Podsumowanie 4. kolejki – Jesień 2026
AUTOSHIELD 1. Liga: ZJEDNOCZENI I TEAM UA II Z MEGA SKUTECZNOŚCIĄ, FLOTCAMP SPRAWIA NIESPODZIANKĘ
O meczu otwierającym 4. Kolejkę AUTOSHIELD 1. Ligi FCTP będzie chciało jako najszybciej zapomnieć. Drużyna Jakuba Kwiatkowskiego, osłabiona brakiem Marcina Auguścińskiego, była bezradna w meczu z FC Zjednoczeni Toruń. Jeden z faworytów ligi pokazał, że w tym sezonie jest mocno zdeterminowany, a jedynym celem na zakończenie sezonu jest zdobycie mistrzostwa Torunia. Zawodnicy tej drużyny, prowadzeni do zwycięstwa przez Miłosza Maciejewskiego, zaaplikowali rywalowi aż 13 bramek, nie tracąc przy tym żadnej. Świetny występ Miłosza został uhonorowany tytułem MVP spotkania. Młody zawodnik Zjednoczonych dokonał nie lada wyczynu. Już sam fakt strzelenia 5 goli zasługuje na uznanie, ale 3 z nich zdobył w 3 następujących po sobie minutach. Warto również podkreślić kolejny świetny występ Łukasza Sikorskiego, który do swoich statystyk indywidualnych dopisał 3 gole i 2 asysty. Zarówno Miłosz, jak i Łukasz zostali wybrani do szóstki kolejki. W kolejnym meczu RKS Huwdu dość niespodziewanie postawiło się Sparcie Carmager Toruń. Skład drużyny, której gwiazdą jest Alan Gierlikowski, był dość szeroki, a na dodatek kibice byli świadkami debiutu zawodnika pochodzącego z Wielkiej Brytanii – Timothy Sticklanda (który zresztą strzelił 1 bramkę i zanotował 1 asystę). Sparta, jako klasowy zespół, poradziła sobie jednak z oporem postawionym przez rywala, choć łatwo nie było. Z pewnością pomogło przebudzenie Jarosława Zawady, który ustrzelił w tym spotkaniu 4 gole i otrzymał tytuł MVP meczu. Na uznanie zasługuje również występ Szymona Sokoła rozdającego 3 ostatnie podania i Adama Czajkowskiego, który został wybrany do szóstki kolejki na pozycji obrońcy. Sparta po tym spotkaniu zamyka podium ligowej tabeli. Huwdu, mimo pozostawionego po sobie dobrego wrażenia, dalej okopuje dolne strefy stawki.
Prawdziwą kanonadę strzelecką obejrzeli kibice spotkania Team WikMont i Team UA II. Tak wysoki wynik w dużej mierze jest pokłosiem bardzo wąskiego składu WikMontu i faktu, że w bramce tej drużyny stanął nominalny zawodnik z pola, Jakub Soszka. Team UA II wykorzystał szansę i był bezlitosny dla rywala. Trzech zawodników ukraińskiej drużyny bardzo wyśrubowało sobie tutaj statystyki indywidualne. MVP spotkania, Artem Skachkov, skończył z 3 bramkami i 3 asystami, Serhii Dytiuk strzelił tyle samo goli i miał o 1 asystę mniej od klubowego kolegi, a Oleh Vilhash grał w tym meczu jak rasowy napastnik – strzelił 6 bramek nie rozdając przy tym żadnej asysty. W obliczu wyżej wspomnianych okoliczności meczowych na dobre słowo zasłużyło dwóch zawodników pokonanej drużyny – Karol Pawlik i Marcin Domagalski strzelili po 3 bramki. Team UA II tym samym umocnił się na czele tabeli. Team WikMont krok po kroku spada coraz niżej.
