HALA 26/27 · ZAPISY TRWAJĄ

Zapowiedź 5. kolejki – Jesień 2026

Autoshield 1. Liga: CZY FLOTCAMP POTWIERDZI DOBRĄ DYSPOZYCJĘ? RAGAZZI VS SPARTA NA DESER KOLEJKI

Piątą kolejkę AUTOSHIELD 1. Ligi zainaugurują pauzujące ostatnio Galacticos Lizard King Toruń i sygnalizująca dobrą formę drużyna Clar System Flotcamp. „Galaktyczni” w ostatnim rozegranym meczu ulegli minimalnie Ragazzi, a przed tygodniem nie mieli szansy na rehabilitację. Wspomniane okoliczności sprawiły, że doświadczona drużyna wylądowała na 5. miejscu w tabeli. W międzyczasie ekipa Jeremiego Zaremby miała okazję rozegrać spotkanie z Ragazzi i je przekonująco wygrać. Dodatkowo można stwierdzić, że wykreował się lider poczynań ofensywnych Flotcampu w postaci Bartosza Drużyńskiego, który z drużyną Wiktora Smetany ustrzelił hattricka i okazał się kluczem do zwycięstwa. Droga do sukcesu Galacticos w tym meczu powinna wieść właśnie poprzez zatrzymanie najlepszego strzelca swojego przeciwnika.

Team UA II tydzień temu urządził sobie niezłe strzelanie w spotkaniu z Team WikMont. Mistrz Torunia bezlitośnie wykorzystał osłabienia rywala aplikując mu kilkanaście goli. Najbliższy rywal ukraińskiej drużyny, Młodzi Emeryci NordGips w tym sezonie jeszcze nie wygrał, a ostatnio przekładał spotkania z powodu problemów kadrowych. Biorąc pod uwagę te okoliczności ciężko doszukiwać się innego faworyta tego spotkania niż aktualny Mistrz Torunia. Każde inne rozstrzygnięcie niż zwycięstwo ekipy Oleha Vilhasha i Serhii Dytiuka będzie bardzo dużą niespodzianką. RKS Huwdu przed meczem ze Spartą przewietrzyło swoją szatnię i całkiem dobrze zaprezentowało się strzelając ekipie Kamila Lewandowskiego 5 goli. Pech chciał, że w najbliższej kolejce rywalem będzie drużyna będąca aktualnie w najwyższej formie z całej ligowej stawki – FC Zjednoczeni Toruń. Zatrzymanie młodych liderów 2. drużyny tabeli (Łukasza Sikorskiego i Miłosza Maciejewskiego) przez obrońców Huwdu wydaje się bardzo trudnym zadaniem. Zapowiada się bardzo wymagające popołudnie dla Alana Gierlikowskiego, który powinien wystąpić w bramce RKS Huwdu.

Zarówno Team WikMont, jak i Pak Technik mają w tym sezonie swoje większe lub mniejsze problemy. Zawodnicy Karola Pawlika w ostatnim meczu wystąpili w bardzo okrojonym składzie, dodatkowo nie było nominalnego bramkarza. Pak Technik z kolei nie zdobył w tych rozgrywkach jeszcze żadnego punktu na boisku, a dodatkowo został ukarany odjęciem trzech punktów za oddanie walkowerem meczu z FC Zjednoczeni Toruń. Dla zawodników grających w pomarańczowych strojach to ostatni dzwonek aby odbić się od ligowego dna i złapać jakikolwiek kontakt z drużynami sąsiadującymi w tabeli. Team WikMont nie jest na pewno również usatysfakcjonowany swoją 7. pozycją w tabeli. Zapowiada się zacięte spotkanie.

