HALA 26/27 · ZAPISY TRWAJĄ

Zapowiedź 6. kolejki – Jesień 2026

Autoshield 1. Liga: TEAM UA II VS RAGAZZI W HICIE KOLEJKI, BATALIA NA DNIE TABELI

Szóstą kolejkę AUTOSHIELD 1. Ligi rozpocznie pojedynek FCTP z Team WikMont. Drużyna Torunia Północnego przed tygodniem pauzowała, a w dwa weekendy temu rozegrała bardzo nieudane spotkanie ze Zjednoczonymi Toruń, o którym chciałaby z pewnością jak najszybciej zapomnieć. Na lekkim pole position w tym meczu stoi więc drużyna Karola Pawlika, która przed tygodniem grała z ostatnią drużyną tabeli i podbiła swoje morale pewnym zwycięstwem. FCTP z pewnością nie tak sobie wyobrażało początek sezonu. Jeżeli ekipa Jakuba Kwiatkowskiego nie chce uwikłać się w walkę w dolnych rejonach tabeli, powinna powalczyć w tym spotkaniu o komplet punktów, który sprawiłby, że obie rywalizujące w tym spotkaniu drużyny zrównałyby się ilością punktów w stawce.

Następny mecz będzie pojedynkiem zespołów, które powinny czuć spore rozczarowanie po poprzednim weekendzie. Zarówno Sparta Carmager Toruń, jaki i Clar System Flotcamp prowadziły w swoich meczach, pozwoliły rywalom na efektowne comeback i ostatecznie musiały przełknąć gorycz porażki. Druga porażka z rzędu bardziej zabolałaby drużynę Kamila Lewandowskiego, która aktualnie jest trzecia w ligowej stawce a po piętach depczą jej Ragazzi i Galacticos. Flotcamp również pobudził swoje nadzieje dobrą pierwszą połową z Ragazzi i wcześniej efektownym zwycięstwem nad Ragazzi. Można być więc pewnym, że czeka nas bardzo ciekawe spotkanie, naznaczone pojedynkiem najlepszych strzelców obu zespołów – Andreya Donetsa i Bartosza Drużyńskiego.

Trzecie spotkanie kolejki zapowiada się jako zaciekła walka o każdy centymetr boiska. Spotkają się bowiem zespoły, które nie mają w tabeli żadnego punktu (Huwdu co prawda wywalczyło 1 punkt na boisku, ale wyzerowało swoje konto zgłoszonym walkowerem). Pak Technik i RKS Huwdu to dwie ostatnie drużyny tabeli, mecz ma więc bardzo duży ciężar gatunkowy. O dyspozycji beniaminka ciężko powiedzieć cokolwiek dobrego. Jedynie spotkanie z FCTP było dość wyrównane i różnica bramek może wskazywać, że tam Pak miał jakąś szansę na ugranie punktów. Trochę cieplejszych słów można powiedzieć o Huwdu, które na boisku zremisowało z Flotcampem oraz zagrało bardzo dobry mecz z Galacticos. Nie należy również zapominać, że w takim spotkaniu o wyniku mogą zdecydować indywidualności, a tą po swojej stronie ma przedostatnia drużyna tabeli. Alan Gierlikowski jest w stanie pojedynczą akcją przesądzić o losach rywalizacji.

Bardzo trudne zadanie czeka Młodych Emerytów NordGips. Nie dość, że zagrają oni z rozpędzoną drużyną FC Zjednoczeni Toruń, to zrobią to bezpośrednio po rozegraniu zaległego meczu 4. kolejki z Galacticos. W takich okolicznościach ciężko spodziewać się innego wyniku niż pewne zwycięstwo wicelidera tabeli. Zwłaszcza, że Miłosz Maciejewski, Łukasz Sikorski  i Daniel Glinkau wydają się być w niesamowitym gazie i chętnie podreperują swoje statystyki w klasyfikacjach indywidualnych. Szykuje się bardzo trudne popołudnie dla bramkarza Młodych Emerytów.