Największą niespodziankę kolejki mieliśmy w meczu kończącym weekend w AUTOSHIELD 1. Lidze. Ragazzi nie znalazło sposobu na dobrze dysponowany tego dnia Clar System Flotcamp. Mecz miał jednego głównego bohatera, którego postawa i skuteczność przesądziła o końcowym rezultacie. Bartosz Drużyński bezlitośnie wypunktował defensywę Ragazzi i strzelił 3 bramki, po 1 w każdej fazie meczu: na początku, w środku i na koniec. Drużyna Wiktora Smetany potrafiła odpowiedzieć tylko 1 bramką strzeloną przez Kamila Naparło. Flotcamp dopisuje bardzo cenne zwycięstwo, natomiast sytuacja Ragazzi, choć na razie nie wygląda na złą, po najbliższych kolejkach i meczach z mocnymi drużynami, może się znacznie skomplikować. Sam Bartosz Drużyński pokazuje coraz częściej, że jest w stanie wejść w buty Piotra Szmalca pod względem zdobywania ważnych bramek. Świetny występ drużyny Jeremiego Zaremby poskutkował wyróżnieniem aż trzech zawodników w szóstce kolejki. Najlepszym zawodnikiem całego weekendu został oczywiście Bartosz Drużyński. Oprócz niego wybrano także Tomasza Chabasińskiego i rozgrywającego bardzo dobre zawody bramkarza, Mateusza Zielińskiego.
Mecz Młodzi Emeryci Nordgips vs Galacticos Lizard King Toruń został przełożony. Pak Technik pauzował.
Autor: Bartosz Przyłuski
EM3DACH 2. LIGA: SKUTECZNA KOKA, WIELKI COMEBACK PRIMEAUTOMOTIVE
W pierwszym spotkaniu EM3DACH byliśmy świadkami kanonady strzeleckiej, a licznik bramek strzelonych przez oba zespoły zatrzymał się na liczbie 18. Koka Team Kosmowski Transport okazała się jednak dużo lepsza od Black Bulls Toruń. Mimo strzelenia 12 goli przez drużynę Koki żaden z zawodników nie zdobył więcej niż 2 gole – co może świadczyć o szerokim, wyrównanym składzie w tym spotkaniu (aż 7 zawodników strzelało bramki, a 11 dopisało jakikolwiek punkt w klasyfikacji kanadyjskiej). Najlepszym zawodnikiem spotkania uznano Michała Chrzanowskiego (2 gole i 1 asysta), którego świetna gra poprowadziła Kokę do ważnego zwycięstwa z drużyną znajdującą się w sąsiedztwie w ligowej tabeli. Michał wylądował również w szóstce kolejki. Hattrick Łukasza Białkowskiego oraz dublet Michała Nowińskiego są marnym pocieszeniem dla tych zawodników w obliczu końcowego wyniku spotkania. Zwłaszcza, że Bullsi spadli na samo dno ligowej tabeli, a jeden z przeciwników w walce o utrzymanie właśnie uciekł im na odległość 6 punktów.
FC Devils wykorzystało fakt rozgrywania meczu z rywalem będącym w podobnym kryzysie, Jordankami Alfa Finanse Toruń, i nareszcie się przełamało. Do pewnego zwycięstwa drużynę Marcina Glińskiego poprowadził duet Patryk Kołodziejczyk – Oskar Sadowski. Pierwszy z nich z dorobkiem 1 gola i 2 asyst został uznany najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania. Cenne zwycięstwo spowodowało opuszczenie przez tą drużynę strefy spadkowej. Ten mecz utwierdził obserwatorów ligi w przekonaniu, że zawodnicy Jordanek w tym sezonie są bez formy. Jeżeli chcą utrzymać się w lidze muszą jak najszybciej poszukać pierwszych punktów. FC Devils, mimo zwycięstwa, również nie może osiadać na laurach. To zwycięstwo to tylko pierwszy krok w drodze po spokojne utrzymanie. W meczu na szczycie ekipa PZWANN po bardzo dobrym meczu pokonała Team UA. Ukraińska ekipa rozpoczęła strzelanie i potem jeszcze dwukrotnie wychodziła na prowadzenie, ale ostatecznie nie potrafiła utrzymać zwycięstwa do końca meczu. O zwycięstwie PZWANN zadecydowała piorunująca końcówka, gdzie drużyna Marcina Niedzielskiego strzeliła 3 bramki w ostatnich 2 minutach spotkania. W barwach aktualnego wicelidera tabeli bardzo dobre występy zaliczyli Mateusz Bugajak (2 gole i 1 asysta) oraz Jakub Zbraniec (2 gole). Ten drugi został wybrany do szóstki kolejki. Dla ukraińskiej drużyny 2 gole strzelił Aleksander Nevmyvaka. PZWANN z 10 punktami zajmuje pozycje wicelidera. Porażka utrudniła Team UA walkę o ligowe podium – na razie drużyna ta zajmuje 5. pozycję w tabeli.
