Podsumowanie 2. kolejki – Jesień 2026
AUTOSHIELD 1. Liga: Sparta rozbita przez Team Wikmont. Galacticos i Team UA II znowu wygrywają
Druga kolejka AUTOSHIELD 1. Ligi obfitowała w dużo mniejszą liczbę spotkań niż to jest zazwyczaj. Pak Technik oddał walkowerem mecz ze Zjednoczonymi Toruń, a mecz Flotcampu z Emerytami został przełożony. Ostatecznie kibice obejrzeli tylko trzy spotkania.
W pierwszym meczu okrojonej kolejki byliśmy świadkami małej niespodzianki, zwłaszcza jeżeli chodzi o rozmiar przewagi jednej drużyny nad drugą. Sparta Carmager Toruń doznała bowiem bolesnej porażki z Team Wikmont. Nieskuteczność drużyny Kamila Lewandowskiego, połączona z brakiem Adriana Piątkowskiego i świetną postawą w bramce Wikmontu Artura Zająca, nie pozwoliła na zdobycie Spartanom więcej niż 1 bramki. Rywale z kolei byli tego dnia świetnie dysponowani w ofensywie i zaaplikowali przeciwnikowi aż 7 goli. Na szczególne uznanie zasłużyli: MVP meczu Adrian Szwejkowski oraz Marcin Domagalski. Cała wspomniana trójka z Team Wikmont trafiła do szóstki 2. kolejki AUTOSHIELD 1. Ligi. Mecz Galacticos Lizard King Toruń z RKS Huwdu był niezwykle wyrównany. Ostatecznie to bardziej doświadczona ekipa zakończyła spotkanie z kompletem punktów. Po stronie Galaktycznych znowu bramką błysnął sprowadzony przed sezonem Piotr Szmalc. Golem i asystą popisał się także Bartosz Wójcik. Najlepszy w tym meczu był jednak Stanisław Moczyński, autor jednej asysty. Oprócz tytułu MVP zawodnik ten został wybrany także do najlepszej szóstki weekendu. Bramka Alana Gierlikowskiego dla Huwdu to za mały kapitał, aby powalczyć w tym spotkaniu o zwycięstwo.
Team UA II pomimo wyraźnych braków kadrowych (brakowało Serhii Dytyuka i Oleha Vilhasha) dość pewnie ograł FCTP. Tym razem do zwycięstwa swoją ekipę poprowadzili Artem Skachkov (MVP meczu, autor 2 goli i 1 asysty) oraz Yurii Sementukh. Ten mecz po raz kolejny udowodnił, że Team UA II posiada w składzie wiele indywidualności i co mecz świetny występ może zanotować ktoś inny. FCTP po raz kolejny bez zwycięstwa. Na pocieszenie pierwszą bramkę w sezonie zdobył Marcin Auguściński, na którego Toruń Północny bardzo liczy w dalszej części sezonu.
Autor: Bartosz Przyłuski
EM3DACH 2. LIGA: Remis w hicie, Redburn z rehabilitacją
W 2. kolejce EM3DACH 2. Ligi mieliśmy kilka ciekawych wyników. Pierwsze zwycięstwa odnotowały Koka, SQUADRA AZZURRA, Team UA oraz Redburn. W hicie kolejki Primeautomotive zremisowało bramkowo z PZWANN.
Drugą kolejkę otworzył mecz SQUADRA AZZURRA vs Black Bulls Toruń. Obie ekipy czekały na swoje pierwsze zwycięstwo, ale ostatecznie udało się to tylko drużynie Stanisława Makucha. Do zwycięstwa ekipę o włosko brzmiącej nazwie poprowadzili MVP spotkania Mateusz Cymerman (3 gole) oraz Hubert Spychalski (2 gole). Obaj zawodnicy trafili do szóstki kolejki. Ten mecz jest cenną informacją, że nie tylko Szymon Żbikowski jest w stanie pociągnąć drużynę do zwycięstwa. Godne odnotowania po stronie Bullsów są dwa trafienia Michała Białkowskiego. Po świetnym występie w 1. kolejce EM3DACH 2. Ligi Formyca tym razem musiała uznać wyższość świetnie dysponowanego rywala. Team UA podchodził do meczu z zamiarem wygrania pierwszego ligowego spotkania i ta sztuka się udała. Cały skład ukraińskiej ekipy zasługuje na pochwały, ale najmocniej należy wyróżnić Denysa Teslenko, strzelca 2 bramek i autora 1 asysty. Lider Team UA nie tylko został MVP spotkania, ale również uznano go najbardziej wartościowym piłkarzem kolejki w EM3DACH 2. Lidze. Tym świetnym występem udało mu się przyćmić Mateusza Kulińskiego, lidera Formycy, który zakończył mecz z 1 bramką.