Na deser 5. kolejki w AUTOSHIELD 1. Lidze otrzymamy mecz Ragazzi ze Spartą Carmager Toruń – kolejno 4 i 3. drużyny w ligowej stawce. Drużyna Wiktora Smetany po ostatnich tygodniach powinna mieć słodko-gorzkie nastroje. Dwie kolejki temu udało się po dobrym, zaciętym spotkaniu pokonać Galacticos, by przed tygodniem ulec dość niespodziewanie Flotcampowi. Sparta po bolesnej porażce z TeamWikmont wygrała dwa kolejne spotkania, kolejno z Młodymi Emerytami i RKS Huwdu. Na plus na pewno należy zaliczyć przebudzenie Jarosława Zawady oraz dobre występy Andreya Donetsa. Teraz przyjdzie jednak czas weryfikacji formy drużyny Kamila Lewandowskiego. Rywal jest z wyższej półki, dodatkowo podrażniony ostatnią stratą punktów. Na papierze ciężko wskazać faworyta tego meczu. Jedno jest pewne – nikt tutaj nogi nie odstawi.

Pauzuje FCTP.

Autor: Bartosz Przyłuski

EM3DACH 2. Liga:  EM3DACH VS PRIMEAUTOMOTIVE ABSOLUTNYM HITEM KOLEJKI

Piątą kolejkę EM3DACH 2. Ligi rozpoczną drużyny Team UA oraz FC Devils. Ukraińska ekipa przed tygodniem przegrała ważny mecz z PZWANN i osunęła się na 5. pozycję w tabeli. Jeżeli marzy o ligowym podium na koniec sezonu to najbliższy mecz jest z kategorii „must win”. FC Devils nareszcie przełamało niemoc i zdobyło pierwsze punkty w tym sezonie. W pokonanym polu udało się zostawić bezpośredniego rywala z dolnych rejonów tabeli, a więc to zwycięstwo jest jeszcze cenniejsze. Jeżeli drużyna Marcina Glińskiego liczy na dorobek punktowy z Team UA będzie musiała jednak pokazać jeszcze więcej niż przed tygodniem.

FC Golden Six, które może czuć mały niedosyt po remisie z Formycą, stanie tym razem do boju z  ekipą Koka Team Kosmowski Transport. Ekipą rozpędzoną po ostatnim okazałym zwycięstwie nad Black Bulls Toruń, gdzie udało się wpakować rywalowi 12 goli. Z drugiej strony team Jarosława Tebecio stracił w tym samym spotkaniu 6 goli i to jasny sygnał dla Goldenów, że defensywa Koki nie jest całkowicie szczelna. Grający agresywnie, intensywnie, zespół Przemysława Sucheckiego jest w stanie wykorzystać każdy błąd formacji obronnej. Zwłaszcza, że posiada w składzie takie indywidualności, jak bracia Łukasz i Mateusz Bonieccy.

Black Bulls Toruń nie może uznać tego sezonu za udany. Drużyna Arkadiusza Rumińskiego nie podniosła jeszcze z boiska żadnego punktu, straciła również najwięcej bramek w ligowej stawce (28). Jak by tego było mało rywalem w najbliższej kolejce będzie PZWANN, czyli wicelider tabeli i drużyna, która strzeliła największą ilość goli (23). Biorąc pod uwagę te okoliczności trudno nie upatrywać faworyta meczu w ekipie Marcina Niedzielskiego. Zwłaszcza, że w świetnej formie w tym sezonie są Alan Opoka, Jakub Zbraniec i Mateusz Malinowski. Black Bulls ma kim odpowiedzieć w ofensywie, ale obrona przed atakami rywala będzie zadaniem niezwykle trudnym.

Zdecydowanie jako największy hit kolejki na papierze zapowiada się mecz EM3DACH vs Primeautomotive, czyli 1. z 3. drużyną tabeli. Obie drużyny w tym sezonie jeszcze nie przegrały, obie znajdują się w świetnej dyspozycji. EM3DACH pewnie kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, nie aplikując rywalom zawrotnych liczb bramek, ale zdobywając za każdym razem więcej goli niż rywal. Primeautomotive przed tygodniem było blisko pierwszej straty punktów, ale udało się zanotować spektakularny comeback w meczu z Redburn Kamlex. Spotkanie weekendu w EM3DACH 2. Lidze zapowiada się jako fascynujący pojedynek liderów obu drużyn: Mateusza Jaworskiego i Mieszko Materny. Kto okaże się lepszy? A może drużyny podzielą się punktami?

