Podsumowanie 10. kolejki – Jesień 2026

AUTOSHIELD 1. Liga: CENNE ZWYCIĘSTWA ZJEDNOCZONYCH I TEAM WIKMONT

Dziesiątą kolejkę AUTOSHIELD 1. Ligi rozpoczęliśmy spotkaniem drużyn, które miały już zapewnione utrzymanie, ale o wyższych celach marzyć nie mogły – FCTP i Clar System Flotcamp. Zgodnie z przewidywaniami mecz był otwarty i ciekawy dla postronnego widza. Ostatecznie lepsza okazała się drużyna Jeremiego Zaremby, która zaaplikowała swojemu rywalowi 8 goli. Niekwestionowaną gwiazdą spotkania został Bartosz Drużyński, który do 1 bramki dorzucił aż 4 asysty i miał kluczowy wpływ na przebieg spotkania. Biorąc pod uwagę, że 2 dni wcześniej Flotcamp rozgromił w zaległym spotkaniu Młodych Emerytów, ekipa Jeremiego Zaremby może uznać końcówkę sezonu za udaną.

Najciekawsze spotkania czekały nas jednak na koniec kolejki. Mecz FC Zjednoczonych Toruń ze Spartą Carmager Toruń był arcyciekawym widowiskiem, o wyniku którego przesądziła bramka w samej końcówce meczu. Choć Zjednoczeni pierwsi objęli prowadzenie w meczu, to dali je sobie odebrać i do samego finiszu musieli drżeć o wynik. W decydującym momencie mogli liczyć na swojego lidera, Łukasza Sikorskiego, który już w doliczonym czasie gry strzelił zwycięską bramkę z rzutu karnego i sprawił, że przed meczem z Team UA II to Zjednoczeni są liderem tabeli (do mistrzostwa wystarczy im remis w ostatnim meczu). Taka postawa najlepszego strzelca ligi poskutkowała wyborem jego osoby na MVP tego arcyważnego spotkania. Porażka skomplikowała Sparcie plany – Team WikMont wygrał swoje spotkanie i to ta drużyna jest teraz głównym faworytem do brązowego medalu.

W bardzo ważnym spotkaniu, być może decydującym o losie trzeciego miejsca w stawce, Team WikMont okazał się lepszy od drużyny Ragazzi. Od samego początku meczu ekipa Karola Pawlika narzuciła wysokie tempo gry i w 5. minucie prowadziła już 2-0. I choć ekipa Wiktora Smetany potrafiła do przerwy odpowiedzieć, to potem straciła kolejne gole i w 37. minucie spotkania przy wyniku 5-1 sprawy wydawały się być przesądzone. Decydujący wkład w losy meczu miał Kacper Mazerski, uczestniczący w 5 z 6 bramek swojego zespołu (3 gole i 2 asysty). Zawodnik Team WikMont słusznie został uznany najlepszym zawodnikiem tego meczu oraz całej kolejki w AUTOSHIELD 1. Lidze. Otrzymał również za tą kolejkę kartę inFORM – największe wyróżnienie indywidualne w Lidze Toruńskiej. To bardzo ważne zwycięstwo sprawiło, że ekipa Karola Pawlika ma wszystkie karty w swoim ręku w kontekście walki o brązowy medal.

Drużyny walczące o utrzymanie w lidze – Młodzi Emeryci NordGips oraz Pak Technik, nie pojawiły się na swoich meczach, oddając je walkowerem.

Autor: Bartosz Przyłuski

EM3DACH 2. LIGA: PRIMEAUTOMOTIVE MISTRZEM, EM3DACH WRACA DO WALKI O SREBRNY MEDAL

Jordanki Alfa Finanse Toruń nie wykorzystały okazji na przeskoczenie SQUADRA AZZURRA i wydostanie się ze strefy spadkowej. FC Golden Six okazało się tego dnia rywalem zbyt silnym. Po raz kolejny świetne zawody dla swojej drużyny rozegrał Łukasz Boniecki, niewątpliwie jeden z najlepszych zawodników ligi w tym sezonie. Zawodnik Goldenów ustrzelił imponującą liczbę 5 bramek i nie złożył jeszcze broni w kontekście walki o tytuł króla strzelców ligi (po tym meczu traci do Mieszko Materny już tylko 2 gole). Szczęście w nieszczęściu dla Jordanek, że SQUADRA AZZURRA również nie zdołała ugrać żadnego punktu w tej kolejce. Wobec takiego rozwoju wydarzeń będziemy świadkami bezpośredniego meczu o utrzymanie pomiędzy wspomnianymi drużynami w ostatniej kolejce sezonu.