Kolejkę AUTOSHIELD 1. Ligi zakończymy bardzo ciekawym pojedynkiem pomiędzy Team UA II oraz Ragazzi. Aktualny Mistrz Torunia w ostatnich kolejkach miał dość łatwych rywali i pewnie wygrywał swoje spotkania aplikując pokaźne liczby bramek. Oleh Vilhash i Artem Skachkov śrubowali statystyki indywidualne, których obecnie są liderami (kolejno klasyfikacji najlepszych strzelców i asystentów ligi). Najbliższe spotkanie może jednak nie być tak łatwe, bowiem naprzeciw stanie doświadczona drużyna Ragazzi. Doświadczona i podbudowana ostatnim meczem ze Spartą, w którym udało się odkręcić wynik i wygrać w efektownym stylu. Co przesądzi o losach tego spotkania? Umiejętności i efektowna gra liderów ukraińskiego zespołu czy monolit i zorganizowana gra Ragazzi? Dowiemy się niedzielnego wieczoru.

W tej kolejce pauzuje Galactiocs Lizard King Toruń, które weekend pauzy wykorzystuje na odrobienie zaległego meczu z Młodymi Emerytami NordGips.

Autor: Bartosz Przyłuski

EM3DACH 2. Liga: FORMYCA VS EM3DACH NAJCIEKAWSZYM POJEDYNKIEM KOLEJKI

Szóstą kolejkę EM3DACH 2. Ligi zainaugurują zespoły Koka Team Kosmowski Transport i SQUADRA AZZURRA. Obie ekipy przed tygodniem podbudowały swoje morale – Koka wygrała trudny mecz z Golden Six, natomiast SQUADRA przełamała niemoc i wywalczyła punkt w spotkaniu z trudnym rywalem, jakim jest Formyca. Przed rozpoczęciem sezonu ten pojedynek wydawałby się trudny do wytypowania jeżeli chodzi o końcowy wynik. Dotychczasowe poczynania obu zespołów każą jednak widzieć lekkiego faworyta w drużynie Koki, w której wyraźnie zaczął przebudzać się przedsezonowy nabytek, Jerzy Pawłowski. Nowi zawodnicy SQUADRY nie pokazali jeszcze pełni swojego potencjału. Być może miejscem na to będzie najbliższy mecz?

FC Devils, które ostatnio wyraźnie się przebudziło i wygrało kolejne dwa spotkania stanie do pojedynku z pogrążoną w kryzysie drużyną Black Bulls Toruń. Bullsi mimo, że zagrali kilka ciekawych, wyrównanych spotkań, w tym sezonie nie zdobyli jeszcze punktów. Wydaje się, że bracia Białkowscy w dotychczasowych meczach dostawali za mało wsparcia od swoich kolegów. Dla FC Devils to świetna okazja, żeby wygrać trzecie spotkanie z rzędu i dołączyć do peletonu goniącego podium. Czy Oskar Sadowski, Patryk Kołodziejczyk i świeży nabytek Paweł Piernik poprowadzą swój zespół do kolejnego ligowego zwycięstwa? Przed meczem wiele na to wskazuje.

Najciekawszym pojedynkiem tego weekendu wydaje się być  spotkanie Formyca Toruń vs EM3DACH. Na papierze faworytem spotkania jest wicelider tabeli. Zespół Patryka Bensa nie raz jednak pokazywał, że potrafi postawić rywalowi trudne warunki i wyeliminować jego najmocniejsze strony. W 5. ekipie ligowej tabeli ostatnio bardzo dobre spotkania rozgrywał Dominik Abu Nahia i defensywa EM3DACH powinna zwrócić na niego równie dużą uwagę, jak na niekwestionowanego lidera Formycy – Mateusza Kulińskiego. W ekipie Macieja Gaszkowskiego jest jeden główny architekt dotychczasowych sukcesów. Mateusz Jaworski po 5 spotkaniach ma na koncie 6 goli i 9 asyst (lider tej klasyfikacji w lidze), co stawia go w gronie najlepszych zawodników ligi. Formyca chcąc osiągnąć pozytywny wynik musi przede wszystkim zadbać o powstrzymanie rozpędzonego w tym sezonie lidera EM3DACH.

