INFORM: Bohaterowie 11. kolejki
Prawdziwy pokaz siły w najważniejszym momencie sezonu dał Dawid Kwiatkowski. Lider ofensywy ZGK One po raz drugi w obecnych rozgrywkach sięgnął po wyróżnienie „Informa”, a jego wybór nie podlegał żadnej dyskusji. W hitowym starciu na szczycie 4. Ligi wziął odpowiedzialność za wynik swojej drużyny, prowadząc ją do niezwykle cennego zwycięstwa. Kwiatkowski zakończył spotkanie z imponującym dorobkiem czterech bramek i asysty, będąc bezsprzecznie najważniejszą postacią meczu. Dzięki jego znakomitej dyspozycji ZGK One powiększyło przewagę nad najgroźniejszym rywalem do czterech punktów i wykonało bardzo ważny krok w kierunku mistrzowskiego tytułu.
Na najwyższym szczeblu rozgrywkowym uwagę przykuł natomiast Michał Szulc. Zawodnik RKS Huwdu wrócił na boiska Ligi Toruńskiej i już w swoim pierwszym występie pokazał klasę. W wymagającym starciu ze Spartą Carmager Toruń miał bezpośredni udział przy pięciu z siedmiu bramek zdobytych przez swój zespół, notując dwa gole oraz trzy asysty. Choć Huwdu ostatecznie nie zdołało wywalczyć miejsca w grupie mistrzowskiej, występ Szulca pokazał, jak ogromną wartość wnosi do drużyny. Z takim liderem zespół będzie jednym z głównych kandydatów do wygrania grupy centralnej.
Świetny występ w meczu o ogromnym znaczeniu zanotował również Kacper Mazerski. W bezpośrednim pojedynku Teamu WikMont z FCTP, którego stawką było miejsce w czołowej czwórce, był jedną z kluczowych postaci na boisku. Udział przy trzech bramkach tylko potwierdził jego wysoką formę i coraz większą rolę w zespole beniaminka. Jeśli utrzyma obecną dyspozycję w decydującej części sezonu, Team WikMont może stać się bardzo groźnym rywalem w walce o medale.
O ile w jednych spotkaniach decydowały młodość i dynamika, o tyle w innych bezcenne okazały się doświadczenie i spokój. Najbardziej inspirującą historię weekendu napisał Jarosław Tebecio. 56-letni zawodnik Koka Team, wobec poważnych problemów kadrowych swojej drużyny, stanął między słupkami w meczu o awans do grupy mistrzowskiej. „Jaro” rozegrał znakomite zawody, imponując pewnością siebie, spokojem oraz doskonałym ustawianiem. Dał się pokonać tylko raz, a jego interwencje wielokrotnie ratowały zespół w kluczowych momentach. Dzięki jego postawie Koka Team wywalczyła miejsce w TOP 4 i pozostanie w grze o najwyższe cele.
Jednym z bohaterów weekendu był również Łukasz Kukowski. W starciu z Ciechocinkiem zespół Priczi Papriczi znalazł się w bardzo trudnym położeniu, przegrywając już 0:4. Wydawało się, że losy meczu są przesądzone, jednak wtedy inicjatywę przejął właśnie Kukowski. Napędzał kolejne akcje swojej drużyny i miał udział przy czterech trafieniach podczas efektownej pogoni, zapisując na swoim koncie dwa gole oraz dwie asysty. Dzięki jego determinacji i zaangażowaniu Priczi Papriczi zdołało odrobić straty i wywalczyć niezwykle cenne punkty, które mogą mieć ogromne znaczenie w końcowym układzie tabeli.




