Zapowiedź 1. kolejki – Jesień 2026

Autoshield 1. Liga: Mistrz broni tytułu, beniaminkowie wchodzą do gry – rusza AUTOSHIELD 1. Liga

Ligę zainauguruje pojedynek Team WikMont z Galacticos Lizard King Toruń. Ostatni sezon drużyna Karola Pawlika skończyła tuż za podium AUTOSHIELD 1. Ligi, natomiast Galacticos w dobrym stylu wygrało rozgrywki 2. Ligi i wywalczyło powrót do elity. Liderami pierwszego z zespołów w startującym sezonie powinni być Olaf Wójtowicz, Krystian Kraśniewski, Jakub Soszka, czy Tomasz Śliwiński. Godny odnotowania jest również transfer Sebastiana Górczewskiego z FC Devils. Galacticos utrzymało silny skład z poprzedniego sezonu, który wzmocniło przyjściem Stanisława Moczyńskiego z Chmielna Strit i przede wszystkim Piotra Szmalca z Clar System Flotcamp, który w ubiegłym sezonie zdobył 25 bramek i został królem strzelców 2. Ligi. W drugim spotkaniu RKS Huwdu zmierzy swoje siły z Clar System Flotcamp. W składzie Huwdu względem poprzedniego sezonu nie widać wielkich wzmocnień. Najważniejszymi transferami było utrzymanie dwóch niewątpliwych liderów zespołu – Aleksandra Bednarczyka oraz Alana Gierlikowskiego. Drużyna Jeremiego Zaremby z kolei przed sezonem jest wielką niewiadomą. Co prawda w 2. Lidze radziła sobie całkiem nieźle, ale w przerwie między rozgrywkami straciła kluczową postać – Piotra Szmalca, który na wiosnę miał udział przy 28 bramkach (25 goli i 3 asysty). W buty wyśmienitego strzelca ma wejść Szymon Guranowski, transferowany z Chmielna Strit. Łatwo nie będzie, ale to również bramkostrzelny zawodnik o dużym potencjale, który powinien dowieźć jakość w ofensywie.

Ciężkie zadanie czeka Pak Technik w debiucie w AUTOSHIELD 1. Lidze. Będą bowiem musieli stanąć naprzeciwko mistrza poprzedniego sezonu – Team UA II. Pak postawił na utrzymanie stabilnego, zgranego składu, dokładając do niego Marka Wiśniewskiego ze Sparty Toruń. Dotychczas zgłoszona kadra wygląda jednak na dosyć wąską (12 zawodników). Miejmy nadzieję, że frekwencja w drużynie beniaminka będzie zadowalająca. Team UA II zgłosił mocny skład podobny do tego z poprzedniego sezonu, gdzie prym wiedli Serhii Dytiuk oraz Oleh Vilhash (łącznie udział przy 64 bramkach swojego zespołu!) Wartościowym uzupełnieniem składu powinien być Yevhen Nyzkodub, który przeniósł się do ekipy Mistrza Torunia z Finanse&Tacho. Ciekawie zapowiada się potyczka beniaminka Młodzi Emeryci Nordgips (trzeciej siły 2. Ligi na wiosnę) z drużyną niezwykle doświadczoną na tym poziomie rozgrywek Ragazzi (piątego zespołu AUTOSHIELD 1. Ligi w ostatnim sezonie). Obydwa zespoły nie szalały zbytnio na rynku transferowym, stawiając na sprawdzone nazwiska. Emeryci to zespół dysponujący mocnymi nazwiskami w postaci Dominika Kowalskiego i Stanisława Jabłońskiego. Głównym osłabieniem drużyny jest odejście Michała Braszkiewicza do ABCREATES Dinamo Podgórz. Na grę ekipy Wiktora Smetany w poprzednich sezonach największy wpływ miała dwójka zawodników – bramkarz Kamila Lasek oraz zawodnik ofensywny – Mateusz Wróblewski. Nie inaczej powinno być w nadchodzących rozgrywkach.