PZWANN, który po ostatniej kolejce wskoczył na fotel lidera stanie naprzeciwko FC Golden Six. Drużyna Marcina Niedzielskiego skrzętnie wykorzystała remis EM3DACH z Primeautomotive i wysunęła się na czoło peletonu zmierzającego w kierunku mistrzostwa. Świetną formę zasygnalizował Alan Opoka, który Bullsom strzelił 4 bramki i jest wiceliderem klasyfikacji strzelców ligi. Dobra dyspozycja swojego najlepszego zawodnika ofensywnego to świetny sygnał przed spotkaniem z Golden Six, którzy potrafią zagrać bardzo sumiennie w obronie i zneutralizować atuty rywala. O ile PZWANN to najlepsza ofensywa ligi to drużyna Przemysława Sucheckiego jest jedną z tych, które straciły do tej pory najmniej bramek. Czy PZWANN rozbije twardą defensywę Goldenów tak, jak przed tygodniem Koka?

Primeautomotive wyrwało ostatnio jeden punkt w starciu z ówczesnym liderem, ale ambicje tej drużyny nie są spełnione, ponieważ znajduje się poza miejscem dającym awans do wyższej ligi. Najbliższy rywal powinien mieć w związku z tym spore obawy o wynik meczu. Zwłaszcza, że tym najbliższym rywalem jest ekipa Jordanki Alfa Finanse Toruń – drużyna w głębokim kryzysie, która nie zdobyła jeszcze choćby punktu w jesiennych rozgrywkach. Zawodnicy Arkadiusza Supczinskiego potrzebują zwycięstwa jak tlenu, ale ciężko się spodziewać, że przyjdzie ono w tym spotkaniu. Zwłaszcza, że w barwach Primeautomotive brylują takie indywidualności, jak Mieszko Materna (lider klasyfikacji strzelców) czy Jacek Podejko.

Kolejkę EM3DACH 2. Ligi zamknie spotkanie Redburn Kamlex i Team UA. Zespoły podejdą do meczu raczej w odmiennych nastrojach. Zawodnicy Marcela Wcisło powinni być usatysfakcjonowani, po wygraniu ciężkiej batalii na dole tabeli z Jordankami. Ukraińska drużyna natomiast przegrała ostatnio z Devils i osunęła się w tabeli na 7. pozycję. Jeżeli Redburn pokonałby rywala udałoby się przeskoczyć go w tabeli i na dobre oderwać od strefy spadkowej. Jeśli ukraińska drużyna ma ambicje wyższe niż środkowe rejony ligowej stawki, to musi to spotkanie wygrać. Którzy liderzy swoich zespołów pokażą lepszą dyspozycję dnia? Adrian Kondej i Marcel Wcisło? A może Tymur Riabchenko i Denys Teslenko?

Autor: Bartosz Przyłuski

3. Liga: Półmetek za nami, a ZGK i Rangersi gonią Albatrosa. Czy wszyscy wytrzymają presję?

Wchodzimy w drugą połowę sezonu, więc od teraz każdy punkt zaczyna smakować trochę lepiej. Ando FC ma za sobą przyzwoite pierwsze pięć kolejek, choć wiemy że stać ich na więcej. 7 punktów i coraz lepiej wyglądająca młodzież pokazują, że ekipa Kamila Lipińskiego może namieszać jeszcze nie jednemu rywalowi. Po drugiej stronie FC Golden Six II z trzema punktami zajmuje dwie pozycje niżej i przed tym spotkaniem trudno wskazać innego faworyta niż Ando. Trzeba zaznaczyć, że Ando FC wygrało bezpośrednie spotkanie 7:2, które było rozgrywane tej wiosny. Rezerwy drugoligowca pokazały już jednak, że potrafią postawić się rywalom, a tutaj bardzo dużo może zależeć od tego, w jakim składzie wyjdą na boisko. Jeśli Golden przyjedzie w mocnym zestawieniu, Ando może czekać znacznie trudniejsze zadanie, niż sugeruje tabela. Jedno jest pewne, młodzież Ando ma kolejny egzamin, a po drugiej stronie doświadczenie spróbuje zrobić swoje.