Mecz Primeautomotive z PZWANN przed tą kolejką zgodnie nazywany był hitem kolejki. Obie drużyny na inaugurację wygrywały swoje mecze pewnie, aplikując rywalom sporo bramek. Ten weekend miał być potwierdzeniem dobrej formy i poniekąd był. Co prawda nie zobaczyliśmy wielkiej liczby goli, ale mecz stał na dobrym poziomie, był bardzo zacięty i ostatecznie skończył się remisem. Strzelanie rozpoczął Alan Opoka z PZWANN. Na tego gola odpowiedział Mieszko Materna. Na 2-1 wyprowadził PZWANN Jakub Zbraniec. Gdy drużyna Marcina Niedzielskiego powoli zaczęła myśleć o zwycięstwie w 45. minucie plany ponownie pokrzyżował jej Mieszko Materna. MVP meczu wybrany został Patryk Laskowski z PZWANN. Bramkowy remis po ciekawym, wyrównanym widowisku. Po srogim laniu od PZWANN w pierwszej kolejce Redburn Kamlex wziął sobie mocno do serca, aby wyrwać zwycięstwo w drugim meczu. Na boisku było widać, że zawodnicy tej ekipy są mocniej zdeterminowani od tych z FC Devils. Dodatkowo świetne zawody rozegrał bramkarz Redburn, Jakub Wilbrandt. Zachowanie czystego konta nie zdarza się często w rozgrywkach amatorskich, więc tym bardziej występ ten zasługuje na uznanie i miejsce w szóstce kolejki. Krzepiące dla zwycięskiej drużyny jest również to, że obudzili się jej liderzy. Po jednym golu zanotowali bracia Damian i Marcel Wcisło oraz Adrian Kondej. MVP spotkania wybrano Marcela Wcisło.
Bardzo wielu emocji dostarczył mecz FC Golden Six z EM3DACH. Dwa szybkie gole drużyny, która spadła z elity mogły zwiastować, że ten mecz będzie jednostronny i przewidywalny. Nic bardziej mylnego, Goldenom udało się odpowiedzieć, głównie za sprawą Łukasza Bonieckiego. Ostatecznie jednak to drużyna Macieja Gaszkowskiego zdołała wypracować sobie taką przewagę, która umożliwiła w ostatecznym rozrachunku na minimalne zwycięstwo. Najlepszym zawodnikiem spotkania został uznany nie kto inny, jak Mateusz Jaworski z EM3DACH. Autor 2 goli i 1 asysty został również uhonorowany miejscem w szóstce kolejki.
Na deser kolejki otrzymaliśmy pojedynek drużyn o dwóch najdłużej brzmiących nazwach w EM3DACH 2. Lidze: Koka Team Kosmowski Transport oraz Jordanki Alfa Finanse Toruń. Trzeba przyznać, że deser ten był smaczny, ponieważ zobaczyliśmy aż 12 goli. Innego zdania jest pewnie bramkarz Jordanek, który tego wieczora 8 razy musiał wyciągać piłkę z siatki. Dla Koki bramki strzelało wielu różnych zawodników, w tym nowy nabytek Jerzy Pawłowski. Najlepszym zawodnikiem meczu został uznany jednak strzelec dubletu – Krzysztof Kruszyński, który odnalazł swoje miejsce także w szóstce kolejki. Jordanki przegrały swój drugi mecz i nawet hattrick Mateusza Gwoździańskiego w tej sytuacji jest marnym pocieszeniem. W trzeciej kolejce biało-niebiescy muszą wygrać za wszelką cenę. Inaczej zaczną się poważne problemy.