Na deser 1. kolejki otrzymamy rywalizację dwóch doświadczonych i ogranych w AUTOSHIELD 1. Lidze zespołów. Sparta Carmager Toruń (numer 3 poprzedniego sezonu) rzuci wyzwanie FCTP (numer 7). Sparta utrzymała silną kadrę z poprzedniego sezonu, do tego dorzuciła trzy bardzo mocne nazwiska. Ekipę Kamila Lewandowskiego i Adama Czajkowskiego zasilili kolejno – bramkarz Kevin Kollar (z JBB Toruń), Jakub Rostkowski (z Rozbujanych) oraz potencjalnie największe wzmocnienie, Adrian Piątkowski (który w poprzednim sezonie w Squadra Azzurra zdobył 26 bramek i zanotował 19 asyst). FCTP z kolei namówiło do powrotu Remigiusza Wojnowskiego, który powinien być wartościowym uzupełnieniem składu. Najlepszym transferem należy jednak uznać zatrzymanie swoich liderów w składzie, z Marcinem Auguścińskim na czele. Na obejrzenie potencjału FC Zjednoczonych Toruń przyjdzie nam poczekać do następnego weekendu – drużyna ta w pierwszej kolejce pauzuje.

Autor: Bartosz Przyłuski

EM3DACH 2. Liga: Primeautomotive zbroi się na podium, “Dachy” myślą o powrocie?

EM3DACH 2. Liga na jesień zapowiada się jako rozgrywki niezwykle wyrównane. Trudno wskazać jednoznacznych faworytów do ligowego podium czy drużyny, którym ciężko będzie się utrzymać. Zmagania na zapleczu elity rozpoczną dwie bardzo doświadczone ekipy – PZWANN oraz Redburn Kamlex. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że kadry obydwóch zespołów z poprzedniego sezonu zostały w większości utrzymane. Trudno też doszukać się spektakularnych ruchów transferowych. W drużynie PZWANN dalej prym powinni wieść Alan Opoka, Mariusz Kozicki czy Patryk Zajko. Ciekawym ruchem jest sprowadzenie Marcina Chyzińskiego z Finanse&Tacho. Największą siłą ekipy Redburn z kolei powinny być dwa duety braci: Damian i Adrian Kondej oraz Damian i Marcel Wcisło. Jordanki Alfa Finanse Toruń poczyniły przed sezonem jesiennym ciekawe działania na rynku transferowym. Udało się sprowadzić trzech wartościowych zawodników z Finanse&Tacho (Marek Błaszczyk oraz bracia Kamil i Daniel Mówińscy), doszli również doświadczony bramkarz Sebastian Foksiński oraz Robert Kadukowski z Rywal RHC. Te ruchy w połączeniu z utrzymaniem liderów zespołu (Mateusza Gwoździańskiego oraz Stanisława Briegmanna) każą upatrywać w Jordankach jeden z ciekawszych zespołów ligi. Zadanie w pierwszej kolejce nie będzie jednak łatwe. Naprzeciwko stanie bowiem niewygodna dla każdego drużyna Formycy, która może nie poczyniła tak okazałych ruchów kadrowych, ale w składzie ma kilku naprawdę dobrych zawodników, z Mateuszem Kulińskim na czele. Ligowi rywale Formycy baczną uwagę powinni również przyłożyć do poczynań Konrada Lemke.

