5. Liga: Cztery ekipy w wielkiej wojnie o trzecie miejsce, TOP2 z niewygodnymi przeciwnikami

W 5. Lidze pierwsze, co rzuca się w oczy, to ogromny ścisk w tabeli na miejscach 3-6. Trzy ekipy mają na swoim koncie po 19 punktów, a jedna traci do nich oczko. Co jest jednak najlepsze – w zbliżającej się 10. kolejce cała czwórka zainteresowanych zagra bezpośrednie mecze. Najpierw Neuca zmierzy się z FC Jakubskie, a następnie Afrykarium podejmie KS Inflację. Pierwsze starcie to zderzenie doświadczenia z młodością. Pod względem czysto piłkarskim lepiej mogą wyglądać tu gracze ekipy Jana Szwabowicza, jednak pod względem organizacji gry górę powinno brać wieloletnie ogranie Neuki. Nie sposób więc wskazać faworyta. Ewentualnie patrzeć można na to, co stało się tydzień temu – FC Jakubskie po ciężkim boju wyrwało trzy oczka, zaś Neuca przegrała z Piekło Stolczyk i pytanie, jak zareaguje na tę bolesną porażkę. W drugim meczu również nie sposób wskazać faworyta, choć nieco większe szanse dać można KS Inflacji, która przed tygodniem zdołała podzielić się punktami z ZGK One, czyli rywalem, z którym Afrykarium nie miało żadnych szans. Co więcej, zespół Miłosza Rutkowskiego przed tygodniem z wielkimi problemami ograł Komturię, co nie daje im najlepszego świadectwa. Każdy mecz jest jednak inny, dlatego prawdopodobnie nie ma większego sensu analizowanie nadchodzącego meczu na podstawie niepewnej, ale jednak wygranej.

Piekło Stolczyk i ZGK One w 10. kolejce podejdą do swoich meczów z jednym celem – trzech punktów. Szansa na ich zdobycie jest bardzo duża, bowiem lider tabeli podejmie 7. w klasyfikacji Decosquad, a ZGK One będzie miało szansę odbić sobie zeszłotygodniowe niepowodzenie, czyli remis z Inflacją , meczem z Priczi Papriczi, znajdującymi się na 11. pozycji i mającymi ostatnimi czasy spore kłopoty w ofensywie. Zespoły z TOP2 nie zwykły tracić punktów z tak nisko notowanymi przeciwnikami. Każdy inny wynik niż pewne zwycięstwo Piekło Stolczyk i ZGK One będzie tutaj sensacją.

FC Playkers czeka miłe i przyjemne popołudnie, bowiem zagrają z Akademią Piłkarską Start Toruń. Młodzi gracze Pawła Delimaty oddali przed tygodniem walkowera, nie pojawiając się na meczu z West Thornem. Trzeba więc liczyć, że taka sytuacja się nie powtórzy, zwłaszcza, że byłby to już trzeci oddany bez wyjścia na boisko mecz przez AP Start. Jeśli do meczu dojdzie, to FC Playkers, notujący coraz lepsze występy, pewnie i wysoko wygrają.

FC Czopa bardzo dobrze radziła sobie przed tygodniem w ofensywie, wbijając aż osiem goli w meczu z Decosquad. Problemem była jednak defensywa i pozycja bramkarza, bowiem tam były spore dziury, a w rezultacie aż dziesięć goli strzelonych przez rywala. Warto zauważyć, że na podobne przestoje w obronie nie pozwolą sobie Gentelmeni Grill-Baza, którzy przed tygodniem byli w stanie zachować czyste konto, zresztą już trzeci raz w tym sezonie. Ekipa Damiana Krajnika liczy na drugie z rzędu zwycięstwo, mając na uwadze, że zmierzą się z przeciwnikiem z niemal samego dołu tabeli.

West Thorn liczy, że tym razem dane mu będzie powalczyć o punkty na boisku. Jeśli zaś chodzi o Komturię, to ich zadaniem jest zaprezentować się lepiej, niż w ostatnich dwóch meczach, przegranych z ZGK One i Afrykarium. Starcie dwóch starych znajomych, którzy rywalizują ze sobą od wielu lat, kilku zawodników grało nawet w obu tych zespołach, więc o niespodziankach i zaskoczeniach w grze nie będzie tu mowy. Starcie niepozorne, ale może być bardzo wyrównane i bogate w piłkarskie emocje.

Leave a Reply