Zapowiedź 2. kolejki – Jesień 2026
Autoshield 1. Liga: Zjednoczeni wchodzą do gry, czy WikMont zatrzyma Spartę?
W drugiej kolejce AUTOSHIELD 1. Ligi swój ligowy debiut zanotuje ekipa FC Zjednoczeni Toruń. Debiut raczej tylko w cudzysłowie, bo większość zawodników tej drużyny to rutynowani toruńscy ligowcy, ograni najczęściej w najwyższej klasie rozgrywkowej. Nazwiska takie, jak Łukasz Sikorski, Kacper Rybacki, Patryk Piotrowski czy Marcin Tokarski zawsze budzą respekt. Naprzeciwko Zjednoczonych stanie Pak Technik – drużyna, która nie miała łatwej przeprawy w pierwszej kolejce, ulegając wyraźnie Team UA II. Trzeba uczciwie przyznać, że los nie rozpieścił beniaminka i kalendarz na początku rozgrywek wygląda dla niego bardzo wymagająco. Pak swoje atuty jednak posiada i z pewnością tanio skóry nie sprzeda.
Rozpędzona zwycięstwem nad Toruniem Północnym Sparta Carmager Toruń stanie w szranki z Team WikMont, który tydzień temu rozegrał niezłe zawody, ale ostatecznie uległ Galacticos. Kluczem do zatrzymania Sparty powinno być ograniczenie działań ofensywnych duetu Andrey Donets – Adrian Piątkowski, którzy na inaugurację mieli udział przy, kolejno 7 i 5 bramkach swojego teamu. Zasadnym pytaniem jest, czy WikMont jest w stanie to zrobić. Jedno jest pewne – jeżeli ekipa Karola Pawlika przyjdzie na mecz w pełnym zestawieniu, z największymi gwiazdami, to jest groźna dla każdego rywala w naszym mieście. Na pewno będzie trzeba jednak zagrać bardziej skutecznie w ofensywie niż to miało miejsce w pojedynku z Galacticos. Ekscytująco zapowiada się pojedynek Clar System Flotcamp z Młodymi Emerytami NordGips. Pierwsza kolejka pokazała, że Flotcamp w tym sezonie raczej będzie musiał rozłożyć dorobek bramkowy na większą liczbę zawodników niż to było na wiosnę (gdzie znaczną ilość bramek zdobywał nieobecny już w składzie Piotr Szmalc). W meczu z Huwdu nieźle zaprezentował się Bartosz Drużyński, którego 2 gole dają nadzieję na dobrą formę strzelecką tego doświadczonego zawodnika na jesień. Sporym, uśpionym kapitałem, jest Szymon Guranowski, który w tym sezonie jeszcze na dobre nie odpalił. Emeryci po pierwszej kolejce mogą lekko pluć sobie w brodę, bo gdyby nie osłabienie drużyny na własne życzenie, być może byliby w stanie ugrać z Ragazzi jakieś punkty. To się jednak nie udało i głodny zespół Patryka Pyskło przystąpi do rywalizacji z Flotcampem z pewnością z pełnym zaangażowaniem. Przedostatnia rywalizacja 2. kolejki AUTOSHIELD 1. Ligi to pojedynek niezwykle doświadczonej drużyny Galacticos Lizard King Toruń z RKS Huwdu, drużyną, która zawsze może osiągnąć dobry wynik, jeżeli przyjdzie w optymalnym składzie. Galaktyczni wygraną nad WikMont dali jasny sygnał, że w tym sezonie interesuje ich coś więcej niż walka o utrzymanie. W nowym zespole świetnie zaaklimatyzował się ściągnięty z Flotcampu Piotr Szmalc, który w debiucie strzelił dwie bramki i przeważył o zwycięstwie. Huwdu w pierwszej kolejce ugrało remis, ale jeżeli w ich składzie znowu zabraknie Aleksandra Bednarczyka to może być tutaj duży problem. Jeżeli zaś młoda gwiazda ligi pojawi się na tym spotkaniu i wesprze działania Alana Gierlikowskiego, to obrońcy Galacticos będą musieli się sporo napocić aby wywalczyć dobry wynik.
