. Kolejna porażka z rzędu oznacza, że zespół nadal pozostaje bez choćby jednego punktu i coraz bardziej wygląda na ekipę, która będzie musiała pogodzić się z trudną walką nie tylko o utrzymanie, a choćby o pierwsze oczka.

Mecz na szczycie absolutnie nie zawiódł. Rangersi zremisowali ze Starecegly.com 5:5 w spotkaniu pełnym dramaturgii, zwrotów akcji i emocji aż do ostatniego gwizdka. Bohaterem Cegieł został Łukasz Wiśniewski, który skompletował hat-tricka, a trzeciego gola zdobył w 50. minucie, ratując swojej ekipie remis. Jeszcze większy koncert dał jednak Bartosz Przyłuski. Trzy gole i asysta wystarczyły, żeby zgarnąć tytuł zawodnika spotkania. Rangersi dzięki punktowi pozostają ex aequo na szczycie z Albatrosem i Afrykarium, a cała trójka ma po 16 punktów. Starecegly.com mają natomiast 14 oczek i razem z ZGK One depcze czołowej trójce po piętach. Przy takim ścisku na górze każdy kolejny mecz może kompletnie przemeblować tabelę. Jeśli ktoś myśli, że Piotr Nowicki spadł z formy to musimy to uspokoić. W tym meczu również miał wielki wkład, notując aż trzy asysty.

Największe zaskoczenie kolejki? Afrykarium pewnie pokonało słabo dysponowanego tego dnia Albatrosa Codex44 aż 4:0 i mocno włączyło się do walki o złoto. Delfiny mają zresztą ostatnio naprawdę dobry czas. Wcześniej pokonały również Rangersów, a dzięki korzystnym meczom bezpośrednim to właśnie one wskakują na sam szczyt tabeli. Albatrosom nie pomogła nawet świetna forma Dawida Pawlewicza, który aż dwukrotnie obronił rzut karny i długo próbował trzymać swój zespół przy życiu. Pierwsza porażka w sezonie stała się jednak faktem. Po drugiej stronie boiska błyszczał natomiast Adam Szadkowski, autor dwóch trafień, który został dodatkowo wyróżniony gwiazdką zawodnika spotkania. Do bramki trafiali również Kacper Zażycki i Kamil Just. Afrykarium po takim zwycięstwie wysyła jasny sygnał do pozostałych drużyn, a walka o mistrzostwo robi się naprawdę gorąca.

Kolejny świetny mecz oglądali kibice Ando FC i ZGK One, a ich pojedynek zakończył się wynikiem 5:5. Ando długo prowadziło i wszystko wskazywało na to, że tym razem zgarnie komplet punktów, ale ZGK w ostatnich dziesięciu minutach pokazało cojonès i zdołało odwrócić losy spotkania na tyle, żeby wyrwać remis. Nieobecność Synka godnie zastąpił jego starszy brat Adrian Kwiatkowski i to właśnie on został zawodnikiem spotkania, kompletując hat-tricka oraz dokładając asystę. Dubletem może pochwalić się również Dawid Dąbrowski, a po stronie Ando po dwa gole zdobyli Jan Materna i Kacper Bokota. Ando dopisuje więc kolejny punkt, ale z dorobkiem zaledwie ośmiu oczek zajmuje obecnie ósme miejsce. ZGK ma natomiast już 14 punktów i nadal pozostaje w gonitwie za podium, które po takim meczu wciąż jest jak najbardziej w ich zasięgu.

Ostatni mecz kolejki również nie przyniósł zwycięzcy, a swoją drogą to już trzeci remis w tej serii gier. Dawno nie było tutaj tak wyrównanie. Emeryci i Renciści zremisowali 3:3 z FC Zbieraniną, która aż trzykrotnie wychodziła na prowadzenie, ale za każdym razem rywale znajdowali odpowiedź. Bohaterem Emerytów został Miłosz Łagodziński, autor dwóch trafień, w tym tego najważniejszego, bo na wagę remisu zdobytego w 50. minucie spotkania. MVP powędrowało jednak do bramkarza Nazara Reshetniaka, który rozegrał świetne zawody między słupkami i kilka razy ratował swój zespół. Zbieranina zasługuje również na duży szacunek za to, że przyjechała bez żadnego zmiennika i mimo tego wytrzymała całe spotkanie na pełnych obrotach. Po jednym trafieniu dołożyli Michał Widzyński, Remy Iradukunda oraz Kacper Bukowski, a obie ekipy dzielą się punktami po naprawdę solidnym meczu.