Nie tak wyobrażali sobie początek sezonu zawodnicy drużyny Jordanki Alfa Finanse Toruń. 0 punktów i 23 stracone bramki to bilans, który nie przynosi powodów do dumy. Tabela układa się jednak na razie tak, że ekipa Arkadiusza Supczinskiego w dalszym ciągu traci tylko 3 punkty do drużyn znajdujących się w bezpiecznej strefie. W teorii 1-2 zwycięstwa w najbliższym czasie i można mocno poprawić swoją pozycję. Trzeba jednak to wywalczyć na boisku a łatwo nie będzie. Zwłaszcza, ze najbliższym rywalem jest Redburn Kamlex, sąsiad z ligowej tabeli, podrażniony niepowodzeniem w ostatnim spotkaniu z Primeautomotive, gdzie drużyna Marcela Wcisło prowadziła już 4-0. Mecz ten śmiało można określić mianem batalii „o 6 punktów”.

Kolejkę EM3DACH 2. Ligi zakończy mecz drużyn będących na dwóch przeciwległych biegunach formy. Pogrążona w kryzysie SQUADRA AZZURRA, która w ostatnich dwóch spotkaniach nie strzeliła gola, tracąc przy tym 11, zmierzy się z będącą ostatnio w dobrej dyspozycji Formycą Toruń. Ten mecz to ostatni dzwonek dla Szymona Żbikowskiego i spółki, jeżeli chcą walczyć w tych rozgrywkach o coś więcej niż utrzymanie. Rywal trafił się jednak jeden z najtrudniejszych jeżeli chodzi o poziom intensywności i zaangażowania w mecz. Ekipa, której liderem jest Mateusz Kuliński z pewnością nie ułatwi zadania swojemu przeciwnikowi, zwłaszcza, że ma swoje cele – goni ligowe podium.

Autor: Bartosz Przyłuski

3. Liga: ZGK One chce wrócić na zwycięską ścieżkę, Emeryci i Renciści vs Rangers DriveMustang 5.0 w starciu kolejki

Nogi Bolą dalej szukają pierwszego zwycięstwa, a ZGK One chce szybko wrócić na właściwe tory. Obie ekipy mają więc o co grać, choć sytuacja w tabeli zdecydowanie przemawia za zespołem Mateusza Kwiatkowskiego. ZGK po raz pierwszy od 29 spotkań musiało przełknąć gorycz porażki, więc teraz będzie chciało odpowiedzieć na nią w najlepszy możliwy sposób. Nogi Bolą po czterech kolejkach nadal czekają na pierwszą wygraną. Dwa remisy i dwie porażki to bilans, który z pewnością nie zadowala ekipy z dołu tabeli. Historia bezpośrednich spotkań również nie daje im powodów do wielkiego optymizmu. Oba dotychczasowe mecze padły łupem ZGK. Czy Nogi Bolą w końcu przełamią się przeciwko rywalowi, z którym jeszcze nie udało im się zapunktować za trzy? Przy obecnej formie ZGK będzie o to niezwykle trudno.

FC Golden Six 2 zaczęło sezon z wysokiego C, ale ostatnie kolejki mocno wyhamowały ich rozpęd. Rezerwy drugoligowca mają już na koncie trzy porażki z rzędu i z pewnością będą chciały przerwać tę serię. Po drugiej stronie Starecegly.com, które po słabszym początku złapało właściwy rytm i zaczęło regularnie punktować. 7 punktów daje im obecnie piąte miejsce, a jeszcze większe wrażenie robi ofensywa, gdzie po czterech kolejkach ekipa Pawła Streicha ma już 30 zdobytych bramek. Zapowiada się więc starcie zespołu, który koniecznie potrzebuje przełamania, z ekipą będącą na fali i potrafiącą konkretnie postrzelać. Czy Golden zatrzyma rozpędzone Stare Cegły, czy też Paweł Streich i spółka dołożą kolejne trzy punkty?

