5. Liga: Trudny sprawdzian przed Neucą, weekend pod znakiem faworytów – to oznacza niespodziankę?
W 8. serii gier w 5. Lidze większość meczów ma swojego faworyta. Niektórzy są większymi, inni mniejszymi, ale meczów pozornie wyrównanych mamy jak na lekarstwo. Jednym z nich jest jednak starcie Decosquad z Neucą. Zespół Daniela Ochnickiego plasuje się na 3. miejscu w tabeli, rozgrywa co tydzień niezłe zawody, inkasuje punkty, jednak ich najbliższy rywal również miewa bardzo dobre mecze, co potwierdzają liczby, a konkretnie zaledwie cztery oczka straty do najbliższego przeciwnika. Z pewnością Decosquad ma wystarczająco jakości, aby zagrać na nosie wyżej notowanemu przeciwnikowi. Neuca znaczącą uwagę poświęcić musi Michałowi Nowińskiemu, który bryluje w klasyfikacjach indywidualnych dla najlepszych strzelców (3. miejsce) oraz dla MVP meczu (2. miejsce). Skupienie się na jego ofensywnych podbojach będzie dla Neuki kluczowe w kontekście uzyskania pozytywnego rezultatu.
Piekło Stolczyk, FC Jakubskie, KS Inflacja. Co łączy te trzy drużyny? Fakt, że do kolejnego meczu podchodzą w roli faworytów, jednak każdy z ich rywali jest w stanie zaskoczyć. Piekło Stolczyk rozegra mecz z FC Playkers, którzy przed tygodniem długo prowadzili z Neucą, tracąc punkty dopiero w drugiej połowie. Co więcej, bywają mecze, kiedy to zespół Dawida Sobolewskiego mocno męczy się z niżej notowanymi rywalami. FC Jakubskie czeka mecz z West Thornem, który potrafił rozegrać wyrównane mecze z Neucą, Gentelmenami Grill-Baza czy wygrać z Decosquad. Biorąc pod uwagę fakt, że FC Jakubskie miewa sinusoidalną formę, ich zwycięstwo wydaje się być niezagrożone jedynie na papierze. Będą musieli udowodnić to jeszcze na boisku. Ostatni z wymienionych zespołów – KS Inflacja – zagra z Gentelmenami Grill-Baza. Spory potencjał w ofensywie, ale kłopoty w tyłach – tak można zrecenzować występy zespołu Patryka Piechoty. Biorąc pod uwagę, że Gentelmeni przed tygodniem w dwóch meczach zdobyli zero goli, to może być pozytyw dla Inflacji. Gorzej jednak to wygląda, gdy sprawdzi się, że w tych samych dwóch meczach ekipa Damiana Krajnika straciła zaledwie jednego gola. To pokazuje, z jakiego rodzaju zespołem mamy do czynienia. Gentelmenów ciężko przejść, ale też nie można spodziewać się po ich napastnikach wielkiego zagrożenia.
ZGK One i Afrykarium, zespoły z czuba tabeli, mogą spodziewać się trzech oczek. Pierwsi z wymienionych zagrają z Komturią, która przed tygodniem podniosła trzy punkty z boiska po wygranej 1:0 nad Gentelmenami. Wówczas jednak swoje zrobił golkiper Kamil Zaremba, który trafił do szóstki kolejki. Dodatkowo czerwoną kartką ukarany został Dariusz Ilczuk, którego czeka przymusowa przerwa. W tej sytuacji ZGK One nie powinno mieć kłopotów ze zgarnięciem pełnej puli. To samo zrobi zapewne Afrykarium, które zagra z AP Start Toruń i tutaj różnica poziomów powinna być szczególnie widoczna.
Priczi Papriczi przed wielką szansą, aby wreszcie zakończyć punktową posuchę. Ekipa Jakuba Jazienickiego po raz ostatni wygrała miesiąc temu, a też nie ma za bardzo czym się chwalić, gdyż były to trzy oczka zrobione na młodzikach z AP Start Toruń. Teraz ich rywalem będzie FC Czopa, czyli zespół regularnie przegrywający, ale też miewający przebłyski. Jednym z nich był remis z Komturią. Patrząc jednak na to, że tydzień później wrócili do starych nawyków, przegrywając 0:14 z KS Inflacją, to możemy oczekiwać, że również z Priczi Papriczi ich dyspozycja nie będzie rewelacyjna.