Autor: Patryk Sutkowski

4. Liga: Kuriozum na topie tabeli. Zakola, Wataha, Uzdrowisko i Decoverde z 18 punktami idą łeb łeb.

FC Playkers pewnie pokonuje Akademię Piłkarską Start Toruń 9:3 i potwierdza, że ostatnie tygodnie to naprawdę świetny okres dla ekipy Bartłomieja Nogaja. Start po ostatnim sensacyjnym zwycięstwie nad Ciechocinkiem tym razem musiał zejść na ziemię, bo Playkers od początku narzucili swoje tempo i nie pozwolili Akademi Piłkarskiej na kolejną niespodziankę. Najwięcej zamieszania pod bramką rywali zrobił Kacper Gackowski, który skompletował hat-tricka oraz dołożył asystę. Sam kapitan Bartłomiej Nogaj również nie próżnował. Dublet i asysta wystarczyły, żeby zgarnąć tytuł zawodnika spotkania i wejść do ścisłego topu tego tygodnia. Po stronie Startu dwa trafienia dołożył Kryspin Boniecki, ale tym razem nie wystarczyło to nawet do nawiązania walki o punkty. Playkers mają już 15 oczek i tylko trzy punkty straty do całej czołowej czwórki. Start natomiast pozostaje zaledwie punkt nad strefą spadkową, więc jeśli chce spokojnie skończyć rundę, to kolejny koncert w ich wykonaniu będzie bardzo potrzebny.

Priczi Papriczi z pierwszym zwycięstwem w lidze! Papryczki ograły KS Inflacja 3:1 i w końcu mogą dopisać do swojego dorobku pełny komplet punktów. Ojcem sukcesu został Łukasz Kukowski, który zaliczył gola i asystę, mocno przyczyniając się do historycznego dla Priczi zwycięstwa. Inflacja długo szukała odpowiedzi, ale na kontaktowe trafienie musiała czekać aż do 50. minuty. Wtedy gola honorowego zdobył Adrian Fałkowski. Priczi dzięki wygranej mają już cztery punkty i wydostają się ze strefy spadkowej, wskakując na 10. miejsce. Inflacja pozostaje natomiast na samym dnie tabeli z zaledwie jednym oczkiem. Papryczki w końcu złapały trochę tlenu, a teraz mogą sprawdzić, czy pierwsze zwycięstwo będzie początkiem czegoś większego.

Wrócił Marcin Mucha, wrócił stary Ciechocinek! Uzdrowisko pewnie pokonało NEUCA aż 10:1 i po ostatniej wpadce ze Startem wyglądało już zdecydowanie bardziej jak ekipa, która przez długi czas rozdawała karty w tej lidze. Mucha od razu zaznaczył swoją obecność, zdobywając dublet i zgarniając tytuł zawodnika spotkania, co poskutkowało miejscem w Szóstce Kolejki. Ciechocinek dzięki zwycięstwu ma już 18 punktów, ale sytuacja na szczycie tabeli robi się wręcz kuriozalna, bowiem tyle samo oczek mają aż cztery drużyny, więc każdy kolejny mecz może wywrócić kolejność do góry nogami. NEUCA nie miała tym razem zbyt wiele do powiedzenia, a honorowe trafienie dla ekipy zdobył Dariusz Wantoch-Rekowski. NEUCA pozostaje więc na ósmym miejscu z czterema punktami, podczas gdy Ciechocinek wraca do gry o najwyższe lokaty i ponownie wysyła sygnał, że nie zamierza oddawać podium bez walki.