PZWANN 2.0 ma przed sobą naprawdę trudne zadanie. Początek sezonu nie układa się po ich myśli. Dwie porażki, remis, a na koniec bolesna przegrana ze Zbieraniną sprawiły, że zespół ma na koncie tylko jeden punkt i zajmuje przedostatnie miejsce, aktualnie premiowane spadkiem. Po drugiej stronie Albatros Codex44, który po ostatniej wygranej z Nogi Bolą wrócił na tron i legitymuje się drugim najlepszym bilansem w lidze. Na papierze zapowiada się więc na mecz do jednej bramki, ale Albatros będzie musiał popracować nad skutecznością. W ostatnim spotkaniu okazji było tyle, że wynik spokojnie mógł być dwucyfrowy. Jeśli zespół Patryka Sutkowskiego poprawi celownik, to PZWANN, Kajetana Kozłowskiego, może mieć naprawdę ciężkie 50 minut. Kapitan Albatrosa nie powinien jednak lekceważyć rywala, bo właśnie takie mecze potrafią czasem sprawić niespodziankę. FC Zbieranina i Afrykarium sąsiadują ze sobą w tabeli, więc tutaj zdecydowanie nie powinno zabraknąć walki o każdy metr orlika. Zbieranina zajmuje obecnie siódme miejsce i po dwóch remisach oraz minimalnej porażce w końcu zgarnęła pełną pulę, pewnie pokonując PZWANN 6:1. Widać więc, że ekipa Jakuba Szewczyka zaczyna łapać właściwy rytm. Afrykarium również ma za sobą całkiem udany okres. Po porażce na inaugurację przyszły dwa zwycięstwa, a ostatnio remis 5:5 z Ando FC po spotkaniu pełnym zwrotów akcji. Szóste miejsce i tylko dwa punkty różnicy między zespołami sprawiają, że zapowiada się naprawdę wyrównane starcie. Zapowiada się na jedno z ciekawszych spotkań w ramach 5. Kolejki w 3. Lidze.

Emeryci i Renciści kontra Rangers DriveMustang 5.0 to bez dwóch zdań spotkanie kolejki. Druga ekipa w tabeli podejmuje czwarty zespół, a różnica między nimi wynosi zaledwie jeden punkt. Emeryci nadal pozostają niepokonani i po ostatniej wygranej z ZGK pokazali, że są w naprawdę dobrej formie. Rangersi również nie mają powodów do narzekania, bowiem trzy zwycięstwa i tylko jedna porażka sprawiają, że Wiktor Kozłowski i spółka mocno trzymają się czołówki. Obie drużyny miały już okazję sprawdzić się dwukrotnie tej wiosny i za każdym razem było konkretnie. Najpierw Rangersi wygrali 2:1, a później Emeryci odpowiedzieli zwycięstwem 4:2. Teraz czas na trzeci rozdział tej rywalizacji, a przy tak wyrównanej tabeli trzy punkty mogą mieć ogromne znaczenie. Tu naprawdę może wydarzyć się wszystko.

Ostatni mecz 5. kolejki i tutaj faworyt wydaje się być tylko jeden. Relax Toruń nadal czeka na pierwsze punkty w sezonie, a sytuacji nie poprawia najnowsza informacja z rynku transferowego. Paweł Piernik nie jest już zawodnikiem Relaxu, co może być gwoździem do przysłowiowej trumny. Widmo spadku zaczyna więc coraz mocniej zaglądać Relaxowi w oczy, a na horyzoncie kolejny wymagający rywal. Ando FC to młoda ekipa, która po ostatnim remisie z Afrykarium z pewnością będzie chciała wrócić do wygrywania. Co ciekawe, wiosną to właśnie Ando było górą w bezpośrednim starciu, wygrywając aż 8:4. Tym razem każdy inny wynik niż zwycięstwo młodszej ekipy będzie sporą niespodzianką. Czy Relax znajdzie sposób na przełamanie, czy Ando zgodnie z przewidywaniami zgarnie komplet punktów?