Primeautomotive mistrzem EM3DACH 2. Ligi! Choć mecz nie był tak łatwy jak można było przypuszczać i SQUADRA AZZURRA postawiła swojemu rywalowi trudne warunki gry, ekipa Sebastiana Kaźmierczaka ostatecznie przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę i na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek może świętować mistrzostwo. SQUADRA ten mecz zaczęła dobrze, od bramki Damiana Motylewskiego w 4. minucie. Potem prowadzenie w meczu dwa razy się zmieniało, a na przerwę oba zespoły schodziły z remisem. Po przerwie strzelał już tylko Primeautomotive i to ta drużyna wyszła zwycięsko z pełnego walki i emocji pojedynku. Drużyna Sebastiana Kaźmierczaka na wiosnę zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej, a SQUADRA o swój los musi jeszcze powalczyć z Jordankami.

Trzeci mecz weekendu w EM3DACH 2. Lidze nie przyniósł niespodzianki. Team UA pewnie pokonał Black Bulls Toruń, które nadal pozostaje bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej w tym sezonie. Na tle słabo dysponowanego rywala festiwal bramkowy urządził sobie Roman Telebei – autor aż 5 bramek. W ofensywie dzielnie wtórowali mu autorzy dubletów – Bohdan Shepeliuk oraz Tymur Somov. Już przed meczem było pewne, że Black Bulls na wiosnę zagra w 3. Lidze. Zawodnicy Arkadiusza Rumińskiego muszą zastanowić się co zrobić, żeby odzyskać radość z gry i wrócić do wygrywania meczów.

EM3DACH podniósł się z kryzysu i pozbawił PZWANN marzeń o mistrzostwie. Spotkanie lepiej zaczęła drużyna Marcina Niedzielskiego, która strzeliła pierwszego gola już w 4. minucie, a do 30. minuty prowadziła 3-1. Wtedy jednak nastąpił „Paweł Miętkiewicz Show”. Zawodnik EM3DACH w kilka minut ustrzelił hattricka i kompletnie odmienił losy tego pojedynku. Jego bramki miały kluczowe znaczenie dla odrobienia strat i słusznie został wybrany on najlepszym zawodnikiem tego meczu i całej kolejki. Doświadczony zawodnik otrzymał również największe możliwe wyróżnienie za tą kolejkę – kartę inFORM. Bardzo dobre zawody rozegrał również Mateusz Jaworski, który zakończył je z 1 bramką i 2 asystami. Kwestia srebrnego medalu pozostaje więc otwarta do ostatniej kolejki sezonu.

Mecz FC Devils vs Koka Team Kosmowski Transport był mniej otwarty niż można było się spodziewać po drużynach, które nie walczą w tym sezonie już o wyższe cele. Minimalnie lepsi okazali się zawodnicy Marcina Glińskiego, którzy zapewnili sobie tym zwycięstwem pewne utrzymanie w lidze. Zawodnikiem spotkania uznany został Patryk Kołodziejczyk, autor otwierającego trafienia w tym meczu.

Dziesiątą kolejkę EM3DACH 2. Ligi zakończyło spotkanie Redburn Kamlex – Formyca Toruń, czyli ponownie drużyn, które w tym sezonie nie walczą już o nic więcej, niż poprawienie pozycji w tabeli. W tym przypadku jednak byliśmy świadkami bardziej otwartego spotkania z dużą ilością goli. Na taki przebieg meczu wpływ miała głównie dyspozycja zawodników Formycy. Gracze Patryka Bensa zaaplikowali rywalowi dwucyfrową liczbę goli i pewnie wygrali to spotkanie. Świetny mecz rozegrał MVP spotkania, Radosław Jaworowicz, autor 1 gola i 4 asyst. Pokaźne liczby bramek były udziałem Mateusza Kulińskiego i Krystiana Gabryszaka.