Zakola Team Golub-Dobrzyń gromią FC Decoverde aż 10:2 w meczu na szczycie i sprawiają, że w walce o mistrzostwo zrobiło się jeszcze ciekawiej. Pierwsza połowa była jednak zdecydowanie bardziej nerwowa. Zakola prowadziły tylko 2:1, a ogromna w tym zasługa Szymona Kotyla. Bramkarz rozegrał kapitalne zawody, zatrzymywał kolejne strzały rywali, a przy stykowym wyniku obronił również rzut karny, dając swojej drużynie niezwykle ważny impuls. Nic dziwnego, że to właśnie on został zawodnikiem spotkania i zgarnął również kartę In-Form. Po przerwie Zakola kompletnie odjechały rywalom, a swoje show urządził Filip Modrzejewski, który skompletował hat-tricka zarówno w golach, jak i asystach. Obaj panowie znaleźli się oczywiście w Szóstce Kolejki, z czego bramkarz Zakoli otrzymał miano najlepszego zawodnika kolejki. Po tym meczu obie ekipy mają po 18 punktów, a skoro dokładnie tyle samo oczek ma cała czołówka, końcówka sezonu zapowiada się jak prawdziwa wojna o każdy punkt.

Wataha Dekam pewnie pokonuje Gentelmeni Toruń 8:3 i również pozostaje w ścisłej czołówce, gdzie po tej kolejce aż cztery drużyny mają na koncie po 18 punktów. Gentelmeni dwukrotnie próbowali złapać kontakt, a oba trafienia dla swojej ekipy zdobył Jakub Adanowicz, ale za każdym razem Wataha szybko odpowiadała i z biegiem meczu coraz bardziej odjeżdżała rywalom. Na wyróżnienie zasłużył Gosha Chymakhidze, który zaliczył asystę, ale przede wszystkim wykonał tytaniczną pracę na całym boisku. Jego zaangażowanie zostało docenione nie tylko tytułem zawodnika spotkania, ale również miejscem w gronie najlepszych zawodników 7. kolejki 4. Ligi. Wataha dopisuje więc kolejne trzy punkty i razem z pozostałymi ekipami z 18 oczkami może już szykować się na naprawdę gorącą końcówkę rundy.

FC Piekło Lampart Lubicz po dwóch porażkach z rzędu w końcu się rehabilituje i pewnie pokonuje Geo Szóstkę 9:4. Piekło od początku narzuciło swoje warunki i tym razem nie pozwoliło rywalom na kolejną niespodziankę. Wiktor Rafalski urządził sobie mały koncert strzelecki, kompletując hat-tricka, a zawodnikiem spotkania został Bartosz Gajewski, który do dwóch goli dorzucił również asystę. Gajewski trafił również do Top 6 tego tygodnia. Dzięki zwycięstwu Piekło ma już 13 punktów i zamyka czołową szóstkę, więc po dwóch słabszych kolejkach wraca na właściwe tory. Geo Szóstka natomiast znajduje się w coraz trudniejszej sytuacji. Z zaledwie dwoma punktami zajmuje 11. miejsce, czyli pozycję oznaczającą obecnie spadek. Do końca jeszcze trochę grania, ale Geo musi zacząć punktować, jeśli nie chce, żeby piekło okazało się również ligowym przedsionkiem spadku.

Autor: Patryk Sutkowski

5A: ABCREATES Dinamo Podgórz wchodzi do grupy mistrzowskiej z kompletem punktów, Komturia wytrzymała presję

Dla Ligi 5A kluczowe rozstrzygnięcia miały miejsce już na początku weekendu. Swoje zadanie pewnie wykonali Wybitnie Przeciętni, którzy ograli Legion Nieszawka 11:1. Teraz pozostało im czekać na rozstrzygnięcie starcia Komturii z RKS Show United. Do pełnie szczęścia zespół Krystiana Kurkiewicza potrzebował, aby Komturia nie wygrała. Wydawało się, że ich marzenia się ziszczą – zwłaszcza, gdy w 43. minucie Daniel Śliwka podwyższył prowadzenie RKS Show United na 5:3. Wtedy jednak Komturia wprowadziła pełną mobilizację, przeprowadziła szturm na obronę przeciwnika, która pod naporem się załamała. Kolejno Tomasz Bogdan, Michał Nadrowski, aż wreszcie Jakub Wieczorkowski zdobyli dla Komturii 3 gole w 3 minuty, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie, a w efekcie wprowadzając go do grupy mistrzowskiej. Ojcem sukcesu został Michał Nadrowski – zaliczył on mecz z dwoma bramkami oraz dwiema asystami, podobnie jak Tomasz Bogdan. Tytuł MVP meczu oraz miejsce w szóstce kolejki trafiło się jednak “okularnikowi” z Komturii.

