1. Liga: Świetny Rywal, Galacticos wygrywa po raz pierwszy

8. kolejka 1. Ligi opiewała w ciekawe spotkania i wyniki. Faworyci nie zawiedli, a kilka drużyn z dołu tabeli poprawiło swoją sytuację. Niektórzy niestety pogłębili swoje problemy. Galacticos zgarnęło pierwsze punkty w meczu z Flotcampem, FCTP pewnie rozbiło Stale, Bartist ograł Team UA, Albatros Dekam zatrzymał Ragazzi, Rywal RHC zanotował zwycięstwo nad JBB a Sparta pewnie ograła Nexler.

Jako pierwsze na boisko wyszły drużyny, które rozczarowują w tym sezonie – Clean Way Flotcamp i Galacticos Lizard King Toruń. Ten mecz śmiało można było nazywać spotkaniem „o 6 punktów”. Próbę lepiej przeszli zawodnicy Galacticos, którzy rozpoczęli strzelanie w 25. minucie. Co ciekawe, po tym golu przez długi czas nie mieliśmy okazji ujrzeć kolejnych.  Zmieniło się to dopiero w 47. minucie, kiedy Galacticos podwyższyło wynik. Flotcamp był w stanie odpowiedzieć tylko jednym trafieniem, a to zdecydowanie za mało na w końcu dobrze dysponowane Galacticos. Dla doświadczonej drużyny to pierwsze zwycięstwo w sezonie, które paradoksalnie może być „kamieniem milowym” w walce o spokojne utrzymanie. Pozwoliło one również wyprzedzić rywala z tego weekendu w ligowej tabeli. Flotcamp z dorobkiem czterech punktów pozostaje w szarym końcu stawki. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Michał Hoffman z Galacticos, który z dorobkiem 2 goli i 1 asysty trafił do szóstki kolejki.

Ciężko znaleźć nowe, pozytywne określenia, które dobrze charakteryzowałyby grę FCTP w tym sezonie. Drużyna Jakuba Kwiatkowskiego znowu przejechała się po rywalu, strzeliła masę goli, a w statystykach indywidualnych zapisało się wielu zawodników. Tym razem ofiarą Torunia Północnego padła drużyna MTL Stale Nierdzewne – SL Studio. Licznik bramek FCTP tym razem zatrzymał się na dziewięciu, a zdumiewające jest to, że po raz kolejny bramki rozkładały się na tak dużą liczbę zawodników. MVP został Philip Melkowski, który wylądował również w szóstce kolejki. Po tym spotkaniu FCTP umocniło się na trzecim stopniu podium, a Stale już na dobre uwikłały w walkę o utrzymanie.

Mecz Team UA z Bartist Toruń zgodnie z przewidywaniami był bardzo zacięty. Mimo, że Bartist pojawił się na meczu w siódemkę, to w tej drużynie nie zabrakło jakości, która ostatecznie przesądziła o losach spotkania. Zawodnicy lidera zaaplikowali rywalom cztery bramki, Team UA było stać jedynie na dwie odpowiedzi. Najlepszym graczem meczu został Łukasz Błaszkiewicz. Strzelec dwóch bramek zawędrował także do szóstki najlepszych graczy weekendu. Bartist dalej jest liderem z kompletem punktów, z kolei Team UA plasuje się na piątym miejscu i jego strata do ligowego podium się powiększyła.

Albatros Dekam w końcu zanotował satysfakcjonujący wynik. Za taki z pewnością trzeba uznać remis ze znajdującą się w ligowej czołówce drużyną Ragazzi. Tylko sześć goli łącznie w meczu Albatrosa to dość zaskakujący wynik – ta drużyna słynie raczej z otwartych spotkań. Tym razem było inaczej, obie drużyny zdobyły po trzy bramki i trudno wskazać było zawodników, którzy w znaczący sposób wyróżnili się indywidualnie. Ostatecznie najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Sebastian Rumiński z Albatrosa, który znalazł również miejsce wśród szóstki kolejki. Dla Ragazzi ten remis jest bolesny – pozwolił uciec FCTP na dwa punkty, dał również nadzieję dla Team UA na załapanie się do grupy mistrzowskiej. Albatros być może polepszył nastroje w drużynie, ale jeden wywalczony punkt nie zmienił znacząco sytuacji biało-niebieskich w tabeli – są na ósmym miejscu.

Rywal RHC w perfekcyjny sposób poradził sobie z JBB Toruń. Strzelenie czterech bramek i nie stracenie żadnej wygląda na perfekcyjną kontrolę meczu. JBB przyszło na mecz w dość okrojonym składzie, a na dodatek jej zawodnik, Nikodem Wójcik złapał bardzo poważną kontuzję kolana (trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia). W ekipie Rywala pierwsze skrzypce po raz kolejny zagrał bramkarz, Jędrzej Woźniak. Skutecznie kierował grą całej ekipy, zachował czyste konto, a do tego dołożył kolejnego (już trzeciego) gola w sezonie. Jędrzej był najlepszym bramkarzem tego weekendu i trafił, co zrozumiałe, do szóstki kolejki. Zwycięstwo pozwoliło awansować Rywalowi na świetne, szóste miejsce. JBB po tej porażce okupuje ostatnią pozycję w tabeli i widmo spadku staje się coraz bardziej realne.

Ostatni mecz kolejki był teatrem jednego aktora. W starciu Sparta Carmager Toruń vs Nexler-Autoshield koncert rozegrał Jarosław Zawada. Zawodnik Sparty w tym meczu nie chciał pozostawiać ciężaru odpowiedzialności za wynik na barkach swoich partnerów i sam uczestniczył przy sześciu z siedmiu strzelonych bramek! Wyczyn ten sprawił, że jak najbardziej zasłużył na tytuł MVP całej kolejki i rzecz jasna, miejsce wśród najlepszych. Nexler próbował się odgryzać, ale do siatki trafił tylko trzy razy. Sparta po tym meczu pozostaje wiceliderem z pewnym miejscem w grupie mistrzowskiej, a Nexler z ośmioma punktami zajmuje siódmą pozycję w tabeli i głównym celem tej drużyny pozostaje wywalczenie grupy centralnej.

Leave a Reply