1. Liga: Mistrz kontra Lider, R1 Squad walczy o powrót na szczyt

Po niesamowitej „kolejce bramkarzy”, która wstrząsnęła tabelą i spłaszczyła czołówkę do granic możliwości, wracamy do gry z jeszcze większym apetytem na emocje. W 1. Lidze margines błędu w zasadzie przestał istnieć – lider czuje na plecach oddech aż trzech drużyn tracących do niego zaledwie dwa punkty, a teoretycznie siódma w tabeli Sparta jest bliżej podium niż strefy spadkowej. Nadchodząca niedziela w IV LO zapowiada się pasjonująco, bo terminarz skojarzył ze sobą bezpośrednich rywali w walce o medale.

Niedzielne zmagania rozpoczniemy o godzinie 15:00 od starcia, które jeszcze kilka tygodni temu miałoby murowanego faworyta, a dziś jest wielką niewiadomą. Rozpędzona Sparta Toruń podejmie podrażnionego R1 SQUAD. „Spartanie” po zwycięstwie nad WaG i solidnych wzmocnieniach uwierzyli w siebie – mają już tylko trzy punkty straty do wicelidera i realnie patrzą w górę tabeli. Z kolei R1 SQUAD znalazł się na niebezpiecznym zakręcie. Dwie porażki z rzędu (z AZS i Jakubskim) strąciły ich z fotela lidera na drugie miejsce. Dla drużyny Pawła Pagie to ostateczny test charakteru – kolejna wpadka może sprawić, że z roli faworyta do złota staną się jedynie jednym z wielu kandydatów do podium. Sparta, czując krew i słabszą formę rywala, z pewnością nie odpuści, co gwarantuje nam sporo emocji już na początku kolejki.

Gdy opadnie kurz po pierwszym meczu, o 16:00 na parkiet wybiegną zespoły, które w poprzedniej serii gier zaimponowały formą. Rewelacyjny RKS Huwdu zmierzy się z Jakubskim Toruń. RKS, niesiony na skrzydłach świetnego kolektywu i genialnej postawy bramkarza Alana Gierlikowskiego (MVP ostatniej kolejki), udowodnił, że potrafi zatrzymać nawet lidera. Naprzeciw nich stanie jednak Jakubskie, które po wygranej „wojnie nerwów” z R1 SQUAD (8:5) dołączyło do ścisłej czołówki z dorobkiem 9 punktów. Będzie to fascynująca konfrontacja stylów: żelazna defensywa i zespołowość RKS-u kontra ofensywny polot Jakubskiego, napędzanego duetem Wojciechowski-Zieliński. Zwycięzca tego meczu wykona milowy krok w stronę strefy medalowej, przegrany może utknąć w środku tabeli.

Temperatura w hali IV LO osiągnie punkt wrzenia o godzinie 17:00, kiedy to dojdzie do absolutnego hitu tej serii gier – „meczu na szczycie” w dosłownym tego słowa znaczeniu. Obrońca tytułu, Bartist Toruń, podejmie aktualnego lidera, AZS UMK Toruń. Akademicy jako jedyni w lidze pozostają niepokonani, choć ostatni remis z RKS-em pokazał, że nie są maszyną nie do zacięcia. Bartist  przystąpi do tego meczu mocno podrażniony zaskakującą porażką z JBB. Mistrzowie wiedzą, że to idealny moment na “przełamanie” i odzyskanie przodownictwa w tabeli. Kluczowe będzie starcie najskuteczniejszej ofensywy ligi (Bartist – 49 goli) z najlepszą defensywą (AZS – tylko 11 straconych). Pytanie w jakim składzie pojawi się Bartist – zawieszony został najlepszy strzelec Bartosz Elwartowski, a kreator gry – Patryk Piotrowski już na ostatnim meczu zmagał się z urazem stawu skokowego. Jeśli AZS wykorzysta problemy kadrowe mistrza, które w zeszłym tygodniu obnażyło JBB może zrobić milowy krok w stronę mistrzostwa.

Kolejkę zamkniemy o 18:00 spotkaniem, w którym faworyt wydaje się być jeden, ale historia tej ligi uczy pokory. Zamykający tabelę Wygrywaj albo Giń spróbuje zatrzymać będące na fali wznoszącej JBB Toruń. JBB po zaskakującym ograniu mistrza i show bramkarza Kevina Kollara, wróciło do gry o najwyższe cele. Zespół wygląda na niezwykle poukładany taktycznie i zmotywowany. WaG natomiast wciąż szuka pierwszych punktów w sezonie, zmagając się z problemami w defensywie (najwięcej straconych bramek w lidze). Jeśli JBB zagra z taką samą dyscypliną jak przeciwko Bartistowi, powinni dopisać kolejne trzy punkty, jednak zlekceważenie zdesperowanego rywala może okazać się bolesne.

Leave a Reply