Mecz CPP Nestle Fitness z West Thornem nie miał żadnego znaczenia dla układu tabeli, toteż widać było nieco mniejszą motywację po obu stronach. Mecz zakończył się wynikiem 2:2, który obie strony przyjęły z zadowoleniem. Najlepszy humor po spotkaniu miał zdecydowanie Przemysław Jankowski. Bramkarz West Thornu po raz kolejny zgarnął tytuł MVP meczu oraz miejsce wśród najlepszych graczy 7. kolejki 5. Ligi. Nestle Fitness na meczu pojawiło się bez swoich największych gwiazd, Łukasza Jaworskiego i Pawła Lipińskiego, co też znacząco przełożyło się na ich dyspozycję.

ABCCREATES Dinamo Podgórz udowodniło, że jest w tym sezonie zdecydowanym faworytem w grze o mistrzowski tytuł w 5. Lidze. Ekipa Adriana Binieckiego ograła Naprzód Harcerską wynikiem 4:1, od pierwszej do ostatniej minuty kontrolując spotkanie, a wyróżnił się po raz kolejny Filip Licau, strzelając dwa gole i zgarniając ponownie tytuł MVP meczu. Ta wygrana była dla Dinamo o tyle ważna, że pozwoliła wejść im do grupy mistrzowskiej z kompletem punktów. Przewodzą więc jej z przewagą trzech oczek i to właśnie Dinamo jest na najlepszej drodze, aby sięgnąć po złote medale. Prawdziwa gra i najtrudniejsi rywale zaczynają się jednak dopiero teraz.

5B: Mecz o wszystko dla FC OIB Husarii!

Już w piątkowy wieczór pierwszy z faworytów wykonał pewnie swoje zadanie – Mieszanka Wybuchowa JKB pewnie ograła Massakrę United wynikiem 12:4. Najbardziej zadowolony po tym meczu musiał być Maciej Dudek, który dorzucił do swojego dorobku kolejne 8 goli i pewnie przewodzi klasyfikacji strzelców 5. Ligi. Żadnych kłopotów z sięgnięciem po trzy oczka nie miała również Cobra. Zwycięstwo nad KS Skarpą Toruń wydawało się być formalnością, nieznane były tylko jego rozmiary. Końcowy rezultat brzmiał 16:2, a w całym zespole tylko jeden zawodnik nie dorzucił jakiejś liczby do protokołu.

Fakt, że mecz był “o pietruszkę”, zdecydowanie rozleniwił ekipę Black Bulls II. Instant Solution nie mieli nad nimi w tej sytuacji litości, wygrywając 5:1. Wynik spotkania jest o tyle zaskakujący, że “Czarne Byki” pojawiły się na meczu całkiem niezłym, szerokim składem, który dopiero co ogrywał znacznie bardziej okazałe marki. Blisko jednak rządzi się swoimi prawami, a tym razem lepiej na nim czuli się gracze Instant Solution. Na szczególne wyróżnienie zasłużył kapitan, Łukasz Jabłoński, którego gol i dwie asysty miały kluczowe znaczenie w kontekście zgarnięcia przez jego zespół kompletu punktów. Dla Black Bulls z kolei przegrana nie miała żadnego znaczenia – oni i tak weszli do grupy mistrzowskiej z 6 oczkami.

Mecz o wszystko nie zawiódł – była walka, były emocje, jest też końcowy zwycięzca – FC OIB Husaria pokonała Sportowe Koniuchy 5:1 i awansowała do grupy mistrzowskiej. Spotkanie odbyło się pod dyktando Mateusza Chuchry. Miał on największy wpływ na poczynania boiskowe, a do tego dołożył też liczby – zaliczył trzy ostatnie podania, które wykorzystali jego koledzy z drużyny. Za swój występ zgarnął całą paczkę nagród – tytuł MVP meczu, miejsce w szóstce kolejki, tytuł jej najlepszego zawodnika i przede wszystkim najważniejsze wyróżnienie – kartę InForm. Z takim liderem zespół FC OIB Husarii może myśleć o tym, aby w grupie mistrzowskiej napędzić strachu faworytom.

Autor: Jeremi Zaremba

Leave a Reply