5. Liga: Potknięcie ZGK One wykorzystuje Piekło Stolczyk, pragmatyczni, ale skuteczni Gentelmeni, strzelecki festiwal fundują Decosquad i Czopa

Najważniejszym wynikiem w 9. kolejce w 5. Lidze był podział punktów w meczu między ZGK One, a KS Inflacją. Sprawił on, że samodzielnym liderem tabeli ponownie zostało Piekło Stolczyk. Drużyna Dawida Sobolewskiego nie miała kłopotów z ograniem Neuki, a patrząc na terminarz, mają autostradę do mistrzostwa – choć nie bez kilku wybojów po drodze. ZGK One w meczu z Inflacją przeważało, jednak wszelkie próby kończyły się nieskutecznie – głównie dzięki postawie Jakuba Rękosiewicza w bramce. Trafił on do szóstki kolejki, podobnie jak Jakub Kukowski z Piekło Stolczyk, który był głównym architektem wygranej swojej drużyny. Neuca nie miała na niego sposobu, o czym świadczy strzelony hat-trick.

Na uwagę zasługują dwa niezwykle wyrównane sobotnie starcia, w których faworyci zwyciężyli różnicą jednego gola. Jako pierwsi dokonali tego gracze Afrykarium, pokonując Komturię. Zespół Piotra Pietruckiego przy życiu przez większość spotkania utrzymywał… bramkarz rywali, popełniając dość proste błędy prowadzące do straty goli. Przeważyła jednak piłkarska jakość, która babole golkipera zamazywała skuteczną ofensywą. Drugi ze wspomnianych meczów to starcie FC Jakubskie z FC Playkers. Tutaj zwycięska drużyna najpierw zaliczyła mocny start, następnie bardzo nieudany środek meczu, a za to piorunującą końcówkę. Tym samym FC Jakubskie zaczęło mecz od prowadzenia 3:0, by w 31. minucie przegrywać 3:5, a po końcowym gwizdku cieszyć się ze zwycięstwa 6:5. Najlepiej w tej walce czuł się zdecydowanie Jakub Dorada, który z dorobkiem trzech goli i asysty zyskał miano MVP meczu oraz miejsce w szóstce kolejki.

Gentelmeni Grill-Baza nie za bardzo lubią strzelać gole, ale równie mocno nie chcą ich tracić. Wreszcie ten styl gry przyniósł trzy oczka, bowiem na dwa trafienia ekipy Damiana Krajnika rywale, czyli Priczi Papriczi, nie byli w stanie odpowiedzieć. W meczu szczególnie wyróżnił się bramkarz Łukasz Piwek, zachowując czyste konto, a także Dariusz Kujawa, zamieszany w obie bramki swojego zespołu – jedną strzelił osobiście, a przy drugiej asystował.

Weekend w 5. Lidze kończyło starcie Decosquad z FC Czopa i okazało się, że był to niespodziewanie wyrównany mecz. Decosquad przez długi czas nie miał pomysłu na dobrze zorganizowanych przeciwników, którzy dodatkowo potrafili co chwilę wyprowadzać groźne kontry. Mocne trio Kacprzak-Pietkiewicz-Tamiła raz po raz zapisywało się do notesu sędziego strzelanymi bramkami. Zapewne FC Czopa wygraliby ten mecz, gdyby nie obsada bramki – golkiper miał częste problemy z obroną dość łatwych strzałów, co pozwoliło Decosquad zdobywać dość proste bramki. Zebrało się ich aż dziesięć, czyli o dwie więcej, niż była w stanie ugrać FC Czopa. Trzy gole i dwie asysty Roberta Nowińskiego z Decosquad, dwa gole i cztery asysty Aleksandra Pietkiewicz oraz pięć goli i asysta Piotra Tamiły z FC Czopa to statystyki, które całej trójce pozwoliły znaleźć swoje miejsce wśród najlepszych zawodników 9. kolejki w 5. Lidze.

Leave a Reply