Autor: Bartosz Przyłuski

3. Liga: Stare Cegły o krok od złota po thrillerze z ZGK, a Emeryci i Renciści wskakują na podium przed ostatnią kolejką.

Relax Toruń w końcu doczekał się pierwszego punktu w sezonie! Na przełamanie trzeba było czekać aż do ostatniej minuty, kiedy Dawid Lakowski skompletował hat-tricka i ustalił wynik na 5:5. To właśnie on został MVP spotkania, bo jego trzy trafienia pozwoliły Relaxowi wyszarpać pierwszy punkt w rozgrywkach. Mecz z Nogi Bolą dostarczył wszystkiego, czego można oczekiwać od walki o utrzymanie. Pięć bramek z każdej strony i emocje do samego końca. Niestety dla Relaxu ten punkt nie zmienia już sytuacji w tabeli i drużyna oficjalnie żegna się z 3. Ligą. Nogi Bolą również nie mogą świętować, bo tracą dwa punkty do PZWANN 2.0, a przed nimi starcie z liderem. Zadanie będzie piekielnie trudne, ale dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Miało być meczycho na dole tabeli i było meczycho.

FC Zbieranina po raz kolejny udowodniła, że potrafi napsuć krwi wyżej notowanym rywalom. Tym razem na jej drodze stanęli Rangersi, którzy po porażce 4:5 mogą już pożegnać się z marzeniami o medalach. Spotkanie było wyrównane, a emocji nie brakowało do samego końca. Jakub Socha i Tomasz Ewertowski zdobyli po dwie bramki dla zwycięzców, a Rangersi walczyli do ostatnich minut, jednak gol Nikodema Kozielca nie wystarczył, by uratować choćby punkt. MVP spotkania został Tomasz Ewertowski, który skompletował dublet i dorzucił asystę, mając ogromny udział w zwycięstwie swojej drużyny. Dla Zbieraniny to kolejne potwierdzenie, że nawet jeśli tabela nie stawia jej w roli faworyta, potrafi zaskoczyć każdego. Obie ekipy nie mają już w ostatniej kolejce wielkiej stawki do ugrania, ale zwycięstwo na finiszu zawsze smakuje lepiej niż porażka. Pozostaje im dograć spokojnie sezon, choć obie ekipy mają jeszcze chrapkę na więcej oczek.

Ależ to było meczycho! Starecegly.com pokonały ZGK One 4:3, a emocje trzymały widzów do ostatniego gwizdka. Orlik płonął, mimo że temperatura zdecydowanie nie rozpieszczała. ZGK postawiło liderowi twarde warunki, a gdyby udało im się wyszarpać chociażby remis, to drużyna Mateusza Kwiatkowskiego wciąż liczyłaby się w walce o medale. Tymczasem Stare Cegły dopisały komplet punktów i mogą ze spokojem patrzeć na ostatnią kolejkę, w której, prawdopodobnie, przypieczętują mistrzostwo? Na szczególne wyróżnienie zasługuje Miłosz Krusiński, autor dwóch bramek i zawodnik spotkania. Do Szóstki Kolejki trafili również Maciej Kilanowski, który zaliczył dwie asysty, oraz bramkarz Arkadiusz Jastrzębski, mający tego dnia pełne ręce roboty. Aż trzech przedstawicieli lidera wśród wyróżnionych pokazuje, że forma na finiszu mówi sama za siebie.

Ando FC odpaliło prawdziwą petardę i rozbiło Albatrosa Codex44 aż 10:6! Ekipa Kamila Lipińskiego zdominowała rywali w pierwszej połowie, schodząc na przerwę z prowadzeniem 7:2. Po zmianie stron Albatros próbował jeszcze wrócić do gry, a Kacper Krzemień robił, co mógł, kompletując hat-tricka, jednak tego dnia Ando było po prostu za mocne. Prawdziwym szefem spotkania został Oskar Ronowski, który zdobył bramkę i zanotował aż cztery asysty! Ronowski był dosłownie wszędzie i raz po raz próbował swoich sił przeciwko Albatrosom. Nic dziwnego, że zgarnął MVP, miejsce w Szóstce Kolejki jako najlepszy zawodnik całej ligi oraz kartę In-Form. Mimo wysokiej porażki Albatros nie może jeszcze składać broni, bo obie drużyny nadal liczą się w walce o brązowy medal. To oznacza jedno, w ostatniej kolejce emocji nie zabraknie, a bezpośrednia walka o podium zapowiada się naprawdę grubo.