Weekend w AUTOSHIELD 1. Lidze zamkną FCTP i Team UA II. Toruń Północny z pewnością chciałby „odkręcić się” po laniu w pierwszej kolejce, ale ukraińska drużyna wcale nie musi być słabszą ekipą niż Sparta. Zwłaszcza, że w pierwszej kolejce, do Oleha Vilhasha i Serhii Dytiuka, jako liderów drużyny, dołączył Bohdan Shepeliuk, mający udział przy 5 bramkach w meczu z Pak Technik. Jeżeli drużyna Jakuba Kwiatkowskiego chce pokusić się o dobry wynik, musi zacieśnić szyki obronne – każdy błąd ukraińska drużyna z pewnością bardzo chętnie wykorzysta. W drugiej kolejce pauzuje team Wiktora Smetany, Ragazzi. Mecz Clar System Flotcamp z Młodymi Emerytami NordGips został przełożony na inny termin.
Autor: Bartosz Przyłuski
EM3DACH 2. Liga: Starcie ekip, które świetnie weszły w sezon: Primeautomotive vs PZWANN
Rywalizację w drugiej kolejce rozpoczną SQUADRA AZZURRA i Black Bulls Toruń – drużyny, którym w pierwszym weekendzie nie udało się zdobyć kompletu punktów. SQUADRA stoczyła niezwykle wyrównany, energochłonny pojedynek z Team UA, który ostatecznie zakończył się remisem. Bullsi po pięknym meczu z wieloma bramkami ostatecznie minimalnie ulegli Golden Six. Takie rezultaty z pewnością sprawią, że obie ekipy będą mocno zmobilizowane, aby sięgnąć po komplet punktów. Czy w SQUADRZE odpali Samuel Gralewski, nabytek z Rywala? A być może to Szymon Żbikowski będzie ponownie główną postacią drużyny? Czy w Bullsach pojawią się w końcu bracia Białkowscy? Pytań przed spotkaniem jest wiele. Pewne jednak jest, że starcie zapowiada się na niezwykle wyrównane, gdzie o wygranej mogą zaważyć niuanse.
Formyca Toruń świetnie weszła w sezon. Mateusz Kuliński znowu był liderem swojej drużyny i poprowadził drużynę do imponującego zwycięstwa nad Jordankami. Team UA rozegrał imponujący, ale też męczący mecz ze SQUADRĄ, gdzie udało się wyszarpać pod koniec mecz remis, a bohaterem spotkania okazał się Tymur Riabchenko – jeden z najciekawszych przedsezonowych transferów w lidze. Wszystko wskazuje na to, że sobotniego wieczora będziemy świadkami pojedynku dwóch charakternych drużyn, a o odstawianiu nogi nie może być mowy. Przekonamy się, czy liderzy ponownie wezmą ciężar zwycięstwa na swoje barki. Kolejne spotkanie na papierze zapowiada się jako największy hit kolejki. Świetnie dysponowane przed tygodniem Primeautomotive podejmie będący w równie dobrej formie PZWANN. Obie drużyny dysponują ciekawymi nazwiskami, ale to potencjał ofensywny umownych gospodarzy wydaje się być nieco bardziej okazały. Mieszko Materna i Jacek Podejko już w pierwszej kolejce udowodnili swoją wartość. Z kolei w PZWANN z bardzo dobrej strony pokazali się Przemysław Woźniak oraz Mateusz Malinowski. Pewien znak zapytania pozostawia jednak myśl: „jaki przebieg spotkania byłby gdyby Redburn przyszedł szerszym, bogatszym składem”. Zwycięstwo 12-1 nie bierze się jednak z niczego i potwierdza, że PZWANN w tym sezonie będzie bardzo groźne z przodu, zwłaszcza, gdy na meczach zaczną regularnie pojawiać się Alan Opoka oraz Patryk Zajko. W Redburn Kamlex po pierwszej kolejce na pewno nie ma dobrych nastrojów. Nie udało się zebrać optymalnej kadry i mecz zakończył się tęgim laniem od PZWANN. FC Devils, pomimo dobrej gry i wyrównanego meczu z EM3DACH, również ma na swoim koncie 0 punktów. Obie drużyny podejdą więc do meczu z podrażnioną ambicją i dużą potrzebą zdobycia kompletu oczek. Kluczowym aspektem będą kadry obu zespołów na ten mecz. W pierwszej kolejce w Redburn brakowało kilku czołowych nazwisk, Devilsi zaś grali bez jednego ze swoich liderów, Marcela Zimmermanna. Zwycięska drużyna odbije się od ligowego dna, porażka w tym meczu zacznie zwiastować pierwsze jesienne kłopoty. Zupełnie inny punkt wyjścia do najbliższej kolejki niż uczestnicy poprzedniego meczu będą mieć drużyny FC Golden Six oraz EM3DACH. Ekipy te rozegrały co prawda, trudne, energochłonne spotkania, ale ostatecznie zgarnęły komplet punktów i podniosły swoje drużynowe morale przed nadchodzącymi spotkaniami. W Golden Six dobrą formę zasygnalizowali Łukasz Boniecki i Jan Kogowski, a przecież w odwodzie są jeszcze tacy zawodnicy, jak Mateusz Boniecki czy Artur Trawiński. EM3DACH jak zwykle mógł liczyć na Mateusza Jaworskiego. Warto wspomnieć również, że sezonu nie rozpoczął jeszcze Paweł Maciaszek, którego obecność jest ogromną wartością dodaną drużyny. Spotkanie 4. z 5. drużyną ligi zapowiada się bardzo ciekawie.
