Podsumowanie 8. kolejki Ligi Oldboy – Jesień 2026

Oldboy: Oldboys Team jeden mecz o mistrzostwa, Fundacja-Serce Torunia wreszcie zwycięska

Mecz R1 Oldbojs z Tormalem był zdecydowanie najciekawszym starciem w ramach 8. kolejki Ligi Oldboy. W roli faworyta do spotkania podchodziła ekipa Sławomira Malinowskiego, lecz rywale mieli zupełnie inne plany. Niemal do przerwy wszystko szło zgodnie z oczekiwaniami – Tormal prowadził 2:0 i pewnie zmierzał po trzy oczka. Tuż przed przerwą jednak R1 strzelili gola kontaktowego, tuż po przerwie wyrównali, a w 39. minucie wyszli na prowadzenie. Później Tormal walił głową w mur, aż wreszcie w 50. minucie niezawodny Piotr Nowicki wyrównał stan rywalizacji. Na więcej jednak nie wystarczyło już czas i obie ekipy podzieliły się punktami. Z tego stanu rzeczy zdecydowanie najbardziej ucieszył się Oldboys Team Toruń – dzięki temu, że EM3DACH oddał im walkowera, to liderowi tabeli do mistrzostwa wystarczy zdobycie trzech oczek w ostatniej kolejce rundy zasadniczej, a tam czekać będzie PZWANN. Faworyt będzie więc oczywisty. WRacając do meczu R1 z Tormalem, warto wspomnieć o najważniejszych aktorach spektaklu, którzy znaleźli się w szóstce kolejki – Karolu Szyszkowskim, MVP spotkania z dwoma asystami na koncie oraz bramkarzu Tormalu, Macieju Ringwelskim.

Team WikMont w mocny sposób wyjaśnił nieścisłość, komu należy się miejsce na podium. Zespół Piotra Barańskiego ograł Trafione Gumisie 9:4 i pewny jest już tego, że grać będzie o medal. Pytanie, jakiego koloru? To rozstrzygnie kolejny mecz z Tormalem. Gumisie rozstrzelał Kamil Klejbach, nowa gwiazda zespołu WikMont. Zastąpił on w roli gwiazd meczu braci Białkowskich, trafiając do siatki aż czterokrotnie. Nie bez przyczyny trafił on do szóstki kolejki i to z tytułem jej MVP. Rzecz jasna Michał i Łukasz Białkowscy walnie przyczynili się do wygranej i również zrobili liczby – dwie bramki Michała pozwoliły mu utrzymać przewagę jednego trafienia nad Piotrem Nowickim z Tormalu w klasyfikacji strzelców, zaś dwie asysty Łukasza umocniły go na pozycji lidera klasyfikacji asystentów.

Po pewne trzy oczka sięgnął PZWANN. Ogranie Leśnych Grajków nie było dla nich większym problemem. Bardzo dobre zawody zagrali Bartosz Nowak i Jacek Grzecznowski – każdy z nich “przytulił” hat-tricka. Rywali stać było tylko na dwa trafienia, choć warto zauważyć, że Leśne Grajki do przerwy trzymały się dzielnie, remisując 1:1. Wszystko posypało się jednak boleśnie w drugiej części gry, którą to rywal wygrał 10:1.

Crème de la crème 8. kolejki, czyli długo wyczekiwane zwycięstwo Fundacji-Serce Torunia. Ekipa Patryka Piechoty wreszcie się przełamała, pozostawiając w pokonanym polu Komturię. Zwycięstwo odbyło się jednak w bardzo emocjonujących okolicznościach, gdyż obie drużyny szły niemal przez cały mecz “łeb w łeb”. Gdy w 37. minucie Paweł Okruciński wyprowadził po raz trzeci swoją ekipę na prowadzenie, ta dowiozła je do ostatniego gwizdka. Kropkę nad “i” postawił samobójczym trafieniem Dariusz Ilczuk w 47. minucie – od tego momentu Fundacji-Serce Torunia nie mogło już stać się nic złego. Nie może dziwić, że po pierwszym w tym sezonie zwycięstwie swoje miejsce w szóstce kolejki znaleźli dwaj gracze wygranej ekipy – Paweł Okruciński i Tomasz Sobociński. Kto wie, czy Fundacja-Serce Torunia nie pójdzie za ciosem, zaliczając mocny finisz rozgrywek?

Autor: Jeremi Zaremba

 

Leave a Reply