1. Liga: Czy Huwdu wykorzysta wątpliwości wokół Bartistu?
W 1. Lidze nie ma już miejsca na kalkulacje, a margines błędu dla czołówki właśnie przestał istnieć. Po weekendzie pełnym niespodzianek, zmianie lidera i krystalizacji “Wielkiej Czwórki”, wkraczamy w decydującą fazę 9. kolejki. Jeden akt tego rozdziału został już napisany – w minioną sobotę R1 Squad po zaciętym boju pokonał Wygrywaj albo Giń 6:5. Ten wynik rzuca cień na całą niedzielną rywalizację: R1 wykonało zadanie, zrównując się punktami z mistrzem, i teraz z pozycji fotela wywiera presję na bezpośrednich rywali. Ci w najbliższą niedzielę staną przed wyjątkowo trudnymi wyzwaniami, gdzie każde potknięcie może oznaczać wypadnięcie z wyścigu o złoto.
Niedzielne emocje w hali IV LO rozpoczną się o godzinie 15:00 od meczu, który dla obu stron będzie walką o mentalne odrodzenie. AZS UMK Toruń podejmie Spartę Toruń. Akademicy muszą podnieść się z kolan po absolutnej katastrofie z zeszłego tygodnia, kiedy to ulegli JBB aż 0:12, co było jedną z najwyższych porażek w ich historii. Sparta z kolei, mimo przegranej z wiceliderem 2:4, zaprezentowała się z bardzo solidnej strony, długo prowadząc grę. Historia bezpośrednich starć jest bezlitosna dla Sparty – w 2. kolejce AZS rozbił ich aż 8:1. Dziś jednak realia są diametralnie inne: AZS jest poobijany psychicznie i kadrowo, a Sparta, czując na plecach oddech strefy spadkowej i napierającego WaG-u, desperacko szuka punktów. To będzie test charakteru – czy Akademicy zdołają się zresetować, czy też waleczna Sparta wykorzysta ich kryzys, by wziąć rewanż za grudniowe lanie?
Atmosfera w hali zgęstnieje jednak dopiero godzinę później. O 16:00 czeka nas absolutny hit rundy, mecz o gigantycznym ciężarze gatunkowym. Aktualny mistrz, Bartist Toruń, zmierzy się z – RKS Huwdu. To przy ekipie Bartistu stawiamy dziś największy znak zapytania. O ile wcześniejsze wpadki mistrzów – choć bolesne – mogliśmy racjonalizować problemami kadrowymi i brakiem optymalnej “piątki”, o tyle ostatnia porażka z R1 Squad (2:5) wymyka się prostym wyjaśnieniom. Bartist wybiegł na parkiet w mocnym zestawieniu, a mimo to został pokonany. To wydarzenie wlało w środowisko ligowe znacznie więcej wątpliwości niż wszystkie poprzednie straty punktów. Czy dominator traci moc? Z drugiej strony barykady stoi RKS Huwdu – zespół grający stabilnie, skutecznie i dysponujący potężną siłą ognia (57 bramek strzelonych). Wszyscy pamiętamy ich pierwsze starcie z 2. kolejki – był to szalony spektakl wygrany przez Bartist 8:6. Teraz stawka jest jeszcze wyższa. Huwdu ma szansę nie tylko zrewanżować się za tamtą porażkę, ale przede wszystkim potwierdzić, że kryzys mistrza jest faktem.
Zwieńczeniem niedzieli będzie pojedynek o godzinie 17:00, w którym JBB Toruń, sprawdzi formę Jakubskiego Toruń. Na papierze faworyt jest jeden, a dysproporcja formy wydaje się ogromna. JBB jest w gazie – w zeszłej kolejce zdemolowali rywala 12:0. Jakubskie natomiast znalazło się w bardzo trudnym położeniu po bolesnej porażce z WaG-iem i musi szukać punktów wszędzie, by nie uwikłać się w walkę o utrzymanie do ostatniej syreny. W pierwszej rundzie JBB wygrało pewnie 7:2, kontrolując przebieg meczu. Jeśli Jakubskie marzy o sprawieniu sensacji, musi zagrać mecz bezbłędny taktycznie, by zatrzymać najskuteczniejszą maszynę ofensywną ostatnich tygodni. Dla JBB to test koncentracji i dojrzałości – zwycięstwo pozwoli im utrzymać się na górze tabeli i wysłać jasny sygnał: idziemy po mistrza.