5. Liga: Trudne przeprawy dla współliderów tabeli, Afrykarium i FC Jakubskie ze statusem “must win”
Piekło Stolczyk i ZGK One, czyli ekipy otwierające tabelę w 5. Lidze, nie mogą liczyć w najbliższy weekend na łatwe punkty. Pierwsi zmierzą się z Neucą, która w tym sezonie wyróżnia się bardzo solidną defensywą – stracili zaledwie 15 goli, czyli zdecydowanie najmniej w całej stawce. Piekło Stolczyk pod tym względem znajduje się na drugiej pozycji, lecz kilkukrotnie pokazali już, że w tego typu meczach potrafią się mocno męczyć. ZGK One zagra z kolei z KS Inflacją i będziemy mieli tu starcie prawdziwych “bossów” – naprzeciw siebie staną bowiem Dawid Kwiatkowski i Miłosz Kozicki. Obaj co tydzień dorzucają do swojego dorobku gole i asysty, co rusz zgarniają nagrody MVP meczu i miejsce w szóstce kolejki, dlatego w meczu ZGK z Inflacją największa odpowiedzialność spadnie na ich kolegów z drużyny, których zadaniem będzie powstrzymać lidera przeciwników.
W roli faworytów do meczu podejdą Afrykarium i FC Jakubskie, lecz muszą mieć na uwadze, że rywale nie będą tak łatwym celem, jak wskazuje na to tabela. Rywalem pierwszych będzie Komturia, która miewała w tym sezonie kilka lepszych meczów, a dodatkowo do gry po czerwonej kartce wróci lider defensywy, Dariusz Ilczuk. FC Jakubskie zagra z kolei z FC Playkers, którzy stale zawodzą. Choć porażka sprzed tygodnia z Piekło Stolczyk była raczej wkalkulowana, tak już brak choćby jednego strzelonego gola nie napawa optymizmem. Teraz jednak mają okazję braki piłkarskie nadrobić fizycznie – pod tym względem będą stać półkę wyżej niż gracze FC Jakubskie i to jest pewna nadzieja dla Playkers.
Mecz Priczi Papriczi z Gentelmenami Grill-Baza jawi się jako starcie ekip ze znacznie większymi nadziejami i potencjałem, niż wskazuje na to ligowa tabela.
Jedni i drudzy zakopali się na dole klasyfikacji i dość blado wyglądają ich szanse na załapanie się do walki o środek tabeli. Mecz jednak daje nadzieję na ciekawe widowisko, bowiem obie ekipy starają się grać piłką, układać składne akcje, nie widać w ich poczynaniach zbyt wiele przypadku. Dlatego nastawiamy się, że zobaczymy tu całkiem niezłe widowisko.
Standardowo już po pewne trzy oczka na boisko przychodzą ekipy West Thornu i Decosquad. Jednak nie ze względu na moc własną, ale słabość rywali. Pierwsi zagrają z AP Start Toruń, co z automatu stawia zespół Radosława Wolskiego w roli faworyta starcia z 12/13-latkami. Decosquad ma z kolei okazję na rehabilitację po zeszłotygodniowej porażce z Neucą. Musi jednak uważać, gdyż FC Czopa miewa przebłyski, dlatego zdobycie z nimi trzech oczek powinno być, ale nie jest oczywistą formalnością.