5. Liga: Faworyci zgodnie wygrywają, status quo zarówno w czołówce, jak i na dole tabeli

Zgodnie z oczekiwaniami w 8. kolejce wygrywali faworyci. Tym samym na czele tabeli pozostały te same zespoły, które jednak nie powiększyły przewagi nad głównymi rywalami. Coraz bardziej widoczna jest jednak różnica punktowa między górną, a dolną połówką tabeli – wynosi ona na tę chwilę 4 oczka.

Granie w 5. Lidze rozpoczęło się na Rydygiera, gdzie FC Czopa podejmowała Priczi Papriczi. Pojedyncze udane występy zespołu Iwo Zawała dawały nadzieję, że uda im się powalczyć z wyżej notowanym przeciwnikiem. Nic jednak z tego – Priczi kontrolowało przebieg spotkania, jako jedyne trafiało do siatki, nie dając rywalom szansy na choćby jednego gola. Priczi cieszyć się może nie tylko z wyczekiwanych trzech oczek, ale również z miejsca w szóstce kolejki dla Łukasza Kukowskiego.

Współliderzy tabeli – Piekło Stolczyk i ZGK One – wygrywali w pewnym stylu. Ekipa Dawida Sobolewskiego miała nieco trudniejsze zadanie, bowiem FC Playkers są drużyną niewygodną, która potrafi zaskoczyć. Wydaje się również, że ich dorobek punktowy jest znacznie mniejszy, niż możliwości. Z Piekłem nie mieli jednak szans, a wynik 5:0 jasno mówi, kto w tym meczu był lepszy i zasłużenie wygrał. Jeszcze lepiej zaprezentowali się gracze ZGK One, po raz kolejny deklasując przeciwnika. 14 goli wbitych Komturii to rezultat, którego może już żadna inna ekipa nie powtórzyć. Po raz kolejny najjaśniej na boisku błyszczał Dawid Kwiatkowski, który po raz kolejny zasłużył na miejsce w szóstce kolejki. Podobnie zresztą jak Jakub Binkowski z ekipy Piekło Stolczyk, czyli bramkarz wyróżniony za zachowanie czystego konta.

Pewne trzy oczka zapisały na swoim koncie ekipy goniące czołową dwójkę – Afrykarium i KS Inflacja. Zespół Miłosza Rutkowskiego zgodnie z oczekiwaniami wysoko ograł AP Start Toruń, nie dając rywalom szansy na strzelenie choćby jednego gola. Moc pokazała z kolei KS Inflacja, która zupełnie zdominowała Gentelmenów Grill-Baza. Mecz ten był prawdziwym koncertem Miłosza Kozickiego, który już po dziewięciu minutach miał skompletowanego hat-tricka, a całe spotkanie zakończył z dorobkiem sześciu trafień. Nie może więc dziwić, że zakończył weekend nie tylko z mianem MVP meczu, ale również całej kolejki w 5. Lidze. Gentelmeni, choć na meczu pojawili się składem licznym, to jednak wyglądali, jakby gali jednego mniej.

Najwięcej emocji w 8. kolejce przyniosły starcia West Thornu z FC Jakubskie, a także Neuki z Decosquadem. Pierwszy mecz zaczął się dość nerwowo, gdyż nie padła jeszcze żadna bramka, a obie ekipy już miały na koncie łącznie trzy zółte kartki. Potem jednak worek z bramkami się rozwiązał, a FC Jakubskie zwycięstwo zawdzięcza udanej końcówce – dwie bramki strzelone odpowiednio w 46. i 49. minucie sprawiły, że nawet gol rywali w 50. minucie nie odebrał im trzech oczek. Na szczególne wyróżnienie w tym meczu zasłużył Jan Szwabowicz, który skompletował hat-tricka i trafił do szóstki kolejki. W tym samym zestawieniu znaleźć można Bartosza Lewandowskiego, który był głównym architektem wygranej swojej drużyny nad Decosquadem. Neuca ponownie popisała się solidną defensywą, dorzuciła do tego skuteczność z przodu i kolejne trzy oczka stały się faktem. Tym bardziej interesująco zapowiada się zatem ich nadchodząca potyczka z liderem tabeli – Piekło Stolczyk.

Leave a Reply