Podsumowanie 3. kolejki – Jesień 2026
AUTOSHIELD 1. Liga: ZJEDNOCZENI MOCNO WCHODZĄ W SEZON, RAGAZZI LEPSI W KLASYKU Z GALACTICOS
Trzecią kolejkę AUTOSHIELD 1. Ligi rozpoczął mecz drużyn, które do tej pory jeszcze nie punktowały – FCTP i Pak Technik. Spotkanie miało więc spory ciężar gatunkowy. Ostatecznie doświadczenie pierwszoligowe Torunia Północnego wzięło górę. Zawodnicy Jakuba Kwiatkowskiego kontrolowali większość spotkania, dając sobie strzelić gola dopiero w końcówce meczu. MVP spotkania został Sebastian Gajewski. FCTP na chwilę odbiło się od dna ligowej tabeli, a sytuacja Pak Technik stała się już bardzo krytyczna.
FC Zjednoczeni Toruń w końcu doczekali się ligowych emocji – w pierwszym meczu pauzowali, w drugiej kolejce rywal oddał walkowera. Rywal w tym spotkaniu nie wydawał się łatwy, Team WikMont w 2. kolejce ograł przecież Spartę. Zjednoczeni nie oglądając się jednak na poczynania rywala, rozegrali mecz na sporej intensywności, pokazali swoją klasę i pewnie zwyciężyli punktując przeciwnika raz po raz, pozwalając tylko na stratę jednego gola w końcówce. Fantastyczny występ został okraszony miejscem aż trzech zawodników wśród najlepszych graczy weekend. Uhonorowani zostali bramkarz Jakub Matczak, Marcin Tokarski oraz MVP meczu i całej kolejki – Łukasz Sikorski. Po porażce w poprzedniej kolejce zwycięstwo w następnej było priorytetem dla Sparty Carmager Toruń. Okoliczności ku temu wydawały się sprzyjające, ponieważ na drodze Kamila Lewandowskiego pojawiła się drużyna Młodzi Emeryci Nordgips, która do tej pory nie zgromadziła jeszcze żadnego ligowego punktu. Mecz był bardzo ciekawy, obfitował w wiele bramek. Tak, jak mogła spodziewać się większość kibiców, to Sparta wyszła z niego obronną ręką. Paradoksem jest to, że mimo strzelenia ośmiu goli aktualna trzecia drużyna tabeli miała w tym meczu problemy ze skutecznością. O tym, jak ciekawe było to spotkanie może świadczyć wyróżnienie w szóstce kolejki po jednym zawodniku z obu drużyn. Spartę godnie reprezentuje tam Andrey Donets – strzelec 4 goli i MVP spotkania. Z Emerytów postanowiono wyróżnić Stanisława Jabłońskiego, który dokonał nie lada wyczynu – w przegranym meczu zanotował 3 gole i 1 asystę.
Weekend w AUTOSHIELD 1. Lidze kończył mecz dwóch niezwykle doświadczonych ekip – Galacticos Lizard King Toruń i Ragazzi. Spotkanie było niezwykle zacięte. Za każdym razem na prowadzenie wychodziło Ragazzi, ale „Galaktyczni” szybko odpowiadali. Na ostatnie trafienie Kamila Naparło odpowiedzi jednak nie znaleźli i to drużyna Wiktora Smetany okazała się ostatecznie lepsza i zgarnęła trzy punkty do tabeli. Do szóstki najlepszych zawodników kolejki wybrano MVP tego meczu, autora 2 asyst, Jakuba Klarkowskiego. Po tym spotkaniu obie drużyny mają 6 punktów i znajdują się tuż za podium ligowej stawki.
Team UA II zwyciężył walkowerem z RKS Huwdu. Clar System Flotcamp w tej kolejce pauzował.