Jedno z tych spotkań, przy których ciężko wytypować faworyta to Emeryci i Renciści vs Starecegly.com. Emeryci lekko spuścili z tonu i obecnie zajmują szóste miejsce, ale mają tyle samo punktów co Cegły, które ostatnio złapało naprawdę dobrą formę. Piotr Nowicki błyszczy praktycznie co kolejkę i będzie jednym z największych zagrożeń dla defensywy Emerytów, choć ta akurat potrafi się nieźle zorganizować i nie należy do ekip, które rozdają prezenty. W ciągu ostatniego roku oba zespoły spotkały się trzy razy. Po jednym zwycięstwie zaliczyła każda ze stron i do tego dochodzi remis. Trudno więc tutaj postawić na kogoś z większym kursem, bo są bardzo zbliżone. Przy tak wyrównanej sytuacji w tabeli trzy punkty mogą mieć spore znaczenie, szczególnie że druga połowa sezonu dopiero się zaczyna.

ZGK One ma prosty plan. Wykorzystać każde potknięcie Albatrosa i naciskać na lidera, a do tego najlepiej zacząć od meczu z PZWANN 2.0. Ekipa Mateusza Kwiatkowskiego traci do pierwszego miejsca zaledwie punkt, podczas gdy PZWANN ma na koncie tylko jedno oczko i okupuje dolne rejony tabeli. Historia bezpośrednich spotkań również nie daje wielkich powodów do optymizmu ekipie Kajetana Kozłowskiego. Dotychczasowe bezpośrednie mecze zakończyły się pewnymi zwycięstwami ZGK. Wszystko wskazuje więc na spotkanie, w którym to liderująca w pościgu ekipa powinna rozdawać karty. PZWANN będzie musiało wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, jeśli chce sprawić niespodziankę i urwać punkty zespołowi, który po ostatnim zwycięstwie nad Nogi Bolą znowu złapał właściwy rytm.

Niedzielne granie znowu rozpoczniemy od meczu, w którym każdy inny wynik niż wygrana faworyta będzie sporą niespodzianką. Afrykarium podejmuje Relax Toruń i patrząc na ostatnie wyniki obu ekip, trudno się dziwić takiemu układowi. Relax powoli zaczyna oswajać się z myślą o walce o utrzymanie, choć oczywiście na tym etapie sezonu nie ma jeszcze sensu niczego przesądzać. Po drugiej stronie mamy Delfiny, które są na fali, a dodatkowym argumentem staje się Marcel Predenkiewicz. Debiutant od razu pokazał, że jeśli będzie regularnie pojawiał się na boisku, może być dla Afrykarium naprawdę dużym wzmocnieniem. Przy odpowiedniej dyspozycji potrafi wziąć mecz na siebie i samemu zrobić różnicę. Relax czeka więc kolejne trudne zadanie, a Afrykarium będzie chciało wykorzystać rozpęd i dopisać następne trzy punkty.

Albatros Codex44 rusza po kolejne trzy punkty, ale tym razem na drodze lidera staje FC Zbieranina, która mimo ósmego miejsca i pięciu punktów zdecydowanie nie jest chłopcem do bicia. Zbieranina już niejednokrotnie pokazywała, że potrafi postawić się wyżej notowanym rywalom, a dodatkowej motywacji z pewnością nie trzeba szukać daleko. W Pucharze Torunia to właśnie oni ograli Albatrosa, choć oczywiście trzeba pamiętać, że pucharowe granie to zupełnie inna bajka. Lider będzie więc chciał uniknąć powtórki i zrobić swoje, szczególnie że ZGK i Rangers cały czas czają się tuż za skrzydłami. Na papierze faworyt jest oczywisty, ale futbol ma to do siebie, że nie wszystko przekłada się na boisko. Albatros ma dwa razy więcej strzelonych goli, ale w straconych Zbieranina ustępuje tylko na jedną bramkę, co może dodać szczypty pikanterii w tym pojedynku.

Na koniec kolejki Rangers DriveMustang 5.0 zmierzy się z Nogi Bolą i będzie to pierwsze bezpośrednie starcie tych ekip. Rangersi mogą być zadowoleni z dotychczasowego sezonu. Bilans 4-0-1 mówi sam za siebie, a ich gra pokazuje, że nieprzypadkowo kręcą się w górnych rejonach tabeli. Plan minimum na ten mecz wydaje się więc prosty. Zgarnąć trzy punkty i dalej trzymać się czołówki. Nogi Bolą mają zdecydowanie mniej powodów do zadowolenia, bo dwa remisy i trzy porażki oznaczają, że widmo walki o utrzymanie zaczyna zaglądać coraz głębiej w oczy. Do strefy spadkowej jeszcze trochę brakuje, ale w drugiej połowie sezonu każdy punkt będzie na wagę złota. Czy Nogi Bolą znajdą sposób, żeby utrudnić życie Rangersom i urwać coś faworytowi?

