1. Liga: Galacticos wygrywa z FCTP, historyczny remis w meczu JBB z Nexlerem

W ostatni weekend odbyły się cztery z sześciu zaplanowanych pierwotnie meczów 1. Ligi Toruńskiej. Choć spotkań było mniej niż zwykle, te które się odbyły przyniosły bardzo dużo emocji. Galacticos zaskakująco ograło FCTP, Team UA „przejechał się” po Albatrosie, a w meczach JBB z Nexlerem i Sparty z Ragazzi byliśmy świadkami spektakularnych remisów. Mecze Stali z Rywalem oraz Flotcampu z Bartistem zostały przełożone na ostatni weekend fazy zasadniczej sezonu.

Jako pierwsze na boisko wybiegły ekipy FCTP oraz Galacticos Lizard King Toruń. Pierwsza połowa meczu była spokojnym, wzajemnym badaniem się oponentów i zakończyła się wynikiem bezbramkowym. Po przerwie bramki już zobaczyliśmy. Patrząc na dotychczasowe osiągnięcia zespołów w tym sezonie wynik może okazać się lekkim zaskoczeniem, ponieważ ostatecznie to Galacticos zgarnęło trzy punkty.  Równie zaskakujący jak wynik, może być największy bohater tego meczu. Paweł Brończyk z Galacticos strzelił wszystkie trzy bramki dla swojej drużyny i pewnie zgarnął MVP spotkania. Jego postawa w meczu z wyżej notowanym rywalem zaowocowała również wyborem na najlepszego gracza całego weekendu i miejscem w szóstce kolejki. Obok Pawła, w szóstce najlepszych zawodników kolejki znalazło się również miejsce dla bramkarza Galacticos, Szymona Kowalskiego, który niejednokrotnie ratował swój zespół z opresji, między innymi broniąc rzut karny. Zwycięstwo doświadczonej drużyny nie pozwoliło jej jednak opuścić grupy spadkowej. FCTP dzięki temu, że Ragazzi tylko zremisowało, zachowało miejsce na podium ligowej stawki.

Albatros Dekam na meczu z Team UA pojawił się w szerszym niż podczas poprzedniego weekendu składzie, ale to nie pomogło w starciu z rozpędzoną ukraińską drużyną.  Zawodnicy Team UA tego popołudnia byli bezlitośni dla swojego rywala wbijając mu dziewięć goli, tracąc przy tym tylko jednego. Najlepszym zawodnikiem okazał się strzelec pięciu bramek – Oleh Vilhash. Znalazło się dla niego również miejsce w szóstce kolejki. Paradoksalnie ten mecz był ważniejszy dla Albatrosa – Team UA miał już przecież zapewniony udział w grupie centralnej bez możliwości aspiracji do grupy mistrzowskiej. Albatros natomiast cały czas walczył o ligowy byt, ale po tym spotkaniu jest w tabeli przedostatni i z dużą dozą prawdopodobieństwa skończy w grupie spadkowej.

W kolejnym meczu byliśmy świadkami historycznego w Lidze Toruńskiej remisu. JBB Toruń i Nexler-Autoshield zafundowali ofensywne widowisko, a każda z drużyn strzeliła … dziesięć goli. Po takim meczu ciężko zdecydować, czy należy chwalić ofensywne atrybuty obu drużyn czy skupić się na fatalnej postawie w defensywie. Na takie okoliczności spotkania wpływ zapewne miała sytuacja obu ekip – JBB przyszło z jedną zmianą, Nexler natomiast „gołą” szóstką. W całej tej strzelaninie najlepiej odnaleźli się liderzy obu ekip – Kieran Ollivierre z JBB oraz Fabian Cander z Nexlera. Obaj panowie strzelili po cztery bramki i znaleźli się w szóstce kolejki. Fabian do czterech bramek dołożył jeszcze dwie asysty, co zaważyło o przyznaniu mu MVP spotkania.

Nie mniej emocjonujący był remis w meczu na szczycie, gdzie Sparta Carmager Toruń mierzyła się z Ragazzi. Tutaj każda z drużyn strzeliła co prawdę „tylko” pięć bramek, ale mecz trzymał w napięciu do końca. Sparta zaczęła z wysokiego c aplikując rywalowi w pierwszych dziesięciu minutach aż trzy bramki. Z biegiem meczu stopniowo oddawała jednak inicjatywę, aż w końcu dała się dogonić w końcowych fragmentach spotkania. Zdecydowanie najlepszy w tym meczu był zawodnik Ragazzi, Matusz Wróblewski. Jego cztery gole pozwoliły mu dostać się do grona najlepszych zawodników w tej kolejce. Warte odnotowania są również trzy bramki Jarosława Zawady, który zaczyna deptać po piętach Łukaszowi Sikorskiemu. Zawodnik Bartistu ma już tylko trzy gole przewagi. Remis w tym meczu z pewnością najbardziej ucieszy zawodników lidera – jeżeli Bartist wygra zaległy mecz, będzie mógł odskoczyć drugiej ekipie w tabeli na siedem punktów.

Leave a Reply