Autor: Bartosz Przyłuski
EM3DACH 2. LIGA: ŚWIETNY MECZ FC GOLDEN SIX, PRIMEAUTOMOTIVE DEMOLUJE FC DEVILS
Kolejkę EM3DACH 2. Ligi rozpoczęły drużyny Black Bulls Toruń oraz Formyca Toruń – obie podrażnione wysokimi porażkami w poprzedniej kolejce. Mecz świetnie zaczął się dla Formycy – od dwóch szybkich bramek Radosława Jaworowicza, co pozwoliło na kontrolę meczu do pewnego momentu. Dokładnie to do 18. minuty, kiedy trafienie wyrównujące zanotował Dawid Rybicki, nowy nabytek Bullsów. Więcej zimnej krwi w drugiej połowie zachowała jednak Formyca – trafiali jeszcze Krystian Gabryszak i Mateusz Kuliński (wicelider ligowej tabeli strzelców). Najlepszym zawodnikiem meczu został autor premierowych w tym meczu bramek – Radosław Jaworowicz.
Team UA potwierdził dobrą formę pokonując Koka Team Kosmowski Transport. Dominacja ukraińskiej drużyny była duża, a wynik niezagrożony od początku do końca spotkania. Ponownie swój zespół do zwycięstwa powiedli Bohdan Shepeliuk oraz Denys Teslenko. Pierwszy z nich zdobył dwa gole i został MVP spotkania, drugi dołożył do ligowego dorobku kolejną bramkę. Kokę, osłabioną brakiem Jerzego Pawłowskiego, stać było tylko na jedno trafienie. Po tym meczu Team UA zgłosił akces do ligowego podium, zajmując czwarte miejsce w ligowej stawce. Koka z jednym zwycięstwem jest ósma, z małą przewagą nad strefą spadkową. Jordanki Alfa Finanse Toruń rozegrały kolejne zacięte, pełne emocji spotkanie, ale znowu nie udało się zdobyć choćby punktu. Tym razem lepszy okazał się będący w dobrej formie PZWANN. Dla Jordanek trafiali Arkadiusz Supczinski, Mateusz Gwoździański (bramka numer 4 w tym sezonie) oraz Kamil Mówiński. PZWANN do zwycięstwa poprowadził tym razem Jakub Zbroniec – autor 2 bramek i MVP meczu. Po jednej bramce dołożyli również liderzy zespołu, Alan Opoka oraz Mateusz Malinowski. Drużyna Marcina Niedzielskiego jest po tym weekendzie wiceliderem tabeli, Jordanki znajdują się nad pozycją spadkową tylko „korzystniejszym” bilansem bramek.
Kolejny mecz tej ligi śmiało można określić koncertem drużyny FC Golden Six, który zdeklasowała SQUADRĘ AZZURRĘ. Taki rozmiar zwycięstwa na myśl przywodzi najpierw, że rywal być może przyszedł w nieoptymalnym składzie, ale nic bardziej mylnego. Z kolei Goldeni zagrali świetne zawody mimo, że w ich składzie zabrakło Łukasza Bonieckiego. Ciężar zdobywania bramek wziął na swoje braki jego brat, Mateusz. Do czterech bramek Mateusza, dwie dołożył rozgrywający świetne zawody Andrzej Gawroński. To właśnie on został uznany najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania i całej kolejki w 2. Lidze. Fantastyczne spotkanie całej drużyny Golden Six zostało docenione i aż 4 (!) zawodników tej drużyny zostało umieszczonych w najlepszej szóstce weekendu. Prócz wspomnianej wcześniej dwójki, znaleźli się tam również Adrian Szczotka i Marcin Maliszewski. Takim występem drużyna Przemysława Sucheckiego pokazała, że interesuje ją dużo więcej niż walka o utrzymanie. SQUADRA AZZURRA musi zdecydowanie poprawić swoją grę jeśli chce się liczyć w ligowej stawce. Smutna passa FC Devils dalej trwa. Tym razem przyszła wysoka porażka z rozpędzonym Primeautomotive. Słabą defensywę Devilsów wykorzystał będący w gazie Mieszko Materna. Najlepszy strzelec ligi w tym meczu dołożył do swojego dorobku cztery bramki i ma ich na koncie łącznie już osiem. Oczywiście lider Primeautomotive został również uznany MVP spotkania. Warto podkreślić także dobre występy w tym meczu innych zawodników trzeciej drużyny tabeli: Kamila Kiełbowicza (2 gole), Roberta Łotysza (2 asysty) i Kamila Siecińskiego (2 asysty). Jeżeli Devils nie poprawią swojej gry już niedługo w ich oczy zajrzy widmo ligowego spadku. Na razie okupują dno tabeli.