EM3DACH w kolejnym meczu udowodnił swoją bardzo dobrą dyspozycję i koncentrację na awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Rywal drużyny Macieja Gaszkowskiego, SQUADRA AZZURRA, potwierdził natomiast, że nadal znajduje się w głębokim kryzysie. To drugi mecz z rzędu, gdzie drużyna Stanisława Makucha traci dużą ilość bramek nie strzelając przy tym żadnej. W drużynie lidera tabeli kolejne świetne zawody rozegrał Mateusz Jaworski. Lider EM3DACH dołożył do klasyfikacji kanadyjskiej 4 punkty (2 gole, 2 asysty). W budowaniu wyniku dzielnie tym razem wspierał go Krzysztof Skotarek uznany MVP spotkania. Docenić również należy świetną dyspozycję w bramce Eryka Miłogrodzkiego – jego czyste konto zostało docenione przez organizatorów ligi miejscem w najlepszej szóstce weekendu. Pełna emocji, intensywności i walki była batalia Formycy Toruń z FC Golden Six. Pierwsi na prowadzenie za sprawą Mateusza Kulińskiego wyszli zawodnicy Formycy. Potem nastąpiła odpowiedź Goldenów, którzy po szybkich dwóch bramkach wyszli na prowadzenie w meczu. Ekipa Patryka Bensa miała jednak świetną końcówkę pierwszej i początek drugiej połowy, gdzie zadała trzy ciosy i odzyskała dominację w meczu. Golden Six szybko złapało kontakt bramkowy, a dramaturgię spotkania dopełniła wyrównująca bramka Kacpra Lemanowicza w końcówce meczu. Świetny spektakl pełen zwrotów akcji. Najlepszym zawodnikiem meczu został zarządzający środkiem pola Formycy Dominik Abu Nahia, który znalazł się również w szóstce kolejki.
Jeżeli komuś do tej pory brakowało jeszcze emocji w tej kolejce (choć naszym zdaniem było już ich wiele), to spotkanie kończące kolejkę EM3DACH 2. Ligi w pełni wynagrodziło oczekiwanie. Zawodnicy Primeautomotive z pewnością nie spodziewali się, że po 29 minutach spotkania z Redburn Kamlex będą przegrywać 0-4. Zawodnicy Marcela Wcisło świetnie weszli w mecz, strzelili szybko gola a potem skutecznie powiększali swoją przewagę. Świetne zawody rozgrywał kapitan trafiający 2 razy do siatki. Primeautomotive udowodniło jednak, że posiada w swoim składzie duże indywidualności i dokonało jednego z najbardziej spektakularnych comebacków w tym sezonie. Można powiedzieć, że od 31. minuty w piłkę grała tylko drużyna Sebastiana Kaźmierczaka. Ponownie ciężar za wynik spotkania wzięli na swoje barki liderzy drużyny aktualnie zamykającej ligowe podium – Mieszko Materna (1 gol i 3 asysty, MVP meczu) oraz Jacek Podejko (2 gole i 1 asysta). Obaj panowie trafili do szóstki kolejki, a Mieszko został również uznany MVP weekendu w EM3DACH 2. Lidze. Zawodnicy Redburn po takim spotkaniu mogą lekko się podłamać. Byli blisko zwycięstwa z mocnym rywalem a ich sytuacja w tabeli nie jest łatwa. Zobaczymy jaka będzie reakcja drużyny Marcela Wcisło w następnej kolejce.
Autor: Bartosz Przyłuski
3. Liga: Albatros wraca na fotel lidera, Emeryci kończą serię ZGK, Zbieranina z pierwszym zwycięstwem
Rangers DriveMustang 5.0 po raz kolejny pokazuje, że nie zamierza odpuszczać walki o czołowe lokaty. Tym razem pokonali FC Golden Six II 4:3, choć końcówka spotkania mogła dostarczyć kibicom nieco nerwów. Rangersi przez większość meczu kontrolowali sytuację, ale Goldeni w ostatnich fragmentach zdobyli dwie bramki i zaczęli gonić wynik. Na odrobienie całych strat zabrakło jednak czasu. Zawodnikiem spotkania został Karol Wiśniewski, który dołożył do swojego dorobku jedno trafienie. Znalazł się on również w szóstce kolejki. Rangersi po czterech kolejkach mają już na koncie trzy zwycięstwa i tylko jedną porażkę, co daje im 9 punktów i czwarte miejsce w tabeli. FC Golden Six II znajduje się na drugim biegunie, jedno zwycięstwo i aż trzy porażki pokazują, że rezerwy drugoligowca wciąż szukają odpowiedniego rytmu.
