4. Liga: FC Rangers są nie do poznania, remis w hicie, trudne wejście do wyższej ligi FC Decoverde

Piękny sen FC Rangers trwa, notując drugie z rzędu pewne zwycięstwo. Kroku dotrzymują im tylko Jordanki i Golden Boys. Ligowy hit na remis. Bolesne wejście do 4. Ligi FC Decoverde, którzy zamykają tabelę wraz ze Spartą Toruń II. Ta pokonana została przez Relax Toruń.

FC Rangers Toruń rozpoczęli rozgrywki od pewnego zwycięstwa nad FC Golden Six 2, a w kolejnym meczu równie pewnie rozprawili się z PZWANN 2.0. Choć jako pierwsza w tym meczu na prowadzenie wyszła ekipa Kajtana Kozłowskiego, to jednak od tego momentu do siatki trafiali już wyłącznie gracze Rangers. Wśród nich wyróżnił się Aleksandr Levkov, zdobywca gola i dwóch asyst.

Kroku liderowi tabeli starają się dotrzymywać Jordanki i Golden Boys. Są to jedyne oprócz Rangersów ekipy, które mogą pochwalić się kompletem wygranych. Jordanki zwyciężyły nad FC Zbieraniną, skutecznie niwelując jej ofensywne zagrożenia. Golden Boys z kolei w “złotych derbach” nie dali szans FC Golden Six 2. Bohaterem meczu został Jakub Tomczak, zdobywca trzech goli i asysty. Dał on swoim rywalom jasno do zrozumienia, że mają problemy zarówno w ofensywie, jak i defensywie. “Złota Szóstka” straciła bowiem w dwóch meczach aż trzynaście goli, strzelając zaledwie jednego.

Hitowe starcie między FC Devils, a ekipą Wojtek i Przyjaciele zakończyło się bardzo niskim remisem – 1:1. Obie drużyny urządziły sobie partię piłkarskich szachów, dbając przede wszystkim o to, aby bramek nie tracić, a w drugiej kolejności martwiąc się o ich strzelenie. Tym samym miejsce w szóstce kolejki przypadło Tomaszowi Wędzinie, golkiperowi “Wojtków”. Mając naprzeciw mocną ekipę pozwolił sobie na wbicie zaledwie jednego gola, co jest niezłym wyczynem.

FC Decoverde było zdecydowanie najlepszą drużyną na najniższym szczeblu rozgrywkowym wiosną, ale wejście w jesień notują bardzo nieudaną. Na inaugurację musieli uznać wyższość Golden Boys, a w drugiej serii gier solidną lekcję dali im gracze NoName. Świetnie na boisku czuł się Michał Drażdżewski, który aż czterokrotnie trafił do siatki, dorzucił do tego dwie asysty i wybrany został MVP kolejki.

Ważny mecz bezpośredni mają za sobą ekipy Relax Toruń i Sparty Toruń II. Nie da się ukryć, że jedni i drudzy nie należą do faworytów rozgrywek, dlatego dla nich każdy zdobyty punkt może być na wagę złota. Dlatego tutaj świetną pracę wykonali gracze Relax, ogrywając bezpośredniego rywala do utrzymania w 4. Lidze wynikiem 8:6. Największe wrażenie w tym meczu zrobił Paweł Piernik, zdobywając aż cztery gole. Warto jednak zaznaczyć, że cała ekipa Relax zagrała na równym poziomie, a każdy gracz dołożył swoją cegiełkę do zgarnięcia pierwszych w sezonie trzech punktów.

Leave a Reply