3. Liga: Squadra nie może się potknąć, Devils i Inside walczą o oddech
Dziesiąta kolejka 3. Ligi wchodzi w moment, w którym nie ma już miejsca na kalkulacje. Tabela po dziewięciu seriach gier jest wyraźnie ułożona, ale właśnie teraz zaczynają się mecze, które realnie decydują o medalach, podium i spokojnym finiszu sezonu. Lider jest pod presją utrzymania perfekcyjnej serii, wiceliderzy nie mogą pozwolić sobie na potknięcie, a dół tabeli walczy o przetrwanie.
Sobotę otworzy starcie FC Devils z Inside Park. To mecz dwóch zespołów, które mają jakość ofensywną, ale brakuje im stabilności przez pełne 50 minut. Devils w ostatnich tygodniach pokazują ambicję, jednak zbyt często tracą kontrolę nad końcówkami. Inside Park potrafi zagrać bardzo dobre fragmenty, ale seryjnie oddaje inicjatywę w kluczowych momentach. To spotkanie może mieć charakter otwartej wymiany ciosów. Dla FC Devils komplet punktów będzie oznaczał spokojniejszą końcówkę sezonu, dla Inside Park ewentualne zwycięstwo da im jeszcze nadzieję na utrzymanie w 3. Lidze.
O 17:00 na parkiet wyjdzie Squadra Azzurra kontra Flexmet. Squadra wciąż trzyma kontakt z czołówką i nie może pozwolić sobie na stratę punktów w meczu z zespołem z dolnej części tabeli. Ich ofensywa potrafi rozkręcić się błyskawicznie, ale kluczowa będzie koncentracja od pierwszej minuty. Flexmet to drużyna, która potrafi grać bez kompleksów i w meczach o wysokim tempie często czuje się najlepiej. Jeśli Squadra pozwoli rywalowi wejść w wymianę ciosów, mecz może się otworzyć. Na papierze faworyt jest jeden, ale historia pokazuje, że lekceważenie rywala kończy się kosztownie.
Niedzielne granie rozpocznie się od jednego z najciekawszych pojedynków tej kolejki – Beer Team kontra TS Opatrunki/Pan Karp. To starcie bezpośrednich rywali w walce o podium. Beer Team imponuje odpornością psychiczną i potrafi wyciągać mecze z trudnych sytuacji. Opatrunki z kolei są zespołem bardziej poukładanym, konsekwentnym i skutecznym w zamykaniu spotkań. Jeśli obie ekipy przyjdą na to spotkanie w najmocniejszych składach, możemy być świadkami bardzo ciekawej batalii.
Na zakończenie kolejki lider Tormal Siemka Kebab zmierzy się z Brzozą Toruńską. Tormal jest jedyną drużyną z kompletem zwycięstw i za każdym razem udowadnia, że potrafi wygrywać nawet wtedy, gdy mecz wymyka się spod kontroli. Brzoza jednak jest na fali wznoszącej, regularnie punktuje i coraz pewniej wygląda w ofensywie. Jeśli ktoś ma postawić się liderowi w tym momencie sezonu, to właśnie zespół, który gra bez presji i z rosnącą pewnością siebie. Jednak wciąż każdy inny wynik niż zwycięstwo ekipy Sławomira Malinowskiego będzie sporą sensacją.