Starecegly.com urządziły sobie prawdziwy festiwal strzelecki w starciu z Relaxem Toruń, wygrywając aż 14:1. Pięć bramek do swojego dorobku dopisał Miłosz Krusiński, ale miano zawodnika spotkania zgarnął Piotr Nowicki, który skompletował hat-tricka i dołożył dwie asysty. Dla Relaxu honorowe trafienie zaliczył Jakub Wełnowski, zdobywając ostatnią bramkę tego spotkania. Co ciekawe, obaj panowie przewodzą obecnie klasyfikacji strzelców 3. Ligi, zarówno Krusiński, jak i Nowicki mają na koncie po 10 trafień. Dla Relaxu był to kolejny bardzo trudny weekend i zespół Tomasza Witowskiego nadal pozostaje bez punktu. Starecegly.com dzięki zwycięstwu mają już 7 oczek i mogą pochwalić się najlepszą ofensywą w lidze. Po czterech kolejkach zdobyli aż 30 bramek. Jeśli utrzymają takie tempo, kolejni rywale mogą mieć naprawdę spory problem.
Albatros Codex44 wraca na fotel lidera po pewnym zwycięstwie nad Nogi Bolą 7:1. Wynik? Patrząc na liczbę zmarnowanych okazji i świetnych interwencji bramkarza, można powiedzieć, że był to najniższy wymiar kary. Mało kto wie, jakim cudem na tablicy nie pojawiła się dwucyfrówka. Nogi Bolą zdołały jako pierwsze wyjść na prowadzenie za sprawą Adama Tchorzewskiego, ale wtedy do akcji wkroczył kapitan Albatrosa. Dwa trafienia Patryka Sutkowskiego, zawodnika spotkania, szybko dały sygnał do ataku i od tego momentu gospodarze przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem. Kapitan Albatrosów znalazł się w szóstce tygodnia razem z bramkarzem, Dawidem Pawlewicz. Albatros dzięki zwycięstwu ponownie wskakuje na pierwsze miejsce w tabeli, natomiast Nogi Bolą dalej z dwoma punktami i mają zaledwie jedno oczko przewagi nad strefą spadkową. Warto zaznaczyć, że Nogi Bolą zagrały cały mecz bez zmiennika, co było widać szczególnie w drugiej części spotkania.
FC Zbieranina w końcu dopisuje do swojego dorobku pierwsze zwycięstwo w sezonie, pewnie pokonując PZWANN 2.0 aż 6:1. Od pierwszych minut było widać, kto tego dnia rozdaje karty, a pełna kontrola nad spotkaniem pozwoliła Zbieraninie spokojnie dowieźć korzystny rezultat do końcowego gwizdka. Pierwsze skrzypce zagrał Tomasz Ewertowski, który urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki zdobywając aż cztery gole i asystę. Taki dorobek dał mu miano zawodnika spotkania i miejsce w szóstce tygodnia. Na pochwałę zasługuje również Michał Widzyński, który zaliczył bardzo dobre zawody w defensywie i skutecznie pilnował dostępu do własnej bramki. Ewertowski dzięki czterem trafieniom wskakuje na trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców, mając już 8 goli. Zbieranina w końcu może więc odetchnąć i cieszyć się pierwszym zwycięstwem, natomiast PZWANN 2.0 nadal pozostaje z jednym punktem na koncie. Honorowe trafienie zaliczył Adrian Wawrowski.