Kolejkę EM3DACH 2. Ligi zamknęło spotkanie lidera tabeli – EM3DACH z Redburn Kamlex. Choć rywal sprawił trochę kłopotów, to spadkowicz z 1. Ligi wyszedł górą z tego spotkania. Najlepszym zawodnikiem w tym meczu ponownie był Mateusz Jaworski (to już trzecie takie wyróżnienie w tym sezonie), który tym razem zamiast na strzelaniu goli, skupił się na obsługiwaniu kolegów, notując trzy asysty. Świetny występ w bramce zanotował Eryk Miłogrodzki. Obroniony przez niego rzut karny pozwolił utrzymać wynik spotkania i je spokojnie kontrolować. Bramkarz EM3DACH za swój występ został umieszczony wśród najlepszych zawodników weekendu. W ekipie Redburn należy wyróżnić Marcela Wcisło, autora 2 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej (1 gol i 1 asysta). Drużyna Macieja Gaszkowskiego to jedyna drużyna, która po trzech kolejkach posiada komplet punktów.
Autor: Bartosz Przyłuski
3. Liga: ZGK wskakuje samotnie na fotel lidera, a Ando w końcu punktuje
Nogi Bolą notują drugi remis z rzędu i po trzech kolejkach mają 2 punkty. Nie jest to najlepszy start sezonu, ale też nie ma jeszcze powodów do paniki. Z pierwszego punktu mogą się z kolei cieszyć rezerwy PZWANN, a ich zbawicielem był głównie Brayan Szpejna-Sobczak, który ustrzelił dwie bramki i został zawodnikiem spotkania. Jeden z goli porównywany jest nawet do pamiętnej bramki Garetha Bale’a z Pucharu Króla. Warto wspomnieć, że Nogi Bolą prowadziły w tym meczu nawet 4:1, ale kapitalna końcówka PZWANN-u pozwoliła doprowadzić do wyniku 4:4 i wywalczyć upragnione oczko. Kto wie, może to początek czegoś większego?
ZGK One wygrywa swoje spotkanie z FC Golden Six II 7:4 i samotnie wskakuje na fotel lidera. Wszystko dzięki kolejnemu zwycięstwu z rzędu i remisowi w starciu Albatrosa z Emerytami. Przez większość spotkania zespół Mateusza Kwiatkowskiego dyktował tempo, doprowadzając do sporej przewagi, bowiem prowadzili aż 7:1, choć końcówka to próba powrotu rywali. Rezerwom Goldenów zabrakło jednak czasu. MVP spotkania? Wiadomo, że Dawid „Synek” Kwiatkowski, który chyba odblokował się na dobre. Dwie bramki i trzy asysty dały mu to wyróżnienie, a sam Dawid z meczu na mecz wygląda coraz solidniej. Wisienką na torcie jest miano zawodnika kolejki! Kawał meczycha odbył się w starciu Ando FC z FC Zbieraniną. Ando w końcu dopisuje pierwsze punkty do tabeli i wygrywa pojedynek 7:6. Pierwszy kwadrans kompletnie pod dyktando zwycięzców, którzy strzelili aż 5 bramek z rzędu. Zbieranina nie odpuszczała, ale obudziła się za późno, lecz walka trwała do ostatnich minut spotkania. Trzeba do tego wyróżnić kilku zawodników. W składzie Zbieraniny hat-trickiem popisali się Remy Iradukunda oraz Tomasz Ewertowski, a w składzie Ando ta sama sztuka udała się Adrianowi Żakowskiemu i Jankowi Maternie. Ostatecznie to Żakowski, który dodatkowo zaliczył jedno ostatnie podanie, został zawodnikiem spotkania i trafił do szóstki kolejki.
Afrykarium coraz bardziej się rozpędza i łapie wiatr w żagle. Tym razem zespół Kuby Rutkowskiego wygrał z ekipą Starecegly.com 8:5. Sporo bramek sprawiło, że aż 5 zawodników może popisać się dubletem w tym starciu. Najjaśniej błyszczał sam kapitan, Jakub Rutkowski, który dołożył jeszcze dwa ostatnie podania co zaowocowało miejscem w gronie najlepszych tej kolejki i oczywiście gwiazdką w meczu. Na wyróżnienie zasługuje jeszcze Kamil Predenkiewicz, który skutecznie zatrzymywał Piotra Nowickiego, a jednocześnie dwa razy trafił do siatki przeciwnika. Choć sam napastnik Starych Cegieł zdobył dwie bramki (dzięki czemu przewodzi w klasyfikacji strzelców) to i tak było za mało na świetnie dysponowane Afrykarium.
