3. Liga: Tormal z kompletem punktów, Squadra depcze po piętach
Piąta kolejka 3. Ligi halowej przyniosła kolejne wysokie wyniki, potwierdzenie ligowych hierarchii oraz jeden imponujący powrót, który może mieć duże znaczenie dla dalszego układu tabeli.
W sobotnim spotkaniu TS Opatrunki/Pan Karp nie dały szans Brzozie Toruńskiej, wygrywając aż 11:3. Kluczową rolę odegrał duet Szymon Guranowski – Mateusz Urbański, który łącznie zdobył osiem bramek i kompletnie zdominował defensywę rywali. Opatrunki od pierwszych minut kontrolowały przebieg meczu, natomiast Brzoza z każdą kolejną straconą bramką traciła wiarę w nawiązanie walki. Po pięciu kolejkach Brzoza pozostaje jedyną drużyną w 3. Lidze bez punktu, a sytuacja w tabeli staje się dla niej coraz bardziej wymagająca.
Niedzielę otworzył mecz Beer Teamu z Flexmetem, który okazał się jednym z najbardziej efektownych comebacków tej rundy. Flexmet szybko objął prowadzenie 3:0 i wydawało się, że kontroluje wydarzenia na parkiecie. Beer Team jednak nie tylko odrobił straty, ale ostatecznie wygrał 7:4, pokazując ogromną determinację i świetną reakcję mentalną. Motorem napędowym zespołu, zwłaszcza w końcówce spotkania, był Bartosz Drużyński – autor bramki i trzech asyst, wybrany najlepszym zawodnikiem meczu. Dzięki temu zwycięstwu Beer Team znajduje się na trzecim miejscu w tabeli 3. Ligi. Smutnym akcentem spotkania była kontuzja Kacpra Drozdowskiego z Flexmetu, jednej z kluczowych postaci zespołu, który doznał urazu lewej nogi. Czas jego pauzy nie jest jeszcze znany, a zawodnikowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
W kolejnym meczu Tormal Siemka Kebab potwierdził swoją dominację, wygrywając z Inside Park 9:4. Do 23. minuty Inside Park próbował nawiązać równą walkę, jednak później całkowicie się posypał, tracąc kolejne bramki. Tormal był bezlitosny – cztery trafienia zanotował Miłosz Korpalski, dwa gole dołożył Sławomir Malinowski, dwa Karol Piątek, a wynik uzupełniła bramka samobójcza. Tormal pozostaje jedyną drużyną z kompletem punktów po pięciu kolejkach i coraz wyraźniej odjeżdża reszcie stawki. Inside Park zajmuje przedostatnie miejsce z dwoma punktami, choć warto podkreślić fantastyczny występ Łukasza Różańskiego, autora wszystkich czterech bramek dla swojego zespołu.
Na zakończenie kolejki Squadra Azzurra pokonała FC Devils 6:4, choć przebieg meczu długo nie wskazywał na taki finał. Devils, grający bez bramkarza po czerwonej kartce Mateusza Wilmańskiego w poprzednim spotkaniu, przez większość meczu potrafili nawiązać równorzędną walkę i stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, które mogły odmienić losy spotkania. Niewykorzystane okazje zemściły się w końcówce – Squadra przycisnęła i w ostatnich sześciu minutach zdobyła aż cztery bramki, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę. MVP spotkania po raz kolejny został Adrian Piątkowski, który miał bezpośredni udział przy trzech trafieniach. Squadra Azzurra po tej wygranej jest wiceliderem 3. Ligi z dorobkiem 12 punktów i wyraźnie sygnalizuje, że zamierza walczyć w tych rozgrywkach o medale.