W trzecim spotkaniu kolejki EM3DACH 2. Ligi Black Bulls Toruń zmierzy się z FC Golden Six. Black Bulls zachowało kadrę z poprzedniego sezonu włącznie ze swoimi liderami: braćmi Łukaszem i Michałem Białkowskim oraz Michałem Nowińskim. Do drużyny dołączył również Robert Nowiński, brat Michała, były zawodnik FC Decosquad. Jak to często bywało w przeszłości, Goldeni nie pozostali bierni na karuzeli transferowej. Tym razem ekipa Przemysława Sucheckiego postawiła na głośne powroty. Do ekipy wrócili renomowany bramkarz Mateusz Iwański oraz Mateusz Boniecki, który teraz, ze swoim bratem, Łukaszem, może stworzyć duet groźny dla każdej defensywy w lidze. Pewien niepokój może budzić natomiast brak wśród zgłoszonej kadry Pawła Kazanieckiego – MVP 3. Ligi w sezonie jesień 2025. O ubiegłym sezonie w AUTOSHIELD 1. Lidze EM3DACH w chciałby z pewnością jak najszybciej zapomnieć. Ostatnie miejsce w ligowej tabeli i spadek do niższej klasy rozgrywkowej to z pewnością silna motywacja, aby w nadchodzącym sezonie zaprezentować się dużo lepiej. Skład drużyny dalej jest mocny, liderzy (Mateusz Jaworski, Paweł Maciaszek, Paweł Miętkiewicz) dalej są na pokładzie. W teorii dużo się zgadza, aby powalczyć o powrót do elity. Zadanie w pierwszej kolejce jednak nie będzie łatwe. Naprzeciwko drużyny Macieja Gaszkowskiego stanie silna ekipa FC Devils. Zespół posiadający w swoim składzie bardzo jakościowych zawodników, jak Marcel Zimmermann, Oskar Sadowski czy Radosław Szynal, wzmocnił kadrę kolejnym głośnym nazwiskiem. Do Devils dołączył Patryk Kołodziejczyk, bramkostrzelny zawodnik z dużym doświadczeniem pierwszoligowym.

W przedostatnim pojedynku pierwszej kolejki EM3DACH 2. Ligi Team UA zmierzy się ze SQUADRA AZZURRA. Ukraińska drużyna poprzedniego sezonu z pewnością nie zaliczy do udanych. Dopiero 10. miejsce w 2. Lidze to pozycja sporo poniżej oczekiwań. W poprawieniu tego wyniku pomóc ma ściągnięcie Tymura Riabchenko, zawodnika niezwykle doświadczonego i ogranego w ligach toruńskich, który ostatnio reprezentował barwy Rywala RHC. Kibice SQUADRY do nowego sezonu podchodzą w słodko-gorzkich nastrojach. Co prawda drużyna sprowadziła dwóch doświadczonych, bardzo dobrych zawodników (Samuel Gralewski z Rywala i Krystian Przyjałkowski z JBB), ale za to pozbyła się jednego z najlepszych zawodników drugiej ligi w zeszłym sezonie i swojego absolutnego lidera, Adriana Piątkowskiego. W związku z tym osłabieniem, Szymon Żbikowski będzie musiał wziąć jeszcze większą odpowiedzialność za grę na swoje barki. Nie bez znaczenia będzie też, jak do drużyny wprowadzą się nowe nabytki. Kolejkę zakończą Koka Team Kosmowski Transport i Primeautomotive – drużyny, których ruchy transferowe wyglądają na jedne z najbardziej okazałych w stawce. I choć Koka nie szalała mocno z ilością ruchów kadrowych to jeden z nich należy uznać za prawdziwą bombę transferową. Drużynę Jarosława Tebecio zasila bowiem Jerzy Pawłowski, zawodnik nietuzinkowy, potrafiący zarówno wykreować sytuację bramkową, jak i samemu zadbać o skuteczny finisz akcji. Jerzy będzie wielką wartością dodaną zespołu. Primeautomotive z kolei poczyniło wiele ruchów transferowych, a każdy z nich budzi wrażenie. Jeżeli jednego okienka do drużyny drugoligowej dołączają: Mieszko Materna, Jakub Dunajski, Jacek Podejko oraz Łukasz Byblewski to taka ekipa z miejsca staje się jednym z faworytów do ligowego podium.