Autor: Bartosz Przyłuski
3. Liga: Burzliwe chmury nad Ando FC, twarde warunki underdogów
Ando FC było stawiane przez sporą część kibiców jako zespół, który może powalczyć o medale, tymczasem notują drugą porażkę z rzędu, jedną gorszą od drugiej. Starecegly.com z kolei mogą być z siebie zadowolone. Po remisie ze Zbieraniną przyszła pora na przekonujące zwycięstwo 9:3. Czy jest to sygnał do rywali, że ten doświadczony zespół nie ma zamiaru spuszczać z tonu? Przed szereg wychodzi tutaj dwóch zawodników. Piotr Nowicki, zawodnik spotkania, który do asysty dorzucił aż 4 bramki i znalazł się w top 6 tygodnia. Do tego hat-trickiem może pochwalić się Miłosz Krusiński. Jedno jest pewne, na takie wyniki pracuje cały zespół i tego nie możemy już nazywać dziełem przypadku. Następne kolejki trzeba bacznie obserwować, bowiem ktoś tu może wyrosnąć na czarnego konia. Ando mocno poniżej oczekiwań, a jeden zmiennik to najwyraźniej za mało na 3-ligowe warunki.
Nogi Bolą z częściową rehabilitacją za nieudany początek i remisują z FC Zbieraniną 2:2. Ci drudzy zachowują z kolei stabilną formę, notując drugi remis z rzędu, co trzeba przyznać, często się nie zdarza. Łukasz Rychcik, nominalnie bramkarz zespołu nóg bolących, dzięki zdobytemu dubletowi został zawodnikiem spotkania i dzięki temu trafił do ścisłego topu tego weekendu. Chyba ktoś tu ma dwie twarze, co z pewnością jest sporym atutem w tym zespole. W składzie Zbieraniny zabrakło z kolei ważnej twarzy, bo Remy Iradukunda potrafi odmienić losy spotkania i kto wie, czy dzięki niemu udałoby się zdobyć komplet punktów.
Emeryci i Renciści wchodzą w sezon idealnie. 2 mecze, 6 punktów, a po dzisiejszym spotkaniu Michał Karczewski dopisuje sobie pierwszą gwiazdkę w sezonie. Bramka i asysta to idealny przepis na takie osiągnięcie. Kacper Napierski stworzył kolektyw, który zaskakuje aparycją i z kolejki na kolejkę wygląda coraz lepiej. Ciężko natomiast wypowiedzieć się w pozytywach o rezerwach ekipy PZWANN. Dwie porażki z rzędu naturalnie wprowadzają niepokój w zespole. Czy Kajetan Kozłowski znajdzie sposób na tę posuchę? Za tydzień kolejka z Nogi Bolą, a w poprzedniej rundzie udało im się z nimi wygrać. Może to właśnie będzie tym przysłowiowym “lekarstwem” w pościgu po pierwsze punkty. W tytule wspomnieliśmy o trudnych warunkach underdogów i tak właśnie można opisać spotkanie Albatrosa Codex44 z FC Golden Six 2. Zespół Patryka Sutkowskiego wygrał to spotkanie 4:2, ale z pewnością trzeba docenić postawę ekipy Bartosza Tatkowskiego. W Albatrosie można było zauważyć więcej nerwowej gry, aniżeli w pierwszym spotkaniu co pozwoliło Goldenom zdobyć dwa gole w drugiej połowie, czym trochę namieszali w końcowych aktach spotkania. Zawodnikiem spotkania został po raz drugi Jakub Grembocki, który dopisuje do swoich statystyk dublet. Dwójka to jego liczba w tym tygodniu, bo również po raz drugi ląduje w szóstce tygodnia. Dawid Pawlewicz z kolei notuje kolejną asystę i bramkarz Albatrosa jest jednym z liderów tej statystyki w 3. Lidze.