Afrykarium wjechało na pełnej i rozjechało PZWANN 2.0 aż 10:1! Rywale nie mieli tego dnia praktycznie nic do powiedzenia, a zwycięzcy urządzili sobie prawdziwy pokaz skuteczności. PZWANN musi teraz oglądać się za siebie i w ostatniej kolejce powalczyć o uniknięcie spadku. Afrykarium może natomiast odetchnąć z ulgą, bo zwycięstwo zapewniło im już medal. Pozostaje tylko pytanie, jakiego koloru. Absolutnym bohaterem spotkania został Jakub Rutkowski, który urządził sobie dzień konia, a cztery bramki i dwie asysty mówią same za siebie! Takie występy robią różnicę, szczególnie na finiszu sezonu. Rutkowski znalazł się dzięki temu w Top 6 Tygodnia. Afrykarium wchodzi w ostatnią kolejkę z ogromnym rozpędem, a walka o mistrzostwo i pozostałe miejsca na podium zapowiada się niezwykle ciekawie.

Emeryci i Renciści wskakują na trzecie miejsce w tabeli! Zwycięstwo 6:3 nad FC Golden Six II sprawia, że ekipa Kacpra Napierskiego wciąż ma realne szanse na medal, choć w ostatniej kolejce czeka ją poważny egzamin. Początek spotkania nie zapowiadał jednak takiego obrotu spraw, bowiem Golden Six dwukrotnie wychodziło na prowadzenie, ale później Emeryci wzięli się w garść i przejęli kontrolę nad meczem, dowożąc cenne trzy punkty. Bohaterem spotkania został Miłosz Łagodziński, który skompletował hat-tricka i dorzucił asystę, czym zasłużył na MVP oraz miejsce w Szóstce Kolejki. Emeryci zrobili swoje, ale najważniejsze dopiero przed nimi. Ostatnia kolejka zdecyduje, czy sezon zakończą z medalami na szyi!

Autor: Patryk Sutkowski

4. Liga: Wataha już węszy złoto, a ogranie Playkersów 10:0 zwiększyło ich zmysły. Zakola wracają na podium i nie chcą z niego schodzić.

Priczi Papriczi pokonuje NEUCA 2:1 i dzięki temu zwycięstwu z dorobkiem 10 punktów otwiera dolną część tabeli. Bohaterem spotkania ponownie został bramkarz Papryczek, Szymon Mansfeld, który po raz kolejny udowodnił, że gra na przedpolu to dla niego chleb powszedni. Świetna postawa między słupkami przyniosła mu nie tylko tytuł zawodnika meczu, ale również miejsce w Szóstce Kolejki. Co ciekawe, wszystkie trzy gole w tym spotkaniu zdobyli zawodnicy zwycięskiej drużyny. Bartosz Policiewicz i Michał Szulc trafili do właściwej bramki, natomiast Olivier Ottka zaliczył niefortunne samobójcze trafienie. NEUCA pozostaje z siedmioma punktami, podobnie jak Akademia Piłkarska Start Toruń i Gentelmeni Toruń. Dla tej trójki ostatnia kolejka będzie prawdziwym meczem o być albo nie być w 4. Lidze.

Uzdrowisko Ciechocinek nie pozostawiło suchej nitki na FC Piekło Lampart Lubicz, wygrywając pewnie 7:1! Od początku do końca to Tężnie kontrolowały przebieg spotkania, a rywalom pozostało jedynie honorowe trafienie, które na sam koniec meczu zaliczył ponownie Bartosz Gajewski. Uzdrowisko po raz kolejny oparło swoją grę na Marcinie Musze, który rozegrał kapitalne zawody, a hat-trick i dwie asysty mówią same za siebie! Swoje dołożył również Jakub Ogrodowski, autor dubletu, dzięki któremu ofensywa Tężni działała jak należy. W Szóstce Kolejki znaleźli się Marcin Mucha oraz jego kolega z drużyny Cezary Kowalski, który dorzucił gola i asystę. Uzdrowisko kończy 10. kolejkę mocnym akcentem i przed finałem sezonu wciąż ma o co walczyć.

