3. Liga: Porażki faworytów, Starecegly.com jeszcze nie składają broni

Ostatnia kolejka rundy zasadniczej 3. Ligi przyniosła prawdziwy kalejdoskop emocji, bramek i niespodzianek. Nie zabrakło widowiskowych trafień, zaskakujących rozstrzygnięć i meczów, które do samego końca trzymały w napięciu. To była idealna zapowiedź tego, co czeka nas w fazie finałowej rozgrywek.

Ostatnia drużyna w tabeli sprawiła ogromną sensację, rozgrywając prawdopodobnie najlepszy mecz w całym sezonie. Starecegly.com pokonały Formycę Toruń, która już wcześniej zapewniła sobie miejsce w grupie mistrzowskiej, wynikiem 8:6. Kapitalne zawody rozegrali Arkadiusz Jastrzębski i Karol Dudek, których występy zapewniły im miejsce w najlepszej szóstce tygodnia, a ozdobą spotkania były piękne asysty tego pierwszego i piękne bramki tego drugiego. Dzięki temu zwycięstwu Stare Cegły zachowały matematyczne szanse na utrzymanie, a ich forma z końcówki sezonu może zwiastować ciekawą walkę w grupie spadkowej. Formyca natomiast kończy rundę zasadniczą na 4. miejscu, ale musi popracować nad defensywą, jeśli chce liczyć się w walce o medale.

Na zakończenie rundy zasadniczej Inter Toruń w końcu pokazał pełnię swojego ofensywnego potencjału. Podopieczni Łukasza Uszyńskiego zdominowali Redburn Kamlex, zwyciężając aż 7:2. Bartosz Przyłuski ustrzelił hat-tricka, a Piotr Dembiński, wybrany MVP meczu, błyszczał między słupkami i w rozegraniu. Inter tym samym umocnił się na 5. pozycji w tabeli i z optymizmem może patrzeć w stronę grupy centralnej. Redburn mimo porażki utrzymał się w czołowej ósemce, ale by walczyć o wyższe cele, musi poprawić grę w obronie. Co ciekawe – już za tydzień obie drużyny zmierzą się ponownie w bezpośrednim starciu!

W pojedynku dwóch ofensywnie grających drużyn lepszy okazał się Pak Technik, który rozbił Brzozę Toruńską aż 10:4. Znakomite występy zaliczyli Piotr Sosna i Sebastian Lewandowski, obaj z hat-trickami i asystami, jednak to ten drugi trafił do Szóstki Kolejki jako MVP. Pak Technik, korzystając z potknięcia Squadry, powrócił na pozycję lidera i w najlepszym możliwym stylu zakończył rundę zasadniczą. Brzoza natomiast rywalizować będzie w grupie centralnej, gdzie będzie mogła spokojnie walczyć o miejsca 5–8. To spotkanie potwierdziło, że ofensywa Paku to prawdziwa maszynka do zdobywania goli.

Po dwóch miesiącach oczekiwania Black Bulls Toruń wreszcie odnieśli długo wyczekiwane zwycięstwo, pokonując Gladiatora Nieszawkę 4:1. Bohaterem meczu został Arkadiusz Urbański, który wrócił do zespołu i poprowadził Byki do triumfu, strzelając dwa gole i zgarniając tytuł MVP. “Czarne Byki” zakończyli rundę z 12 punktami, ale wciąż mają wszystko w swoich rękach – nawet jedno zwycięstwo w grupie spadkowej może zapewnić im utrzymanie. Gladiator mimo porażki zachował 15 punktów i zagra w grupie centralnej, choć ta porażka może być dla nich cenną lekcją przed kolejnym etapem.

To była niespodzianka kolejki! Koka Team rozegrała świetny mecz i pokonała Squadrę Azzurrę 3:2, przerywając serię zwycięstw rywala. Dla Koki trafiali Adam Krassa, Roman Leis i Dawid Kwiatkowski, a bohaterem spotkania został Piotr Wróblewski, który skutecznie powstrzymywał ofensywę Squadry i został wybrany MVP meczu. Mimo wygranej, Koka nie uniknęła gry w grupie spadkowej, ale to zwycięstwo może być dla nich impulsem do walki o utrzymanie. Squadra po porażce spadła na 3. miejsce w tabeli, jednak wciąż pozostaje jednym z głównych kandydatów do mistrzostwa – wszystko mają w swoich nogach przed decydującymi starciami.

Emeryci i Renciści oddali swój mecz walkowerem, przez co spadli do grupy spadkowej, a FC Golden Six bez konieczności rozgrywania spotkania zainkasowało trzy oczka i powalczy w grupie mistrzowskiej o medale.

Leave a Reply