1. Liga: Zaczynamy finał sezonu, Sparta z Ragazzi w arcyważnym spotkaniu

Sezon wchodzi w decydującą fazę. Przed każdą z drużyn pozostały trzy mecze, które zadecydują o pozycjach w tabeli na koniec rozgrywek. Przesądzone jest tylko to, kto zostanie mistrzem. Odpowiedzi na pozostałe pytania otrzymamy w drugiej połowie listopada.

GRUPA MISTRZOWSKA

W pierwszym spotkaniu grupy mistrzowskiej zmierzą się Bartist Toruń i FCTP. Przed drużyną, która zapewniła sobie już wcześniej mistrzostwo ligi stoi niemałe wyzwanie, jakim jest zachowanie koncentracji w meczach, które o niczym już nie decydują. Z pewnością zawodnicy Bartistu będą chcieli jednak sprawić, że Łukasz Sikorski pozostanie na czele klasyfikacji najlepszych strzelców i asystentów – rywale niebezpiecznie się do niego ostatnio zbliżyli. Dla FCTP każdy punkt zdobyty w tym pojedynku będzie na wagę złota. Pod koniec rundy zasadniczej zawodnicy Jakuba Kwiatkowskiego w słabym stylu przegrali z Nexlerem i zaczynają grę w grupie mistrzowskiej na ostatniej pozycji, ze stratą dwóch punktów do podium. Dużo ciekawsze powinno być starcie Sparty Carmager Toruń z Ragazzi. Obie ekipy mają po 23 punkty w tabeli i to bezpośrednie spotkanie może być kluczowe w kontekście podziału miejsc na podium – zwycięzca znacznie zbliży się do zdobycia drugiego miejsca na koniec sezonu. W lepszej formie w ostatnich tygodniach wydaje się być drużyna Ragazzi. Dla zawodnika Sparty, Jarosława Zawady, każdy mecz jest również szansą na pogoń za Łukaszem Sikorskim w najważniejszych klasyfikacjach indywidualnych.

GRUPA CENTRALNA

Zmagania w grupie centralnej powinny obfitować w dużą liczbę goli, ponieważ rozluźnione brakiem większej stawki drużyny mogą poluzować szyki obronne i puścić wodze fantazji w ofensywie. W pierwszym spotkaniu Team UA zmierzy się z zespołem MTL Stale Nierdzewne – SL Studio. Obie ekipy podejdą do meczu w dobrych nastrojach – ukraińska drużyna przed tygodniem rozgromiła Spartę, a Stale zakończyły sukcesem kampanię ukierunkowaną na uniknięcie grupy spadkowej. Oba zespoły potrafią postrzelać i pewnie tak będzie i tym razem. W kolejnym meczu tej grupy pozytywne zaskoczenie sezonu, Rywal RHC stanie w szranki z ekipą Nexler-Autoshield. O ofensywnym meczu z dużą ilości goli marzy z pewnością zawodnik tej drugiej drużyny, Fabian Cander, który w klasyfikacji najlepszych strzelców traci tylko jednego gola do lidera. Gdyby mecz był o większą stawkę, można by napisać, że Rywal utrudni  mu zadanie i postara się zagrać szczelnie w defensywie, jak to ma w swoim zwyczaju. Brak większej stawki tego meczu i ostatnia kanonada strzelecka w meczach obu ekip zwiastuje jednak, że w tym meczu zobaczymy sporą liczbę goli.

GRUPA SPADKOWA

W grupie spadkowej teoretycznie nic rozstrzygnięte jeszcze nie jest, ale w arcytrudnej sytuacji znajduje się Clean Way Flotcamp, który do bezpiecznego miejsca traci 5 punktów. Jeżeli drużyna Jeremiego Zaremby przegra w najbliższy weekend z JBB Toruń to jej spadek może stać się faktem. O zwycięstwo łatwo nie będzie, ale JBB nie jest ekipą nie do pokonania. Właściwie to ciężko powiedzieć coś o formie drużyny Przemysława Kłanieckiego, która przed tygodniem na mecz z Bartistem się nie stawiła. W drugim starciu Galacticos Lizard King Toruń zmierzy się z drużyną Albatros Dekam. Ekipa, która zainkasuje 3 punkty zrobi duży krok w kierunku utrzymania. Biorąc pod uwagę ostatnie problemy kadrowe Albatrosa i liczbę traconych przez tą drużynę bramek, faworytem spotkania wydaje się być doświadczona ekipa „Galaktycznych”.

Leave a Reply