1. Liga: Rehabilitacja Ragazzi, duże problemy Flotcampu i JBB
2. kolejka 1. Ligi Toruńskiej opiewała w bardzo ciekawe rezultaty. W niedzielę na boisku przy ulicy Rydygiera nie zabrakło niespodzianek i meczów pełnych zwrotów akcji. Bohaterowie poprzedniego weekendu – FCTP i Albatros Dekam, ulegli silnym rywalom, ale walczyli dzielnie – strzelili po 5 bramek. Rywal po raz kolejny zanotował remis – jednakże taki wynik z Galacticos należy uznać za cenną zdobycz. Team UA przejechał się po Flotcampie. Nexler podzielił się punktami z Domem Stali, a Ragazzi osiągnęło chyba najbardziej zaskakujący wynik tej kolejki – pewnie pokonało JBB.
Rywal RHC po raz kolejny w tym sezonie podzielił się punktami z rywalem – tym raz Galacticos Lizard King Toruń. Mecz debiutanta znowu kończy się niskim wynikiem, co świadczy o dobrej organizacji gry defensywnej całego zespołu. 1 punkt z uznanym przeciwnikiem należy przyjąć jako mały sukces. „Galaktyczni” zapewne inaczej wyobrażali sobie rozpoczęcie sezonu nowych rozgrywek, 1 zdobyty punkt na 6 możliwych to dla nich rozczarowujące osiągnięcie. W meczu z Rywalem na pochwałę zasłużyła formacja defensywna, a jej lider, Piotr Marczak, został MVP spotkania i trafił do szóstki kolejki.
Kolejny rozegrany mecz śmiało może zyskać miano „meczu bez historii”. Team UA bez żadnych komplikacji pokonał Clean Way Flotcamp w stosunku 7-0. Zespół zawodników pochodzących z Ukrainy miał w tym meczu dwóch bohaterów. Formacją defensywną efektywnie zarządzał Semen Rakita, bramkarz, który jako pierwszy może się pochwalić czystym kontem w rozgrywkach 1. Ligi i trafia do szóstki kolejki. W ofensywie błyszczał natomiast Oleh Vilash – okrasił swój występ 4 golami, 1 asystą oraz tytułem MVP meczu. Flotcamp odnotował kolejną porażkę i musi sobie jakoś poradzić z zaistniałym problemem. Mecz 3. kolejki z Albatrosem będzie dla nich z kategorii „must win”.
FCTP i Bartist Toruń zafundowali fanom widowisko okraszone największą ilością bramek. Wynik 5-12 z pewnością nie zadowala jednak Torunia Północnego. Skład potentata znowu nie był szeroki i różnił się trochę od tego z zeszłego tygodnia, ale z pewnością nie zabrakło w nim talentu i jakości. Każdy z występujących zawodników, włącznie z bramkarzem, zanotował gola lub asystę. Na tle zespołu na zdecydowanie największe uznanie zasłużył występ Łukasza Sikorskiego. 5 goli i 2 asysty na tym poziomie rozgrywek to nie byle jakie osiągnięcie. Zawodnik ten z całym przekonaniem zasłużył na tytuł MVP meczu, miejsce wśród najlepszych graczy kolejki, a także miano tego, który był najlepszy, biorąc pod uwagę wszystkie spotkania.
Świetnym widowiskiem i ucztą dla oka był mecz Albatros Dekam vs Sparta Carmager Toruń. Kibice zobaczyli łącznie 11 bramek. Ostatecznie minimalnie lepsza była Sparta i to ona w tabeli posiada teraz komplet punktów. MVP spotkania został Andrey Donets a jego hattrick w 4 minuty może przejść do historii ligi. Na razie Andrey przechodzi do szóstki najlepszych zawodników kolejki. Wśród zawodników Albatrosa na wyróżnienie zasłużyli zdobywcy dubletów – Mikołaj Kazaniecki oraz Michał Kamiński. Biało-niebiescy nie powinni jeszcze zbytnio spuszczać głów – ich gra ofensywna wygląda dobrze i jeżeli to podtrzymają, Flotcamp za tydzień będzie miał kłopoty.
Niezwykle zaciętym pojedynkiem było przedostatnie spotkanie kolejki. MTL Stale Nierdzewne – SL Studio ostatecznie zremisował z Nexler-Autoshield w stosunku 5-5. Już w pierwszych 10 minutach spotkania padło 5 goli. Wśród zawodników Stali szczególnie wyróżnił się występ Sylwestra Gęgotka – autora 2 bramek i 1 asysty. Liczby te i inne aspekty gry doświadczonego zawodnika zadecydowały o wybraniu go MVP meczu i umieszczeniu wśród najlepszych zawodników w tej kolejce. Młodzi zawodnicy Nexlera walczyli ambitnie – strzelili rywalowi 5 goli i odnotowali drugi remis w tym sezonie. Ze „Stalami” z dobrej strony pokazali się Szymon Sielczak oraz Fabian Cander – obaj strzelili po 2 gole.
Na zakończenie drugiej serii spotkań nastąpiła pełna rehabilitacja Ragazzi za słaby występ w poprzedniej kolejce. Ekipa Wiktora Smetany pokonała JBB Toruń 7-4, co należy uznać za dość zaskakujący wynik. Bardzo dobre zawody rozegrał MVP meczu, Mateusz Wróblewski, zdobywca 2 bramek i 1 asysty – lider Ragazzi w tym meczu zasłużył na nominację do szóstki kolejki. Skutecznie wtórowali mu Miłosz Sadowski i Wiktor Smetana – obaj dołożyli po 2 oczka w punktacji kanadyjskiej. Dublety Daniela Glinkau i Kierana Ollivierre na nic zdały się ekipie JBB. Niespodziewanie to ona po 2. kolejce ma dużo większy kłopoty niż niedzielny rywal. 0 punktów w 2 meczach jednego z kandydatów do ligowego podium to z pewnością duży problem.