Drugi akt napsucia krwi przez teoretycznie słabszą drużynę miał miejsce w pojedynku ZGK One i Relaxu Toruń. Zacięta walka trwała cały mecz, ale to jednak ZGK wygrało 4:3 i dopisuje sobie 3 punkty drugi raz z rzędu. Relax notuje o wiele lepsze zawody niż te z inauguracji rundy, co może napawać optymizmem przed kolejnymi kolejkami. Zawodnikiem spotkania został Bartłomiej Dybka, który zdobył gola z rzutu wolnego i dopisał do swojego dorobku dwie asysty. Zapewnił sobie tym samym miejsce w szóstce tygodnia. Odblokował się również Dawid Kwiatkowski, bowiem w końcu trafił do sieci rywala. Co prawda tylko jeden mecz musieliśmy na to czekać, ale dobrze wiemy co ten zawodnik potrafi wyczynić. Afrykarium Jakuba Rutkowskiego pokazało, do czego są zdolni w swoim najlepszym składzie. Przez większość spotkania prowadził zespół Rangers DriveMustang 5.0, ale to piorunująca końcówka należała do zespołu Delfinów. Charakter zwycięzcom dodaje fakt, że dwukrotnie grali jednego zawodnika mniej, a i tak udało im się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Pojedynek zacięty nie tylko piłkarsko, ale i fizycznie. Nie brakowało podjudzania emocji. Zawodnikiem spotkania został Kacper Zażycki, który zamknął spotkanie dwoma golami w 49 i 51 minucie, ustalając wynik na 5:2. Kacper został zawodnikiem kolejki, a z Afrykarium wyróżnił się jeszcze bramkarz Fabian Widziński, który dzięki swojej postawie i bramce również trafił do najlepszej szóstki tygodnia. Brak zimnej krwi Rangersów spowodował, że na kolejny dorobek punktowy muszą poczekać do następnego weekendu.
Autor: Patryk Sutkowski
4.Liga: Zakola z pierwszymi punktami, Wataha przewodzi w klasyfikacjach indywidualnych
Mało kto spodziewał się takiego początku w spotkaniu Watahy Dekam oraz Akademii Piłkarskiej Startu Toruń. Zacięty pojedynek w pierwszej połowie przyniósł nieoczekiwany rezultat, bowiem to zawodnicy Pawła Delimaty „zeszli do szatni” z wynikiem 2:0 dla Startu. Druga połowa to jednak odzwierciedlenie siły zespołu Karola Miaskowskiego. Z pewnością pomogła przy tym czerwona kartka dla kapitana Startu, ale tego pociągu nie można było już zatrzymać i ostatecznie lider tabeli znowu dopisał komplet oczek, wygrywając 7:2. Gosha Chymakhidze ponownie pokazał swój kunszt zdobywając 4 bramki i miano zawodnika spotkania. Motor napędowy Watahy został zawodnikiem kolejki oraz zdobył wyróżnienie INFORM! Wspomnieć trzeba również Mikołaja Kazanieckiego, który popisał się hat-trickiem i zdobył jedną z piękniejszych bramek w tym tygodniu. Może ujrzymy bramkę tego zawodnika w nominacjach. Obaj panowie znaleźli miejsce w najlepszej szóstce tygodnia. FC Decoverde znowu górą po zaciętym boju. Tym razem pokonali zespół NEUCA i razem z dwiema pozostały drużynami pozostają niepokonane w 4. Lidze. NEUCA próbowała nawiązać kontakt i sprawiła niemałe problemy, ale to jednak Tobiasz Krygier wraz ze swoją ekipą wygrali to spotkanie 7:5. Decoverde w bezpośrednim bilansie z NEUCA ma trzy wygrane na trzy rozegrane spotkania. Ewidentnie mają na nich patent. Sam kapitan może popisać się dubletem i asystą, ale to Kacper Wrona został MVP z jednym golem i dwoma asystami.
Priczi Papriczi z pierwszym punktem w lidze! FC Piekło Lampart Lubicz trzykrotnie wychodziło na prowadzenie, ale Papryczki za każdym razem doprowadzały do wyrównania, dzięki czemu zakończyli to spotkanie 3:3. Michał Szulc swoim występem okrasił te spotkanie wisienką na torcie. Dwie bramki z czego jedna doprawdy urodziwa (przewidujemy nominację w bramkach tygodnia). Do tego gol zdobyty w 50 minucie na wagę remisu. Takie rzeczy musiały skończyć się nominacją do szóstki kolejki. Piekło jak na razie z dorobkiem 4 punktów nie pokazało jeszcze dominacji w którymś ze spotkań. Pytanie, czy jeszcze ta firma wystrzeli? Kiedy indziej, jeśli właśnie nie w takim spotkaniu jak to?