Autor: Patryk Sutkowski

4. Liga: Na szczycie kolejka jak za komuny, a na dole walka o przetrwanie

Półmetek sezonu za nami, więc w 4. Lidze zaczyna się robić coraz ciekawiej, a FC Decoverde dalej płynie przed siebie i nie zamierza zwalniać tempa. Wicelider wciąż pozostaje niepokonany i na ten moment wygląda na ekipę, która bardzo dobrze wie, czego chce w tym sezonie. Teraz na drodze Decoverde stają Gentelmeni Toruń, którzy z siedmioma punktami zajmują siódme miejsce. Ostatnie dwa mecze nie były dla nich szczególnie udane. Tylko jeden zdobyty punkt w ostatnich tygodniach sprawia, że przed spotkaniem z jednym z głównych kandydatów do walki o najwyższe lokaty poprzeczka zawieszona jest naprawdę wysoko. Gentelmeni z pewnością nie przyjadą jednak tylko po autografy, bo każdy punkt może być dla nich ważny w dalszej części sezonu. Czy Decoverde po raz kolejny pokaże, dlaczego znajduje się w ścisłej czołówce?

Wataha Dekam i FC Piekło Lampart Lubicz to zdecydowanie jedno z ciekawiej zapowiadających się spotkań tej kolejki. Obie ekipy sąsiadują ze sobą w tabeli. Wataha z 12 punktami zajmuje czwarte miejsce, a Piekło ma ich 10 i plasuje się tuż za plecami rywala. Na domiar tego wszystkiego przychodzi fakt, że jest to ich pierwsze spotkanie. Na papierze nieco pewniej wygląda jednak ekipa Karola Miaskowskiego, szczególnie jeśli spojrzymy na bilans bramkowy. Wataha ma aż 24 gole na plusie, podczas gdy Piekło tylko 5, co pokazuje, że Wilki potrafią konkretnie ugryźć rywala pod bramką. Z drugiej strony różnica dwóch punktów sprawia, że trudno tutaj mówić o przepaści, a sąsiedzi z tabeli z pewnością nie oddadzą tego meczu bez walki. W końcu wszystko i tak zweryfikuje boisko, a na to mamy pełne 50 minut.

Priczi Papriczi złapało ostatnio stabilną formę, choć trudno powiedzieć, żeby jeden punkt w dwóch ostatnich meczach był powodem do wielkiego świętowania. Na szczęście dla ekipy z dołu tabeli nadal znajduje się ona nad strefą spadkową, ale z pewnością taki widok niekoniecznie podoba się prezesowi klubu. Po drugiej stronie FC Playkers po cichu, bez wielkiego hałasu, wjechało już do czołowej szóstki. Trzy zwycięstwa na koncie pokazują, że nie jest to przypadkowy spacer po tabeli, a w niedzielę ekipa Bartłomieja Nogaja będzie chciała dopisać kolejne trzy punkty. Plan wydaje się więc prosty, by zamienić liczbę zwycięstw z trzech na cztery i jeszcze mocniej zadomowić się w górnej części tabeli. Priczi będzie miało jednak swój argument, bowiem każdy punkt może okazać się niezwykle ważny w walce o utrzymanie.

Zakola Team Golub-Dobrzyń jest ostatnio zdecydowanie w gazie. Dwa mecze z rzędu z dwucyfrową liczbą strzelonych goli, 12 punktów na koncie i coraz większa chrapka na medal sprawiają, że ekipa Pawła Karpińskiego ma o co grać. Kolejka ruszyła, a następna stacja może ponownie obfitować w grad bramek. NEUCA ma na koncie tylko cztery punkty, ale ostatnie zwycięstwo może być dla nich ważnym sygnałem, że w tej lidze jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa. Teraz czas na zdecydowanie trudniejszego rywala i właśnie ten mecz pokaże, czy wygrana była początkiem czegoś większego, czy tylko dziełem przypadku. Zespół z Golubia traci do dwóch pierwszych miejsc 3 oczka, ale w tej fazie ligowej wszystko dalej jest w ich nogach. 

