1. Liga – Zapowiedź 1. kolejki

Zmagania 1. Ligi Toruńskiej rozpoczną dwa sobotnie pojedynki.

Pierwszym z nich jest Nexler-Autoshield vs Rywal RHC. Zawodnicy Nexler nie mają wielkiego doświadczenia w najwyższej klasie rozgrywkowej w Toruniu, ale i tak jest ono wyższe niż w przypadku graczy Rywala – absolutnego debiutanta na tym poziomie rozgrywkowym. Drużynę Nexler tworzą głównie nastolatkowie, więc nie ma obaw, czy będą w stanie wybiegać spotkanie. Rywal RHC prezentuje poukładaną piłkę, jego głównym atutem jest gra z wysoko ustawionym bramkarzem, który dysponuje bardzo dobrym rozegraniem i strzałem na bramkę rywala – Nexler zdecydowanie musi uważać na Jędrzeja Woźniaka. Do Rywala przed sezonem dołączył Szymon Pawłowski, zawodnik ograny w toruńskich rozgrywkach, który będzie wzmocnieniem środka pola oraz dwóch bardzo utalentowanych młodych adeptów futbolu – Norbert Kadukowski i Adrian Studziński. Nexler utrzymał solidną kadrę względem poprzednich rozgrywek.

W drugiej sobotniej potyczce Ragazzi zmierzy się z FCTP. Obydwie drużyny od dłuższego czasu grają w Toruniu w najwyższej klasie orlikowych rozgrywek. Po jednej, jak i drugiej stronie mamy do czynienia z ekipami dobrze zgranymi, ich zawodnicy grają ze sobą od wielu sezonów. Szczególną uwagę przed pierwszym meczem przykuwają transfery młodych zawodników z niższych lig. Ekipa Ragazzi zakontraktowała Filipa Piekańskiego, zawodnika stworzonego do gry kombinacyjnej, czującego się bardzo dobrze w rozegraniu piłki, posiadającego dobry strzał. FCTP natomiast zasilił Jakub Gruszczyński, który w niższych ligach wyróżniał się świetnym dryblingiem i szybkością.

W niedzielę będziemy świadkami czterech spotkań najwyższej klasy rozgrywkowej.

Jako pierwsze na boisko wybiegną drużyny Bartist Toruń oraz MTL Stale Nierdzewne – SL Studio. Na papierze starcie to zapowiada się bardzo ciekawie. Jeżeli nie wydarzy się nic niespodziewanego drużyna Krystiana Kraśniewskiego powinna być głównym kandydatem do mistrzostwa Torunia. Dużo będzie tutaj zależało od frekwencji kluczowych zawodników, bo jak wiadomo Bartist często występuje w mocno okrojonym składzie. Jeżeli Stale chcą nawiązać równorzędną walkę z hegemonem muszą pojawić się w najsilniejszym zestawieniu, a jest z kogo wybierać – tacy zawodnicy, jak: Sylwester Gęgotek, Bartek Granat, Przemysław Koczur czy Krzysztof Grunenberg to uznane marki na toruńskim rynku piłki sześcioosobowej.

Bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja Flotcamp ze Spartą Carmager Toruń. Ekipa kojarząca się z zielonymi trykotami zachowała trzon drużyny rywalizującej w poprzednich latach. Do dyspozycji są między innymi: Piotr Szmalc, Jeremi Zaremba, Szymon Nowialis, którzy powinni być liderami ekipy. Na papierze bardzo mocno wygląda również skład Sparty. Już w poprzednim sezonie nazwiska takie, jak: Jarosław Zawada, Andrey Donets, Adam Czajkowski siały popłoch w drużynach rywali. Do nowego sezonu ekipa ta podchodzi z imponującymi transferami. Szymon Sokół oraz Kacper Urbański stanowili w poprzednich rozgrywkach o sile jednej z najlepszych drużyn. Patryk Kołodziejczyk natomiast to uznana w Toruniu marka. Gracz, który świetnie odnajduje się pod bramką rywala, notując wiele bramek  i asyst. W teorii ofensywna siła Sparty wygląda porażająco i zdaje się, że drużyna ta posiada więcej argumentów aby wygrać. Flotcamp nie stoi jednak na straconej pozycji w tej rywalizacji. Być może cofnięcie się i nastawienie na grę z kontry będzie dobrym środkiem aby zaskoczyć Spartan? Przekonamy się w niedzielę około 15:00, gdy zabrzmi ostatni gwizdek tego meczu.

JBB Toruń i Team UA to drużyny, które w poprzednich rozgrywkach ligowych w Toruniu zajmowały jedne z czołowych lokat. JBB ma dłuższy staż na najwyższym poziomie, przed sezonem drużyna ta stawiana powinna być w gronie faworytów do końcowego podium. Kręgosłup zespołu jest dobrze zbilansowaną mieszanką młodości (Nikodem Wójcik, Mateusz Anuszewski, Kieran Ollivierre) i rutyny (Daniel Paprocki, Przemysław Kłaniecki, Mateusz Ciesielski). Zawodnicy z Ukrainy postanowili połączyć swoje dwie drużyny i wystawić w zmaganiach Ligi Toruńskiej jedną. Problemów ze zgraniem nie powinno być – obie ukraińskie ekipy znały się doskonale chociażby ze wspólnych sparingów. Pozostaje pytanie czy tak szeroka kadra nie wpłynie na obniżenie jakości gry w pewnych momentach spotkań.

Na zakończenie kolejki Galacticos Lizard King Toruń zmierzy się z Albatros Dekam. Galacticos wracają tam, gdzie patrząc na historię tej drużyny jest ich miejsce – na najwyższy szczebel rozgrywek. Kadra uznanej toruńskiej marki jest silna, nie ma w niej większych ubytków w porównaniu z rozgrywkami w poprzednich latach. Po chwilowym rozbracie do drużyny wrócili Patryk Tarkowski oraz Maciej Jaroszewski, którzy będą silnym wzmocnieniem meczowej rotacji. Naprzeciwko Galaktycznych stanie zespół, którego średnia wiekowa jest znacznie niższa (około 23,7 lat). Albatros Dekam grał już w najwyższej klasie rozgrywkowej w Toruniu, ale trudno porównywać doświadczenie tego teamu z ograniem zawodników przeciwnej drużyny. Do Albatrosa przed sezonem dołączyli obiecujący zawodnicy – Jakub Lubiszewski oraz Sebastian Rumiński. Atutów żadnej ze stron nie należy doszukiwać się w zgraniu zawodników – obie ekipy pod tym kątem są bardzo mocne. W niedzielę około godz. 18:00, gdy sędzia zagwiżdże po raz ostatni, przekonamy się kto będzie górą – doświadczona ekipa Galacticos Lizard King Toruń czy młodsza, bardziej nienasycona drużyna Albatros Dekam.

Leave a Reply