Kolejkę zakończymy meczem drużyn balansujących na granicy strefy spadkowej. Jordanki Alfa Finanse Toruń i Koka Team Kosmowski Transport to jednak ambitne zespoły i z pewnością nie zadowolą się pozycją, na której aktualnie się znajdują. Jordanki muszą liczyć na przebudzenie gwiazdy swojego zespołu, Mateusza Gwoździańskiego, który z Formycą miał sporo kłopotów. Na więcej stać na pewno również zawodników, którzy przed sezonem dołączyli z Finanse&Tacho i w przekroju całego sezonu powinni być dużym wzmocnieniem biało-niebieskich. Koka natomiast czeka na dobry występ Jerzego Pawłowskiego, w którym drzemie wielki potencjał ofensywny. Która drużyna przełamie niemoc z ostatniego weekendu? Jedno jest pewne – remis nie zadowoli nikogo.
Autor: Bartosz Przyłuski
3. Liga: Ciężki terminarz Relaxu, Ando z szansą na rehabilitację
Druga odsłona 3. Ligi poprawi nam szkic tego, jakie zamiary faktycznie mają wszystkie zespoły. Ocenianie tego po inauguracyjnej kolejce byłoby błędne, dlatego bacznie należy się przyglądać każdemu spotkaniu. Bardzo wcześnie, bo już w sobotę o 9:00 na Orlik przy Wojska Polskiego wyjdą ekipy Ando FC oraz Starecegly.com. Starcie dwóch różnych pokoleń. Takie spotkania mogą się podobać, bowiem loterią jest stwierdzić czy spotkanie wygra drużyna bazująca na doświadczeniu, czy może młodzieńczy polot. Zespół Pawła Streich zaczął sezon od remisu i podchodzi do tego starcia z minimalnie lepszej pozycji niż srebrny medalista wiosny w 4. Lidze, Ando. Dużo zależeć będzie od kadry obu drużyn, dlatego nie ma co obstawiać tego spotkania. Tu może paść każdy wynik.
Nogi Bolą rundę jesienną zaczynały w bardzo słabym stylu. Przegrana, do tego bez strzelonego gola nigdy nie napawa optymizmem. W lepszej sytuacji jest FC Zbieranina, choć tutaj trzeba zadać sobie pytanie, czy remis faktycznie można uznać za dobry wynik. Jedno jest pewne, obie drużyny stać na więcej, i ta kolejka może być właśnie formą rehabilitacji po nie najlepszym początku. To właśnie FC Zbieranina podejdzie do tego starcia w roli faworyta, ale nie radzimy iść „all in” w tę pozycję. Emeryci i Renciści, Kacpra Napierskiego, weszli w ten sezon idealnie. Pewne zwycięstwo może być zalążkiem udanego sezonu. Gorzej z zespołem Kajetana Kozłowskiego, PZWANN 2.0. Oni musieli bowiem uznać wyższość rywali. Nowa kolejka to nowe rozdanie kart, a w tej faworyt, pomimo przewagi punktowej, nie wydaje się być aż tak skory do wygranej. W ostatniej kolejce udało się poprawnie wytypować remis w jednym ze spotkań, tym razem to właśnie ten pojedynek zapowiada się na taki scenariusz. Jedyny pojedynek, w którym zmierzą się oba zespoły mające komplet punktów to Albatros Codex44 vs FC Golden Six II. Jedni i drudzy zaczęli zmagania w pozytywny sposób, teraz pytanie, kto pociągnie to dalej. Kursy na Albatrosa nie są za wysokie, ale Golden Six ma dzięki temu dodatkową motywację, by pokazać swoje ambicje. Może zaciąg z 1 drużyny pomógłby w tej rywalizacji, ale czy to wystarczy na mocnego Albatrosa? Już w pierwszym meczu pokazali, jakie tempo są w stanie narzucić.
