4. Liga: Starcie odrodzonych “dwójek”, czołówka tabeli ze sporą szansą na komplet zwycięstw
Najciekawiej zapowiadające się w 7. kolejce 4. Ligi jest zdecydowanie starcie FC Golden Six 2 ze Spartą Toruń II. Obie ekipy są na fali – “Goldeni” sięgnęli przed tygodniem po pierwsze ligowe zwycięstwo, zaś “potomkowie” Leonidasa mają na koncie serię trzech z rzędu wygranych, w tym to ostatnie, niezwykle okazałe nad FC Decoverde. Jedni i drudzy nie będą chcieli zatrzymać się na dotychczasowych osiągnięciach. Przedłużenie uśmiechów na kolejny tydzień zagwarantuje sobie jednak tylko jedna, zwycięska ekipa.
Na łatwe oczka liczą drużyny z samego czuba tabeli – Wojtek i Przyjaciele, Jordanki Alfa Finanse i FC Devils. Pierwsi idą jak burza, notując zwycięstwo za zwycięstwem. Co więcej, każde kolejne jest bardziej przekonujące od poprzedniego. Dlatego sięgnięcie po trzy oczka w meczu z Golden Boys brzmi jak obowiązek, biorąc pod uwagę fakt, że rywale mają na koncie cztery z rzędu przegrane mecze. Swoje problemy mają także gracze NoName. Oni z trzech oczek cieszyli się po raz ostatni jeszcze w sierpniu. Dalsza część sezonu w ich wykonaniu jest zdecydowanie do zapomnienia. Jordanki z kolei po chwilowym dołku wyszli z niego, zanotowali dwa z rzędu zwycięstwa i mają idealną szansę na hat-tricka. Swoje kłopoty mają również gracze FC Decoverde, co stawia w roli zdecydowanego faworyta ich najbliższego rywala – FC Devils. Zespół Tobiasza Krygiera przed tygodniem pojawił się na meczu ze Spartą gołą szóstką, w dodatku bez gwiazd drużyny, co musiało zakończyć się wysoką porażką. I zakończyło. Podobna frekwencja gwarantuje im porażkę również z FC Devils, z którymi spore kłopoty mieć będą nawet w przypadku zebrania pełnej, wartościowej piłkarsko kadry.
PZWANN 2.0 niepostrzeżenie pnie się w górę tabeli dzięki ostatnim dwóm z rzędu zwycięstwom. Aby atakować samą czołówkę tabeli jeszcze im nieco brakuje, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby chociaż spróbować. Terminarz układa im się całkiem nieźle, gdyż kolejnym rywalem będzie FC Zbieranina, która to sprawiła przed tygodniem, że pierwsze ligowe trzy oczka wpadły na konto FC Golden Six II. Zespół Jakuba Szewczyka nie może złapać odpowiedniego rytmu, przeplatając zwycięstwa z porażkami. Czas powoli się kończy, chcąc atakować czołówkę, trzeba formę ustabilizować. Innego zdania są jednak gracze PZWANN 2.0, chcący pokazać, że to im się ta sztuka udała.
Na sam koniec (albo bardziej początek) starcie otwierające siódmą serię gier w Lidze Toruńskiej. Będzie to mecz między FC Rangers Toruń, a Relax Toruń. Gracze Wiktora Kozłowskiego przekonali się, jak przewrotna jest tabela – w tydzień można być liderem, a chwilę później wypaść poza podium. Rangersi mają jednak świetną okazję, aby odbić sobie zeszłotygodniowe niepowodzenie. Relax Toruń jest bowiem zespołem jak najbardziej w ich zasięgu. Nie oznacza to jednak, że punkty przyjdą same – ekipa Tomasza Witowskiego jak mało kto w 4. Lidze potrafi napsuć krwi faworytowi i sprawić, że trzeba się mocno napocić, aby wyrwać trzy oczka.