4. Liga: Jordanki z “Wojtkami” na remis, FC Devils bierze rewanż na Rangers, Relax Toruń wskakuje na bezpieczne miejsce
GRUPA MISTRZOWSKA
W 12. kolejce, w 4. Lidze, w grupie mistrzowskiej działo się bardzo dużo. Na początku swój mecz rozgrywały ekipy Jordanek oraz Wojtek i Przyjaciele. Jedni i drudzy ostrożnie, z respektem podeszli do przeciwnika. Pokazuje to choćby fakt, że w meczu padły zaledwie cztery bramki, a w pierwszych trzydziestu minutach zobaczyliśmy więcej żółtych kartek, aniżeli bramek. Najpierw prowadzenie objęła ekipa Sebastiana Kaźmierczaka, następnie Jordanki zadały dwa szybkie ciosy, lecz chwilę później stan rywalizacji wyrównał Wojciech Cieszyński. Rezultat nie uległ już zmianie, a remis to wynik, który raczej niezbyt pasuje obu ekipom. Dlaczego? Ponieważ stratę punktów wzorowo wykorzystali FC Devils. Ekipa Marcina Glińskiego przegrała pierwsze starcie z FC Rangers w rundzie zasadniczej, nastawiając się teraz na rewanż. Udało im się to znakomicie, a prym wiedli w tym Marcel Zimmermann oraz Oskar Sadowski. Podzielili się oni po równo znakomitymi statystykami – obaj strzelili po 4 gole i zanotowali po 2 asysty. Na występie Zimmermanna cieniem kładą się jednak dwie żółte kartki, które otrzymał za niepotrzebne komentarze względem arbitrem. Sprawiają one, że w kolejnym meczu zmuszony będzie pauzować – jako druga i trzecia żółta kartka w obecnej kampanii. Podobnie zresztą jak Oskar Sadowski, który również zapisał na swoim koncie “żółtko” – trzecie w tym sezonie. Ciekawe więc, jak FC Devils poradzą sobie za tydzień bez swoich wyborowych strzelców.
GRUPA CENTRALNA
Jako, że FC Decoverde oddało starcie ze Spartą II walkowerem, w ramach tej grupy odbył się tylko jeden mecz. Po zaciętym boju FC Zbieranina ograła Golden Boys. Mecz był pełen emocji oraz goli, bowiem zobaczyliśmy ich aż 15, a mimo to o wyniku zadecydowała różnica jednej bramki. Była ona na korzyść FC Zbieraniny, a prym wiódł tutaj Jakub Szewczyk z trzema golami i dwoma asystami. Warto zaznaczyć również występ Remy’ego Iradukundy (4 gole i asysta) oraz graczy Golden Boys – Jakuba Tomczaka (hat-trick) i Krzysztofa Blukacza (2 gole i asysta). Miejsca w szóstce kolejki wystarczyło jednak wyłącznie dla Jakuba Szewczyka.
GRUPA POCIESZENIA
Niezwykle ważne zwycięstwo odniósł Relax Toruń. Ekipa ta pokonała PZWANN 2.0, co pozwoliło wyprzedzić ich w tabeli. Teraz to Kajetan Kozłowski i spółka muszą się martwić o utrzymanie, bowiem spadli właśnie na 11. miejsce, które oznacza spadek z 4. Ligi. Bohaterem meczu bezsprzecznie został Paweł Piernik, który strzelił aż cztery gole dla swojej ekipy. Nie mogło zabraknąć go w szóstce kolejki. Znacznie bliżej utrzymania są także FC Golden Six 2, którzy zgodnie z oczekiwaniami ograli NoName. Zespół Krystiana Kurkiewicza przed spadkiem ratuje teraz wyłącznie komplet zwycięstw i nadzieja na korzystne wyniki w pozostałych meczach. Tutaj jednak już pierwszy warunek wydaje się być niemal niemożliwy do spełnienia, patrząc na ich grę oraz morale.



