4. Liga: Pierwsze zwycięstwo Sparty jest jednocześnie pierwszą porażką Rangers. Wojtek i Przyjaciele oraz FC Devils nowymi liderami tabeli.

Pierwsze zwycięstwo Sparty jest jednocześnie pierwszą porażką Rangers. Wojtek i Przyjaciele oraz FC Devils nowymi liderami tabeli. FC Golden Six 2 z remisem, czyli nie ma już w 4. Lidze drużyny bez choćby punktów. FC Decoverde i FC Zbieranina z trzema oczkami na koncie.

Po trzech kolejkach ze zwycięstwami, z rolą faworyta nie poradzili sobie gracze FC Rangers Toruń. Potknęli się w najmniej spodziewanym momencie, bo w starciu z będącą bez punktów Spartą Toruń II. Cztery stracone przez Rangersów gole to o jeden więcej, niż wpadło do ich siatki w trzech poprzednich meczach łącznie. Pytanie więc brzmi, jak na pierwszą porażkę zareaguje zespół Wiktora Kozłowskiego. Sparta może się cieszyć z trzech oczek, które z każdym kolejnym meczem stawały się bardziej realne. Bohater meczu z FC Rangers też jest dość nieoczywisty, gdyż MVP spotkania, a jednocześnie członkiem szóstki kolejki został Filip Adamkiewicz.

Wobec porażki dotychczasowego lidera, na czoło 4. Ligi wskoczyły zespoły FC Devils oraz Wojtek i Przyjaciele. Pierwsi ograli Jordanki, a prawdziwy koncert rozegrał Radosław Marcinkowski. Jego trzy bramki i asysta oznaczają, że brał udział w czterech z sześciu strzelonych przez zespół goli. Przeciwnicy nie mieli na niego odpowiedzi. Z kolei Wojtek i Przyjaciele nie dali większych szans ekipie Relax Toruń. Ekipa Sebastiana Kaźmierczaka pozwoliła rywalowi na pojedyncze zrywy w ataku, samemu punktując go raz za razem. Skończyło się na ośmiu golach i miejscu w szóstce kolejki dla Karola Żychniewicza. Nie mogło być inaczej, bowiem strzelił on połowę z nich wszystkich.

Dość szybko zakończył się w 4. Lidze czas, kiedy na dnie tabeli znajdowały się zespoły bez choćby punktu na swoim koncie. FC Golden Six 2 zremisowali z NoName, ratując punkt w ostatniej minucie spotkania za sprawą Adriana Zielińskiego. Tym samym na ich koncie nie ma już nieprzyjemnego zera, a w następnych kolejkach presja będzie dzięki temu nieco mniejsza.

Za ciosem poszło FC Decoverde – po zdobyciu pierwszych trzech oczek w 3. kolejce, tydzień później udało się podwoić swój dorobek. Ofiarą okazała się ekipa PZWANN 2.0. Obie ekipy często zapominały o defensywie, za to okazale zaprezentowały się z przodu. Łącznie 17 goli w jednym meczu to rzadkość na orliku. W tych warunkach najlepiej czuły się ofensywne strzelby FC Decoverde – Kacper Wrona (2 gole i 3 asysty), Filip Dunajski (3 gole i 2 asysty) oraz Oskar Kocęba (3 gole i 2 asysty). Dwóch ostatnich swoim występem zasłużyło na miejsce w szóstce kolejki. W barwach PZWANN 2.0 dwoili się i troili Patryk Laskowski (2 gole i 2 asysty) oraz Kristi Brahai (3 asysty), jednak było to za mało, by zatrzymać rozpędzoną młodzież z FC Decoverde.

Trzy punkty trafiły także na konto FC Zbieraniny. Zespół Jakuba Szewczyka konsekwentnie starał się budować przewagę nad rywalem i w praktyce wychodziło to całkiem nieźle. Tylko momentami Golden Boys byli w stanie nawiązać walkę. Gdy w 41. minucie drugą żółtą kartkę otrzymał Filip Neumann, stało się jasne, że FC Zbieranina już zwycięstwa nie wypuści. Golden Boys mają za to kłopot, gdyż była to druga i trzecia kartka ich kluczowego zawodnika, co oznacza, że w kolejnym meczu czeka go przymusowa pauza.

Leave a Reply