Prawdziwym meczem walki zakończyło się spotkanie Albatrosa Codex44 z Emerytami i Rencistami. To było typowe spotkanie „na żyletki”. Albatros czterokrotnie wychodził na prowadzenie, by chwilę później Emeryci odpowiadali tym samym, co doprowadziło do remisu 4:4. Była walka z obu stron, choć to zawodnicy Patryka Sutkowskiego byli bardziej pod grą i byli częściej przy piłce. Nie potrafili jednak zamknąć meczu. Michał Rafiński zdobył 3 bramki, lecz to zawodnik Emerytów, Rafał Wszelak został zawodnikiem spotkania, który dwa razy pokonał bramkarza Albatrosów. Oba zespoły mają na koncie dwie wygrane i remis. Rangers DriveMustang 5.0 pewnie wygrywa swoje spotkanie z Relaxem Toruń 5:1 i ma już w swoim dorobku 6 punktów. Nie obyło się jednak bez akcji w obie strony, czego dowodem jest wyróżnienie dla Macieja Ringwelskiego, bramkarza Rangersów, w postaci miejsca w szóstce tygodnia. Relax Toruń jako jedyna drużyna w lidze nie ma na koncie żadnego punktu. Taki scenariusz to już czarne chmury dla zespołu Tomasza Witowskiego.
Autor: Patryk Sutkowski
4.Liga: Wataha, Uzdrowisko i Decoverde dalej nieustraszone
Uzdrowisko Ciechocinek S.A. choć przegrało pierwszą połowę 0:1, a w pewnym momencie przegrywało już nawet 0:2, to piorunujący ostatni kwadrans pozwolił im odwrócić losy spotkania i wygrać z FC Playkers 5:2. Zespół spod tężni się nie zatrzymuje i notuje kolejne zwycięstwo, pozostając w gronie niepokonanych ekip. Zawodnikiem spotkania został Marcin Mucha, który do dubletu dołożył asystę. Mucha znalazł się w szóstce tygodnia, a razem z nim Dominik Kurtysiak, Bramkarz zespołu z Ciechocinka. Playkers musi popracować nad ofensywną częścią gry, bowiem trzeci raz z rzędu notują tylko dwubramkową zdobycz, co na orlikach jest często za małą zaliczką.
Wataha Dekam idzie jak burza. Tym razem na ruszt wzięli zespół NEUCA i chyba nie zamierzali zostawić żadnych wątpliwości. Solidne zwycięstwo 8:1 po raz kolejny pokazuje, w jakiej formie jest zespół Karola Miaskowskiego. Jakub Kozak dopisuje 4 asysty i przewodzi w klasyfikacji asystentów z 8 ostatnimi podaniami, ale to Maciej Rutkowski zgarnia miano zawodnika spotkania, dzięki podwójnemu hat-trickowi i jednej asyście. Niesamowity gaz tego zawodnika sprawia, że on również przewodzi w klasyfikacji, tym razem strzelców z 9 trafieniami. Bramkę honorową zdobył Piotr Sucharski i po takim wyniki jest to jedyna „pozytywna” informacja. Wataha dzięki zwycięstwu zajmuje 1 miejsce w tabeli, a razem z nią dwie pozostałe, niepokonane ekipy.
