3. Liga: Wkraczamy w decydującą fazę, najważniejszy mecz Formycy
GRUPA MISTRZOWSKA
W grupie mistrzowskiej czekają nas prawdziwe piłkarskie emocje. Na początek FC Golden Six zmierzy się ze Squadrą Azzurrą w spotkaniu, które może przesądzić o tym, kto po tej kolejce będzie już niemal pewny medalu. W rundzie zasadniczej minimalnie lepsza okazała się Squadra, zwyciężając 1:0 po wyrównanym meczu. Tym razem stawka jest jednak znacznie większa, gdyż gra toczy się nie tylko o prestiż, ale również o awans i końcowy triumf w rozgrywkach. Warto spodziewać się meczu pełnego intensywności, walki w środku pola i błysków indywidualnych umiejętności zawodników, którzy potrafią przesądzić o losach meczu jednym zagraniem. W drugim spotkaniu lider tabeli, Pak Technik zmierzy się z Formycą Toruń. W rundzie zasadniczej to właśnie Formyca znalazła sposób na lidera, zwyciężając po świetnym widowisku. Teraz jednak drużyna Mateusza Rembezy wejdzie z pewnością w to starcie z ogromną determinacją, by zrewanżować się za tamtą porażkę i przypieczętować medal już w tej kolejce. Dla Formycy to mecz o wszystko – porażka pozbawi ich szans na tytuł, a nawet może utrudnić walkę o podium.
GRUPA CENTRALNA
W grupie centralnej najkorzystniejszą pozycję przed 12. kolejką zajmuje Inter Toruń, który ma cztery punkty przewagi nad szóstym w tabeli Gladiatorem Nieszawka. Inter zagra ponownie z Redburnem Kamlex, którego pokonał przed tygodniem aż 7:2. Jeśli zespół Łukasza Uszyńskiego ponownie wystąpi w mocnym składzie, powinien być zdecydowanym faworytem. Redburn ma jednak coś do udowodnienia – mimo problemów kadrowych to drużyna z charakterem, potrafiąca zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Dla Interu zwycięstwo w tym meczu może praktycznie zagwarantować utrzymanie pozycji lidera grupy centralnej i spokojną końcówkę sezonu. Drugie spotkanie również zapowiada się ciekawie – Gladiator Nieszawka podejmie Brzozę Toruńską. Choć Gladiator jest wyżej w tabeli, to na papierze faworytem wydaje się Brzoza, szczególnie jeśli do gry przystąpią liderzy zespołu – Jerzy Pawłowski i Łukasz Boniecki. Gladiator po raz kolejny udowodnił jednak, że potrafi walczyć do końca i mimo trudnej rundy zasadniczej wywalczył miejsce w grupie centralnej, za co należą się słowa uznania.
GRUPA SPADKOWA
W grupie spadkowej emocji również nie zabraknie. Starecegly.com, po sensacyjnym zwycięstwie nad Formycą Toruń, nadal mają nadzieję na utrzymanie w lidze. Obecnie zamykają tabelę z dorobkiem siedmiu punktów, ale wciąż wszystko mają w swoich nogach. W nadchodzącym starciu z Koka Team kluczowa będzie frekwencja i obecność takich liderów jak Karol Dudek, Marcin Oniszczuk czy Arkadiusz Jastrzębski. W rundzie zasadniczej Koka pewnie wygrała 8:2, jednak teraz sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Drużyna “Cegieł” złapała wiatr w żagle i powalczy o korzystny dla siebie rezultat. Dla Koki to mecz, w którym nie mogą pozwolić sobie na lekceważenie przeciwnika. W drugim meczu Black Bulls Toruń zagrają z Emerytami i Rencistami, którzy dwa ostatnie spotkania oddali walkowerem. Jeśli sytuacja się powtórzy, „Czarne Byki” dopiszą sobie trzy punkty bez wychodzenia na boisko. Miejmy jednak nadzieję, że rywale podejdą do meczu z pełnym zaangażowaniem i powalczą o honorowe zakończenie sezonu. Zespół Black Bulls, prowadzony przez Piotra Witkowskiego, jest w lepszej sytuacji – ma dwa punkty przewagi i realne szanse, by zapewnić sobie utrzymanie jeszcze przed ostatnią kolejką. Dla Emerytów to z kolei być może ostatni dzwonek, by odwrócić losy sezonu i pokazać, że mimo trudności wciąż potrafią grać ambitnie i z pasją.