Autor: Bartosz Przyłuski

3. Liga: ZGK One broni serii, Afrykarium rzuca wyzwanie

Trzecia Liga zapowiada się niezwykle ekscytująco. Mamy w niej drużyny, które idą przez rozgrywki jak burza, zespoły wracające do gry po przerwie, a także stałych bywalców rozgrywek. Wisienką na torcie są niektóre osobistości. Dawid Kwiatkowski z ZGK One i Paweł Piernik z Relaxu Toruń zajmują dwa pierwsze miejsca w ogólnej klasyfikacji strzeleckiej rozgrywek, natomiast Jakub Rutkowski z Afrykarium jest drugi na liście asystentów. Liczymy na walkę w każdym spotkaniu, aż do ostatniej kolejki!

Meczem otwarcia 3. Ligi w rundzie jesiennej 2026 będzie starcie Emerytów i Rencistów z Nogami Bolą. To wiekowo podobne drużyny, które do nowego sezonu przystępują jednak z nieco innych pozycji. Emeryci i Renciści, z kapitanem Kacprem Napierskim na czele, są stałym bywalcem trzeciego poziomu rozgrywkowego. Nogi Bolą meldują się z kolei w 3. Lidze po awansie z poziomu niżej. Największą bolączką drugiej ekipy będzie utrata Marcina Tokarskiego. Trudno wskazać tutaj jednego faworyta. Nowy sezon to nowe rozdanie kart i niebawem przekonamy się, co obie ekipy przygotowały na inaugurację. Nazwy zespołów wskazują, że mógłby to być bardziej pojedynek szachowy niż mecz ligowy, ale pozory mylą. Można spodziewać się zażartej walki o pierwsze punkty w tabeli. Sobotnie zmagania 3. Ligi zakończy spotkanie FC Golden Six 2 z PZWANN 2.0, czyli rezerw zespołów występujących poziom wyżej. Szerokie kadry obu ekip wskazują na sporą frekwencję już na starcie rozgrywek. Drużyny mierzyły się ze sobą trzykrotnie, a ostatnie spotkanie, rozegrane wiosną 2026 roku, zakończyło się remisem 3:3. Można więc powiedzieć, że znają się jak łyse konie. Historyczny bilans przemawia za PZWANN 2.0, które odniosło dwa zwycięstwa i zanotowało jeden remis. Brązowy medalista wiosny będzie więc delikatnym faworytem, ale FC Golden Six 2 pod wodzą Michała Byrzykowskiego z pewnością spróbuje przełamać tę serię i sięgnąć po pierwszą wygraną w historii swoich rezerw.

W samo południe ostatniego dnia weekendu rozpocznie się spotkanie Relaxu Toruń z Albatros Codex44. Relax po zajęciu miejsca w środku tabeli 4. Ligi melduje się teraz na trzecim szczeblu, a Albatros wraca do rozgrywek po półrocznej przerwie i lekkiej rekonstrukcji składu. Kadrowo nadal wygląda mocno, ale będzie już musiał radzić sobie bez swoich największych gwiazd. Faworytem będzie ekipa Patryka Sutkowskiego, choć Relax z pewnością ma prawo sprawić niespodziankę. Sporo zależeć będzie od dyspozycji Pawła Piernika, który jest zdecydowanym liderem zespołu i pokazuje to w niemal każdym spotkaniu. W szeregach Albatrosa nie zobaczymy już duetu Kowalski–Kamiński, ale z pewnością znajdą się zawodnicy, którzy spróbują przejąć po nim pałeczkę. Pytanie, czy nie wrócą stare demony Albatrosa w postaci problemów kadrowych, pomimo szerokiej listy zawodników. Kolejnym spotkaniem będzie pojedynek FC Zbieraniny ze Starecegly.com. Obie ekipy miały już okazję dwukrotnie mierzyć się ze sobą wiosną 2026 roku i za każdym razem górą była FC Zbieranina. Starecegly.com to zdecydowanie bardziej doświadczona pod względem wieku drużyna, choć niech nikogo nie zmyli jej nazwa – aż tacy starzy nie są. To właśnie Zbieranina z Jakubem Szewczykiem na czele przystąpi do spotkania jako faworyt. Zróżnicowana kadra z zagranicznymi elementami tworzy ciekawą mieszankę, która może sporo namieszać w 3. Lidze. Nie ma jednak sensu przesądzać wyniku. To pierwsza kolejka, nowe rozdanie i wszystko może się wydarzyć.