Grzegorz Trojanowski drugi raz MVP spotkania? To oznacza drugą wygraną Zakoli Team Golub-Dobrzyń. KS Inflacja po raz kolejny nie zaskoczyła i dalej nie zapunktowała w lidze. Zakola ze spotkania na spotkanie coraz bardziej oswajają się z czwartym poziomem rozgrywkowym i widać to po ich grze. Niedzielna wygrana 5:1 buduje, a to zapowiada kolejne ciekawe spotkania ekipy z miasta Drwęcy. Zespół Pawła Karpińskiego szybko znalazł antidotum na “blamaż” z pierwszej kolejki. Sam Trojanowski zaliczył dwa ostatnie podania, co poskutkowało miejscem w szóstce tygodnia. Inflacja znowu musi przełknąć gorycz porażki. Pytanie, ile musimy jeszcze czekać na ich przełamanie? Istny rollercoaster wydarzył się w spotkaniu Gentelmeni Toruń vs Priczi Papriczi. Gentelmeni wygrywali w tym spotkaniu 3:0, ale Papryczki stwierdziły, że tanio skóry nie sprzedadzą, doprowadzając do remisu 4:4. Zacięta walka padła jednak na korzyść Gentelmenów, którzy wygrali ostatecznie 6:4. Zawodnikiem spotkania został Jakub Adamowicz który zdobył double-double, co zaowocowało miejscem w najlepszej szóstce. Trzeba wspomnieć ponownie o zdobywcy hat-tricka z Priczi Papriczi, czym poszczycić może się Michał Szulc. Wyborna forma tego zawodnika, ale to jeszcze za mało na 3 punkty.
FC Decoverde nie pęka na robocie i notuje trzecie zwycięstwo z rzędu. Geo Szóstka jako pierwsza wyszła na prowadzenie za sprawą Mateusza Włodarczyka, ale końcowy wynik 4:1 na rzecz Decoverde całkowicie zmienia tą narrację. Zawodnikiem spotkania został sam kapitan, Tobiasz Krygier, który zanotował asystę i wykonał ogrom pracy na boisku. Dubletem popisał się Kajetan Lasoń. Decoverde po trzech kolejkach dalej notuje same zwycięstwa. Geo Szóstka ma na koncie dalej tylko jeden punkt.
Akademia Piłkarska Start Toruń oddał swój mecz walkowerem na rzecz FC Piekło Lampart Lubicz.
Autor: Patryk Sutkowski
5A: CPP Nestle Fitness i Dinamo kontynuują zwycięską passę, wyrównane mecze i ścisk w środku stawki
CPP Nestle Fitness i ABCREATES Dinamo Podgórz zgodnie wygrały swoje mecze. Zespół Tomasza Zielińskiego nie kontrolował jednak przebiegu spotkania z RKS Show United od pierwszej minuty. Do przerwy górą byli rywale, jednak w drugiej części gry “Płatki” wrzuciły wyższy bieg i odjechały przeciwnikowi. Od momentu, gdy RKS Show United wyszli na prowadzenie 3:2, do końca meczu strzelali już wyłącznie zawodnicy CPP Nestle Fitness. Po raz kolejny kluczową postacią zespołu był Łukasz Jaworski. Co ciekawe, zawodnik ten nagrodzony został tytułem MVP meczu już piąty raz z rzędu! Trzykrotnie w tym sezonie, a dwa razy jeszcze w kampanii wiosennej. ABCREATES Dinamo Podgórz wykonali z kolei w pełni swoje zadanie, pokonując bez kłopotów Legion Nieszawka. Wynik mógł być znacznie okazalszy, gdyby nie niepotrzebne zabawy graczy Dinama pod bramką przeciwnika. Dla Legionu minus jest taki, że nie udało się choć raz trafić do siatki rywala. Jeśli można szukać plusów, to w meczu z Dinamem stracili najmniejszą dotychczas liczbę goli w tym sezonie. Filip Licau trafił do siatki aż osiem razy, pokazując, że jego celem jest walka z Łukaszem Jaworskim o koronę króla strzelców. Aktualnie obaj mają na swoim koncie po 14 trafień uzbieranych w trzech meczach.
Po raz kolejny pozytywnie zaskoczyła Komturia. Zespół Piotra Pietruckiego ponownie okazał się być bardzo trudnym przeciwnikiem dla faworyzowanego rywala, jakim tym razem była Naprzód Harcerska. Co więcej, w tym przypadku swoją postawę udało się zamienić na pierwszy ligowy punkt. Po wyjściu na dwubramkowe prowadzenie wydawało się, że Harcerska będzie już kontrolować spotkanie. Nic bardziej mylnego – Komturia pokazała wolę walki, a wraz z nią przyszły trafienia. Tym samym Komturia otwiera swój punktowy dorobek w tym sezonie, zaś ekipa Mateusza Urbańskiego po raz kolejny traci punkty.