Starcie ostatniej drużyny z prawdziwym hegemonem tej ligi. Uzdrowisko Ciechocinek S.A. płynie przez sezon jak dobrze naoliwiony statek, a za sterami niezmiennie stoi generał Marcin Mucha, który przewodzi całej ekipie i sam regularnie dokłada kolejne liczby. Lider ma trzy punkty praktycznie na wyciągnięcie ręki, ale jak wiadomo, nie takie scenariusze widział już futbol. Akademia Piłkarska Start Toruń musi liczyć przede wszystkim na cud albo najgorszy możliwy dzień w uzdrowisku. Może tężnie zaleje, może ktoś pomyli wodę solankową z paliwem, a może Ciechocinek po prostu będzie miał słabsze 50 minut? Wszystko jest możliwe, choć patrząc na dotychczasowe wyniki, Start czeka zadanie z kategorii tych naprawdę ekstremalnych. Jedno jest pewne. Jeśli lider potknie się właśnie tutaj, to może zapamiętać taki blamaż na długi czas.

Na sam koniec spotkanie dwóch ekip, które jak na razie okupują dolne rejony tabeli. KS Inflacja ma zero punktów, a Geo Szóstka tylko jedno oczko. Na pierwszy rzut oka nie jest to mecz, który rzuca się na afisz jako największy hit kolejki, ale właśnie takie spotkania potrafią przynieść najwięcej walki. Dla obu drużyn może to być bowiem prawdziwa manna z nieba w kontekście walki o utrzymanie, a trzy punkty mogą nagle sprawić, że sytuacja zacznie wyglądać zdecydowanie lepiej. Tutaj nikt nie będzie chciał kalkulować, bo każda kolejna strata punktów tylko bardziej skomplikuje sytuację. Możemy więc dostać mecz bez wielkich nazwisk i fajerwerków, ale za to z dużą intensywnością i walką o każdą piłkę. Czasem właśnie takie spotkania potrafią najbardziej rozgrzać orlik.

Autor: Patryk Sutkowski

5A: Harcerska atakuje pozycję wicelidera. Zażarta walka o 4. miejsce i grupę mistrzowską

Dwóch kwestii możemy być pewni – faworytami w 6. kolejce Ligi 5A są Komturia i ABCREATES Dinamo Podgórz. Pierwsi zmierzą się z Legionem Nieszawka, który przegrał wszystkie dotychczasowe mecze i niewiele zapowiada, że ten stan rzeczy się zmieni. Ekipa ta swoich szans na punkty szukać będzie w ramach meczów grupy pocieszenia, już po ligowym podziale. Z kolei ABCREATES Dinamo Podgórz zagra z Wybitnie Przeciętnymi. Rywal nie należy do najłatwiejszych, jednak dotychczasowe dokonania obu ekip pozwalają sądzić, że lider tabeli utrzyma swój status niepokonanych. Zespół Krystiana Kurkiewicza przegrywał w tym sezonie z każdą drużyną, która jest nad nimi aktualnie w tabeli. Z drugiej jednak strony, porażki zarówno z Harcerską, jak i z Nestle Fitness kończyły się różnicą zaledwie jednego gola. To musi wyostrzyć czujność w szeregach Dinama.

Bardzo ciekawie zapowiada się mecz West Thornu z RKS Show United. Obie drużyny zagrają o podtrzymanie swoich szans na awans do grupy mistrzowskiej. Aktualnie punkt więcej ma na swoim koncie West Thorn, lecz jest to kwestia jednego meczu, aby RKS Show United ich nie tylko dogonił, ale nawet przegonił. Brak trzech oczek ostatecznie zabierze marzenia zespołu Filipa Błaszkiewicza o grupie mistrzowskiej. Jeśli zaś nie zdobędzie ich West Thorn, to szansę na TOP4 zachowa, jednak zmniejszą się one drastycznie.