Bardzo ciekawie zapowiada się również spotkanie ZGK One z Afrykarium, które rozpocznie się o godzinie 15:00 na boisku przy Wojska Polskiego. Obie ekipy mierzyły się ze sobą dwukrotnie i za każdym razem górą było ZGK One. Zespół w zielonych trykotach może pochwalić się kapitalną serią 26 meczów bez porażki, a dobre wejście w sezon będzie niezwykle istotne dla świeżo upieczonego mistrza 4. Ligi. Szczególnie ważna okaże się forma Dawida Kwiatkowskiego, który złotymi zgłoskami zapisuje się w historii Ligi Toruńskiej. Afrykarium jednak nie próżnuje. Do ekipy spod znaku delfina dołącza Adam Szadkowski, co może być jasnym sygnałem, że zespół chce powalczyć o najwyższe cele. Czy ZGK podtrzyma swoją niesamowitą serię, czy może Afrykarium zastosuje zasadę „do trzech razy sztuka”? Ostatnim pojedynkiem 1. kolejki 3. Ligi będzie starcie Rangers DriveMustang5.0 z Ando FC. Rangersi mają już za sobą pierwsze doświadczenia na tym poziomie, a dodatkowo w ich szeregach pojawił się Bartosz Przyłuski. Zobaczymy więc, jaki plan na tę ekipę przygotował kierownik Karol Wiśniewski. Ando FC jako srebrny medalista 4. Ligi z pewnością będzie chciało pokazać się z dobrej strony. Młoda i zgrana paczka może poważnie napsuć krwi rywalom w 3. Lidze. Piekański, Żakowski czy Ronowski to nazwiska, które przeciwnicy mogą zapamiętać na długo. Kto lepiej rozpocznie nowy sezon? Trudno wskazać tutaj jednoznacznego faworyta.

Autor: Patryk Sutkowski

4. Liga: Zakola i Wataha wchodzą poziom wyżej

Czwarta Liga może być na papierze przedostatnim poziomem rozgrywkowym, ale nie oznacza to braku zaangażowania czy walki o każdy punkt. Zakola Team Golub-Dobrzyń i Wataha Dekam jako beniaminkowie od razu wydają się kandydatami do czołowych miejsc. Nie ma jednak sensu przesądzać czegokolwiek przed pierwszą kolejką. Jesień dopiero się zaczyna i każdy będzie chciał pokazać się z dobrej strony.

Pierwszym starciem 4. Ligi w rundzie jesiennej 2026 będzie pojedynek Gentelmenów Toruń z FC Playkers. Obie drużyny zamiast rywalizować w 5. Lidze meldują się teraz szczebel wyżej. Rok temu te ekipy również się spotkały i wtedy górą byli Gentelmeni, wygrywając 3:1. Od tamtego czasu sporo się jednak zmieniło, a rok na orlikach to przecież kawał czasu. W FC Playkers nie ma już Adama Szadkowskiego, który w poprzednim sezonie wiódł prym w rozegraniu. Czy Gentelmeni ponownie okażą się lepsi? W sobotę o godzinie 11:00 przekonamy się, czy Krystian Smolarek odpowiednio przygotował swój zespół. Ciekawie będzie również zobaczyć, kto zostanie teraz czołowym zawodnikiem ekipy, której kapitanem jest Bartłomiej Nogaj. Jednym z najmocniej zapowiadających się spotkań będzie pojedynek Zakola Team Golub-Dobrzyń z Uzdrowiskiem Ciechocinek S.A. Wiosną górą były Zakola, które pokonały rywala aż 7:3. Teraz jako świeżo upieczony mistrz 5. Ligi przystąpią do tego starcia w roli faworyta. Utrata Patryka Stankiewicza z pewnością nie jest dobrą wiadomością, ale w zespole Pawła Karpińskiego nie brakuje zawodników gotowych przejąć po nim batutę. Uzdrowisko Ciechocinek S.A. z pewnością jednak tanio skóry nie sprzeda. Letnia przerwa prawdopodobnie pozwoliła ekipie z Ciechocinka porządnie nawdychać się powietrza przy tężniach. Czy Zakola ponownie okażą się lepsze?