ZGK One po raz pierwszy od 29 spotkań bez punktów! Emeryci i Renciści pokonali lidera 4:2 i tym samym przerwali jego niesamowitą serię. Spotkanie zdecydowanie nie należało do spokojnych, bowiem aż pięć żółtych kartek pokazuje, że na boisku działo się naprawdę sporo. Tym razem górą byli jednak doświadczeni Emeryci, którzy nadal pozostają niepokonani i po czterech kolejkach zajmują drugie miejsce w tabeli. Duży udział w zwycięstwie miał Bartosz Tybus, który został wybrany MVP spotkania, a na swoim koncie zapisał gola i dwie asysty. Takie zawody zaowocowały miejscem w top 6 kolejki. ZGK One musi więc przełknąć pierwszą porażkę od 23 sierpnia tamtego roku, gdzie przegrali pierwszą kolejkę. Ta seria musi być warta uwagi, bowiem przegonili Spartę Toruń, która zaliczyła 27 spotkań bez porażki. Lepszy w tej serii jest tylko legendarny Dynamik z 42 meczami. Emeryci pokazują, że w tym sezonie naprawdę mogą namieszać w walce o najwyższe lokaty. Ostatnie spotkanie kolejki zdecydowanie dowiozło. Afrykarium zremisowało z Ando FC 5:5 w spotkaniu, które miało chyba wszystko. Najpierw Afrykarium prowadziło 3:0, by później całkowicie oddać inicjatywę i pozwolić rywalom odwrócić wynik na 3:5. Kiedy wydawało się, że Ando dowiezie zwycięstwo, gospodarze w ostatnich dwóch minutach pokazali, że mecz trwa do końca i zdołali uratować remis. Na boisku nie brakowało walki, gdzie sędzia pokazał aż cztery żółte kartoniki. W bramce Afrykarium ponownie stanął Tymoteusz Dede, który nie jest przecież nominalnym golkiperem, ale kolejny raz musiał odnaleźć się między słupkami. Bohaterem spotkania został jednak Jan Materna. Trzy gole i asysta mówią same za siebie. Sygnał do powrotu i świetna dyspozycja dała mu miano zawodnika tygodnia 3. Ligi.
Autor: Patryk Sutkowski
4. Liga: Decoverde i Uzdrowisko dalej bez straty punktów, Zakola z pewnymi trzema punktami
Gentelmeni wyszarpali remis w ostatniej minucie. Akademia Piłkarska Start Toruń i Gentelmeni Toruń podzielili się punktami po emocjonującym spotkaniu zakończonym wynikiem 3:3. Gentelmeni przystąpili do meczu osłabieni, bowiem zabrakło kilku nazwisk. Akademia Piłkarska również bez kapitana, ale na wysokości zadania stanął za to Czesław Wysocki. Golkiper Startu rozegrał świetne zawody, został wybrany zawodnikiem meczu i znalazł się również w szóstce kolejki. Start długo był o krok od zwycięstwa, ale Gentelmeni nie odpuścili do samego końca. Minutę przed końcowym gwizdkiem Łukasz Zielazny doprowadził do wyrównania i uratował swojej drużynie cenny punkt.
Zakola Team Golub-Dobrzyń nie pozostawiły złudzeń. Priczi Papriczi zdołało zebrać skład i dzięki temu spotkanie w ogóle doszło do skutku, ale na boisku emocji sportowych było zdecydowanie więcej po stronie Zakoli. Liderująca ofensywa od początku do końca kontrolowała wydarzenia i ostatecznie rozbiła rywali aż 10:0. Mecz praktycznie od pierwszego gwizdka toczył się do jednej bramki, a Zakola konsekwentnie dokładały kolejne trafienia. Świetne zawody rozegrał Dariusz Grochocki, który zdobył cztery gole i asystę, co dało mu tytuł MVP oraz miejsce w najlepszej szóstce tygodnia. Do niego dołączył jego kolega z drużyny, Patryk Sitkowski, który zaliczył dwa ostatnie podania. Zakola dopisują więc kolejne trzy punkty w bardzo efektownym stylu, a Priczi musi szukać swoich szans w kolejnych spotkaniach.