Autor: Patryk Sutkowski

4. Liga: Piekło z Decoverde w starciu kolejki, Wataha spróbuje się odgryźć, a dół tabeli walczy o życie

Na otwarcie 5. kolejki Zakola Team Golub-Dobrzyń zmierzą się z Akademią Piłkarską Start Toruń i tutaj sytuacja obu ekip wygląda zgoła odmiennie. Start po czterech spotkaniach nadal pozostaje bez punktów, a trzy porażki (w tym walkower) sprawiły, że zespół Pawła Delimaty ma zerowy bilans punktowy. Cienko przędą więc od samego początku sezonu i każde oczko byłoby dla nich na wagę złota. Po drugiej stronie Zakola, które złapały wiatr w żagle. Trzy zwycięstwa z rzędu dały ekipie Pawła Karpińskiego już 9 punktów i obecnie czwarte miejsce w tabeli. Zakola z pewnością będą chciały podtrzymać dobrą passę i dopisać do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Czy Start w końcu się przełamie, czy Zakola bez większych problemów pójdą po kolejne zwycięstwo? Trzeba nadmienić, że na wiosnę Zakola wygrały w bezpośrednim starciu aż 12:1, co stawia ich w jeszcze lepszym świetle przed sobotnim spotkaniem.

Lider kontra Papryczki i tutaj różnica w tabeli mówi właściwie wszystko. Uzdrowisko Ciechocinek S.A. po czterech kolejkach jest na szczycie tabeli, a Priczi Papriczi z zaledwie jednym punktem zajmuje 10 miejsce i musi oglądać się za siebie, bo miejsca 11/12 oznaczają spadek. Dodatkowo w Uzdrowisku w gazie jest Marcin Mucha, który po ostatnim spotkaniu ma już na koncie 9 bramek i 3 asysty. Ciechocinek będzie więc chciał zrobić kolejny krok w kierunku utrzymania pozycji lidera. Wiosną obie ekipy spotkały się dwukrotnie. Pierwsze starcie zakończyło się remisem, ale w drugim to Uzdrowisko zgarnęło komplet punktów. Priczi ma więc za sobą niełatwe zadanie, szczególnie że gospodarze są obecnie w naprawdę dobrej dyspozycji. Dla Papryczek każdy punkt może być natomiast niezwykle ważny w walce o utrzymanie.

Spotkanie kolejki? Tutaj chyba nie ma większych wątpliwości. FC Piekło Lampart Lubicz zajmuje obecnie trzecie miejsce, a FC Decoverde plasuje się oczko wyżej, ale różnica między zespołami to zaledwie dwa punkty. Co ciekawe, w bilansie bramkowym to Piekło jest minimalnie lepsze, więc zapowiada się naprawdę wyrównana walka o każdy metr boiska. Obie ekipy doskonale wiedzą, jak smakuje bezpośrednia rywalizacja, bo pół roku temu Piekło urządziło sobie prawdziwą kanonadę i rozbiło Decoverde aż 9:0. Taki wynik z pewnością dodaje animuszu przed sobotnim spotkaniem, ale dla Decoverde może być również dodatkową motywacją, żeby tym razem pokazać zupełnie inne oblicze. Jedno jest pewne, bowiem przy tak małej różnicy w tabeli trzy punkty mogą mocno namieszać w ścisłej czołówce.

Gentelmeni Toruń kontra NEUCA i tutaj również mamy kilka ciekawych znaków zapytania. Rok temu jesienią obie ekipy zagrały ze sobą na 0:0, co na orlikach nie zdarza się przecież zbyt często. Tym razem Gentelmeni przystąpią do spotkania z dużo lepszym bilansem. Dwa zwycięstwa, remis i porażka dają im siedem punktów oraz miejsce w górnej części tabeli. Ekipa Krystiana Smolarka z pewnością będzie chciała dopisać kolejne oczka, choć trzeba przyznać, że terminarz na początku sezonu był dla nich wyjątkowo łaskawy. Gentelmeni mierzyli się bowiem głównie z zespołami z dołu tabeli, więc prawdziwa weryfikacja dopiero przed nimi. NEUCA zajmuje obecnie dziewiąte miejsce z jednym punktem, ale nie oznacza to jeszcze, że można ich skreślać. Remis z Geo Szóstką pokazuje, że potrafią urwać punkty, a trzy porażki przyszły z drużynami z obecnego top 4. Teraz czas sprawdzić, jak NEUCA poradzi sobie z kolejnym rywalem i to znowu z górnej części tabeli.

