4. Liga: Jordanki z Rangers o przedłużenie szans na swoje cele, FC Devils mocno osłabieni w meczu z “Wojtkami”, PZWANN 2.0 spróbuje wrócić na bezpieczne miejsce

GRUPA MISTRZOWSKA

FC Devils wykonali przed tygodniem swoje zadanie, ogrywając FC Rangers Toruń, jednak okupili to sporymi stratami na kolejny mecz. Ze względu na trzy zgromadzone żółte kartki przymusowa przerwa czeka liderów ofensywy – Marcela Zimmermanna i Oskara Sadowskiego. Pytanie więc, jak FC Devils poradzą sobie z tak ograniczonym potencjałem ofensywnym. Po stronie “Wojtków” podobnych problemów nie ma. Przeciwko Jordankom wystąpił niemal pełny, najmocniejszy skład, co pokazuje, że ekipa ta nadal wierzy nie tylko w medale, ale też w ich najcenniejszy kolor. W rundzie zasadniczej obie ekipy podzieliły się punktami, co tym bardziej zwiastuje spore emocje. W drugim meczu grupy mistrzowskiej Jordanki podejmą FC Rangers Toruń. Dla ekipy Wiktora Kozłowskiego to już ostatni dzwonek, aby nie stracić szans na medale. Przed tygodniem FC Devils dali im lekcję futbolu, a teraz również faworyta należy upatrywać w przeciwnikach. Pierwszy mecz obu ekip padł łupem Jordanek, choć wynik do ostatnich chwil wisiał na włosku. Pokazuje to, jak trudnym, choć niespodziewanie, rywalem są w tym sezonie FC Rangers.

GRUPA CENTRALNA

FC Decoverde przed tygodniem oddało walkowera Sparcie II i pytanie, czy sytuacja ta zmieni się w 13. kolejce, kiedy to naprzeciw stanie FC Zbieranina. To, co może zniechęcać Tobiasza Krygera i spółkę to forma ich rywala, który pewnie przewodzi grupie centralnej. Z drugiej jednak strony, to właśnie po chwilowych kryzysach FC Decoverde pokazywało się z najlepszej strony. W drugim meczu Sparta Toruń II podejmie Golden Boys. W rundzie zasadniczej lepsza po wyrównanym meczu była pierwsza z wymienionych drużyn. Jedni i drudzy, w obliczu faktu, że w grupie centralnej mecze są niemal towarzyskie, będą mogli skupić się na ofensywie. Takie podejście już przed tygodniem wykazali Golden Boys, wdając się w strzelecką wymianę ciosów z FC Zbieraniną.

GRUPA POCIESZENIA

NoName potrzebują cudu, aby utrzymać się w 4. Lidze. Już tylko komplet zwycięstw do końca sezonu w połączeniu z kompletem porażek Relax Toruń i PZWANN 2.0 sprawi, że Krystian Kurkiewicz i spółka uratują się przed spadkiem. Najbliższy mecz rozegrają z ekipą Kajetana Kozłowskiego, z którą to w rundzie zasadniczej przegrali, choć nieznacznie – różnicą dwóch goli. Dla PZWANN 2.0 ogranie NoName jest kluczowe – przy jednoczesnej, ewentualnej porażce Relax Toruń z FC Golden Six 2 wrócą wówczas na bezpieczne miejsce w tabeli. Pytanie, jak do meczu podejdą Aleksandr Ulasau i spółka – są już bowiem bardzo blisko utrzymania, lecz matematyka mówi jasno, że nie jest to jeszcze faktem.

Leave a Reply