Piłka nożna to sport, gdzie trzeba być skupionym cały czas. KS Inflacja wypuściła zwycięstwo z rąk na 4 minuty przed końcowym gwizdkiem, a takie porażki bolą najbardziej. Wola walki zespołu Gentelmeni Toruń przedarła się przez szyki obronne Inflacji. Jakub Adanowicz, zdobywca dwóch bramek, doprowadził do remisu w 46 minucie, a w 50 minucie jego kolega z zespołu, Dariusz Kujawa, ustanowił wynik spotkania na 4:3. Miłosz Kozicki wraz ze swoim zespołem musi jeszcze poczekać na pierwsze punkty w lidze. Zdobywca dwóch bramek, Kuba Adanowicz został również zawodnikiem spotkania i znalazł się w najlepszej szóstce kolejki.
Zakola Team Golub-Dobrzyń wracają na zwycięską ścieżkę? Pewna wygrana 6:2 nad FC Playkers może zanosić się na właśnie taki scenariusz. Pełna kontrola nad meczem, ale Playkersi nie pozostawiali bierni w tym spotkaniu. Mieli swoje fragmenty, ale świetnie dysponowany bramkarz Zakoli, Szymon Kotyl dzięki swojemu występowi wylądował w szóstce kolejki. Zawodnikiem spotkania został jednak Grzegorz Trojanowski, który zdobył dwie bramki. Kolejkę zakończył pojedynek Uzdrowiska Ciechocinek S.A., który po raz kolejny pokazuje świetny występ. Tym razem znaleźli sposób na Geo Szóstkę. Pierwsza połowa to właśnie koncert zwycięskiej drużyny, a najbardziej błyszczał Jakub Ogrodowski. Hat-trick i asysta dały mu miano zawodnika spotkania i miejsce w szóstce kolejki. Trzeba pochwalić jednak zespół Szóstki, bowiem druga odsłona spotkania należała do nich i kto wie, jaki wynik byłby, gdyby pojedynek trwał dłużej. Koniec końców Uzdrowiska dopisały do tabeli komplet punktów, dzięki wygranej 7:4.
Autor: Patryk Sutkowski
5A: Potrójna dawka emocji i jeden pogrom – działo się w 2. kolejce
Zmagania w Lidze 5A rozpoczęły się najciekawiej zapowiadającym się meczem RKS Show United z Wybitnie Przeciętnymi. Pierwsza z ekip chciała pójść za ciosem po pogromie, jaki zafundowała Legionowi Nieszawka, z kolei ich rywale marzyli o szybkiej rehabilitacji po porażce z Harcerską. Plan udało się zrealizować Wybitnie Przeciętnym. Już od pierwszej minuty narzucili oni swoje warunki gry, szybko wychodząc na prowadzenie i z biegiem czasu jedynie powiększając przewagę. Skończyło się na zasłużonym zwycięstwie 5:2 i aż dwóch graczach w szóstce kolejki – Oskarze Mandzińskim i Jakubie Borkowskim. Wielu dziwić może obecność pierwszego z nich w tym zestawieniu przy braku liczb w “kanadyjce”, jednak wpływ Oskara na grę w defensywie i rozegraniu był kluczowy dla korzystnego przebiegu spotkania. West Thorn, przychodząc na mecz z Harcerską bez bramkarza i w roli underdoga, prosił się o kłopoty. Okazało się jednak, że postawienie między słupkami grającego chyba najlepiej w zespole nogami Przemysława Jankowskiego było strzałem w dziesiątkę. Ten doświadczony zawodnik wzorowo dyrygował poczynaniami swoich kolegów, dodatkowo zatrzymując groźne strzały przeciwników. W efekcie West Thorn dowiózł jednobramkowe zwycięstwo do końca. Naprzód Harcerska, choć jej zawodnicy znają się od lat, to jednak potrzebuje kilku meczów, aby przywrócić ustawienia fabryczne sprzed lat zwane zgraniem.