Z deszczu pod rynnę. Tak można opisać terminarz Relaxu Toruń, który, lekko mówiąc, nie należy do najprostszych. Teraz czeka ich spotkanie z ZGK One. Obie drużyny spotkały się ze sobą tej wiosny, a góra był zespół Mateusza Kwiatkowskiego, ZGK. Wynik 4:2 podpowiada, że nie był to dla nich spacerek, ale teraz jeśli znowu zabraknie lidera zespołu, to wynik w tabeli może się tylko pogorszyć. ZGK pokazało już w spotkaniu z Afrykarium, że forma dopisuje i nie tylko na Dawida Kwiatkowskiego można liczyć. Zmagania 2. kolejki zakończy spotkanie Afrykarium vs Rangers DriveMustang 5.0. Rangersi zaczęli od budującego zwycięstwa i z pewnością będą chcieli kontynuować to, co zaczęli. Afrykarium ma w głowie tylko chęć odwetu za porażkę w pierwszej kolejce i powalczy o komplet oczek. Zapowiada nam się bardzo ciekawy pojedynek, bez większego wskazania na faworyta. Sporo zależeć będzie od kadry obu zespołów.
Autor: Patryk Sutkowski
4. Liga: Spotkania starych znajomych. Kto zgarnie komplet?
Tylko jedno spotkanie w drugiej odsłonie rundy jesiennej odbędzie się po raz pierwszy. Możemy zacząć rzucać przez ten pryzmat predykcje dotyczące pojedynków, ale nie trzymajmy się ich kurczowo. Przegrani z poprzednich sezonów z pewnością będą chcieli się odkuć, więc pora rozłożyć mecze na części pierwsze. Nie trzeba daleko szukać, bowiem już w pierwszym meczu drugiej kolejki czeka nas spotkanie z ciekawą (lub nieciekawą) historią. Wataha Dekam spotkała się z Akademią Piłkarską Start Toruń tej wiosny, gdzie wygrała aż 17:1. Zespół Karola Miaskowskiego z pewnością chciałby powtórzyć ten wyczyn, ale pamiętajmy, że na boisku nie było wtedy kapitana Startu, Pawła Delimaty. Wilki nie miały litości dla tego młodego zespołu i nie zapowiada się na zmianę narracji tym razem. Jeśli chcemy zobaczyć dobre spotkanie, pełne walki, to Akademia musi wspiąć się na wyżyny umiejętności oraz ambicji, by nie powtórzyć tego “blamażu” z poprzedniej rundy.
To będzie ich trzecie starcie! FC Decoverde już dwukrotnie rozgrywało swoje spotkanie z zespołem NEUCA (choć raz oddane walkowerem) i za każdym razem dopisywało sobie 3 punkty. Jeśli mowa tutaj o odkupieniu win, to kiedy jak nie teraz? Tobiasz Krygier i spółka zaczęli rundę od zwycięstwa i chęć podążania tą ścieżką to coś pewnego. NEUCA wyszarpała remis w końcówce swojego spotkania pokazując, że walczą o każdy punkt aż do końcowego gwizdka. Ptaszki ćwierkają, że zespół Mateusza Kwasigrocha tanio skóry nie sprzeda i będzie chciał trzymać się zasady “do trzech razy sztuka”. Zarówno Priczi Papriczi, jak i FC Piekło Lampart Lubicz zaczęły swoje zmagania w lidze w swój wymarzony sposób. Papryczki przegrały i zrobiły pierwszy krok do wymarzonej 5. Ligi (oczywiście nawiązujemy tutaj do prowadzenia drużyny w social mediach), a Piekło dzięki dwóm golom w końcówce zapewniło sobie 3 oczka. Poprzedniej wiosny zespół Dawida Sobolewskiego wygrał z pretendentem do spadku 4:2, co pokazuje, że nic nie przychodzi za darmo i zawodnicy musieli się wtedy natrudzić. Oczywiście i tym razem podchodzą do spotkania w roli faworyta, ale dopóki nie wybrzmi końcowy gwizdek, nie można być niczego pewnym. Jedyne spotkanie w tej kolejce, gdzie żadna z drużyn nie zdobyła punktu na starcie rundy to pojedynek KS Inflacji z Gentelmenami Toruń. Ostatniej jesieni zespół Miłosza Kozickiego zwyciężył w bezpośrednim spotkaniu z drużyną Krystiana Smolarka aż 8:2, co stawia Inflację w roli lekkiego faworyta. Błyszczał wtedy sam kapitan, który zdobył podwójnego hat-tricka. Oba zespoły nie tak wyobrażały sobie inicjacje tej jesieni, co napawa optymizmem przed tym pojedynkiem. Jedni i drudzy będą chcieli się zreflektować za ten falstart co sprzyja dodatkowym emocjom w walce o punkty w tabeli.
