2. Liga: Team WikMont rozbija Rozbujanych, MVP weekendu ładuje podwójnego hat-tricka

Słoneczna pogoda dopisała widzom w 5. kolejce Ligi Toruńskiej. W każdym spotkaniu padło minimum 10 bramek, a 4 drużyny zaliczyły dwucyfrówkę. 6 goli jednego z zawodników Chmielnej Strit pokazuje mocną formę drużyny, Huwdu koniec końców pewnie ogrywa Tormal. Wygranym kolejki zostaje Team WikMont, który wskakuje na fotel wicelidera po wielkiej wygranej nad Rozbujanymi & SIEMKA KEBAB.

SKFIX.PL depcze po piętach drużynom zajmującym miejsca medalowe, a ich przekonujące zwycięstwo 10:4 pokazuje, że walka o krążki zapowiada się niezwykle emocjonująco. Warto również odnotować jeden przełożony mecz, który w przypadku zwycięstwa mógłby przesunąć zespół Bartosza Drużyńskiego na drugie miejsce. PZWANN nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie. W pojedynku z SKFIX nie sprawili większych problemów, a w kolejnym tygodniu zmierzą się z równie silną Chmielną Strit. Terminarz nie rozpieszcza, lecz wszyscy wiedzą, że ekipę Marcina Niedzielskiego stać na więcej. Zawodnikiem tego starcia został Patryk Zajko, który po znakomitym występie zdobył 5 goli, dołożył asystę i zapewnił sobie miejsce w najlepszej szóstce rundy.

Jeśli już zostawać zawodnikiem kolejki, to na sposób, w jaki zrobił to zawodnik Chmielnej Strit, Oliwier Malinowski. 6 goli i asysta tego grajka to znakomity pokaz umiejętności, a sam zawodnik awansował na drugie miejsce w tabeli strzelców. Młodzi Emeryci NordGips, lekko mówiąc, nie dojechali na te spotkanie. Wynik 2:11 nie napawa optymizmem zawodników w zielonych koszulkach, a ponownie dały się we znaki stare demony, czyli problemy ze złożeniem kadry. Chmielna pewnie dopisała sobie trzy punkty i awansowała na trzecią pozycję. 8 miejsce Młodych Emerytów nie powinno ich zadowalać, ale dalej czekają ich dwa zaległe spotkania, które mogą jeszcze sporo namieszać w ogólnym rozrachunku.

Starcie QJAWY Skiety Klapki vs EM3DACH okazało się spotkaniem walki do ostatnich minut. Wyrównany pojedynek zakończył się wynikiem 5:5. Dramaturgii dodała bramka z rzutu karnego Mieszko Materny w końcowych momentach meczu. Nawet prośba o VAR nie uratowała kompletu oczek drużynie Macieja Gaszkowskiego, przez co podziałem punktów musieli zadowolić się zawodnicy obu zespołów. Z gwiazdką zakończył to spotkanie Paweł Maciaszek, który do hat-tricka dopisał ostatnie podanie. To już drugie takie wyróżnienie na koncie jednego z liderów “Dachów”.

Team WikMont koncertowo poradził sobie z Rozbujani & SIEMKA KEBAB. Spotkanie przez wielu zapowiadane meczem kolejki, okazało się meczem do jednej bramki. Do tej wygranej złożyła się cała drużyna, ale najbardziej wyróżniali się bracia Magdzińscy i bramkarz, Kamil Lewandowski. Starszy z braci, Marek, z czteroma bramkami i dwoma asystami został zawodnikiem spotkania i dostał się do najlepszej szóstki ostatniego weekendu. Tylko 1 bramka stracona przez popularnego “Ketchupa” również okazała się przepustką do tego elitarnego grona. Rozbujani przyzwyczaili kibiców do lepszego grania i pozostaje im wierzyć, że ta sromotna porażka to jedynie wypadek przy pracy. Zawodnicy SIEMKA KEBAB muszą się szybko pozbierać i zapomnieć o blamażu, bowiem następna kolejka należy do tych rodem z piekła (i nie chodzi tu piątoligowe, Piekło Stolczyk).

FC Legends Kowalewo Pomorskie mogą odetchnąć z ulgą. Wygrana 10:4 nad OKS Rubinkowo poprawiła morale drużyny i sytuację w tabeli. Napastnik Rubinkowa, Miłosz Wesołowski, dwoił się i troił, ale 4 zdobyte bramki to o wiele za mało na tak dobrze dysponowane Kowalewo. Zespół w żółto-czarnych trykotach miał dwóch ojców sukcesu. Dobrze wszystkim znany Bartosz Goszka dowodził w defensywie budując akcje. Dopisując 2 bramki i 3 asysty został zawodnikiem spotkania, ale na brawa zasługuje również Miłosz Perełka, który czterokrotnie znalazł sposób na pokonanie bramkarza rywali. Łukasz Pacholec tym zwycięstwem pokazał, że jego drużyna ma jeszcze sporo do udowodnienia, martwi jednak sytuacja w zespole Miłosza Leszczyńskiego, bowiem tylko 1 punkt po 5 kolejkach nie wróży nic dobrego.

Skazywany na pożarcie Tormal postawił cięższe warunki RKS Huwdu, niż mogłoby się wydawać. O ile wygrana 9:2 dla RKS pokazuje, że trzy punkty mogły przyjść z łatwością, tak jednak nie było. Wynik 2:2 utrzymywał się aż do 40 minuty spotkania. Koniec końców Huwdu zdążyło wrzucić wyższy bieg i zaaplikować rywalom 7 goli w 10 minut, ale sama postawa Tormalu z jednym zmiennikiem budzi niemałe zaskoczenie. W szeregach liderów najbardziej wyróżnił się Aleksander Bednarczyk, który jest samotnym liderem w klasyfikacjach osobistych. 14 goli i 7 asysty sprawia, że przewodzi on również w klasyfikacji kanadyjskiej. Całkiem niezły początek sezonu dla tego zawodnika.

Leave a Reply