Znacznie więcej emocji, niż każdy się spodziewał, przyniósł mecz ABCREATES Dinamo Podgórz z Komturią Toruń. Dość powiedzieć, że zespół Adriana Binieckiego zapewnił sobie zwycięstwo niemal równo z końcowym gwizdkiem. Po raz drugi w tym sezonie największy wpływ na mecz miał Filip Licau. Przed tygodniem strzelił cztery z pięciu goli, a tym razem dołożył dublet, w tym tego najważniejszego gola – w 50. minucie na 3:2. Co jednak ważne, Komturia pokazała, że jest w stanie bić się w Lidze 5A z każdym, nawet najsilniejszymi ekipami. Nikt nie dawał im przed pierwszym gwizdkiem większych szans, a tymczasem Piotr Pietrucki i spółka niemal ugrali remis na zdecydowanym faworycie.
Czy jest sens rozpisywać się o meczu CPP Nestle Fitness z Legionem Nieszawka? Wynik 26:0 mówi sam za siebie. Pytanie jedynie, w którą stronę iść – takie wyniki mocno zakrzywiają końcowe klasyfikacje indywidualne, a jednocześnie chcielibyśmy, aby Legion rozgrywał bardziej wyrównane mecze.
5B: Koncert Belzyta i zimny prysznic dla FC OIB Husarii
Cobra Toruń namówiła Krystiana Belzyta na grę w Lidze Toruńskiej i trzeba przyznać, że zawodnik ten potrafi zrobić różnicę. Niemal w pojedynkę wypunktował Mieszankę Wybuchową JKB, która wystąpiła z Maciejem Dudkiem czy Radosławem Gocem w składzie. Cała Cobra Toruń trafiła do siatki dziewięć razy, a sam Belzyt maczał palce w siedmiu z nich za pomocą czterech goli i trzech asyst. Dodatkowo miał on spore wsparcie w kolegach z zespołu, którzy nie dopuszczali Mieszanki Wybuchowej do głosu. Wniosek jest jeden – z Belzytem w składzie Cobrę stać na najwyższe laury w Lidze 5B.
FC OIB Husaria po wysokiej wygranej na inaugurację mogła mieć nadzieję na równie dobry wynik z Massakrą United. Na młodą ekipę spadł jednak zimny prysznic. Rywale okazali się być znacznie mocniejsi, niż sądzili, a zamiast spodziewanego wysokiego zwycięstwa przyszła jednobramkowa porażka. Na uwagę zasłużył przede wszystkim bramkarz Massakry, Radosław Ruta. To on był głównym ojcem sukcesu, jakim są pierwsze trzy oczka jego zespołu w historii występów w Lidze Toruńskiej. Przy okazji warto zwrócić uwagę na kadry obu ekip – sumując obie strony, na orliku zaprezentowało się aż 29 graczy podczas jednego spotkania! Sportowe Koniuchy po raz kolejny zaliczyły bardzo mocny start meczu, by w drugiej jego części mocno opaść z sił. Już po ośmiu minutach zespół ten prowadził 3:0, by w drugiej połowie dać Black Bulls II strzelić gola kontaktowego. Całe szczęście dla Sportowych Koniuch, w 43. minucie udało się podwyższyć prowadzenie, które zdemotywowało rywala do dalszych ataków. Po raz drugi w tym sezonie bohaterem meczu został Konrad Kozłowski, strzelec dwóch goli. Proszą się oni jednak o kłopoty – już drugi raz z rzędu druga połowa była bardzo niemrawa w ich wykonaniu.
Instant Solution bez większych kłopotów rozprawiło się z KS Skarpą Toruń. To również jeden z tych meczów, który jest do zapomnienia zarówno dla jednych, jak i drugich – Instant Solution nie może się nastawiać, że jeszcze w tym sezonie przyjdzie im zagrać tak łatwy mecz, zaś KS Skarpa musi czym prędzej wziąć się do roboty, aby podobny scenariusz nie powtarzał się co tydzień.
Autor: Jeremi Zaremba



















