5. Liga: Korespondencyjny pojedynek o mistrzostwo, kilka wyrównanych starć na koniec sezonu
Przed ostatnią kolejką 5. Ligi mamy tylko jedną, ale za to najważniejszą niewiadomą – w czyje ręce trafią złote medale. Na placu boju o mistrzostwo pozostały dwie ekipy, Piekło Stolczyk i ZGK One. W zdecydowanie lepszej sytuacji jest pierwszy z wymienionych zespołów. Drużynie Dawida Sobolewskiego wystarczy remis z Komturią, aby przypieczętować zdobycie tytułu. Co ważne, Piekło Stolczyk będzie znać wagę meczu i związaną z tym presję – ich główny rywal zagra bowiem tuż przed nimi. ZGK One z pewnością jest również faworytem swojego meczu z Decosquad. Rywal jednak należy do rodzaju tych niewygodnych, którzy mogą zaskoczyć wyżej notowanego wicelidera tabeli. Najciekawszy scenariusz dla postronnego kibica zakłada jednak, że najpierw ZGK ogra Decosquad, a następnie Piekło Stolczyk pod sporą presją będzie musiało wygrać z Komturią. Takie zestawienie postępujących zdarzeń gwarantuje największe emocje, na które w ostatniej kolejce 5. Ligi liczymy.
Neuca miała w ostatniej kolejce rozegrać bezpośredni bój z KS Inflacją o brązowe medale, jednak cały ten misterny plan popsuła przed tygodniem ekipa Patryka Piechoty. Ich porażka z FC Playkers sprawiła, że Neuca brązowe medale zapewniła sobie już tydzień temu. Jedyne, co może teraz zrobić KS Inflacja, to udowodnić wyższość w bezpośrednim meczu. Trzeciego miejsca w tabeli im to jednak nie przyniesie. Mecz ten może mieć jednak niebagatelne znaczenie dla Miłosza Kozickiego, który w klasyfikacji strzelców traci zaledwie trzy bramki do Dawida Kwiatkowskiego z ZGK One. Wciąż więc ma szansę dogonić lidera i na ostatniej prostej zgarnąć statuetkę.
FC Czopa i West Thorn nie popisały się przed tygodniem, oddając walkowery. Teraz zagrają między sobą, choć pytanie, czy będzie to wyścig o to, kto strzeli więcej goli, czy też kto szybciej zgłosi, że “nie zbierze się na mecz”. Ten mecz zainauguruje (lub nie) ostatnią kolejkę 5. Ligi, a zaraz po nim na boisko wybiegną ekipy AP Start Toruń i FC Jakubskie. Jeśli jednak ktoś liczył na to, że młodzi gracze Pawła Delimaty zapunktują w tym sezonie, to na to się nie zanosi. Również FC Jakubskie zdają się być zespołem wystarczająco mocnym, aby bez większych kłopotów ograć juniorów.
Jeśli mamy szukać najbardziej wyrównanych meczów w ostatniej kolejce 5. Ligi, to w oczy rzucają się starcia Priczi Papriczi z FC Playkers, a także Gentelmenów Grill-Baza z Afrykarium. Dla układu tabeli mecze te nie będą mieć większego znaczenia, jednak porównywalne potencjały wszystkich tych drużyn wskazują na to, że możemy spodziewać się ciekawych spotkań, a żadne z nich nie będzie się odbywało pod hasłem “do jednej bramki”. Afrykarium i Priczi Papriczi spragnione są gry po zeszłotygodniowych walkowerach, jakie oddali im rywale. Gentelmeni Grill-Baza nie mogą powiedzieć, że listopad jest dla nich udany po dwóch wysokich porażkach – potrzebują więc rehabilitacji. FC Playkers są z kolei na fali – trzy z rzędu wysokie zwycięstwa, w tym nad mocną KS Inflacją stawiają ich w roli czarnego konia końcówki sezonu. Pytanie więc, czy dowiozą ten tytuł do samego końca.