Wataha Dekam jako srebrny medalista 5. Ligi wyrasta na faworyta starcia z Priczi Papriczi. Poprzedni mecz obu ekip zakończył się jednak wygraną Watahy tylko 4:3, więc Papryczki już wtedy pokazały, że potrafią postawić się rywalom. Teraz dodatkowo do zespołu dołączył Borys Kurlenda z JBB Toruń, co stanowi kolejne wzmocnienie. Priczi Papriczi to jak zwykle luźna atmosfera w mediach społecznościowych, ale renomy tej ekipy nikomu przedstawiać nie trzeba. Wataha postawiła z kolei na nowe stroje i pozyskała kilku sponsorów, dzięki czemu całość zaczyna wyglądać coraz bardziej profesjonalnie. Czy to jednak wystarczy? W tym wyścigu promocyjnym ostatecznie wygrywa Priczi Papriczi, które zatrudniło samego „Skrzypasa” do działań w social mediach. Piłkarski faworyt wydaje się znany, ale Papryczek nie można skazywać na pożarcie przez wilki. Kolejne spotkanie rozegrają Akademia Piłkarska Start Toruń i FC Decoverde. Obie ekipy są młode, ale to Akademia ma zdecydowanie niższą średnią wieku. Zawodnicy mający od 13 do 15 lat pokazują, że projekt Pawła Delimaty nadal opiera się przede wszystkim na zdobywaniu doświadczenia przez młodzież z jego szkoły. Brązowy medal 5. Ligi z wiosny może okazać się jednorazowym osiągnięciem, szczególnie po odejściu Mateusza Bonieckiego. Nie zabraknie jednak również doświadczenia, na czele z 61-letnim Czesławem Wysockim. Po drugiej stronie wygląda to zupełnie inaczej, ponieważ wszyscy zawodnicy FC Decoverde mieszczą się w przedziale od 17 do 21 lat. W kadrze zabrakło Tymona Kamińskiego, który potrafił brać grę na swoje barki. Ciężar zdobywania bramek prawdopodobnie przejdzie więc na Kacpra Wronę, który również potrafi ukąsić. Ostatecznie to FC Decoverde pod kierownictwem Franciszka Derkowskiego wydaje się faworytem tego starcia.

Niezwykle ciekawie zapowiada się również debiut FC Piekło Lampart Lubicz, czyli nowego projektu powstałego z połączenia Lamparta Lubicz i Piekła Stolczyk. Drużyna prowadzona przez Dawida Sobolewskiego i Filipa Rau wyrasta na faworyta spotkania z KS Inflacją, a jej szeroka kadra może pozwolić jej sporo namieszać w tabeli. Inflacji nie można jednak skreślać, ponieważ sam kapitan Miłosz Kozicki potrafi przechylić szalę zwycięstwa na stronę swojego zespołu. W poprzednim starciu górą było Piekło, które wygrało aż 8:3. Szerokie kadry obu ekip mogą odegrać teraz istotną rolę. Pozostaje przekonać się, kto lepiej przygotował się do pierwszego spotkania tej rundy. Pierwszą kolejkę 4. Ligi zakończy starcie GEO Szóstki z NEUCĄ. Będzie to pierwszy bezpośredni pojedynek tych ekip. GEO Szóstka przychodzi z 5. Ligi, natomiast NEUCA ma już za sobą wiosnę spędzoną na tym poziomie. Brązowy medal z jesieni 2025 roku to już nieco odleglejsza historia, ale być może zespół ponownie spróbuje powalczyć o podobny rezultat. Na papierze składy wyglądają bardzo podobnie i trudno wskazać jednoznacznego faworyta. Patrząc na oba zespoły, remis sam ciśnie się na usta. Czy kapitan NEUCA, Mateusz Kwasigroch, rozpocznie strzelanie już od pierwszego spotkania rundy? A może Michał Sumiński z GEO Szóstki pokrzyżuje te plany? To dwie doświadczone ekipy, więc pozostaje zobaczyć, co przyniesie ich pierwsze starcie.