Prawdziwy hit weekendu w Lidze 5A to starcie Naprzód Harcerskiej z CPP Nestle Fitness. Zespół Mateusza Urbańskiego niespecjalnie przekonuje swoją grą, większość swoich meczów “przepycha”, jednak punktów nie przyznaje się za styl, a za strzelenie większej ilości bramek od przeciwnika, a w tym aspekcie Harcerska radzi sobie przyzwoicie. Harcerską ratują indywidualności – kapitan drużyny w pięciu meczach ugrał 12 goli, 4 asysty i przede wszystkim aż 4 tytuły MVP meczu. CPP Nestle Fitness wydaje się być bardziej efektowne, przy tym też efektywne, choć również oni mieli w tym sezonie kilka spotkań, które rozgrywały się na żyletki. Utrudnieniem dla “Płatków” jest też fakt, że dopiero co rozgrywali trudny, przegrany nieznacznie mecz z liderem tabeli, a już tydzień później muszą bronić pozycji wicelidera przed kolejną drużyną, która czai się na ich ligowe miejsce w klasyfikacji. Pytanie więc, czy mecz z Harcerską będzie dla Nestle Fitness okazją na szybką rehabilitację czy też nagle i niespodziewanie trafią na serię (w końcu 2 to już seria) porażek.

5B: Mieszanka Wybuchowa czy Sportowe Koniuchy – kto utrzyma się na pozycji lidera?

Dzięki rozstrzygnięciom z 5. kolejki stawka na czele tabeli Ligi 5B się spłaszczyła. Prowadząca trójka ma na swoim koncie po 12 punktów, lecz ten stan rzeczy z całą pewnością się zmieni – Mieszanka Wybuchowa JKB podejmie w najbliższy weekend Sportowe Koniuchy, a to oznacza, że jeden z tych zespołów pożegna się z lokatą współlidera tabeli. Większe szanse w tym starciu dajemy Mieszance – w ich składzie znajduje się wiele indywidualności, jest też większa ilość zawodników, którzy potrafią “zrobić różnicę” i takich, którzy mecz poprowadzą w korzystną stronę swoim doświadczeniem. Sportowe Koniuchy muszą w tym starciu liczyć na swoich liderów – jeśli Konrad Kozłowski, Szymon Paczkowski i Radosław Szafrański pojawią się w komplecie na meczu, to defensywa JKB może kilkukrotnie mieć podwyższone ciśnienie. 

Cobra Toruń niespodziewanie ograna została przez Black Bulls II i zakończyła swoją serię zwycięstw. Teraz musza powrócić do wygrywania i szanse na to są całkiem niezłe, bowiem kolejnym rywalem jest FC OIB Husaria. Ekipa ta miewa przebłyski niezłej gry, jednak wiele traci na niższym levelu fizyczności. Pod tym względem Cobra będzie znacznie przeważać i wydaje się, że jej powrót do wygrywania jest tutaj bardzo prawdopodobny. Za ciosem spróbują też pójść wspomniane “Czarne Byki”. Ich rywalem będzie KS Skarpa Toruń, która zamyka tabelę z kompletem porażek. Biorąc pod uwagę, jaki wiatr w żagle dostali gracze Black Bulls, to trudno spodziewać się tutaj innego rozwiązania, niż zwycięstwa faworyta, który też tym zwycięstwem ma spore szanse wskoczyć do ligowego TOP3.

Granie w 6. kolejce Ligi 5B zamknie starcie Instant Solution z Massakrą United. Pierwsi z wymienionych nie mają już szans na grę w TOP4, więc mogą spokojnie rozgrywać swój mecz z myślą, że końcówka sezonu oznaczać będzie nieco bardziej przyjemne mecz z rywalami na ich poziomie. Massakra z kolei wciąż może liczyć na to, że wejdzie do TOP4, choć niewiele w tej kwestii zależy od niej. Zacząć jednak trzeba od wykonania własnego zadania, czyli wygranej z Instant Solution. To, co przemawia za Massakrą, to szeroki skład i wielu zawodników, którzy mogą wziąć grę na siebie. Z drugiej strony stanie rywal, który mocnych punktów ma mniej, ale ten jeden jest specjalny – Mateusz Waszak powinien w tym meczu dzielić i rządzić swoim doświadczeniem i umiejętnościami. Zadaniem Massakry jest skupić się na nim i wyłączyć go z gry na tyle, ile to możliwe, a wówczas szansa na komplet oczek wzrośnie zawrotnie.

Autor: Jeremi Zaremba

Leave a Reply