Uzdrowisko Ciechocinek S.A. nie zwalnia tempa. Nowy lider tabeli pokonał Inflację aż 8:2 i pozostaje bez straty punktu po czterech kolejkach. Kolejny kapitalny występ zaliczył Marcin Mucha, który tym razem urządził sobie prawdziwy pokaz strzelecki, notując pięć goli i dwie asysty, co dało mu nie tylko tytuł MVP spotkania, ale również miano najlepszego zawodnika całej kolejki. Mucha był tego dnia dosłownie wszędzie. Swoje trzy grosze, a właściwie trzy gole, dołożył również Sławomir Tkaczenko, kompletując hat-tricka. Inflację próbował ciągnąć Kacper Gawroński, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, ale na rozpędzone Uzdrowisko było to zdecydowanie za mało. Ciechocinek, po porażce Watahy, przewodzi tabeli i wspólnie z Decoverde pozostaje jedną z dwóch niepokonanych ekip. FC Piekło Lampart Lubicz dopisuje kolejne trzy punkty i wskakuje na podium. Tym razem Piekło pokonało zespół NEUCA 6:4, choć końcówka spotkania przyniosła jeszcze trochę emocji. Na wyróżnienie zasłużył Kamil Litwin, który został wybrany zawodnikiem meczu, znalazł się w szóstce kolejki, a swoje statystyki podkręcił golem i dwiema asystami. Kapitalne zawody rozegrał również Bartosz Gajewski, autor hat-tricka i asysty. NEUCA nie zamierzała jednak odpuszczać i w końcowym akcie spotkania próbowała jeszcze odwrócić losy meczu, ale na doprowadzenie do remisu zabrakło już czasu. Piekło zgarnia pełną pulę i po czterech kolejkach ma 10 punktów, co daje trzecie miejsce w tabeli. NEUCA nadal pozostaje z jednym oczkiem.
FC Playkers dopisuje drugie zwycięstwo w sezonie. Tym razem ten zespół pokonał Geo Szóstkę 3:2, choć to rywale jako pierwsi znaleźli drogę do siatki za sprawą Mateusza Włodarczyka. Playkers nie zamierzało jednak odpuszczać i odpowiedziało jeszcze przed końcowym gwizdkiem. Bohaterem spotkania został Kacper Gackowski, który zdobył dublet, a drugie trafienie w 50. minucie okazało się golem na wagę trzech punktów. Rzutem na taśmę Playkers zgarnia pełną pulę i może dopisać do tabeli drugie zwycięstwo. Geo Szóstka po raz kolejny musi przełknąć gorycz porażki i nadal pozostaje z jednym punktem na koncie po remisie i trzech przegranych. Mecz na szczycie 4. Ligi zdecydowanie nie zawiódł. Wataha Dekam przegrała z FC Decoverde 3:4, a spotkanie przez pełne 50 minut trzymało w napięciu. Nie brakowało walki, czego dowodem są trzy żółte kartki, ale najwięcej zamieszania jak zwykle robił Maciej Rutkowski. Napastnik Watahy po raz kolejny ustrzelił hat-tricka i z 13 trafieniami nadal przewodzi klasyfikacji strzelców. Tym razem jego gole nie wystarczyły jednak do zdobycia punktów. Decoverde odpowiedziało zwycięskim trafieniem Kajetana Lasonia, który w 47. minucie zdobył gola na wagę trzech punktów. Do tego dołożył asystę, został zawodnikiem spotkania i znalazł się w najlepszej szóstce tygodnia. FC Decoverde pozostaje więc niepokonane i razem z Uzdrowiskiem nadal przewodzi stawce.
Autor: Patryk Sutkowski
5A: Mecze bardziej wyrównane, niż ktokolwiek przypuszczał. Czołowa dwójka już ze sporą przewagą
Czwartą kolejkę Ligi 5A rozpoczęło spotkanie Naprzód Harcerskiej z ligowym outsiderem – Legionem Nieszawka. Paradoksalnie, po meczu obie ekipy mają prawo być zadowolone. Harcerska zgodnie z oczekiwaniami wygrała, strzeliła 14 goli i poprawiła swoje humory po średniej jakości rozpoczęciu rozgrywek. Legion z kolei zaliczył najlepszy mecz w ofensywie, znajdując drogę do siatki rywala pięciokrotnie. Nie od razu Kraków zbudowano, a w zespole Michała Brzykcego widać coraz jaśniejsze światełko w tunelu. Dobra formę na punkty przekuła wreszcie Komturia. Ofensywa ekipy Piotra Pietruckiego odpaliła jednak dopiero w drugiej części meczu. Wówczas Arkadiusz Kubicki wyrównał, a następnie dwukrotnie ukąsił Jakub Wieczorkowski, zapewniając swojemu zespołowi pierwszy w tym sezonie komplet oczek. West Thorn również dochodził do niezłych sytuacji, jednak to Komturia ma aktualnie swoje momentum.