Autor: Patryk Sutkowski

5. Liga: Dinamo, Mieszanka i Cobra w rolach faworytów – ruszają ligi 5A i 5B

Na start sezonu w Lidze 5A mamy starcie dwóch drużyn powracających do rozgrywek piłki sześcioosobowej. Różnica w długości przerwy obu ekip jest jednak znacząca. Wybitnie Przeciętni wracają do gry po jednym sezonie nieobecności. Rozgrywki Jesień 2025 kończyli jeszcze pod nazwą NoName i nie mogą wspominać tego sezonu najlepiej, kończąc go na ostatnim miejscu w tabeli oraz z niezbyt dobrą frekwencją. Prawdopodobnie drużynie potrzebna była przerwa na złapanie oddechu. Ich rywalem będzie Naprzód Harcerska. Zespół ten po raz ostatni pojawił się na toruńskich orlikach w ligowych zmaganiach w 2019 roku. Co więcej, to właśnie Mateusz Urbański i spółka byli pierwszymi mistrzami toruńskich rozgrywek Playarena, które to następnie przekształciły się wiele lat później w Socca. Czasy były to odległe (sporo ponad dekada!), poziom był dużo słabszy, mało drużyn brało udział w rozgrywkach, jednak chwała pozostała. Ciężko oczekiwać, że Naprzód Harcerska nawiąże do tamtych sukcesów, jednak cieszyć może fakt, że zespół był w stanie ponownie zebrać skład, który nieznacznie odbiega od tego, który pojawiał się na toruńskich orlikach w dawnych latach. Tym samym Wybitnie Przeciętni wcale nie mogą spodziewać się, że zagrają z zespołem nowym i niezgranym – będzie zupełnie na odwrót. Jako drudzy w ramach Ligi 5A na boisko wybiegną Komturia i CPP Nestle Fitness. Ekipa Piotra Pietruckiego jest już stałym uczestnikiem rozgrywek, choć pod względem czysto piłkarskim nie są w stanie przebić pewnego poziomu. W zupełnie innym miejscu jest zespół CPP Nestle Fitness, która wykazuje inicjatywę, aby powalczyć najbliższej jesieni o coś więcej. Zespół Tomasza Zielińskiego dogaduje mocne transfery (przykładem Paweł Lipiński), a także stale organizuje gierki, które mają podnieść jakość zgrania drużyny. Co ciekawe, starcie obu tych ekip z poprzedniego sezonu zakończyło się bardzo niecodziennym wynikiem – bezbramkowym remisem. Tym razem jednak nieco większe szanse dajemy CPP Nestle Fitness, którzy zdaje się, że nieco rzetelniej przepracowali przerwę wakacyjną.

