4. Liga: Pierwszy punkt dla Black Bulls, Feniks wznosi się coraz wyżej
Piąta kolejka halowej 4. ligi przyniosła sporo konkretów i kilka bardzo wyraźnych sygnałów dotyczących układu sił w tabeli. Były pierwsze punkty dla zespołów z dołu, efektowne zwycięstwa faworytów oraz mecze, które pokazały, jak cienka bywa granica między kontrolą a porażką.
Black Bulls Toruń wreszcie mogą odetchnąć. Remis 3:3 z Broken Guys to ich pierwsze punkty w sezonie i jednocześnie najlepszy występ od początku rozgrywek. Zespół zaprezentował się solidnie i konsekwentnie, a na szczególne wyróżnienie zasłużył Aleksander Włodarczyk, wybrany MVP spotkania. Broken Guys po raz drugi z rzędu nie sięgnęli po komplet punktów, jednak mimo tego nadal utrzymują się w najlepszej czwórce ligi, co pokazuje ich stabilność na tle reszty stawki.
W meczu FC Golden Six ze Spartą Toruń II padł wynik, który nie do końca oddaje przebieg spotkania. Sparta miała więcej okazji bramkowych i dłużej utrzymywała się przy piłce, jednak to Golden Six byli zabójczo skuteczni, wykorzystując swoje szanse w tym spotkaniu. Wygrana 3:0 była w dużej mierze zasługą świetnej postawy bramkarza Przemysława Sucheckiego, który kilkukrotnie ratował swój zespół przed stratą gola i zachował czyste konto. W nagrodę został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu.
Priczi Papriczi odniosło bardzo ważne zwycięstwo nad UKS Kraken, wygrywając 5:2. W tym spotkaniu Priczi było zespołem wyraźnie lepszym, kontrolującym przebieg gry i skuteczniejszym w kluczowych momentach. Dzięki tej wygranej drużyna wraca do gry o czołówkę tabeli, a po pięciu kolejkach ma na swoim koncie dziewięć punktów, co ponownie stawia ją w gronie zespołów liczących się w walce o najwyższe lokaty.
Al-Hali’Ali nie pozostawiło żadnych złudzeń NEUCY, wygrywając aż 10:2 i w pełni kontrolując przebieg spotkania. Aż ośmiu zawodników Al-Hali’Ali miało udział przy bramkach, co najlepiej pokazuje siłę i zespołowość drużyny. Spośród nich szczególnie wyróżnił się Krystian Gabryszak, autor trzech trafień i jeden z motorów napędowych zespołu. Podopieczni Przemysława Kamińskiego pozostają jedyną niepokonaną ekipą w lidze i jako jedyni mogą pochwalić się kompletem punktów.
Spotkanie Relaxu Toruń z Fenix Map miało bardzo dynamiczny przebieg. Relax rozpoczął mecz znakomicie, szybko zdobywając dwie bramki, jednak te trafienia tylko podrażniły Fenixa. Zespół odpowiedział zespołową grą, cierpliwie odrabiał straty, a czerwona kartka dla bramkarza Relaxu, Brayana Szpejny, okazała się momentem przełomowym. Fenix bezlitośnie wykorzystał osłabienie rywala i ostatecznie wygrał 7:4. MVP spotkania został Patryk Rumiński, autor dwóch bramek i asysty, ale na wyróżnienie zasługują również Marcin Snopkowski, Paweł Okruciński oraz Piotr Wiśniewski. Po tej kolejce Fenix zajmuje trzecią pozycję w tabeli.
Na zakończenie kolejki Komturia Toruń zmierzyła się z PAK Technikiem i ponownie była świadkiem siły ofensywnej wicelidera rozgrywek. PAK wygrał aż 14:3, rozkładając bramki i asysty niemal równomiernie w całym zespole. MVP spotkania został Piotr Sosna, który zanotował trzy bramki i trzy asysty. W klasyfikacjach indywidualnych dominacja PAK Techniku jest coraz bardziej widoczna – wśród pięciu najlepszych strzelców aż trzech zawodników to gracze PAK (Sosna, Rembeza, Sojka), a w klasyfikacji asyst w top 5 znajduje się aż czterech piłkarzy tej drużyny (Rembeza, Sosna, Muchewicz, Sojka). To najlepiej obrazuje siłę i szerokość kadry wicelidera ligi.



