4. Liga: FC Rangers w roli zdecydowanego faworyta po raz pierwszy, aż dwa mecze o ligowe odkupienie
W 4. kolejce 4. Ligi wyróżnia się mecz między niepokonanymi dotychczas zespołami. Zacznie on też całą serię gier na tym poziomie rozgrywkowym. Chodzi rzecz jasna o starcie FC Devils z Jordankami. Pierwsi zgromadzili dotychczas dwa zwycięstwa i remis, drudzy podchodzą do meczu z kompletem zwycięstw. Obie ekipy przed sezonem znacząco się wzmocniły – Devils ściągnęli kluczowych dla swojej gry Radosławów – Szynala i Marcinkowskiego, którzy od samego początku nadają ton grze drużyny. Jordanki z kolei znacznie poszerzyły swoją kadrę, dzięki czemu nie zdarzają im się (póki co) wpadki podobne do wiosennych. Wszystko to składa nam się w całość ciekawego i wyrównanego meczu, który czeka na kibiców w sobotni poranek na Rydygiera.
O odkupienie po zeszłotygodniowych porażkach zagrają FC Golden Six 2 z NoName, a także FC Zbieranina z Golden Boys. Pierwi wymienieni, czyli “Złota Szóstka” grać będzie o pierwsze punkty w sezonie i może się wydawać, że jeśli nie uda im się ugrać ich z NoName, to może być o to ciężko już z każdym. Dwie bramki strzelone w trzech meczach nie napawają optymizmem, ale NoName dali się poznać jako niezbyt szczelna defensywa ze średnią ponad pięciu goli straconych na mecz. Mimo to, patrząc na dotychczasowe wyniki obu ekip, to Krystian Kurkiewicz i spółka podchodzą do meczu jako jego faworyt. Wracając do wspomnianych FC Zbieraniny i Golden Boys – obie te ekipy zaliczyły porażki przed tygodniem. Zespół Jakuba Szewczyka uległ liderowi tabeli, FC Rangers Toruń, zaś Golden Boys zaliczyli pierwszą w sezonie porażkę, oddając trzy oczka PZWANN 2.0. Jedni i drudzy liczą na szybką rehabilitację, bowiem kolejna porażka może oznaczac już znaczące straty do czołówki tabeli. Kluczem może być defensywa – obie drużyny lubują się w ofensywnych poczynaniach, niekiedy zapominając o obronie. Kto sobie o niej przypomni, ten ma największą szansę zgarnąć tu komplet punktów.
Lider tabeli, czyli FC Rangers Toruń w 4. kolejce zagra w roli zdecydowanego faworyta. Ciężko sobie przypomnieć, żeby taka sytuacja dotycząca ekipy Wiktora Kozłowskiego kiedykolwiek miała miejsce. Tymczasem komplet pewnych zwycięstw nad całkiem mocnymi ekipami pozwala stwierdzić, że w meczu z posiadającą komplet porażek Spartą Toruń II trzy oczka powinny bez trudu pójść w ręce Rangersów. Muszą oni jednak mieć się na baczności, gdyż już tydzień temu widać było, że forma Sparty powoli idzie w górę, a w końcu przełoży się to na punkty.
PZWANN 2.0 i FC Decoverde przed tygodniem zaliczyły swoje pierwsze ligowe zwycięstwa, jednak dla jednej z tych ekip będzie to tylko chwilowe szczęście. Zmierzą się bowiem w meczu bezpośrednim, a to oznacza, że wygrany zacznie godnić czołówkę, a przegrany osiądzie na mieliźnie, z której z każdym tygodniem ciężej będzie się wydostać. Po stronie PZWANN 2.0 zobaczymy ligowe doświadczenie i umiejętność gry obronnej, z drugiej strony młodzieńcza fantazja i szybkość w wykonaniu FC Decoverde. To gwarantuje nam piłkarski spektakl dwóch różnych stylów gry.
Na kolejne trzy oczka mają prawo liczyć gracze ekipy Wojtek i Przyjaciele. Zmierzą się bowiem z Relax Toruń, który zgromadził dotychczas trzy oczka za zwycięstwo z niemrawymi FC Golden Six 2. Wojtek i Przyjaciele przed tygodniem pewnie ograli NoName, wcześniej zremisowali trudne starcie z FC Devils, a także bez kłopotów wygrali z Spartą Toruń II. To pokazuje, że w tym zespole jest odpowiednia siła, aby walczyć o czołowe lokaty. A jesli chce się być w czubie tabeli, to takie mecze, jak z Relax Toruń, muszą wygrywać. Jeśli tak się nie stanie, być może trzeba będzie zrewidować oczekiwania.