INFORM: Bohaterowie 6. kolejki
Absolutnym bohaterem kolejki został Łukasz Boniecki, który jako pierwszy zawodnik w historii zapracował na drugie wyróżnienie „INFORM” w jednym sezonie. Gracz Golden Six potwierdził swoją wybitną dyspozycję w starciu przeciwko PZWANN, notując 2 bramki oraz 3 asysty. To właśnie jego wszechstronność stała się fundamentem ważnego zwycięstwa Goldenów, wysyłając jasny sygnał do reszty stawki, że drużyna ta posiada potencjał, by celować znacznie wyżej niż tylko w bezpieczne utrzymanie w grupie spadkowej.
Równie spektakularny wpływ na grę swojego zespołu ma Krzysztof Elsner, który błyskawicznie stał się brakującym elementem w układance Team WikMont. Transfer ten spłaca się z nawiązką – Elsner zaprezentował niebywały przegląd pola, raz po raz rozmontowując swoimi podaniami defensywę Rywala RHC, która dotąd uchodziła za jedną z najszczelniejszych w lidze. Oprócz roli reżysera gry, „Pyda” sam wyrósł na głównego egzekutora, kończąc mecz z dorobkiem czterech bramek i jednej asysty, co potwierdza, że jego obecność wynosi WikMont na zupełnie inny poziom jakościowy. Ta boiskowa dominacja płynnie łączy się z formą innego zawodnika Autohshield 1. Ligi, Bartosza Elwartowskiego. Reprezentant Bartistu Toruń po raz kolejny udowodnił, że jeśli w rozgrywkach jest ktoś, kto potrafi odnaleźć się pod bramką rywala w każdych okolicznościach, to jest to właśnie on. W hitowym starciu przeciwko RKS Huwdu, Elwartowski zanotował 3 gole i aż 5 asyst, co jest wynikiem budzącym najwyższy respekt. Dzięki temu Bartosz nie tylko umocnił swoją pozycję w klasyfikacji strzelców, ale równocześnie przewodzi zestawieniu najlepszych asystentów.
Podczas gdy w Autoshield 1. lidze błyszczą rutyniarze, zaplecze ekstraklasy zostało zdominowane przez największe zaskoczenie sezonu, czyli ekipę Pak Technik. Głównym architektem ich sukcesu i obecnej pozycji lidera jest Sebastian Reszkowski, który w kluczowym meczu z będącym w bardzo dobrej formie Finanse & Tacho zaprezentował snajperski kunszt najwyższej próby. Cztery zdobyte bramki w tak istotnym pojedynku to wyczyn, który stawia Sebastiana w gronie najgroźniejszych napastników ligi i potwierdza, że Pak Technik nie znalazł się na szczycie tabeli przez przypadek. Równie morderczą skutecznością na poziomie 5. ligi wykazuje się Filip Modrzejewski, lider ofensywy Zakola Team Golub-Dobrzyń. W ważnym starciu przeciwko Gentelmenom, Filip tradycyjnie już wziął ciężar gry na siebie, aplikując rywalom aż pięć trafień. Jego statystyki z obecnej kampanii są wręcz nieprawdopodobne – 18 goli po zaledwie sześciu kolejkach sprawia, że Modrzejewski pewnym krokiem zmierza po koronę króla strzelców, pozostając najjaśniejszym punktem w talii zespołu z Golubia-Dobrzynia.




