4. Liga: Devils żądni rewanżu na Rangers, ostatni dzwonek dla NoName

GRUPA MISTRZOWSKA

FC Devils weszli do grupy mistrzowskiej z pierwszego miejsca, są więc głównym kandydatem do zdobycia tytułu. Przed nimi jednak trzy bardzo trudne kroki, aby to osiągnąć. Już pierwszy prowadzi przez drużynę, która już raz ich ograła w tym sezonie. FC Rangers Toruń pewnego niedzielnego wieczoru zagrali bardzo mądrze w defensywie, dorzucając skuteczność w ataku, a wynik 1:5 był pierwszą porażką Devils w sezonie. Teraz obie ekipy spotkają się ponownie. FC Devils muszą wyciągnąć lekcję z tamtego meczu, bo w przeciwnym razie prawdopodobnie stracą pozycję lidera. W drugim meczu Jordanki zmierzą się z ekipą Wojtek i Przyjaciele. W rundzie zasadniczej bezpośredni mecz zakończył się wygraną “Wojtków”, jednak do grupy mistrzowskiej z wyższej pozycji weszły Jordanki. Wszystko to za sprawą nieco słabszej formy ekipy Sebastiana Kaźmierczaka, która potraciła sporo punktów w końcówce rundy zasadniczej. Teraz jednak w obu ekipach wszystkie ręce wejdą na pokład, można spodziewać się niezłej frekwencji, a zarazem też dobrego poziomu gry – w końcu gramy o medale.

GRUPA CENTRALNA

FC Zbieranina i Golden Boys trafili razem do grupy centralnej, choć po sezonie zasadniczym dzieliło ich aż dziesięć punktów. Co więcej, bezpośredni mecz zakończył się pewnym zwycięstwem Zbieraniny. Dlatego nie ma co oczekiwać cudów, a jedynie powtórki z rozrywki. W drugim meczu tej grupy zapowiada się bardziej wyrównane starcie, bowiem Sparta Toruń II zagra z FC Decoverde. W rundzie zasadniczej ekipa Kamila Lewandowskiego ograła rywala aż 18:2, jednak od tego czasu motywacja ich rywali już zupełnie inna, o czym przekonały się tragicznie w skutkach zespoły z samego czuba tabeli. Dlatego Sparta nie może oczekiwać, że zwycięstwo ponownie przyjdzie im bez trudu. FC Decoverde w najsilniejszym składzie uznać by można nawet za faworyta tego starcia.

GRUPA SPADKOWA

Jeśli NoName liczą jeszcze na utrzymanie, to muszą zacząć wygrywać. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że tylko i wyłącznie komplet wygranych w grupie spadkowej utrzyma ich na poziomie 4. Ligi. Na start przyjdzie im zmierzyć się z FC Golden Six 2, czyli jednym z trzech zespołów, na których udało im się ugrać punkty. Mecz z rundy zasadniczej zakończył się remisem, co może dawać sporą nadzieję na nawiązanie walki z wyżej klasyfikowanym rywalem. W drugim meczu PZWANN 2.0 podejmie Relax Toruń. Co ciekawe, obie ekipy zagrały ze sobą również tydzień wcześniej, dzieląc się punktami. Teraz dla Relax Toruń ten mecz jest z kategorii must win – zwycięstwo bowiem spowoduje, że wreszcie wyrwą się z miejsca spadkowego, a wepchną tam w swoje miejsce najbliższego przeciwnika. Powtórka rezultatu sprzed tygodnia nie wchodzi więc dla nich w grę.

Leave a Reply