Geo Szóstka notuje drugie zwycięstwo z rzędu i ponownie wygrywa różnicą jednej bramki. Tym razem na rozkładzie znalazła się Akademia Piłkarska Start Toruń, który przegrał 2:3, choć potrafił wrócić do meczu. Geo prowadziło już 2:0, ale Start doprowadził do wyrównania i wydawało się, że obie ekipy podzielą się punktami. W 50. minucie sprawy w swoje ręce wziął jednak Michał Sumiński, który zdobył bramkę na wagę zwycięstwa. Tytuł zawodnika spotkania powędrował do Mateusza Włodarczyka, autora pierwszego gola. Dzięki kolejnej wygranej Geo przeskoczyło trzy drużyny mające po siedem punktów (w tym Start) i z dorobkiem ośmiu oczek może z większą nadzieją patrzeć na walkę o utrzymanie. Końcówka sezonu zdecydowanie zaczyna im się układać.

Lider pokazał, dlaczego to właśnie on zasiada na szczycie tabeli. Wataha Dekam rozbiła FC Playkers aż 10:0, nie pozostawiając rywalom najmniejszych złudzeń. Prawdziwe strzeleckie show dali Clayton Malter, który skompletował hat-tricka, oraz Nicolas Małyska, autor trzech bramek i asysty, co zapewniło mu tytuł zawodnika spotkania. Wataha była tego dnia poza zasięgiem, a Playkers po tej porażce muszą pożegnać się z marzeniami o medalach. Lider może już powoli chłodzić szampany, bo trudno wyobrazić sobie, by w ostatniej kolejce wypuścił mistrzostwo z rąk, szczególnie że KS Inflacja oddała swój ostatni mecz walkowerem. Wataha jest o krok od złota, a jej forma na finiszu sezonu robi ogromne wrażenie.

Zakola Team Golub-Dobrzyń wygrywają 6:3 z Gentelmenami Toruń i robią kolejny krok w stronę medali. Trzeba jednak oddać rywalom, że mimo problemów kadrowych i gry w sześcioosobowym składzie, potrafili się postawić i nie oddali tego spotkania bez walki. Zakola musiały jednak zgarnąć komplet punktów i zadanie wykonały, dzięki czemu wskoczyły na trzecie miejsce w tabeli. Co więcej, wciąż mogą marzyć nawet o srebrnych medalach, więc ostatnia kolejka zapowiada się naprawdę gorąco. Zawodnikiem spotkania został Dariusz Grochocki, który zaliczył dwie asysty i traci już tylko dwa oczka do liderującego w klasyfikacji asyst Jakuba Kozaka. Jeśli założą medale to miłym akcentem byłoby również wyróżnienie w asystentach. 

FC Decoverde dopisuje trzy punkty, gdzie KS Inflacja oddała mecz walkowerem.

Autor: Patryk Sutkowski

5. Liga Grupa Mistrzowska: Kubeł zimnej wody na głowy zawodników Dinamo Podgórz

Dziesiąta kolejka 5. Ligi rozpoczęła się od niechcianego obrazka – Naprzód Harcerska ponownie oddała walkowera, na czym skorzystali gracze Black Bulls II. Później jednak emocje rosły z każdym kolejnym rozegranym meczem. Zaczęło się od starcia CPP Nestle Fitness z FC OIB Husarią, w którym to “Płatki” wreszcie odwróciły nieprzyjemną passę. Zwycięstwo 6:1 było w pełni zasłużone, a kontrola nad meczem spoczywała w rękach (lub bardziej nogach) graczy CPP Nestle Fitness przez zdecydowaną większość meczu. Zwłaszcza druga połowa była w ich wykonaniu niezwykle udana, gdyż strzelili w niej 5 goli, nie dając rywalowi ani jednego trafienia. Dzięki osiągnięciom zarówno w defensywie, jak i ofensywie (2 gole i asysta) CPP Nestle Fitness ma swojego przedstawiciela w szóstce kolejki – Tomasza Zielińskiego.