Faworyci nie zawiedli i zgodnie wygrali swoje mecze. W obu przypadkach przyszło to jednak znaczniej trudniej, niż każdy mógł przypuszczać. CPP Nestle Fitness na przerwę schodzili z niekorzystnym wynikiem 1:3. Wybitnie Przeciętni mogli czuć, że mają rywala w garści. Druga część gry była jednak kompletnie inna. “Płatki” wzięły się do roboty, pokazując jakość zarówno z przodu, jak i z tyłu. Wynik drugiej części gry brzmiał 3:0, a w rezultacie Nestle Fitness zwyciężyło 4:3. Nikt nie mówił, że droga do TOP2 usłana będzie różami i ekipa Tomasza Zielińskiego miała tego konkretny przykład. Prawdziwy bramkowy show dały ekipy ABCRREATES Dinamo Podgórz i RKS Show (a jakże) United. Na każdy ofensywny zryw zespołu Adriana Binieckiego rywale odpowiadali swoją serią bramek. Tym samym z 2:0 zrobiło się 2:3. Następnie z 6:3 zrobiło się 6:6. Druga część gry jednak już się uspokoiła pod względem goli i lepiej w niej czuli się gracze Dinama, którzy zwarli szyki w obronie, zaczęli w większym stopniu kontrolować boiskowe wydarzenia, a efektem tego było zwycięstwo 10:8. Na uwagę zasługują Igor Lubowicz i Filip Licau. pierwszy z nich zakończył mecz z dorobkiem 4 goli i 2 asyst, zaś drugi 4 goli i asysty.
5B: Czołówka idzie po swoje, Black Bulls pną się w górę tabeli
Cobra wykonała swoje zadanie – trzy punkty do dorobku dorzucone. Mecz był jednak bardziej wyrównany, niż wielu mogło zakładać. Ekipa Filipa Figurskiego zagrała w swoim najsilniejszym zestawieniu, a mimo to Massakra miała swoje momenty, dodatkowo potrafiąc utrzymać szyki w defensywie. Choć do zrobienia niespodzianki wciąż było daleko, to jednak był to wartościowy mecz dla obu ekip. Cobra uświadomi sobie, że z dołem tabeli również trzeba zachować pełną koncentrację, zaś Massakra pokazała, że nie jest dostarczycielem punktów. Swoje mecze pewnie wygrały ekipy Black Bulls i Mieszanki Wybuchowej JKB. Pierwszy z zespołów nie miał żadnych kłopotów z wypunktowaniem FC OIB Husarii. od pierwszej do ostatniej minuty prym wiodła zwycięska drużyna, a na szczególne wyróżnienie zasługuje Szymon Boniecki, który zakończył spotkanie z dorobkiem hat-tricka zarówno goli, jak i asyst. Niemal podobny dorobek, mniejszy o jedną asystę zanotował Maciej Dudek. Poprowadził on swój zespół do wygranej nad Instant Solution. Wśród rywali grę na siebie próbował brać Mateusz Waszak, jednak nie miał wystarczającego oparcia w kolegach z drużyny, aby rywalizować na równi z bardziej zbalansowaną kadrą Mieszanki Wybuchowej. Po tych dwóch meczach Black Bulls pukają do czołowej czwórki, zaś JKB umocniło się na 2. miejscu w tabeli.
Sporo dobrego powiedzieć można po czwartej serii gier o KS Skarpie Toruń. Drużyna ta wreszcie zagrała wyrównany mecz. Sportowe Koniuchy długo nie mogły im odskoczyć – dopiero ostatnie 10 minut okazało się być decydujące. Warto równie zwrócić uwagę, że KS Skarpa Toruń pojawiła się na meczu w sześcioosobowym składzie, a mimo to do samego końca była w stanie walczyć o punkty. Kluczowa dla spotkania okazała się osoba Szymona Paczkowskiego, który swoim hat-trickiem zapewnił Sportowym Koniuchom trzy oczka. Drużyna ta jednak ma o czym myśleć, gdyż ten wynik zwiastuje kłopoty w dalszej części sezonu, gdy przyjdzie im zmierzyć się z silniejszym przeciwnikiem.
Autor: Jeremi Zaremba



