Trzy mecze, trzy różne historie i za każdym razem coś innego. Najpierw Playkers wygrało 7:3, później Inflacja odpowiedziała zwycięstwem 3:0, a w ostatnim starciu FC Playkers kompletnie odjechało rywalom, wygrywając aż 11:2. Trudno więc przewidzieć, w którą stronę tym razem pójdzie ta sinusoida. Inflacja wciąż czeka na pierwsze punkty w sezonie, ale powodów do paniki jeszcze chyba nie ma. Wszystkie cztery spotkania rozegrała z zespołami z obecnego top 6. Łatwego wejścia w sezon więc nie mieli. Playkers również nie może narzekać na nudę. Dwie wygrane i dwie porażki, a do tego mecze, w których wynik do samego końca potrafił być sprawą otwartą. Jeśli historia ma się powtórzyć, teraz wypada kolej Inflacji. Miłosz Kozicki i spółka z pewnością nie mieliby nic przeciwko takiemu scenariuszowi.

Na zakończenie 5. kolejki Geo Szóstka będzie próbowała zatrzymać rozpędzoną, choć ostatnio lekko przyhamowaną Watahę Dekam. Geo zdecydowanie nie może zaliczyć początku sezonu do udanych. Jeden remis i trzy porażki z rzędu sprawiają, że ten zespół pilnie potrzebuje punktów. Po drugiej stronie Wataha, która przez pierwsze kolejki szła jak burza, ale ostatnio musiała uznać wyższość FC Decoverde. Jedna porażka wystarczyła, żeby przy ogromnym ścisku w górnej części tabeli zespół spadł aż na piąte miejsce. Teraz ekipa Karola Miaskowskiego będzie więc chciała szybko wrócić na właściwe tory i udowodnić, że ostatnie potknięcie było tylko wypadkiem przy pracy. Geo ma jednak idealną okazję, żeby pokrzyżować te plany i przy okazji w końcu przerwać swoją kiepską serię.

Autor: Patryk Sutkowski

5A: Wielki mecz na szczycie – starcie niepokonanych!

Komturia zdecydowanie złapała wiatr w żagle – po serii niezłych spotkań z czołówką tabeli wreszcie przyszło wyczekiwane zwycięstwo. Ekipa Piotra Pietruckiego z pewnością zamierza iść za ciosem. Rywal należy do takich, którzy są bezpośrednią konkurencją do zajęcia miejsca w TOP4, więc tym bardziej wygrana z Wybitnie Przeciętnymi byłaby cenna. Pytanie, co na to sami przeciwnicy? Dotychczas przeplatają oni zwycięstwa z porażkami. Przed tygodniem wypadła przegrana z CPP Nestle Fitness, więc według schematu najbliższy mecz powinien być wygrany. Z całą pewnością Komturia w tym sezonie wszelkie schematy jednak przełamuje.

Choć West Thorn i Legion Nieszawka zamykają tabelę Ligi 5A, to jednak różnica między nimi jest znacząca. Ekipa Arkadiusza Tomaszewskiego rozgrywa wyrównane mecze, jednak większość z nich przegrywa. Ich rywale z kolei wciąż uczą się gry w Lidze Toruńskiej i trzeba przyznać, że z każdym tygodniem ich dyspozycja wygląda lepiej. Defensywnie zespół wciąż kuleje, jednak w ofensywie zaczyna dziać się coraz więcej. Wciąż jest to za mało, aby ugrać punkty z doświadczonym ligowcem, jakim jest West Thorn, ale liczy się to, aby tydzień po tygodniu zgarniać ligowe ogranie. Naprzód Harcerska dostała chwilę oddechu, który wykorzystała na łatwe zwycięstwo z Legionem Nieszawka. W 5. kolejce czeka na nich jednak trudniejsze zadanie, bowiem zagrają z RKS Show United. Drużyna Filipa Błaszkiewicza co prawda na koncie ma tylko trzy oczka za zwycięstwo z ligowym outsiderem, ale ich pozostałe, choć przegrane mecze wyglądały całkiem przyzwoicie. Były to starcia z czołową dwójką oraz Wybitnie Przeciętnymi, czyli poziom trudności był dość wysoki. Mecz z Harcerską również należy do tej kategorii, a pozycje obu zespołów w tabeli mogą zakłamywać rzeczywistość.

