1. Liga: Wielkie emocje w meczu na szczycie. Pierwsze zwycięstwo Rywala RHC
7. kolejka 1. Ligi Toruńskiej pełna była emocji, wyrównanych spotkań i ciekawych wyników. Stale podzieliły się punktami z JBB, Rywal odnotował pierwsze zwycięstwo w sezonie pewnie pokonując Flotcamp, Galacticos sprawiło niespodziankę remisując ze Spartą, FCTP pewnie pokonało ekipę Albatrosa, Bartist wyszarpał trzy punkty z Ragazzi w meczu na szczycie, a niezwykle wyrównane starcie pomiędzy Nexlerem i Team UA zakończyło się pozytywnie dla tych drugich.
Kolejkę o godzinie 10:00 na Rydygiera rozpoczęły drużyny MTL Stale Nierdzewne – SL Studio oraz JBB Toruń. Jak przystało na starcie drużyn znajdujących się w dole tabeli i niezadowolonych z dotychczasowych wyników, mecz był bardzo wyrównany i zakończył się ostatecznie remisem. Prowadzenie w meczu zmieniało się trzykrotnie. Po tym spotkaniu bardziej rozczarowana może być ekipa Stali, która wypuszczała zwycięski wynik dwukrotnie. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Krzysztof Grunenberg, który brał czynny udział przy wszystkich bramkach swojej drużyny (1 gol i 2 asysty). Gracz ten trafił również do szóstki najlepszych zawodników weekendu w pierwszej lidze. Po tym spotkaniu obydwie drużyny pozostają w dolnych rejonach ligowej stawki.
Pierwszy komplet punktów zainkasował Rywal RHC. Jest to o tyle istotne, że stało się w starciu z bezpośrednim rywalem w dolnych rejonach tabeli. Clean Way Flotcamp nie potrafił znaleźć odpowiedzi na zmasowane ataki przeciwnika i stracił aż sześć bramek. Nie ułatwił mu tego z pewnością wąski skład, który liczył tylko siedem osób. Najlepszy w tym meczu był zawodnik Rywala – Krzysztof Starybrat, który strzelił 2 bramki i zanotował 1 asystę. Trafił on również do szóstki kolejki. Po tym zwycięstwie i remisie w tygodniu z drużyną Team UA, Rywal ustabilizował swoją pozycję w tabeli i na ten moment jest siódmy. Czasu na oddech jednak nie ma, ponieważ dół tabeli ligowej stawki jest bardzo spłaszczony. Sytuacja Flotcampu jest jeszcze gorsza – z czterema punktami zawodnicy Jeremiego Zaremby są trzeci od końca.
Wynik meczu Galacticos Lizard King Toruń ze Spartą Carmager Toruń to chyba największa niespodzianka tego weekendu. Skazywane na pożarcie Galacticos „ugrało” remis, choć trzeba powiedzieć, że to ich rywal miał większe problemy w tym spotkaniu. Sparta co prawda wyszła na prowadzenie po golu Szymona Sokoła, ale Galacticos tuż po przerwie zadało trzy szybkie ciosy i niespodzianka wisiała w powietrzu. Decydujące słowo należało jednak do graczy Sparty, którym udało się strzelić dwa gole i doprowadzić do remisu. MVP spotkania został gracz drużyny ubranej na czerwono, Aleksandr Nevmyvaka. Z 2 golami i 1 asystą trafił on do grona najlepszych zawodników kolejki. Dla drużyny Sparty ten remis jest bolesny, ponieważ traci ona bezpośredni kontakt punktowy z liderem tabeli – Bartistem. Galacticos, choć muszą szanować punkt wywalczony z wyżej notowanym rywalem, dalej zajmują ostatnią pozycję w tabeli.
Tak jak można było się spodziewać, starcie FCTP z Albatros Dekam obfitowało w dużą liczbę bramek. Górą w tym spotkaniu okazali się być świetnie dysponowani zawodnicy Torunia Północnego, którzy w to niedzielne popołudnie zaaplikowali oponentowi aż osiem goli. Świetne spotkanie zanotowało aż czterech zawodników FCTP: Jakub Kwiatkowski, Kacper Wołos, Philip Melkowski oraz Jakub Gruszczyński. Każdy z nich dopisał do swojego konta indywidualnego minimum trzy oczka w punktacji kanadyjskiej. Najlepszy jednak znowu okazał się kapitan. Jakub Kwiatkowski strzelił 2 gole, dołożył 2 asysty, znalazł się w szóstce kolejki. Jego osiągnięcia zostały wyróżnione także tytułem MVP całej kolejki w 1. Lidze Toruńskiej. Po stronie Albatrosa dwa gole strzelił Michał Kamiński. Świetna dyspozycja FCTP zaprowadziła tą drużynę na ligowe podium. Albatros po dobrym początku sezonu, stopniowo osuwa się w tabeli coraz niżej, na razie na pozycję numer osiem.
Spotkanie Bartist Toruń z Ragazzi zdecydowanie uniosło miano „meczu wagi ciężkiej”. Fantastycznie zaczęli zawodnicy Ragazzi. Trzy bramki w pierwszych dziesięciu minutach meczu z Bartistem muszą budzić wrażenie. Ciosy zadawali Sadowscy – Mojżesz trafił dwukrotnie a Miłosz raz (potem jeszcze dołożył jedno trafienie w drugiej połowie). Lider tabeli jednak zdążył się przebudzić i już na początku drugiej połowy wyjść na prowadzenie. W końcówce spotkania Ragazzi mogło jeszcze żeby wyrównać, ale ostatecznie jedną bramką wygrał Bartist. Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Maciej Andrzejewski z drużyny lidera. Trafił on także do szóstki kolejki. Po tym spotkaniu i wpadce Sparty, Bartist na dobre rozgościł się samodzielnie w fotelu lidera. Z kolei porażka Ragazzi zepchnęła tą drużynę z podium na rzecz FCTP.
Kolejny rollercoaster czekał na kibiców w ostatnim spotkaniu kolejki. Nexler-Autoshield mierzył swoje siły z Team UA i ostatecznie musiał uznać minimalną wyższość drużyny ukraińskiej. Prowadzenie po golu Fabiana Candera objął Nexler. Team UA szybko odpowiedział dwoma trafieniami. Potem znowu trafił jeden z najlepszych strzelców ligi i lider młodej drużyny, ale rywale znowu odpowiedzieli dwoma bramkami. Drużynę Nexlera stać było jeszcze tylko na bramkę Mateusza Sztuczki. Bardzo istotnym elementem meczu był niestrzelony rzut karny przez drużynę Nexlera przy stanie 3:4. W związku z tą interwencją i wieloma innymi świetnymi akcjami obronnymi, bramkarz drużyny Team UA, Semen Rakita, został najlepszym zawodnikiem spotkania i trafił do szóstki kolejki. W spotkaniu tym warto wyróżnić także strzelców dwóch bramek: Fabiana Candera po stronie drużyny nastolatków oraz Danylo Markusa z Team UA. Po 7. kolejce obie drużyny są sąsiadami w ligowej tabeli: Team UA jest piąte, zaś Nexler szósty.