Zakola Team Golub-Dobrzyń zaskoczyły kibiców, przegrywając swoje pierwsze spotkanie z ekipą z Ciechocinka. Wypadek przy pracy? Kapitan Paweł Karpiński z pewnością w to wierzy. FC Playkers po pierwszej kolejce będzie chciało pójść za ciosem po dosyć zaskakującym zwycięstwie. Wydaje się, jakby tej drużynie pasowało bycie underdogiem. Teraz czeka ich jeszcze trudniejsze zadanie. Jest to jedyne spotkanie w tej kolejce, które nie ma żadnej historii, więc (tylko teoretycznie) ciężej wytypować faworyta. Kolejkę zakończy spotkanie Uzdrowiska Ciechocinek S.A. z Geo Szóstką. To właśnie zespół spod tężni podejdzie do tego spotkania w roli typowanego zwycięzcy. Wskazuje na to bezpośrednie spotkanie z wiosny, gdzie Uzdrowisko wygrało 6:4, oraz 1. kolejka, w której to właśnie faworyt mógł się bardziej podobać. Nie możemy jednak ujmować umiejętności Geo Szóstki, bowiem remis z NEUCA to również całkiem niezły prognostyk.
Autor: Patryk Sutkowski
5A: Weekend pod znakiem faworytów. Czy któregokolwiek underdoga stać na niespodziankę?
Weekend w Lidze 5A rozpocznie starcie RKS Show United z Wybitnie Przeciętnymi i wydaje się, że jest to jedyny mecz, w którym liczyć można na nieco bardziej wyrównaną grę. Wybitnie Przeciętni przegrali co prawda przed tygodniem z Naprzód Harcerską, jednak różnicą zaledwie jednego gola. W składzie drużyny znajdziemy też wielu graczy doświadczonych na toruńskich orlikach, którzy są w stanie utrzymać wynik na odpowiednim poziomie. RKS Show United musi nastawić się, że w 2. kolejce czeka ich starcie znacznie trudniejsze, niż na inaugurację. Tym razem naprzeciw nie staną debiutujący w lidze nastolatkowie, za to punkty będzie chciał im zabrać doświadczony ligowiec z kadra będącą w sile wieku.
W drugim meczu West Thorn zagra z Naprzód Harcerską i pytanie brzmi, z jakim nastawieniem do walki podejdą pierwsi z wymienionych. W 1. kolejce poszli bowiem na wymianę ciosów z Dinamo Podgórz i to wcale nie w kontekście goli. W efekcie łapali kartkę za kartką, w tym jedną czerwoną. Na dłuższą metę taki styl “gry” nie ma szans powodzenia, więc dobrze by było, aby West Thorn tym razem skupił się na grze w piłkę – udowodnili bowiem wielokrotnie, że gdy chcą, gdy się na to nastawią, to potrafią rozegrać składne akcje. Zwłaszcza, że Naprzód Harcerska należy do drużyn, które wynik meczu chcą rozstrzygać w czystej, piłkarskiej walce i dobrej atmosferze. Faworytem meczu jest rzecz jasna Harcerska, której indywidualności w składzie gwarantują odpowiedni, często przewyższający 5. Ligę poziom, jak Mateusz Urbański czy Jakub Maruszak. Tak doświadczony na orlikach zespół jak West Thorn też powinien mieć jednak w tym meczu coś do powiedzenia. Starcia CPP Nestle Fitness z Legionem Nieszawka, a także ABCREATES Dinamo Podgórz z Komturią jawią się jako mecze ze zdecydowanymi faworytami. “Płatki” w pierwszej serii gier rozbiły bez kłopotów Komturię, więc tym bardziej młody zespół Legionu, który potrzebuje nabrania ogłady w ligowych rozgrywkach, nie powinien być dla nich równorzędnym rywalem. W meczu Dinama z Komturią z kolei powinniśmy zobaczyć spory dysonans pod względem czysto piłkarskim. Zespół Adriana Binieckiego w pełnym składzie jest w stanie walczyć o najwyższe laury w znacznie wyższej klasie rozgrywkowej. Jeśli zaś chodzi o Komturię, to jej pierwszy garnitur nie gwarantuje walki o medale choćby w 5. Lidze. Pytanie jednak brzmi, jak Dinamo “ogarnie” kwestie gry swoich najlepszych zawodników, dla których priorytetem są rozgrywki na pełnowymiarowym boisku. Przy odpowiednim kalendarzu, któryś zespół, może już Komturia, trafi prawdopodobnie na mocno osłabionego przeciwnika.