Dwóch graczy do szóstki kolejki mianowała dobra postawa na boisku Mieszanki Wybuchowej JKB. Zwycięstwo nad Komturią 9:2 było pewne i ani przez chwilę niezagrożone. Show skradł Tomasz Zieliński, zdobywca hat-tricka i asysty, a wśród najlepszych graczy 10. kolejki znaleźć można także bramkarza, Mateusza Zabornego, który na swoje konto zapisał dwie asysty. Mieszanka Wybuchowa w pewnym stylu wykonała zatem ten najważniejszy krok, który za dwa tygodnie daje im bezpośredni mecz o mistrzowski tytuł.

Cobra miała wszystko – na początku drugiej połowy prowadzili 3:0, jeszcze w 47. minucie nic nie zapowiadało, że Dinamo zgarnie punkt – wtedy jednak najpierw wpadł samobój Michała Binkowskiego na 4:5, a niemal z ostatnim gwizdkiem Filip Licau wyrównał stan rywalizacji na 5:5. Tym samym Dinamo Podgórz uratowało się w ostatniej chwili – ewentualna porażka z Cobrą sprawiłaby, że w bezpośrednim meczu o złoto z Mieszanką Wybuchową JKB niezbędne byłoby zwycięstwo. Wyrwany z Cobrą punkt sprawia, że to ekipa Adriana Binieckiego może próbować kontrolować sytuację, bowiem teraz to im wystarczać będzie remis. Po raz kolejny już (ktoś jest zdziwiony?) MVP meczu powędrowało w ręce Filipa Licau. Można zobaczyć go także w szóstce kolejki, gdzie znalazło się również miejsce dla Kacpra Figurskiego z Cobry.

5. Liga Grupa Pocieszenia: Porażki faworytów, pierwsza wiktoria Legionu, Massakra z zaskoczenia wchodzi na czoło grupy pocieszenia

To był weekend niespodzianek w grupie pocieszenia. Zaczęło się raczej przewidywalnie – zgodnie z oczekiwaniami West Thorn wysoko ograł KS Skarpę Toruń. Później jednak działy się boiskowe cuda. Na sam początek Legion Nieszawka, który w stu procentach wykorzystał słabą formę Sportowych Koniuch. Ekipa Michała Brzykcego punktowała rywala, kończąc mecz z wynikiem 8 strzelonych goli, rywalowi dając wyłącznie jedno trafienie. Gwiazdą meczu zdecydowanie Maciej Kwiatkowski. Gracz Legionu zaliczył aż 5 goli, dorzucił do tego asystę i pewnym krokiem zgarnął tytuł MVP meczu oraz miejsce w szóstce kolejki.

Kolejne dwa mecze to już kompletne niespodzianki. Najpierw RKS Show United, który niespodziewanie uległ Instant Solution. Przez długi czas rezultat meczu pozostawał otwarty, jednak w drugiej połowie “odpalił się” Mateusz Waszak. Gdy Instant Solution wyrównało, a następnie wyszło na prowadzenie za jego sprawą, to od tego momentu na boisku strzelała już tylko jedna drużyna. Końcowy rezultat – 7:4.

Po niezwykle wyrównanym meczu Massakra (po raz kolejny już) zamknęła usta krytykom i ograła Wybitnie Przeciętnych. Mecz trzymał w napięciu, a drużyny raz za razem wymieniałyt się ciosami. Ten ostatni zadała jednak Massakra za sprawą Krystiana Kończewskiego. Wybitnie Przeciętni próbowali sił w grze z lotnym bramkarzem, jednak ich próby były albo niedokładne albo dobrze w bramce spisywał się Radosław Ruta. Tytuł MVP meczu powędrował w ręce Kacpra Lewandowskiego, choć akurat cała drużyna Massakry zasługuje na pochwałę za dyscyplinę w obronie i wykorzystanie swoich szans. Efektem tego jest chwila chwały i wejście na szczyt grupy pocieszenia.

Autor: Jeremi Zaremba

Leave a Reply