Na sam koniec prawdziwy hit – zmierzą się drużyny z kompletem punktów na swoim koncie. Zarówno ABCREATES Dinamo Podgórz, jak i CPP Nestle Fitness nie znalazły jeszcze drużyny, która byłaby w stanie odebrać im punkty. Obie jednak miały swoje momenty słabości – ekipa Adriana Binieckiego wygraną z Komturią zapewniła sobie w ostatniej minucie meczu, z kolei zespół Tomasza Zielińskiego do ostatnich chwil drżał nad utrzymaniem korzystnego wyniku z Wybitnie Przeciętnymi. Widać więc, że piłkarsko są na najwyższym poziomie w całej Lidze 5A, jednak bywa, że zmotywowany przeciwnik potrafi im napsuć krwi. Dodatkowy smaczek tej rywalizacji to walka w klasyfikacjach indywidualnych – Filip Licau odskoczył Łukaszowi Jaworskiemu na trzy punkty wśród strzelców. U asystentów jednak lider CPP Nestle Fitness trzyma się mocno – tutaj nie zagraża mu żaden gracz ABCREATES. Mamy więc prawdziwy hit, a jego zwycięzca utoruje sobie drogę do zdobycia najwyższego lauru w całej 5. Lidze.

5B: Rozpędzone Czarne Byki zagrożą liderowi?

Black Bulls II złapali wiatr w żagle. Sezon rozpoczęli od dwóch porażek, jednak 3. i 4. kolejka to już ich pewne zwycięstwa. Najpierw odblokowali się pokonując Massakrę United, a tydzień później rozbili FC OIB Husarię. Mając swoje momentum, spróbują zatrzymać lidera tabeli. Zwłaszcza, ze Cobra Toruń pokazała przed tygodniem, że też miewa momenty przestoju – ich zwycięstwo nad Massakrą było mniej przekonujące, niż zakładano przed rozpoczęciem spotkania. Zdarzają się jednak również takie mecze, a już wcześniej Cobra udowodniła swoimi zwycięstwami o swoim potencjale – zdaje się, że największym w całej Lidze 5B.

Wspomniana już dwukrotnie Massakra United podchodzi do swojego kolejnego meczu w roli zdecydowanego faworyta. Ich rywalem będzie KS Skarpa Toruń, która jako jedyna w Lidze 5B ma na swoim koncie komplet porażek. Trzeba jednak uczciwie przyznać – ich mecz w ramach 4. kolejki był najlepszym w tym sezonie. Massakra ma na swoim koncie trzy oczka więcej i rzetelnie wskazują one różnicę między zespołami.

Niedzielne zmagania w Lidze 5B oznaczać będą starcia z wyraźnymi faworytami. Sportowe Koniuchy zagrają z Instant Solution. Będzie to mecz ekipy z 3. miejsca w tabeli, która zebrała dotychczas 9 oczek z drużyną, która plasuje się na 6. pozycji i ugrała trzy oczka. Ta różnica wydaje się perfekcyjnie wskazywać różnicę między potencjałem obu zespołów. Sportowe Koniuchy mogą pochwalić się nieco bardziej wyrównanym składem, który też liczyć może na swoich liderów – Szymona Paczkowskiego i Konrada Kozłowskiego. W drugim meczu Mieszanka Wybuchowa JKB podejmie FC OIB Husarię. Zespół Jana Szwabowicza stracił dotychczas punkty tylko raz, przegrywając z liderem tabeli. Bardziej wyboistą ścieżkę ma za sobą Husaria, która przeplata porażki ze zwycięstwami i rzeczywisty potencjał tego zespołu wciąż jest tajemnicą. Wynik meczu z JKB może ich uszeregować w tabeli wśród zespołów z górnej lub dolnej połówki tabeli.

Autor: Jeremi Zaremba

Leave a Reply