5. Liga: Piekło Stolczyk znów stykowo wygrywa, wielki wyczyn Michała Szulca

Piekło Stolczyk stykowo wygrywa, za liderem tabeli tworzy się peleton goniących. Wielki wyczyn Michała Szulca. 5. Liga to jak zawsze ciekawe historie, niespodziewane wyniki, ale i grad bramek.

Piekło Stolczyk znów z problemami, ale znów ze zwycięstwem. Gentelmeni Grill-Baza postawili im bardzo trudne warunki, do ostatnich chwil walcząc o wyciągnięcie remisu. Gdy nie pomógł jednak VAR w ostatnich minutach, stało się jasne, że faworyzowany lider tabeli zapisze na swoim koncie kolejne trzy oczka. Adrian Szczawiński był zdecydowanie wyróżniającą się postacią w meczu, skutecznie strzelając gole z dystansu i znajdując swoje miejsce w szóstce kolejki.

W górę tabeli pną się takie ekipy, jak Afrykarium, ZGK One czy KS Inflacja. Pierwsza z wymienionych ekip poradziła sobie z FC Playkers, dyktując warunki gry od pierwszego do ostatniego gwizdka, a rywali krok po kroku punktując. ZGK One z kolei odniosło bardzo ważne zwycięstwo nad niepokonaną dotąd Neucą. Zespół Dawida Kwiatkowskiego po raz kolejny bardzo szybko wyszedł na prowadzenie, a lekkie zachwianie przyszło dopiero w 34. minucie, kiedy to rywal dopadł ich na odległość jednego gola. Końcówka należała jednak do zespołu w zielonych koszulkach, który jako jedyny strzelał gole w ostatnich dziesięciu minutach, choć jednego z nich do własnej bramki. Pozostała jeszcze KS Inflacja, która równie pewnie pokonała Komturię. 5:0 do przerwy mówi tu o wszystkim. Każda ze zwycięskich ekip ma na swoim koncie 9 oczek po czterech rozegranych meczach i może w pełni zasłużenie myśleć o grze o najwyższe lokaty w 5. Lidze. Warto też wspomnieć o zawodnikach wyróżnionych w szóstce kolejki: Mateuszu Kwiatkowskim (ZGK One), Kacprze Zażyckim (Afrykarium) i Miłoszu Kozickim (KS Inflacja).

Większej historii po raz kolejny nie przyniosły spotkania z udziałem FC Czopa i AP Start Toruń. Ponownie obie ekipy kończyły mecz z dwucyfrówką po liczbie strat. Warto jednak odnotować ich postępy w ofensywie – FC Czopa zdołała wbić cztery gole ekipie FC Jakubskie, a AP Start Toruń raz ukąsiła Priczi Papriczi.

West Thorn kontra Decosquad – ten mecz miał wyłącznie jednego bohatera. Michał Szulc na swoim koncie zapisał sześć goli i dwie asysty. Biorąc pod uwagę fakt, że cały jego zespół strzelił osiem goli, to matematycznie wychodzi, że brał “kanadyjski” udział w każdym trafieniu West Thornu. Co więcej, jego zespół grał bez zmian, co tym bardziej uwypukla zasługi zdecydowanego MVP 4. kolejki w 5. Lidze. Michał Szulc poprowadził zatem West Thorn do pierwszego zwycięstwa w tym sezonie.

Leave a Reply