5. Liga: TOP3 bez większych szans na potknięcia, wyrównane mecze w środku i na dole tabeli
Piekło Stolczyk ma przed sobą proste zadanie – pokonanie AP Start Toruń to obowiązek. Zaraz potem ekipa Dawida Sobolewskiego oczekiwać będzie wyniku meczu ZGK One z Gentelmenami Grill-Baza – jeśli ekipie Mateusza Kwiatkowskiego powinie się noga, to Piekło Stolczyk będzie mogło świętować mistrzostwo. Jeśli jednak zgodnie z oczekiwaniami ZGK One pokona swoich rywali, to obie te drużyny zapewnią sobie miejsca 1-2, lecz której ekipie przypadną złote medale, rozstrzygnie się w ostatniej kolejce.
Walka o brązowe medale również trwa w najlepsze. Neuca ma punkt przewagi nad KS Inflacją, a obie drużyny w najbliższy weekend czekają mecze, w których mogą stracić oczka. Neuca podejmie Komturię, która co prawda nie może zaliczyć sezonu do udanych, w końcu 12. miejsce jest zdecydowanie poniżej ich możliwości, jednak jest to drużyna z wieloma nazwiskami w składzie, które mogą zrobić różnicę. Neuca i Komturia znają się bardzo dobrze, rywalizowali wielokrotnie w różnych ligach, a mecze kończyły się na korzyść obu stron. Co do KS Inflacji, to rozegra ona mecz z FC Playkers. Będzie to bardzo ciekawy mecz ze względu na to, że Bartłomiej Nogaj i spółka przed sezonem odłączyli się właśnie od Inflacji, zakładając własny team. Dodatkowo FC Playkers pokazują ostatnimi czasy niezłą formę, notując dwa wysokie zwycięstwa z rzędu. Widać więc, że zarówno Neuca, jak i KS Inflacja nie mogą być pewne zdobycia trzech oczek w 12. kolejce.
Mecze FC Jakubskie z Decosquad, a także West Thornu z Priczi Papriczi zapowiadają się jako najbardziej wyrównane w najbliższy weekend w 5. Lidze. Żadna z tych ekip nie gra już o nic wielkiego, mecze mogą wyglądać nieco bardziej jak towarzyskie, jednak z drugiej strony, im wyższe miejsce w tabeli, tym większa szansa, że w kolejnym sezonie zagra się w 5. Lidze – nie wiadomo bowiem, jaki kształt będą mieć na wiosnę najniższe poziomy rozgrywkowe. Dlatego mimo wszystko warto zdobywać punkty, aby zapewnić sobie lepsze rozstawienie w kolejnym sezonie. Swoją rolę odgrywają również klasyfikacje strzelców i asystentów – w obu Michał i Robert Nowińscy są wcale nie tak daleko lidera, aby nie spróbować go nie tylko dogonić, ale nawet przegonić.
Na kilka asyst, które wywindują go na szczyt klasyfikacji ligowej liczy Tymoteusz Dede. Można się spodziewać, że nabijanie przez niego ostatnich podań w meczu z FC Czopa będzie głównym zadaniem Afrykarium w zbliżającym się meczu. Po ich rywalach nie wiadomo, czego się spodziewać – raz potrafią zagrać wyrównany mecz, by tydzień później oddać go niemal bez walki. Dlatego Afrykarium musi być gotowe na każdy scenariusz.