5B: Cobra vs Mieszanka Wybuchowa JKB – hit 5. Ligi na start weekendu!
Sobotni poranek i już ogromne emocje – w bezpośrednim starciu zmierzy się bowiem dwóch faworytów Ligi 5B. Cobra Toruń, po niezbyt przekonującym, ale jednak zwycięstwie nad Instant Solution tym razem zmierzy się z Mieszanką Wybuchową JKB. Będziemy mieli więc starcie zawodników, którzy wiosną rywalizowali w 1. Lidze z tymi, którzy kilka lat temu święcili wielkie triumfy w najwyższej klasie rozgrywkowej na toruńskich orlikach. Bracia Figurscy oraz Sebastian Skręta kontra Tomasz Zieliński, Maciej Dudek czy Sylwester Gęgotek – gwiazd w tym meczu jest ogrom. Mieszanka Wybuchowa JKB w swoim pierwszym meczu również niespecjalnie przekonała, jednak liczył się wynik, a ten był “do przodu”. Można się spodziewać, że zawodnicy z tak ogromnym doświadczeniem, choć szybkość już nie ta sama, co kilka lat temu, to będą w stanie swoim ligowym ograniem robić wielką różnicę. Pytanie więc, czy Cobra będzie w stanie zagrać wystarczająco odpowiedzialnie, aby nie dać się wrobić w boiskowy spryt swoich rywali.
Instant Solution w 2. kolejce ma sporą szansę na punkty. Ich rywalem będzie bowiem KS Skarpa Toruń, która wyraźnie musi jeszcze zapłacić ligowe frycowe, nim na dobre przystosuje się do rywalizacji w Lidze Toruńskiej. Jeśli w składzie faworyta meczu ponownie zobaczymy Mateusza Waszaka, to spora jest szansa, że to właśnie Instant Solution sięgnie w tym sezonie po pierwsze punkty kosztem KS Skarpy. Ciekawie zapowiadają się dwa pozostałe mecze w ramach Ligi 5B. Black Bulls Toruń II starali się dotrzymywać kroku Mieszance Wybuchowej w pierwszym meczu sezonu, jednak zabrakło im odpowiedniej jakości, aby powstrzymać gwiazdy zespołu rywali. Mecz ze Sportowymi Koniuchami powinien wyglądać już zupełnie inaczej. Choć zespół ten ma kim straszyć, to jednak głębia składu pozostawia pewne luki, które można wykorzystać. Widać to było już w starciu z Massakrą United. Co więcej, Black Bulls skorzystać mogą z pomocy z “jedynki”, która może zrobić sporą różnicę na 5-ligowych boiskach.
W drugim meczu Massakra United zmierzy się z FC OIB Husarią i wszelkie oczy zwrócone będą na Mieszka Czarneckiego. Pytanie bowiem brzmi, czy jego wyczyn z meczu z KS Skarpą Toruń to był jednorazowy wyskok na tle słabszego rywala, czy też zawodnik ten wnosi nową jakość do rozgrywek. Z drugiej jednak strony, nie ma pewności, czy Massakra United jest tutaj odpowiedniej jakości testerem – co prawda ich inauguracyjny mecz ze Sportowymi Koniuchami wyglądał lepiej, niż każdy zakładał, to jednak poziom przedsezonowych sparingów daje spore wątpliwości. Chyba, że była to jedynie zasłona dymna
Autor: Jeremi Zaremba