1. Liga: JBB Toruń samodzielnym liderem, heroiczny remis w hicie kolejki

To, co wydarzyło się w niedzielne popołudnie na parkiecie w hali IV LO, z pewnością na długo zapadnie w pamięć obserwatorom rozgrywek.  9. kolejka przyniosła scenariusz godny najlepszego dreszczowca, w którym zwroty akcji, taktyczna dojrzałość i heroiczna walka z własnymi słabościami zdefiniowały na nowo układ sił w walce o mistrzostwo.

Emocjonalny rollercoaster rozpoczął się od starcia AZS UMK Toruń ze Spartą Toruń. Sparta od początku meczu zdecydowała się na grę z “lotnym bramkarzem”. W rolę rozgrywającego wcielił się Kołodziejczyk, a plan był jasny: zdominować posiadanie piłki i zamknąć rywala. Początkowo jednak ta odważna strategia wyglądała na piłkarskie samobójstwo. Akademicy bezlitośnie wykorzystywali ryzyko podejmowane przez rywali, punktując ich błędy, aż tablica wyników wskazała 4:0 dla AZS-u. W tym momencie większość drużyn porzuciłaby swój plan, ale nie Sparta. Spartanie wykazali się niesamowitą odpornością psychiczną i żelazną konsekwencją, kontynuując grę w przewadze mimo fatalnego wyniku. Upór się opłacił. Z czasem zmęczona defensywa Akademików zaczęła pękać, a Sparta z beznadziejnego 0:4 wyciągnęła wynik na 7:5. To zwycięstwo, będące triumfem wiary we własną taktykę, pozwoliło Sparcie uciec z dolnych rejonów tabeli. Natomiast AZS, który jeszcze niedawno był jednym z kandydatów do mistrzostwa i tak też rozpoczął sezon, wpadł w spiralę niemocy, której końca nie widać. Akademicy nie wygrali już piątego meczu z rzędu, a to, co jeszcze chwilę temu brzmiało jak ponura abstrakcja, powoli staje się faktem – przy obecnym układzie tabeli widmo walki o utrzymanie staje się dla powoli realne.

Gdy emocje po tym heroicznym zrywie jeszcze nie opadły, na parkiet wybiegły drużyny walczące o najwyższe cele, by stworzyć widowisko, które śmiało można nazwać wizytówką tej ligi. Mistrz, Bartist Toruń, mierzył się z wiceliderem – RKS Huwdu. Obrońcy tytułu przystąpili do tego meczu w potężnym zestawieniu, wzmocnieni takimi postaciami jak Krystian Kraśniewski czy Krzysztof Elsner, co stawiało ich w roli faworyta, zwłaszcza w obliczu problemów kadrowych rywala. RKS Huwdu dysponował bowiem zaledwie jedną zmianą, co przy intensywności gry narzuconej przez Bartist wydawało się barierą nie do przeskoczenia. Rzeczywistość boiskowa zweryfikowała jednak te przewidywania w najbardziej dramatyczny sposób. Mecz toczył się cios za cios, a wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Zawodnicy Huwdu wznieśli się na wyżyny swoich możliwości, nadrabiając braki kadrowe niesamowitą ambicją i dyscypliną taktyczną, co pozwoliło im rywalizować jak równy z równym z gwiazdozbiorem mistrza. Warto w tym miejscu odnotować, że bramce Bartistu – przez pełne 50 minut dostępu do niej strzegł zaledwie 14-letni Oskar Elwartowski. Dla młodego golkipera występ w meczu o takim ciężarze gatunkowym to bezcenna lekcja, która z pewnością zaprocentuje w przyszłości. Ostatecznie ten pasjonujący pojedynek zakończył się remisem 6:6, który choć sprawiedliwy, dla Bartistu oznacza już czwartą stratę punktów w sezonie. Nie sposób wyróżnić całej drużyny RKS Huwdu: począwszy od bramkarza, który swoimi interwencjami dawał tlen w krytycznych momentach, przez graczy od “czarnej roboty” jak Łukasz Brzoskniewicz, harujących na całym parkiecie, aż po liderów ofensywy. Swoje zrobił niezawodny Aleksander Bednarczyk (3 gole), ale twarzą tego sukcesu był Patryk Kowalski. MVP spotkania był dosłownie wszędzie, łącząc heroiczną walkę w obronie ze skutecznością w ataku.

Remis w hicie kolejki otworzył autostradę do fotela lidera dla JBB Toruń, które w ostatnim meczu dnia mierzyło się z Jakubskim Toruń. JBB, świadome stawki, nie pozostawiło złudzeń, kto tego dnia rozdaje karty. Rywale pojawili się na parkiecie “gołą piątką”, bez zmienników, co w starciu z szeroką i rozpędzoną kadrą JBB było prośbą o najniższy wymiar kary. Liderzy nie mieli litości, wykorzystując każdą lukę w zmęczonej defensywie przeciwnika i grając skutecznie z bramkarzem w polu. Spotkanie zakończyło się absolutnym pogromem 17:5. To okazałe zwycięstwo, przy jednoczesnym podziale punktów w meczu Bartistu z RKS Huwdu, sprawiło, że JBB Toruń z dorobkiem 19 punktów zostało samodzielnym liderem 1. Ligi, wysyłając jasny sygnał, że w tym sezonie interesuje ich tylko mistrzostwo.

Leave a Reply