Drugim bardzo wyrównanym mecze w Lidze 5A było starcie Wybitnie Przeciętnych z West Thornem. Tutaj jednak udało się wyłonić zespół, który zabrał ze sobą do domu trzy oczka. Okazali się nimi Krystian Kurkiewicz i spółka. O zaciętości spotkania niech świadczy fakt, że do przerwy na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. Worek (może bardziej woreczek) z bramkami otworzył się w drugiej części gry – na dwa trafienia Wybitnie Przeciętnych, West Thorn odpowiedział jednym. Trzeba jednak przyznać, że wynik zwycięzców mógł być okazalszy, jednak po raz kolejny świetnie między słupkami spisywał się Przemysław Jankowski. Znamienne jest to, że to zawodnik przegranej drużyny został tym razem MVP spotkania. Tytuł ten musi być jednak w pełni uzasadniony nawet w oczach graczy Wybitnie Przeciętnych. Choć również dla nich znalazł się indywidualny smaczek, bowiem w szóstce kolejki swoje miejsce znalazł Ksawery Iżemski.
5B: Z kompletem punktów już tylko Cobra. Black Bulls II z pierwszym zwycięstwem w sezonie
Mecz na szczycie okazał się bardziej jednostronny, niż można było się spodziewać. Cobra Toruń nie pozostawiła rywalowi żadnych złudzeń, ogrywając Sportowe Koniuchy 10:2. Kacper Figurski z czterema bramkami, a także Bruno Grabowski z dubletem goli i asyst byli ojcami trzeciego w tym sezonie zwycięstwa. Tym samym Cobra usadowiła się na fotelu lidera, a biorąc pod uwagę kalendarz – mogą na nim pozostać już do końca fazy zasadniczej. Najtrudniejsi (przynajmniej na papierze) rywale są już bowiem za nimi. Czy Sportowe Koniuchy miałyby szansę powalczyć o coś więcej, gdyby na boisku pojawił się ich lider, Konrad Kozłowski? Możnaby gdybać, choć naszym zdaniem, Cobra Toruń prezentuje się znacznie lepiej jako całokształt.
Żadnych kłopotów z odniesieniem zwycięstwa nie miała Mieszanka Wybuchowa JKB. Zespół ten grał z KS Skarpą Toruń i był to mecz szansy na podreperowanie indywidualnych statystyk. Z tej sposobności skorzystał zwłaszcza Maciej Dudek, który trafił do siatki aż dziewięć razy, dorzucając do tego 5 asyst. Choć poziom rywala nie rzucał na kolana, to jednak docenić należy tak mocne statystyki.
Wiele znaków zapytania było przed meczem FC OIB Husarii z Instant Solution, ale wszystkie wątpliwości rozwiało boisko. Lepiej na nim zaprezentowali się młodzi gracze pod przywództwem Jakuba Jabłońskiego, na którego konto trafił tytuł MVP meczu. Przypomniał o sobie również Mieszko Czarnecki, który po nieudanym występie w 2. kolejce znów dorzucił dwa punkty do “kanadyjki”. Instant Solution nie pomógł w tym meczu szeroki skład i obecność Mateusza Waszaka – rywale byli zbyt dynamiczni i wybiegani dla bardziej “doświadczonego” zespołu.
Pierwszego zwycięstwa doczekali się gracze Black Bulls II. Kluczowa okazała się końcówka 1. połowy, kiedy to na wyrównujące trafienie Antoniego Zglińskiego “Czarne Byki” natychmiast odpowiedziały i to dwukrotnie – za sprawą Filipa Neumanna. Dzięki temu druga połowa toczyła się już dla nich spokojniej, z zapasem dwóch bramek. Do końca meczu Black Bulls nie stracili już ani jednej, za to dołożyli jeszcze jedno trafienie tuż przed ostatnim gwizdkiem, mogąc cieszyć się ze zwycięstwa 4:1. Pierwsze lody zostały przełamane, teraz Black Bulls mogą iść za ciosem i zbierać kolejne punkty w lidze.
Autor: Jeremi Zaremba



