Kolejnego dnia zobaczymy mecze, w których znajdziemy dwóch zdecydowanych faworytów. ABCREATES Dinamo Podgórz zebrało gwiazdorski, jak na warunki 5. Ligi skład, którego nie ma kto zatrzymać. Wiele nazwisk z przeszłością na najwyższych poziomach Ligi Toruńskiej, szeroka kadra, huczne zapowiedzi – wszystko to przemawia za tym, że Dinamo może być niepokonane. Z całą pewnością West Thorn jest tutaj skazany na pożarcie. Trudne zadanie czeka również Legion Nieszawka. Zespół ten debiutuje w rozgrywkach Ligi Toruńskiej, a biorąc pod uwagę wiek zawodników (przedział 15-20 lat + 23-letni rodzynek) można się spodziewać, że ekipa będzie musiała zacząć od przystosowania się do specyfiki rozgrywek ligowych na orliku. To woda na młyn dla ich rywali. RKS Show United to co prawda nowy twór, jednak posiada w swoim składzie wielu zawodników o całkiem bogatej historii w LT. Hubert Judycki, Łukasz Pacholec, Szymon Czachorowski – wszystkie te nazwiska można było już ujrzeć, a niekiedy nawet w całkiem udanej akcji. Dlatego niewykluczone, że Legion będzie musiał zapłacić frycowe, zanim na dobre “wklei” się w normy Ligi Toruńskiej. Sportowe Koniuchy i Massakra United zainaugurują sezon w ramach Ligi 5B. Faworyt tego starcia jest jednak tylko jeden. Pierwszy z wymienionych zespołów ma w składzie kilku zawodników, którzy gwarantują wysoki jak na 5. Ligę poziom, jak Konrad Kozłowski czy Szymon Paczkowski. Oprócz nich mamy wielu zawodników trenujących na co dzień boks, co sugeruje, że również pod względem fizycznym wyglądać będą rześko. Ich rywale do rozgrywek przystępują pod hasłem “liczy się dobra zabawa!”. Massakra United, sądząc po ich występach w ramach Studenckiej Ligi Szóstek Piłkarskich, a także biorąc pod uwagę wyniki przedsezonowych sparingów (liczba traconych bramek była sprytnie ukrywana przez admina, więc ich ilości nie znam, ale się domyślam), nie myślą o zajęciu najwyższych miejsc w ligowej tabeli. Za to można się spodziewać, że contentu na fanpage będą produkować całkiem sporo – tutaj kamery VEO z całą pewnością pomogą.

Mieszanka Wybuchowa JKB oraz Cobra Toruń rozpoczną zmagania w 5. Lidze od miana zdecydowanych faworytów swoich meczów. Mieszanka ma kadrę, która bez żadnych kłopotów poradziłaby sobie na dużo wyższym poziomie rozgrywkowym. W tej sytuacji Black Bulls Toruń II będą musieli starać się o jak najniższy wymiar kary. Pytanie jednak brzmi, czy wszystkie gwiazdy ekipy JKB pojawią się na meczu, bo to głównie od takich graczy jak Maciej Dudek, Tomasz Zieliński czy Sylwester Gęgotek zależeć będzie wysokość ich spodziewanego zwycięstwa. Cobra Toruń z kolei podejmie Instant Solution, czyli ekipę, która do samego końca wahała się, czy przystąpić do rozgrywek. Udało się jednak zebrać skład i pytanie brzmi, czy będzie on w stanie zagrozić jakiemukolwiek rywalowi. W składzie Instant Solution straszy rywali osoba Mateusza Waszaka, jednak pytanie brzmi, jak wyglądać będzie frekwencja gracza znanego z wielu lat występów w futsalowym FC Toruń. Jednak nawet przy (nie)spodziewanej obecności Waszaka, akcje jego drużyny nie stoją zbyt wysoko przeciwko ekipie Cobra Toruń, w której składzie znajdują się gracze, którzy świeżo opuścili 1. Ligę, jak bracia Figurscy czy Sebastian Skręta, a ciekawym nazwiskiem w składzie jest osoba Krystiana Belzyta. Tu pojawia się jednak ponownie często zadawane przy tego typu zawodnikach pytanie – czy frekwencja będzie tak samo duża, jak umiejętności? FC OIB Husaria kontra KS Skarpa Toruń – czy ktokolwiek ma pomysł, czego się tutaj spodziewać? Naprzeciw siebie staną dwie bardzo młode drużyny. Husaria to zbiór graczy w przedziale wiekowym 15-18 lat, których na bój prowadzić będzie Marcin Bania – jedyny “nieco” starszy członek drużyny. Naprzeciw stanie KS Skarpa Toruń, której cały skład stanowią 15- i 16-latkowie. Możemy więc spodziewać się meczu pełnego entuzjazmu, wielkich chęci, ale również stresu i niepewności. Debiuty ligowe są bowiem bardzo specyficzne. Mamy jednak nadzieję, że królować w tym meczu będzie młodzieńcza fantazja poparta piłkarską jakością.

Autor: Jeremi Zaremba

Leave a Reply