3. Liga: Twierdza Squadry upadła – Pak Technik nowym mistrzem!

Na jedną kolejkę przed końcem poznaliśmy mistrza trzeciego szczebla rozgrywek. Pak Technik w meczu na szczycie pokonał Squadrę Azzurrę 5:2 i przypieczętował tytuł mistrzowski. Gratulacje dla nowego mistrza 3. Ligi!

GRUPA MISTRZOWSKA

W starciu lidera z wiceliderem kibice otrzymali widowisko, którego można oczekiwać po meczu o mistrzostwo: bramki, agresywną walkę, wysokie tempo, emocje oraz napięcia między zawodnikami. Squadra od początku próbowała narzucić swój styl gry i budować akcje długimi podaniami, jednak defensywa Pak Technik była tego dnia wyjątkowo szczelna. Na szczególne wyróżnienie zasłużył bramkarz Szymon Olszewski, który kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą gola. Lider tabeli jako pierwszy zadał cios – wynik otworzył Piotr Sosna, a następnie efektownym strzałem popisał się Sebastian Lewandowski. Na początku drugiej połowy kolejnego gola z rzutu karnego dołożył Bogdan Sojka, a chwilę później samobójcze trafienie Damiana Motylewskiego sprawiło, że było już 4:0. Gdy Squadra odpowiedziała dwoma trafieniami Michała Cwynara, wydawało się, że końcówka meczu może nabrać emocjonującego przebiegu, jednak w 43. minucie Robert Kowalski zdobył piątego gola, zamykając wynik na 5:2. W ostatnich minutach spotkania czerwoną kartkę zobaczył Paweł Muchewicz, lecz mimo gry w osłabieniu Pak dowiózł przewagę do końca. Co ciekawe, to pierwszy w tym sezonie mecz, w którym defensywa Squadry straciła aż pięć bramek. Ekipa Stanisława Makucha w ostatniej kolejce powalczy już wyłącznie o srebro, a jej los będzie zależny od wyniku spotkania FC Golden Six – Pak Technik.

W drugim spotkaniu tej grupy byliśmy świadkami jednostronnej dominacji. FC Golden Six rozniosło Formycę Toruń aż 12:3, szybko narzucając tempo i kontrolując całe spotkanie. Kapitalny występ zanotowali Paweł Kazanowski oraz Mateusz Boniecki – razem strzelili aż osiem bramek i dołożyli cztery asysty. Dzięki temu zwycięstwu zespół Przemysława Sucheckiego zapewnił sobie historyczne medale w Lidze Toruńskiej. Wiemy już zatem, że Pak Technik zdobywa mistrzostwo, a Squadra Azzurra oraz FC Golden Six powalczą między sobą o srebro i awans do drugiej ligi. Formyca kończy rundę zasadniczą na czwartym, najbardziej niewdzięcznym miejscu – tuż za podium.

GRUPA CENTRALNA

Sytuacja w tej grupie jest wyjątkowo wyrównana, a wyniki dwunastej kolejki tylko podniosły poziom niepewności przed ostatnią rundą. Inter Toruń przegrał po zaciętym pojedynku z Brzozą Toruńską 6:7. Mimo prowadzenia i walki do końca, w ostatnich minutach Jerzy Pawłowski włączył tryb lidera – strzelił dwa gole w końcówce i zapewnił zwycięstwo Brzozie Toruńskiej.

Drugie spotkanie tej grupy miało bardziej jednostronny przebieg. Gladiator Nieszawka przegrał z Redburnem Kamlex 2:6, nie znajdując sposobu na zatrzymanie ofensywnie usposobionych rywali. Najbardziej wyróżnił się Marcel Wcisło, zdobywca czterech bramek, który niemal w pojedynkę rozstrzygnął losy meczu. Redburn, po dwóch bardzo solidnych występach, wyrasta na najmocniejszego uczestnika grupy centralnej, a o końcowych pozycjach zdecyduje ostatnia kolejka.

GRUPA SPADKOWA

Black Bulls Toruń po raz kolejny odniosło zwycięstwo, tym razem pokonując Starecegly.com 7:3 i w ostatniej kolejce powalczy o dziewiątą pozycję w tabeli. Bohaterem spotkania był Arkadiusz Rumiński, który brał udział przy pięciu trafieniach swojego zespołu – popisał się skutecznością i wizją w ofensywie, zasłużenie trafiając do najlepszej szóstki tygodnia.

W drugim meczu tej grupy padł zaskakujący wynik. Koka Team, mimo kilku dogodnych sytuacji, nie potrafiła pokonać świetnie dysponowanego bramkarza Emerytów – Nazara Reshetniaka. Jego interwencje kilkukrotnie zatrzymały rozpędzone ataki Koki, a Emeryci wykorzystali swoje szanse i zwyciężyli 2:0. Co najważniejsze – dzięki temu wynikowi Emeryci nadal zachowują realne szanse na utrzymanie. Aby pozostać w lidze, muszą w ostatniej kolejce pokonać Starecegly.com i liczyć na porażkę Koka Team w meczu z Black Bulls Toruń. Ten scenariusz zamieniłby kolejność na dnie tabeli i zepchnąłby drużynę Jarosława Tebecio do strefy spadkowej.

Leave a Reply