2. Liga: Twardziele i Galacticos rozdają karty

Po raz kolejny zmagania w 2. lidze przyniosły nam więcej pytań niż odpowiedzi, ale nie mamy nic przeciwko, żeby taka sytuacja było co tydzień. Kolejny raz doszło do przetasowania na fotelu lidera i wydaje się, że ostatecznie krystalizuję się nam czołowa trójka, która między sobą rozda medale w tym sezonie.

Sygnał do ataku dali już z samego rana FC Twardziele & Restauracja Pętla. Podrażnieni ostatnimi niepowodzeniami i utratą pierwszego miejsca, wyszli na mecz z PHU Batory żądni krwi. To nie było zwykłe zwycięstwo, to był popis skuteczności . Wynik 12:2 mówi sam za siebie – ofensywa, która ostatnio się zacinała, tym razem funkcjonowała jak szwajcarski zegarek. Pierwszoplanową rolę odegrał tu Bohdan Shepeliuk, który zrzucił z siebie ciężar niemocy, zdobywając aż 5 bramek i notując 2 asysty. Twardziele tym samym z przytupem wracają na zwycięską ścieżkę, odzyskując pewność siebie przed decydującą fazą sezonu.

Zupełnie inny, znacznie bardziej taktyczny wymiar miało spotkanie wczesnego popołudnia. PAK Toruń podejmował faworyzowane EM3DACH, które jeszcze tydzień temu ogrywało lidera. Tym razem jednak “Dachy” zderzyły się ze ścianą, a ta ściana miała imię i nazwisko: Nikodem Romanowski. Bramkarz PAK-u rozegrał wybitne zawody, dwojąc się i trojąc między słupkami. To głównie dzięki jego interwencjom PAK sensacyjnie wyrwał zwycięstwo 2:1. Romanowski był autorem tego sukcesu, zatrzymując rozpędzoną ofensywę rywali i dając swojej drużynie bezcenny tlen w dolnych rejonach tabeli.

Wieczorem temperatura w hali sięgnęła zenitu. W hicie kolejki dotychczasowy lider, PrimeAutomotive, stanął naprzeciw Galacticos Lizard King Toruń. Zawodnicy jeszcze dobrze nie ustawili się na boisku, a już byliśmy świadkami historii. Galacticos wyprowadzili zabójczy cios już w 12. sekundzie meczu, zdobywając najszybszą bramkę w tegorocznych rozgrywkach! Ten “gong” na otwarcie nieco ustawił przebieg całego spotkania. Prime próbowało gonić, ale “Gala” kontrolował przebieg meczu, ostatecznie wygrywając 5:3. Dla Prime to bolesna poraża, która kosztowała ich spadek na 3. miejsce, natomiast Galacticos potwierdzili mistrzowskie aspiracje.

Kolejkę zamknęło starcie taktyczne pomiędzy Józefa Team a Sokołem Grzywna. Józefa, borykający się ze sporymi brakami kadrowymi, postawił na głęboką defensywę i szukanie swoich szans w kontrach. Plan ten był ryzykowny, bo naprzeciw stanął Sokół, który w ofensywie czuje się jak ryba w wodzie. Mimo zagęszczonego pola gry, ekipa z Grzywny potrafiła znaleźć luki w zasiekach rywala. Skuteczność Jarosława Zawady (gol i dwie asysty) oraz konsekwencja w ataku pozycyjnym pozwoliły Sokołowi sforsować mur obronny Józefa i wygrać 4:2.

Leave a Reply