4. Liga: Elektryzujący mecz lidera z wiceliderem, Jordanki z szansą na powrót do zwycięstw, dół tabeli z nadziejami na przełamanie

FC Rangers zrobili przed tygodniem bardzo mocne wrażenie, wygrywając z FC Devils. Miały być kłopoty, miały być problemy, a rzeczywistość okazała się dla ekipy Wiktora Kozłowskiego zupełnie odmienna i przyjemna. Teraz jednak zdaje się, że poziom trudności znacznie wzrasta – czeka ich bowiem mecz z liderem tabeli. Wojtek i Przyjaciele potknęli się w tym sezonie tylko raz, remisując z FC Devils. Wszystkie pozostałe mecze to ich zwycięstwa, w zdecydowanej większości pewne i zasłużone. Ekipa ta ma szeroki i wyrównany skład, który niemal gwarantuje czołowe miejsca w 4. Lidze. Teraz jednak przyszedł czas, aby to udowodnić. Remis z Devilsami już zaliczony, a odniesienie zwycięstwa również nad FC Rangers pokazałoby dobitnie – to “Wojtki” są niekwestionowanym faworytem całych rozgrywek.

Jordanki w ostatnich tygodniach spisują się poniżej oczekiwań. Świadczą o tym porażki z FC Devils i ekipą Wojtek i Przyjaciele. Z drugiej jednak strony należy zauważyć, że przeciwnicy byli z najwyższe półki, sami najmocniejsi gracze w 4. Lidze. Dlatego starcie z Relax Toruń to świetna okazja, aby wrócić do punktowania. Stanisław Briegmann i spółka muszą jednak uważać, ponieważ rywalom również trafiają się bardzo dobre mecze, jak choćby ten sprzed tygodnia, kiedy to udało się wklepać dwucyfrówkę przeciwko NoName.

Na kolejne punkty do ligowej tabeli liczą zespoły PZWANN 2.0 i FC Zbieraniny. Pierwsi z wymienionych przed tygodniem ograli FC Golden Six 2, a teraz zagrają z będącym w wyraźnym dołku NoName. To świetna okazja, aby zdominować mecz i dołożyć do swojego dorobku kolejne trzy oczka. To samo myślą gracze FC Zbieraniny. Jakub Szewczyk i spółka rozbili w poprzednim tygodniu FC Decoverde, a teraz naprzeciw stanie czerwona latarnia ligi, czyli FC Golden Six 2. Ekipa Aleksandra Ulasau jest aktualnie jedyną w 4. Lidze, która nie zapisała na swoim koncie choćby jednego zwycięstwa. Trzeba jednak spodziewać się, że jest to zespół na tyle ambitny, że do ostatniej chwili walczyć będzie o każdy kolejny ligowy punkt.

Na sam koniec zostało starcie Sparty Toruń II z FC Decoverde. Ekipa Kamila Lewandowskiego jest ostatnimi czasy w znacznie lepszej formie, o czym świadczą dwa z rzędu zwycięstwa i wydostanie się z dolnych rejonów tabeli. FC Decoverde prezentuje z kolei bardzo sinusoidalną formę. Najpierw ogrywają PZWANN 2.0, by tydzień później dostać baty od FC Zbieraniny. Wiosną Sparta spotykała się z Decoverde dwukrotnie i w obu przypadkach górą była ekipa Tobiasza Krygiera. Pytanie, czy w obecnych okolicznościach również możemy powiedzieć o FC Decoverde jako o faworycie meczu. Na tę chwilę to mimo wszystko Sparta pokazuje równiejszą formę, a w tabeli plasuje się dwie pozycje wyżej.

Leave a Reply