5. Liga: Tylko dwie ekipy z kompletem punktów, weekend ligowych rekordów
Neuca i Piekło Stolczyk na czele tabeli, będąc jedynymi ekipami z kompletem zwycięstw. Łatwe trzy oczka dla Komturii, przebudzenie Inflacji, Afrykarium korzystające na obecności gracza z Ekstraklasy. Wyrównane starcia z udziałem West Thornu, ZGK One, FC Playkers i Gentelmenów Grill-Baza. 5. Liga tym razem z pojedynczymi niespodziankami.
Druga kolejka najniższego poziomu rozgrywkowego w Lidze Toruńskiej zaczęła się od dwóch wysokich zwycięstw. Najpierw Komturia ograła Akademię Piłkarską Start Toruń 12:3, pokazując, że przewaga warunków fizycznych ma w piłce nożnej ogromne znaczenie. Warto jednak podkreślić, że Akademia miała w tym meczu kilka niezłych momentów, w których realnie zagrażała bramce faworyzowanego rywala. Prawdziwą strzelecką ucztę urządziła sobie z kolei Neuca, wygrywając z FC Czopa aż 24:0. Oba mecze były rekordowe, bowiem w pierwszym z nich bramkę zdobył zaledwie 12-letni Oliwier Bolewski, zaś wygrana Neuki jest zdecydowanie najwyższą w dotychczasowej, bardzo jednak krótkiej historii Ligi Toruńskiej. Są to jednak liczby, które mają szansę przez dłuższy czas utrzymać się w tabeli rekordów.
Po nieudanych występach w 1. kolejce zrehabiliowały się ekipy KS Inflacji i Afrykarium. Pierwsi z nich poradzili sobie z FC Jakubskie, choć warto zauważyć, że pokonana drużyna stawiła się w znacznie mniej licznej obsadzie, niż miało to miejsce przed tygodniem, gdy łatwo ograli Gentelmenów Grill-Baza. Bohaterem meczu został zdobywca trzech goli i asysty, Miłosz Kozicki, który znalazł się w szóstce kolejki. To samo wyróżnienie powędrowało w ręce Marcela Predenkiewicza. Gracz ekstraklasowej Arki Gdynia znalazł chwilę, aby pokopać piłkę z kolegami i przyczynił się do zwycięstwa Afrykarium nad Decosquad. Widać jednak było, że bardzo uważa na swoje nogi, co pozwoliło rywalom stworzyć wyrównany mecz. Górą jednak ekipa Tymoteusza Dede.
Dobrą dyspozycję potwierdziła ekipa Piekło Stolczyk. Drużyna Dawida Sobolewskiego znów rozegrała wyrównany mecz i znów była w stanie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Tym razem ich ofiarą zostali Priczi Papriczi, którzy rozegrali wyrównane starcie, jednak musieli oddać rywalowi trzy oczka. Sam kapitan ekipy Piekło Stolczyk brał czynny udział przy wszystkich bramkach swojej drużyny (3 goli i asysta), uzyskując tytuł MVP meczu i miejce w szóstce kolejki.
Gentelmeni Grill-Baza zaprezentowali się z zupełniej odmiennej strony, aniżeli miało to miejsce w 1. kolejce. Po wysokiej porażce z FC Jakubskie nie byli faworytami meczu z FC Playkers. Rzeczywistość okazała się jednak zgoła odmienna – solidna obrona i wykorzystywanie swoich szans w ataku pozwoliły ograć rywala. Trzy oczka na swoim koncie zapisali także gracze ZGK One. Poradzili sobie oni z West Thornem. Adam Jasieniecki próbował utrzymać swoją drużynę w grze, jednak na nic zdało się to przy bardzo dobrej dyspozycji Dawida Kwiatkowskiego. Zawodnik ten zapisał na swoim koncie gola i trzy asysty, co oznacza, że brał udział w każdej bramce swojej ekipy. Miejsce w szóstce kolejki było dla niego obowiązkowe, podobnie jak dla Filipa Kłodawskiego z Gentelmenów Grill-Baza.



