5. Liga: Od piłkarskich szachów po dwucyfrową demolkę

5. Liga rozpoczęła rozgrywki Ligi Toruńskiej od remisu, co zwiastować mogło, że stworzona została bardzo wyrównana lista drużyn. Kolejne mecze raz potwierdzały tezę, by chwilę później od niej odejść – mieliśmy bowiem do czynienia z aż trzema spotkaniami, w których kwestia trzech oczek rozstrzygana była różnicą jednego gola, ale również dwa mocniejsze występy, zakończone wysokimi zwycięstwami.

Wspomniany remis między Komturią, a Priczi Papriczi pokazał, że obie ekipy mogą w tym sezonie powalczyć o najwyższe laury. Zarówno jedni, jak i drudzy wiedzieli dokładnie, o co chodzi na boisku, starając się popełniać jak najmniej błędów w defensywie. O tym, że skupienie poszło właśnie w tę część piłkarskiego rzemiosła, pokazuje liczba zaledwie czterech goli, jakie padły w tym meczu. Największy wpływ na grę spośród obu ekip miał Olaf Faceluk, który asystował przy obu bramkach swojej drużyny, zgaraniając tytuł MVP spotkania. Znalazł się także w szóstce kolejki wraz z bramkarzem swojej ekipy, Maciejem Kiezikiem, który strzelił gola.

Po pewne i wysokie zwycięstwa sięgnęły ekipy FC Jakubskie i Decosquad. Pierwsi do zera ograli Gentelmenów Grill-Baza (7:0), co może zaskakiwać, patrząc na to, jak dużym doświadczeniem może pochwalić się wielu graczy przegranej drużyny. Specjalne względy zdobył Maciej Marony, którego ofensywne liczby wrzuciły do szóstki kolejki. Decosquad przejechał się z kolei po KS Inflacji, będąc jedyną drużyną, która w pierwszej serii gier zafundowała rywalowi dwucyfrówkę (12:4). Z dwunastu goli drużyny aż połowa padła łupem Michała Nowińskiego, który za swój występ uhonorowany został tytułem MVP kolejki.

Spore emocje przyniosły pozostałe mecze. W każdym z nich o zwycięstwe decydował jeden gol. W pojedynku młodości z jeszcze młodszą młodością górą byli ci bardziej “doświadczeni”. FC Czopa pokonali Akademię Piłkarską Start Toruń, a uwagę zwraca wynik (9:8) i związany z nim fakt, że obie ekipy mocno poszły w ofensywę, niekiedy zapominając o tyłach. Znacznie mniej goli, ale równie dużo emocji przyniosło starcie Neuki z Afrykarium. “Nam strzelać nie kazano”, a zatem mieliśmy piłkarskie szachy i nastawienie na “difens”. W meczu z takim charakterem lepiej poradzili sobie ci, którzy takich spotkań rozegrali już dziesiątki, czyli Neuca, wygrywając 2:1. Emocje gwarantował również mecz Piekło Stolczyk z ZGK One. Jednym i drugim ciężko było sforsować defensywę rywala, a o ten jeden raz więcej udało się to Dawidowi Sobolewskiemu i spółce. Obie ekipy pokazały jednak, że w kolejnym meczach będą wymagającym rywalem dla całej 5-ligowej społeczności. Wspomniane wyrównane starcia mają swoich przedstawicieli w szóstce kolejki – Dawida Sobolewskiego (Piekło Stolczyk) oraz Piotra Tamiłę (FC Czopa).

Leave a Reply