3. Liga: Ścisk w środku tabeli, Pak Technik chce utrzymać fotel lidera
Orlik przy ulicy Dziewulskiego stanie się w ten weekend areną zmagań siódmej kolejki 3. Ligi. Wszystkie mecze rozegrane zostaną właśnie tam, a emocje rozpoczną się od starcia Interu Toruń z Emerytami i Rencistami.
Obie ekipy w poprzedniej serii przełamały się i odniosły cenne zwycięstwa, które pozwoliły im odetchnąć w niezwykle ciasnej tabeli. Aktualnie różni je zaledwie jeden punkt, a sytuacja w lidze jest tak wyrównana, że zwycięzca tego meczu może wskoczyć nawet na podium – a być może nawet na fotel lidera. Inter prezentuje bardzo solidną defensywę (14 straconych bramek to drugi najlepszy wynik w lidze), natomiast Emeryci przed tygodniem zadziwili wszystkich ofensywną eksplozją, strzelając aż osiem goli Brzozie. Jeśli jednak myślą o powtórce, czeka ich twardy opór. To może być typowy mecz walki, gdzie jedna akcja przesądzi o końcowym wyniku.
Drugim meczem kolejki będzie starcie Pak Technik z Gladiatorem Nieszawka. To pojedynek drużyn z dwóch biegunów tabeli – Pak po efektownym zwycięstwie 7:0 nad Redburnem został nowym liderem, natomiast Gladiator wciąż walczy o odbicie się od strefy spadkowej, zajmując przedostatnie miejsce z dorobkiem sześciu punktów. Faworyt wydaje się oczywisty – zespół Mateusza Rembezy dysponuje ogromnym potencjałem ofensywnym i jeśli wystąpi w optymalnym składzie, powinien bez większych problemów sięgnąć po komplet punktów. Gladiator jednak udowadniał już w przeszłości, że potrafi napsuć krwi silniejszym rywalom, zwłaszcza jeśli zagrają odważnie w ataku. Pak musi więc podejść do meczu z pełną koncentracją, by nie dopuścić do niepotrzebnej nerwówki.
Sobotnie granie zamknie mecz Brzozy Toruńskiej ze Starymi Cegłami. Obie drużyny w poprzedniej kolejce poniosły porażki, ale różnica w stylu była wyraźna – Brzoza, mimo strzelonych pięciu goli, nie była w stanie wygrać, natomiast Starecegly.com nie nawiązały większej walki. Teraz drużyna Mirosława Bonieckiego wydaje się zdecydowanym faworytem, zwłaszcza jeśli w składzie pojawią się liderzy ofensywy. Stare Cegły jednak mają coś, czego nie można lekceważyć – waleczność i zdolność do sprawiania niespodzianek przy dobrej frekwencji. To spotkanie może okazać się bardziej wyrównane, niż sugerują liczby, a szybkie otwarcie wyniku będzie miało tu ogromne znaczenie.
Niedzielę otworzy starcie Squadry Azzurry z Redburnem Kamlex. To mecz drużyn, które jeszcze niedawno grały na wyższym poziomie, a dziś mierzą się w środku 3. Ligi. Redburn ma za sobą upokarzającą porażkę 0:7 z Pak Technik, podczas gdy Squadra podbudowana zwycięstwem nad liderem prezentuje coraz lepszą formę. Ekipa Stanisława Makucha imponuje dyscypliną taktyczną i szczelną obroną, co daje im realne szanse na kolejne punkty. Redburn z kolei wie, że porażka będzie oznaczać utratę kontaktu z górą tabeli, dlatego z pewnością rzucą na boisko wszystkie siły. To starcie zapowiada się na pojedynek charakterów – spokojna i cierpliwa Squadra kontra Redburn, który szuka odbudowy i przełamania złej passy.
Jednym z hitów kolejki będzie pojedynek Black Bulls Toruń z FC Golden Six. Obie drużyny znakomicie rozpoczęły sezon, lecz ostatnie tygodnie mocno ostudziły ich nastroje – Black Bulls zanotowali dwie porażki z rzędu, a „Goldeni” przegrali dwa ostatnie mecze, tracąc fotel lidera. Stawka jest ogromna – zwycięzca wciąż pozostanie w grze o najwyższe cele, przegrany może znaleźć się w niekomfortowej sytuacji w środku tabeli. To mecz o coś więcej niż trzy punkty – to rywalizacja o utrzymanie prestiżu i podtrzymanie wiary w medalowe aspiracje. Można spodziewać się widowiska pełnego emocji, twardej walki i ofensywnej gry, bo oba zespoły potrzebują przełamania.
Na koniec kolejki zobaczymy starcie Koka Team z Formycą Toruń. To jedna z największych niespodzianek rozgrywek – obie drużyny okupują górę tabeli, zajmując odpowiednio trzecie i drugie miejsce. Formyca imponuje serią czterech zwycięstw z rzędu, podczas gdy Koka pokazuje momentami ofensywną moc, ale też potrafi gubić punkty w najmniej oczekiwanych chwilach. Formyca, w obecnej formie, jawi się jako faworyt, lecz Koka potrafi zaskoczyć i jednym zrywem całkowicie odmienić przebieg meczu. Spotkanie zapowiada się na szybkie, intensywne i pełne bramek – oba zespoły lubią grać odważnie i szukać swoich okazji w ataku. To może być prawdziwa wisienka na torcie siódmej kolejki i mecz, który na długo zostanie w pamięci kibiców.