4. Liga: Znamy wszystkich medalistów, zacięta walka o uniknięcie spadku między trzema ekipami
GRUPA MISTRZOWSKA
FC Rangers Toruń oficjalnie pożegnali się z medalami. Najpierw porażka z FC Devils, następnie przegrana z Jordankami sprawiły, że ekipa Wiktora Kozłowskiego nie ma już nawet matematycznych szans na krążki. Jordanki zaś wykonały swoje zadanie i teraz los mają we własnych nogach – aby zdobyć mistrzostwo, muszą ograć FC Devils w ostatniej kolejce. Zadanie to jest nieco prostsze ze względu na wynik, jaki w 13. kolejce osiągnęła ekipa Marcina Glińskiego. Brak Oskara Sadowskiego, Marcela Zimmermanna czy Radosława Marcinkowskiego z przodu był aż nadto widoczny, przez co ciężko im było ugryźć ekipę Wojtek i Przyjaciele. Przegrana w tym meczu nie jest jednak końcem świata – FC Devils wciąż mają mały zapas, lecz w ostatniej kolejce zagrają o być albo nie być z Jordankami. Wojtek i Przyjaciele z kolei zwycięstwem zapewnili sobie medale, lecz ich kolor pozostaje niewiadomą aż do ostatniego weekendu – wszystkie opcje są jeszcze możliwe.
GRUPA CENTRALNA
Oba mecze zakończone walkowerami na korzyść FC Zbieraniny i Sparty Toruń II.
GRUPA POCIESZENIA
Relax Toruń nieźle namieszał w grupie spadkowej – ekipa ta ma na koncie póki co dwa zwycięstwa i może być pewna, że jeśli w ostatnim meczu pokona NoName, to utrzyma się w 4. Lidze na kolejny sezon. W 13. kolejce udało im się ograć FC Golden Six 2, choć mecz był bardzo wyrównany i mógł pójść w obie strony. Widać było jednak, że Relax Toruń był “na musiku”, zaś Goldeni mogli sobie pozwolić na jeszcze jedną wpadkę. W drugim meczu nie było niespodzianki – PZWANN 2.0 pewnie ograł NoName, oficjalnie zrzucając rywala do niższej ligi. Mecz od pierwszego do ostatniego gwizdka pod dyktando faworyta, który dodatkowo ulokował w szóstce kolejki dwóch swoich przedstawicieli – Mateusza Malinowskiego i Patryka Kulczewskiego. Z ekipy Relax Toruń wśród najlepszych graczy 13. kolejki znalazł się Krzysztof Czajka.



